Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

baltazar, ja nie wiem o co Ci chodzi. Myslalam ze chcesz przejsc z psem na barf a Ty teraz o gotowanym :roll: . Zdecyduj sie, bo dla zoladka psa takie mieszanie to nie jest atrakcja...


Chce przejsc na barf , ew barf plus suche ( wzgledy praktyczne np podroz!) ale pies ma biegunke i to z dnia na dzien coraz gorsza!!!
wczoraj normalnie cieklo mu z pupy na spacerze i to co chwila! dlatego chce go ratowac tym ryzem!
nie krzycz na mnie tylko mi powiedz co ja mam zrobic z biegunka psa po surowym! Bo jak tak dalej sie bedzie meczyl to z barfu zrezygnuje calkowicie.

Posted

baltazar napisał(a):
Chce przejsc na barf , ew barf plus suche ( wzgledy praktyczne np podroz!) ale pies ma biegunke i to z dnia na dzien coraz gorsza!!!
wczoraj normalnie cieklo mu z pupy na spacerze i to co chwila! dlatego chce go ratowac tym ryzem!
nie krzycz na mnie tylko mi powiedz co ja mam zrobic z biegunka psa po surowym! Bo jak tak dalej sie bedzie meczyl to z barfu zrezygnuje calkowicie.

Ne krzycze, poprostu nie rozumiem :roll: . Nie wiedzialam, ze jest coraz gorzej ze stolcem, pisalas tylko ze nadal robi rzadko przy czym rano zrobil normalna. Dwa posty wczesniej napisalam Ci zebys poczekala z urozmaicaniem dopoki kupki sie nie poprawia.
W takim razie ja bym nie dawala gotowanego tez tylko wrocila zwyczajnie do karmy i poczekala az stan psa sie poprawi.

Posted

Utaap
moj psinek wczoraj po poludniu na spacerze robil glownie kupki, dzisiaj to samo i to juz sie sa luzne kupki tylko regularne rozwolnienie!! dla tego troche panikuje! Wydaje mi sie, ze nie jest chory bo biega i bawi sie ze mna i innymi psami. tylko co chiwla robi cieknace kupki.
Daltego troche panikuje!
Dzis nie dostal surowego, przetrzymam gopare dni na suchym i zobacyzmy na razwoj sytucji.
Moze faktycznie bed emu wprowadzac barf raz w tygodniu na razie.
dziekuje za rady.

Posted

Czy ktos mi pomoze??
Jka to jest w koncu z tym przestawianiem psa na barf?
wszyscy sie tutaj wyrazaja entuzjastycznie o suorwiznie, czy tylko ja mam takiego pecha, ze moj pies ma problemy po surowym??
Czy jest tu ktos kto zrezygnowal z barfa z takich czy innych powodow??
Na razie zamowilm 15 kg Hill's i nie wiem czy sie odwaze podac jeszcze surowe!.

Posted

Marta: pies jadl glownie suche, raz , dwa razy w tyg gotowane.
Jogurty lubi: daje mu naturalne 125 gram co 2 -3 dni, mleka nie dostaje, kefiiru tez nie probowalam.
Pies generalnie jest niejadkiem, tzn je ale nie za wiele. Dlatego chcialam przejsc na barf, bo widze, ze to mu smakuje.
Wczescnije nie mial tkaich problemow z kupka, tzn mial po friskies, ale dostawal je przez bardszo krotki okres czasu.
Nczytalam sie sporo o barfie, ale nigdzie nie znalazlam takich problemow jakie ma moj pies.
czy to mozliwe, ze sa psy dla ktorych barf jest o prostu nieodpowiedni?
Czy mam za jakis czas znow sprobowac z surowym czy sobie calkiem odpuscic?

Posted

Jak przestawiałam psa na BARF za pierwszym razem, to bez żadnych sensacji, kupa z dnia na dizeń normalna. Przy drugim przestawianiu z Acany na BARFa (ten sam pies), to 2 dni rozwolnienia coraz rzadszego, a potem nagle ok i juz od 4 miesięcy ok, kupa prześliczna. Chyba, że pożre coś na dworze, typu whiskas wyłożony dla bezdomnych kotów, wtedy bywa różnie. Więc ja mam bardzo dobre doświadczenia, nie pomoge radą :shake:

