betty_labrador Posted September 15, 2012 Posted September 15, 2012 ja nastepnym razem na przepiórki sie zgłosze jak wrócę :) wiecie ze niektore rośliny mogą działać przeciwobaczycowo? Np Bylica pospolita(Atemisa vulgaris) :) może to byłoby lepsze od chemii? Quote
evel Posted September 15, 2012 Posted September 15, 2012 [quote name='zaginiona sara']Gdzie ją znalazłaś? Moje suki mają za mało urozmaicone jedzenie ostatnio. [/QUOTE] Na półce z drobiem porcjowanym w tacki/woreczki - są kurczaki, kaczka, gęś, wieprzowina, kości cielęce (ale gołe gnaty, więc sobie odpuściłam). Ale to było w piątek rano, więc pewnie po południu już takich rarytasów nie ma ;) Przeciwrobalowo podobno działa dynia :) Quote
betty_labrador Posted September 15, 2012 Posted September 15, 2012 [quote name='evel']Na półce z drobiem porcjowanym w tacki/woreczki - są kurczaki, kaczka, gęś, wieprzowina, kości cielęce (ale gołe gnaty, więc sobie odpuściłam). Ale to było w piątek rano, więc pewnie po południu już takich rarytasów nie ma ;) Przeciwrobalowo podobno działa dynia :)[/QUOTE] wszystko rano wykupują :evil_lol: ale pestki, czy owoc? Quote
evel Posted September 15, 2012 Posted September 15, 2012 Pestki, najlepiej świeżo łuskane z taką zieloną "otoczką", zmielone. Aczkolwiek chyba muszę poszukać źródeł tych informacji jeszcze ;) Quote
Tascha Posted September 15, 2012 Posted September 15, 2012 Pestki dyni i czosnek tez- tylko ile trzeba tego zjeśc coby robaczki dobrowolnie opuściły swój "domek ":eviltong: bo otruc to sie tym nie otruja :eviltong: trzeba by chyba pare dni jeśc tylko te pestki, zagryzac czosneczkiem i moze jeszcze flaszeczka procentowa zalewac hi hi to robaczki moze i by sie namysliły coby zygzaczkiem wypełznąc sobie i nie wrócic :eviltong: a propos kocich bobków - chyba jest w nich cos specjalnego, bo wiele psów je wcina, wykazujac sie przy wyszukiwaniu wyjatkowa zręcznościa, węchem i sprytem, tudziez czasami zdolnościami telepatycznymi:evil_lol: Quote
zaginiona sara Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 [quote name='evel']Na półce z drobiem porcjowanym w tacki/woreczki - są kurczaki, kaczka, gęś, wieprzowina, kości cielęce (ale gołe gnaty, więc sobie odpuściłam). Ale to było w piątek rano, więc pewnie po południu już takich rarytasów nie ma ;) Przeciwrobalowo podobno działa dynia :)[/QUOTE] Byłam wczoraj i wątróbkę z indyka kupiłam, jak nie zjedzą to wiejskie dostaną i niech się najadają. Moje rozpieszczone. Czarna winogron swój jadła :) witaminki, a jak sałatka z brokuła, kalafiora, jajka i kukurydzy i jarzynowa szły! Normalnie aż miło. Będę szukać gęsiny, może ich delikatne podniebienia nie odczują bólu przy gryzieniu ;) magnatki jedne. Quote
hecia13 Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 (edited) [quote name='zaginiona sara']Byłam wczoraj i wątróbkę z indyka kupiłam, jak nie zjedzą to wiejskie dostaną i niech się najadają. Moje rozpieszczone. Czarna winogron swój jadła :) witaminki, a jak sałatka z brokuła, kalafiora, jajka i kukurydzy i jarzynowa szły! Normalnie aż miło. Będę szukać gęsiny, może ich delikatne podniebienia nie odczują bólu przy gryzieniu ;) magnatki jedne. [FONT=arial]Produkty wyjątkowo zle przez psy tolerowane bądz wręcz zabronione to: [/FONT] WINOGRONA I RODZYNKI [FONT=arial]Mogą spowodować u psa smiertelne uszkodzenie nerek.[/FONT] [FONT=arial]Dawki śmiertelne to:2 winogrona/1 kg masy ciała psa[/FONT] [FONT=arial] 6 rodzynek/1 kg masy ciała psa[/FONT] [FONT=arial]Wyobrazmy więc sobie co może się stać gdy 10 kg jamnik dorwie się do paczki z rodzynkami,które pańcia trzyma w najniższej szafce kuchennej[/FONT][FONT=arial].[/FONT] [FONT=arial]Objawy pojawiają się średnio po 12 godzinach.Są to:[/FONT] [FONT=arial]-wymioty[/FONT] [FONT=arial]-biegunka[/FONT] [FONT=arial]-otępienie[/FONT] [FONT=arial]-odwodnienie[/FONT] [FONT=arial]-częstomocz[/FONT] [FONT=arial]Jeśli dojdzie do uszkodzenia nerek to pies ma marne szanse na przeżycie. [/FONT] za http://www.wielkiezarcie.com/article48859.html Oczywiście niektóre pozycje na tej liście są za bardzo demonizowane (wieprzowina i kości drobiowe) ale większość jest niestety prawdą. Przed winogronami ostrzegał mnie kiedyś wet (dziwak, bo wielki zwolennik Barfu). Powiedział, że jedno-dwa winogronka raz na jakiś czas - OK, ale więcej nie powinny psy dostawać. Edited September 16, 2012 by hecia13 Quote