A ostatnia moja papka, z której jestem bardzo dumna ze względu na kacze żołądki, które dopadłam niespodziewanie w sklepie, po 3 zł za kg. WIęc:

kilo żołądków kaczych i 0,5 kg indycza wątróbka

marchew i rzepa biała jako baza warzywna

seler, pietruszka, jabłka, mandarynka, banan jako dodatki warzywne

orzeszki ziemne,orzeszki nerkowca, siemię lniane, olej słonecznikowy, łyżka miodu, pół kubka kefiru (mój pies ma jeść mało wapnia, więc nabiału mało), czosnek, drożdże, suszone morele, wiórki kokosowe jajka ze skorupką


Pewnie coś jeszcze, ale nie pamiętam :)


Moja poprzednia papka to:

wątróbka kurza 0,5 kg + serducho wołowe 1,5 kg

podstawa warzywna - seler naciowy + buraki

marchewka, pietruszka, mango, banan, jabłka, rzodkiewka, orzechy włoskie, liczi całe ze skorupką, papryka

oliwa z oliwek, czosnek, siemię lniane, drożdże, jajka ze skorupką, mak, pestki dyni

przyprawy: zioła prowansalskie, papryka, cynamon, imbir, curry


Więcej ni pamiętam. W każdym razie wszsytko zmielone w maszynce do mięsa zelmer sprzed 20 lat, albo nawet starszej. Rosa wcina w 17 sekund michę średnio. Zapas jednego rodzaju papki mam na 1,5 - 2 tyg.

Wskazówka - płucka się strasznie wrednie mielą. Nie polecam, paprze się strasznie i maszynka zgrzyta. A samych mój pies nie bardzo chce jeść, więc ewentualnie wkrajam do papki w kawałkach, ale kroi się ciężko, suche to jakieś... ;p

Posted

@baltazar
mam pytanie podajesz psiakowi zapewne tez surowe kosi?? Jakie?? Jak psiak je te kosci ?? Ja mam mala sunie,ktora juz calkowicie przestawilam na barf. Mialam rowniez problemy z biegunka a takze z wymiotami. Mimo prawie dwumiesiecznego sledzenia w necie wszystkiego na temat BARF-u mialam wrazenie, ze dobrze sie do tego przygotowalam. Wiedzialam. ze psy moga reagowac biegunka i wymiotami ale widok mojego 3,5 kilowego psa, ktory wymiotowal sluzem i mial silna biegunke wywolal u mnie atak paniki no i zawedrowalam tez tutaj w poszukiwaniu rady :lol: Odstawilam kosci,ktore moj pies lykal lapczywie w calosci, teraz juz nie jest taka dzika .Przez dwa tygodnie podawalam serce cielece lub wolowe na zmiane z wolowina i cielecina (surowe).Rano dostawala dobrze ugotowany ryz z tartym jablkiem wg. psa bleeeee :shake: ale polane krwia bylo juz jak cie moge, zjadala ;) a wieczorem czyste miesko mniammniam.:cool3: Po pewnym czasie ok.tyg.wprowadzilam surowe jarzyny tez wg.suni bleee ale ze zmielona wartobka wciagala :eviltong: Dolegliwosci ustapily ale musze przyznac (moj psiak przez prawie dwa lata byl na suchym i puszkach), ze prawda jest, iz przestawienie psa na barf trwa bardzo dlugo.Mam tu na mysli dolegliwosci zoladkowe, jelitowe, uwalnianie gazow,przykry zapach z pyszczka itp. Wg.ekspertow zwiazane jest to z toksynami zawartymi w chemicznie uzdatnianym zarciu suchym czy puszkowym. Im dluzej pies byl na takim zarciu tym dluzej trwa uwalnianie owych toksyn i reakcja organizmu na nie.
Moj pies barfuje z przeogramna radoscia, chociaz problemy mamy z warzywkami nadal bleee.Ale sa sposoby by ja wykiwac.Je w tej chwili wszystko od drobiu poprzez wolowinke lub dziczyzne (uwaga musi byc badana ;)) Z ostroznosci by sie "odkurzacz" nie udusil, kosci typu kurczakowe byly na poczatku mielone a teraz sa porcjowane, tak by jak je polknie, nie udusila sie przy tym.Ale nauczyla sie juz, je gryzc:multi: Najwiecej o BARF-ie wyczytalam na stronach niemieckich. Podstawa jest,ze jak juz sie calkowicie przejdzie na surowe to nie powinno sie podawac suchego,gdyz ma to zly wplyw na czynnosci trawienne u psa. Surowy pokarm pies wchlania szybciej niz suchy i w innym PH.To tak w ogromnym skrocie.
Jajka podaje sie ze skorupka (zmiksowane) ale bez bialka!!! Bardzo waznym elementem w zywieniu jest podawanie ekstraktow ziolowych, sproszkowanych alg (kelp), olej najlepiej z siemienia lnianego, ostow, ogorecznika a takze tran.Codziennie powinno sie podawac tez wit.C od 50-400 mg w zaleznosci od wielkosci psa lub jej zamiennik np.w postaci ekstraktu dzikej rozy.O jednym trzeba pamietac, ze kupujac tego typu mikroelementy kupujemy je tylko w sklepach dla ludzi!!!! Chodzi tu przede wszystkim o kontrole na zawartosc metali ciezkich. W produkcji zywnosci dla zwierzat nie istnieja prawie zadne normy i kontrole :crazyeye: FAKT!!!
Tak wiec moja rada dawaj dwa do trzech posilkow bardzo lekkostrawnych z gotowanym miesem unikaj suchego pokarmu i pomalu (jeden maly posilek) wprowadzaj surowe mieso narazie bez kosci :p Oczywiscie przestrzegaj norm i ilosci podawanych pokarmow wg. wagi psa :p

Posted

aha i jeszcze jedno zrezygnuj moze na razie z podawania surowych jarzyn.Gotuj jarzynki z mieskiem jako baze rosolowa i do tego ryz (jarzyny i ryz musza byc b.miekkie) gotuj tylko gora na dwa dni, wiem, ze to duzo pracy ale przy tych sensacjach zoladkowych musi byc swieze.No i odpusc narazie jajka :p z surowego tylko czyste miesko w malych porcjach zadnych kosci do czasu kiedy psinka pozbedzie sie biegunki.Potem wszystko wprowadzasz pomalutku obserwujac psa.No to trzymam kciuki.

Posted

dzieki Kobold!
naczytalam sie o barfie na polskich, angielskich i francuskich stronach.
Jestem generalnie wyznawczynia pogladu, ze najlepsze to co naturalne.

Chcialam psa przestawic delikanie na barf: jeden posilek to kurze skrzydelko(max dwa skrzydelka). trzymalam psu to skrzydla w rece: on je miazdzyl zebami, specjalnie pilowalam, zeby je dobrze polamal: kiedy juz zostal z niego flak i nie bylo czuc kawalkow kosci w miesie pozwalam mu je poszarpac na kawalki i polknac.
Surowe zoltko, jajka na miekko, jogurt jadl tez wczesniej i obywalo sie bez sensacji.
Dostawal tez czasem amrchewke z lodowki do pochrupania. chrual ja ale polowe zostawial dookola.
Chyab z przechodzneim na Barf poczekam do urlopu , zeby miec psa pod obserwacja non stop.
Na razie sie boje. Zostane przy suchym, ew suchym i gotowanym. Trudno.

Posted

baltazar, wg mnie chcialas wszystko za szybko ;) .
Oczywiscie moze byc tak, ze akurat jakiemus psu barf nie bedzie sluzyl, ale generalnie zawsze spotykalam sie z opiniami ze jesli pies jest zdrowy i wszystko funkcjonuje jak trzeba to z przejsciem na barf nie ma problemu. Psy chore z reguly potrzebuja wiecej czasu na dostosowanie sie, no i towarzyszy temu wiecej 'dodatkowych efektow'.
Jak Gajke przestawialam w wieku 5(lub 6) miesiecy i nie trwalo to dluzej niz tydzien, bez zadnych biegunek, rozwolnien, przykrego zapachu z pyska. Przez pierwsze dwa dni (czesciowy barf) kupa byla bardzo twarda ale moj pies nie mial problemu z wyproznieniem - robila jak normalnie tylko 'produkt' byl twardszy niz zwykle. Pod koniec tygodnia juz kupa typowo barfowa - dosc twarda, ale nie tak twarda jak przez pierwsze 2 dni. Tyle. Pies poza tym zachowywal sie normalnie. Acha, przestawialam z Acany, ktora jako karma sucha bardzo mi sie podobala (skladniki, bez koloryzantow, sztucznych smakow i zapachow), zupelnie inaczej niz np.Royale Canin (jadla przed Acaną) ktory barwil mi rece jak nakladalam do miski :crazyeye: .
No i to co juz bylo powiedziane - kazdy pies reaguje indywidualnie. Poczekaj az wszystko wroci do normy i wtedy sprobuj jeszcze raz, zaczynajac od samego miesa ewentualnie mielonego miesa z koscia(np.mielone korpusy, skrzydelka). Bedzie dobrze ;)

A jak on dalej z kupka - nadal wodnista?