ajeczka Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 Winogrona i rodzynki nie są psom zalecane. Mój rudy wyszuka je wszędzie i zeżre. Trudno, jadł i żyje. Staram się mu nie dawać, ale czasem gdzieś coś się rozsypie. Quote
hecia13 Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 [quote name='ajeczka']Winogrona i rodzynki nie są psom zalecane. Mój rudy wyszuka je wszędzie i zeżre. Trudno, jadł i żyje. Staram się mu nie dawać, ale czasem gdzieś coś się rozsypie.[/QUOTE] Dokładnie to samo u mnie... Nie daję, ale jak znajdzie i zeżre to już trudno. Maryśka [*] ukradła kiedyś kubeczek po kremie czekoladowym i wylizała do czysta i też przeżyła, ale... ja tez wolę nie dawać :) Quote
filodendron Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 [quote name='evel'] Przeciwrobalowo podobno działa dynia :)[/QUOTE] Zgadza się - właśnie nasiona. Nie "wypędzają" robaków tylko działają porażająco na ich układ nerwowy - to działanie kukurbicyny. Ona nie wchłania się z przewodu pokarmowego człowieka, więc nie jest szkodliwa - dla człowieka. Nie wiem, jak u psów. I jeszcze czarne jagody - na czczo. Quote
Bonsai Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 A ja będę miała dostęp do żołądków wołowych nieoczyszczonych, z treścią - już kiedyś moje psiaki dostały te żołądki i były meeeeeega zachwycone. Hodowla sprawdzona, mięso badane, trafia potem normalnie do sklepów. Cenę poznam do jutra, bo to koleżanka organizuje, ale na pewno nie więcej niż 5 zł/kg. Czy są chętni w Warszawie? Odbiór w przyszłą niedzielę. Jeśli chodzi o ilości, to dowiedziałabym sie we wtorek - nie wiem ile krów ubiją. Quote
Kajusza Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 ale ja wam (tj. Warszawiakom) zazdroszę tych zakupów ... żwacze, przepiórki .... ehhh czemu ja na końcu świata mieszkam :-( Quote
Bonsai Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 Poszukaj w swoich okolicach. :) To kwestia podzwonienia, popytania się. :) Ja za chwilkę jadę przejechać się do fermy strusi, może tam cos ugram jeszcze :) Quote
motyleqq Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 Etna nie chce przepiórek, pierwszą zjadła w połowie, drugą tylko polizała. mam jeszcze dwie zamrożone, oddam za friko tylko trzeba sobie podjechać na Wilanowską lub Ratusz Arsenał ;) zamrożone są w jednej siatce, więc do wzięcia tylko razem w związku z tym wczoraj Etna zjadła tylko kostkę twarogu. dziś dzień warzywny i odmówiła śniadania ;) teraz dodałam jej do warzyw pokrojoną pierś z kurczaka i już warzywka tak nie gryzą w zęby :evil_lol: Quote
Kajusza Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 [quote name='Bonsai']Poszukaj w swoich okolicach. :) To kwestia podzwonienia, popytania się. :) Ja za chwilkę jadę przejechać się do fermy strusi, może tam cos ugram jeszcze :)[/QUOTE] szukałam, zadzwoniłam do kolku ubojni i nic nie załatwiłam a jeszcze w jednym zakładzie jak usłyszeli, że dla psa szukam to się rozłączyli! Quote
Bonsai Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 [quote name='motyleqq']tak, nic to nie dało[/QUOTE] Hmm... No Piegus zjadł pierwszą niepewnie, a potem już nie mógł wytrzymać. :) Za to Buddy nie chciał jeść, ale on nie je nic, co wydaje mi się za duże... :/ [quote name='Kajusza']szukałam, zadzwoniłam do kolku ubojni i nic nie załatwiłam a jeszcze w jednym zakładzie jak usłyszeli, że dla psa szukam to się rozłączyli![/QUOTE] Haha, no jak ja się dodzwaniam, to też mówią bardzo często "strasznie dziwne zamówienie". Więc już mam sposób: najpierw zadaję "normalne" pytania: jaka cena, czy przy większych ilościach byłyby zniżki, czy mięso jest badane etc., gdy już wiem wszystko, co mnie interesuje z normalnych rzeczy, mówię: "a teraz mam kilka nietypowych pytań..." :razz: Quote