Posted

[quote name='UTAAP']baltazar, wg mnie chcialas wszystko za szybko ;) .
byc moze, ale czy podawanie raz dziennie surowizny to szybko???
Nie mailam odwagi po prostu przejsc od razu na 100% surowego i chyba sie nie odwaze.
Moze zastosuje metode Kobolda: czyli surowe plu gotowane...
musze jeszcze raz przemyslec sprawe.
Kupki nadal wodniste :angryy: . Apetyt na suche w normie: tznabsolutnie nie zjada dziennej przewidzianej porcji.

Posted

Tak jak pisalam wczesniej, im dluzej pies byl na suchym czy puszkowym zarciu tym dluzej trwa proces tzw. oczyszczania. U szczeniaczkow, ktore nie dlugo jadly karme jest on bardzo krotki a nawet go nie ma.Ale jak zwykle mamy tu do czynienia z zywym organizmem i tak jak u ludzi nic nie jest jednakowe. Moge sobie wyobrazic, jak bardzo to przezywasz,ze twoj pupil ma takie sensacje, tym bardziej,ze z tego co pamietam to 4-miesieczny szczeniaczek :loveu: Masz racje wroc do tego co nie powodowalo takiego roztroju. Potem pomalu odstawiaj suchy pokarm i przechodz na calkowice gotowane np.ryby, mieso,ktore moze byc pol twarde do tego warzywa+ ryz, ziemniaki lub makaron, wszystko b.miekko ugotowane i najlepiej zmiksowane (oczywiscie nie mieso ;)). Pomalu wkraczaj z surowym miesem ale kosci szczegolnie drobiowych unikaj. Do obgryzania daj psu gicz cieleca z chrzastkami. Oczywiscie jak mina sensacje zoladkowe ;) Pamietaj najpierw wykluczasz suchy pokarm ew.puszki pozostajesz na gotowanym a potem stopniowo wkraczasz do gotowanego z surowym.Kosci u niektorych psow powoduja biegunki a u niektorych zatwardzenia i badz tu madrym :eviltong: A co do podawania takich przypraw jak curry czy imbir to bylabym bardzo ostrozna z uwagi na podraznienia (takze i u czlowieka) blony jelitowej. Czosnek podajemy tez z umiarem max.1x tyg.i obserwujemy psa czy nie ma po nim sensacji. Dla niektorych psow a takze ludzi jest on czynnikiem alergicznym :crazyeye: Rodzynki i winogrona to absolutne TABU !!! Jak podaja Instytuty Weterynarii: Amerikanische Animal Poisons Control Center i Britische Institut Veterinary Poisons nawet male ilosci moga spowodowac zejscie smiertelne psa wyniku trwalego i calkowitego uszkodzenia nerek. Dawka jaka musi zjesc pies niestety nie jest znana ale przyjmuje sie ze 11 g na kilogram ciala powoduje zatrucie.I jak to zwykle w zyciu bywa, nie u wszystkich psow dawka ta sie sprawdza.To samo jest z czekolada .Zawarta w niej substancja toksyczna Theobromin (znajdujaca sie w ziarnach kakaowych i ich skorupce) jest dla psa trujaca. Smiertelna dawka to 100-200 mg na kilogram wagi psa :-(
Oto zawilosci zycia :roll:

Posted

Baltazar, może tylko kurczak albo tylko indyk? koło mnie jest jagnięcina dla psów za 5zł kg , taka zmielona - to by było najlepiej, możliwe, że jakiś składnik mu nie pasuje, tylko trzeba dojść co ;)

Posted

halo halo:) czy kosci wieprzowe rurkowe ogromniaste sa dobre?bo moje jadly zawsze cielece i wolowe... a w tesco maja tanie wieprzowe rurkowe i schabowe.. takie jakies zebra czy kregoslupy... a cielecych malo i drogich.. wiec czy wieprzowe mozna psom podawac??

Posted

la_pegaza masz racje ja sklaniam sie ku temu, ze psiakowi zaszkodzily kosci drobiowe w formie lapek, skrzydelek, grzbietow itp. Tak jak mowilam zoladek musi sie uspokoic bo psina moze byc juz odwodnona.Najlepiej teraz nie eksperymentowac :shake:
@marmara_19
wroc pare postow do tylu (str.101) to przeczytasz tam na temat miesa swinskiego.Ja nie podalabym nigdy !!!!!!

Posted

marmara_19 napisał(a):
halo halo:) czy kosci wieprzowe rurkowe ogromniaste sa dobre?bo moje jadly zawsze cielece i wolowe... a w tesco maja tanie wieprzowe rurkowe i schabowe.. takie jakies zebra czy kregoslupy... a cielecych malo i drogich.. wiec czy wieprzowe mozna psom podawac??


Zależy, czy się przejmujesz chorobą Aujeszkyego, czy nie. W różnych miejscach różnie piszą na jej temat. Na pewno Polska nie jest pod tym względem krajem 100% bezpiecznym.

Posted

[quote name='baltazar'][quote name='UTAAP']baltazar, wg mnie chcialas wszystko za szybko ;) .
byc moze, ale czy podawanie raz dziennie surowizny to szybko???
Nie mailam odwagi po prostu przejsc od razu na 100% surowego i chyba sie nie odwaze.
Moze zastosuje metode Kobolda: czyli surowe plu gotowane...
musze jeszcze raz przemyslec sprawe.
Kupki nadal wodniste :angryy: . Apetyt na suche w normie: tznabsolutnie nie zjada dziennej przewidzianej porcji.

Nie, nie chodzilo mi o to zeby przejsc od razy na 100%towy barf. Chodzilo mi o to ze zaczelas podawac surowe, pies mial luzne kupki i w tym momencie powinnas zostac przy tej ilosci barfu iczekac az kupki sie unormuja. Z tego co pisalas wynika, ze nie czekalas tylko podawalas jeszcze inne rzeczy jak marchewke czy jajko - przypuszczam ze dlatego kupki sie pogorszyly, zoladek nie mial czasu na przystosowanie sie do zmiany jaka bylo juz samo podanie skrzydelek.

Prawde mowiac pierwsze slysze o przechodzeniu na barf przez gotowane. Troche to dla mnie dziwne i chyba zoladek jest wtedy poddany dluzej trwajcym rewelacjom w postaci ciaglej zmiany jedzenia, no bo z suchego najpierw na gotowane a pozniej z tego na surowe....Nie bede wiecej nic na ten temat pisac ani doradzac czy mozna czy nie mozna, bo nie wiem, dla mnie jak pisalam to dziwne.

Wg mnie wystarczy do suchego dodawac po trochu mielone mieso/mieso z koscia - wylacznie, bez warzyw, owocow czy innych dodatkow. Uwazam ze najlepiej nadaja sie do tego kosci drobiowe wlasnie bo sa miekkie i nie ma problemu z ich mieleniem. Jesli po tej zmianie jest wszystko ok przez jakis czas to wtedy dodajemy cos nowego - jedna rzecz - znow czekamy i jak wszystko w porzadku to znow cos dodajemy itd. Taka zmiana moze zajac tydzien, dwa, miesiac, 2miesiace... zaleznie od wrazliwosci konkretnego psa. Gdy pies juz nie ma problemu z mielonym to jako cale kosci drobiowe tez wydaja mie sie najlepsze z tego samego powodu co wczesniej - miekkie. Pies zjada i mieso i kosci - tak jak w barfie powinny byc zjadane oba te skladniki, nie tylko mieso. Mowie tutaj o poczatkach barfowania gdy pies jeszcze cwiczy szczeki w gryzieniu twardych kosci, po pozniej bedzie sobie tez lepiej radzij z bardziej twardymi np.wolowymi i te tez bedzie jadl. Wracajac do drobiowych, jesli jest obawa ze pies ich nie pogryzie, mozna je zmiazdzyc, np skrzydelka mlotkiem, kosci miazdzone na bardzo drobniutkie kawalki - takie skrzydelko mozn juz podac bez obaw. Mi ten sposob nie przyszedl do glowy(szkoda bo chetnie bym skorzystala) wiec podaje go tutaj za moja znajoma ktora przestawiala swoje szczeniaki na barf. Przy wieczornym jedzeniu miazdzyla na desce mlotkiem skrzydelka, bardzo mocno. Kosci byly w drobnych kawalkach, wiec szczeniaki nie musialy duzo gryzc tylko rozrywac skore i mieso, ale to juz bylo przyzwyczajanie psow i ich zoladka do takiego pokarmu. Z tego co wiem warzywa dostaly dopiero jak byly juz w stanie same jesc niemiazdzone skrzydelka bez problemow zolodkowych.