Sukóru Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 A mi facet odmówił sprzedania nutrii jak usłyszał, że dla psa, a jego hodowla jest w miarę blisko nas:placz: Może spróbuję zadzwonić z innego numeru i dam do telefonu kogoś innego i wtedy ani słowa o psie;) Quote
motyleqq Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 ja tego nie rozumiem. co tym ludziom robi za różnicę, w czyjej paszczy znajdzie się mięso od nich? Quote
filodendron Posted September 17, 2012 Posted September 17, 2012 [quote name='motyleqq']ja tego nie rozumiem. co tym ludziom robi za różnicę, w czyjej paszczy znajdzie się mięso od nich?[/QUOTE] Może się boją, że po sąsiedzku będą mieli agresywną bestię skarmianą surowym mięchem ;) Quote
panbazyl Posted September 17, 2012 Posted September 17, 2012 [quote name='hecia13']Dokładnie to samo u mnie... Nie daję, ale jak znajdzie i zeżre to już trudno. Maryśka [*] ukradła kiedyś kubeczek po kremie czekoladowym i wylizała do czysta i też przeżyła, ale... ja tez wolę nie dawać :)[/QUOTE] słuchajcie, panikować z tymi winogronami i czekoladą nie ma sensu. Tylko jakiś procent populacji psów jest uczulonych na to coś z winogron. Moje raczej nie (przynajmniej tu mi sie trafiło, bo sukę miałam co miała 3x do roku cieczkę...), bo żrą winogrona z krzaków - a w tym roku pięknie obrodziły. A czekolada - jak z ludźmi - jak normalny człowiek nażre się czekolady to też ma problemy.... No może nie tak śmiercionośne jak straszą nas u psów, ale na pewno z kibelkiem się przez jakiś czas przyjaźni ;) (pers co to go miałam chronicznie żarł czekoladę całe swoje kocie życie a z tego świata zszedł bynajmniej nie po czekoladzie) Quote
panbazyl Posted September 17, 2012 Posted September 17, 2012 [quote name='betty_labrador'] wiecie ze niektore rośliny mogą działać przeciwobaczycowo? Np Bylica pospolita(Atemisa vulgaris) :) może to byłoby lepsze od chemii?[/QUOTE] popatrz co ma od robali firma która sponsoruje dogo - dokładnie poczytaj skład tych pastylek, potem zobacz cenę a potem szybko na łąkę i zbieraj za friko to co dostępne u nas bez płacenia, tyle, ze wysuszyć musisz, pokruszyć i podać. Quote
betty_labrador Posted September 17, 2012 Posted September 17, 2012 Ja na te żołądki chetna ale w październiku :D [quote name='panbazyl']popatrz co ma od robali firma która sponsoruje dogo - dokładnie poczytaj skład tych pastylek, potem zobacz cenę a potem szybko na łąkę i zbieraj za friko to co dostępne u nas bez płacenia, tyle, ze wysuszyć musisz, pokruszyć i podać.[/QUOTE] no chyba masz racje. Mam juz ksiażke o roślinach leczniczych, i ich właściwosciach(wiec chodze po lesie, łąkach zrywam i patrze co to :D ). Sa tez wymienione te na robale. Dzis bylam na wykladzie o jelitach, o złogach jelitowych. A na koniec babka przedstawiła preparaty do odrobaczania ludzi- zestawow za 200zł. Wszystko ziołowe. Mowila ze 95% spoleczenstwa jest zarobaczonych.. heh. Sklad jednego preparatu zdazylam przeczytac, ale 3 ziolka zapamietalam Piołun, wrotycz, bylica pospolita. Quote
filodendron Posted September 17, 2012 Posted September 17, 2012 Tylko z tymi ziółkami to trzeba ostrożnie. Nie wszystko to, co dobre dla ludzi, dobre jest i dla psów. Mało jest literatury dot. zastosowania ziół u zwierząt - jeśli chodzi o zwierzaki roślinożerne, pasące się, to jeszcze jeszcze, ale drapieżnik/kot/pies to trochę inna bajka. Inaczej reagują na olejki eteryczne zawarte w niektórych ziołach. Taki np. wspomniany wrotycz stosowany wewnętrznie to w zasadzie trucizna (zależy od dawki) - niestety jest toksyczny nie tylko dla pasożytów, dla ich nosiciela w pewnym stopniu także. Kiedyś używano go do wywoływania poronień. Zawiera tujon - tak jak i piołun - kiedyś robiono z tego absynt - ten wiecie, "zielona wróżka" i te rzeczy ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.