Jeszcze jedno. Ja zawsze slyszalam od barfowcow i pozniej tez zaobserowalam u swojej Gajki ze kosci zatwardzaja a warzywa rozwalniaja. Jesli kosci rozwalniaja to wg najprawdopodobniej nie jest kwetsia samych kosci tylko ich...jakosci (moze nieswieze, wiele razy zamrazane/rozmrazane, zle przechowywane) - trzeba sie zaopatrywac w zaufanych zrodlach.

Posted

[quote name='UTAAP'][quote name='baltazar']

Nie, nie chodzilo mi o to zeby przejsc od razy na 100%towy barf. Chodzilo mi o to ze zaczelas podawac surowe, pies mial luzne kupki i w tym momencie powinnas zostac przy tej ilosci barfu iczekac az kupki sie unormuja. Z tego co pisalas wynika, ze nie czekalas tylko podawalas jeszcze inne rzeczy jak marchewke czy jajko - przypuszczam ze dlatego kupki sie pogorszyly, zoladek nie mial czasu na przystosowanie sie do zmiany jaka bylo juz samo podanie skrzydelek.

Podalam mu jajko , bo wczesniej tez dostawal ok 2 na tydzien ( zoltka) wmieszane w sucha karme i nic mu po tym nie bylo.
Marchewke tez jadal: ugotowana albo starta na tarce zmieszana z suchym. Ale moze faktycznie w polaczeniu ze skrzydelkami mu zaszkodzilo.:cry:
Kupki nadal rzadkie i pokilka na spacerze, apetyt umiarkowany:cool3: , ale pis bawi sie i ma "normalna" czyli duza ilosc energii.
I badz tu czlowieku madry!
Dziekuje wszystkim za zainteresowanie.

Posted

Baltazar - mam dwie bliźniaczki i kazda reaguje inaczej na surowe żarło. Jedna sie trzęsie do surowego miesa tak, jakby ja całe zycie głodzili. Druga predzej umrze niz dotknie surowizny. Zawsze tak było mimo,ze miały trzy miesiące jak je przywiozłam i od poczatku przyzwyczajane były do pozywienia różnego rodzaju. Dostawały obgotowane cielęce kości, ale gdy dorosły, jedna dostawała zatwardzenia (ta która nie lubi surowego) więc jej kości skasowałam z jadlospisu. Patrzy z wyraźnym wstrętem gdy jej siostra co kilka dni męczy surowego gnata i daję jej wtedy swińskie ucho albo suchy chleb, zeby tez miała co mamlać. Jedna przychodzi po deser w postaci gotowanej marchewki - druga zeżre warzywa wyłącznie rozpaćkane z miesem. Jedna lubi ser i potrzebuje jeszcze dodatkowo wapno- druga jest w swietnej formie bez nabiału i suplementów.....itd Jak próbowalam podawac surowe warzywa to obie patrzyły na mnie jak na debila...Mogłabym podawac kazdego dnia mięso coraz krócej gotowane, potem tylko sparzone i nauczyłabym suke jeśc surowe mieso ale po co? One mi po prostu wytłumaczyły co dla nich jest odpowiednie ;).
Baltazara powoli przyzwyczaisz tylko pomyśl,czy na pewno chcesz wyłącznie barfa. Bedziesz miała mozliwośc podawac mu takie jedzenie podczas wakacji,weekendów poza domem?
Burki dostaja gotowane jedzenie + czasem surowe mieso i kości dla smakoszki. Sucha pasza jest na wyjazdy i sytuacje awaryjne. Poniewaz rzadko ja dostają, jedza chetnie.

UTAAP - mnie sie wydaje logiczne przejście na barfa przez gotowane. To bardzo łagodny sposób i oszczędza psu sporo sensacji żołądkowych. Jest dużo miejsca na manewry i kombinacje: stopniowe wycofywanie weglowodanów,dodawanie do gotowanego surowych warzyw, mięs, kości -najpierw zmielonych ,potem w kawałkach,mozna dodawac półsurowe itd..
Szczeniak ma jeszcze niewykształcone wszystko jak trzeba - trzustka jeszcze nie produkuje wystarczającej ilości enzymów,kwasy zołądkowe jeszcze nie takie jak u dorosłego... Przeskok z chemicznego do surowego to szok dla psiaka, moze z gotowanym "po drodze" to nie jest taki zły pomysł?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...