evel Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 No moja niestety zżera wszystko jak leci, a później zwraca, więc przy większych kościach ją muszę pilnować i zabierać w razie czego. A jak nie zdążę to przepycham siemieniem :P Kości cielęce w tesco widziałam, ale stwierdziłam, że chyba oszaleli - gołe gnaty, zero mięsa czy ścięgien czy czegoś takiego i 9 czy 10zł/kg ;) To ja zostaję przy korpusach indyczych (3zł/kg), szyjach (ostatnio w realu na promocji 5zł/kg), korpusach kurzych (1,9zł/kg na targu) i kaczych (6zł/kg w marketach) ;) Quote
anorektyczna.nerka Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 Cielęcina w ogóle jest droga, więc kości też ;D Ja swojemu staram się nie dawać własnie takich gnatów, bo później jest płacz na spacerze. Quote
panbazyl Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 a u mnie dorosłe psy jedzą ładnie, chyba że upał to nie jedzą, ale maluch - no takiego szczocha to ja nie miałam nigdy - on WCALE nie rzuca się na jedzenie, zje - owszem, ale najpierw musi popatrzeć co dookoła jest, co u innych psów w miskach, bo on je etapami, na raty, powoli i spokojnie. No co za pies... (niedługo mu stuknie 3 miesiące!) a ja jutro robię rundę po sklepach w poszukiwaniu fajnych smaków :) Bo poniedziałek na mięsne zakupy kiepski. Tu dobra jeszcze środa - bo na wsi (tzn w "mieście" ) jarmark jest i przyjeżdżają również mięsne budy a w sklepach w ten dzień "promocje" i trochę taniej można coś znaleźć. Quote
hecia13 Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 A ja mam teraz ok. 10 tygodniowego szczylka - idealna kandydatka do barfa -pakuje szyjki, kostki mostkowe małe, szyjki indycze aż jej się uszy trzęsą. Biały serek, skorupki jajek, żwacze suszone - wszystko jest dobre. A sucha karma - coraz mniej zainteresowania (dostaje rano na śniadanie karmę dla szczeniorów, najczęściej kończy się pożarciem tego przez kota) :) Quote
panbazyl Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 bo małe to lubią gryźć :) mój prawie 3 miesięczny też woli kawałek szkieletu z kury niż suchy bobek :) Quote
Tascha Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Tiaaa....nie ma to ja surowizna...ja od pewnego czasu odchudzam suki basenji -przytyły po dzieciach ja kluchy, i teraz wygladaja jak afrykańskie prosiaczki odchudzanie niestety idzie marnie- albo szanowny małzonek dokarmia je pod stołem / bo pewnie jak wsadzaja mu geby do talerza to na pewno ich odpowiednio nie nakarmiłam/, albo... włamuja sie na kurzy wybieg...wczoraj nie było nas pare godzin, wlazły na wybieg /ogrodzony,zamkniety itd/ zamordowały kure i koguta, koguta zezarły, kury juz nie dały rady.... nadmienic nalezy, iz posiadam liliputki-fruwajace-więc nie tak łatwo je złapac, ale niestety mam ich coraz mniej-wiadomo za czyja sprawa... Quote
panbazyl Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 tiaaa... ja tez odchudzam Piranię.... I idzie mi to do tyłu. Mam wrażenie, ze ona ma puchline głodową - z resztą - zobaczysz ją niedługo. Jeść dostaje tyle co szczyl 3 miesięczny a wygląda jak 2 labradory - łatwiej ją przeskoczyć niż obejść. Mam wrażenie, że podjada innym psom no i się dożywia "na mieście" tylko nie wiem już jak - bo nie ucieka, czyli nie chodzi na "ludzi" dojadać, kury też łapała - Tascha liliputki od Ciebie przeprowadziły mi się same do sąsiadki z powodu moich psów właśnie.... no porażka z tym odchudzaniem Piranii... Chłopaki nie są grubi, może Bazyl ciut ciut, ale jak go odchudzę troszkę, to od razu żebra na wierzchu są.... Mały szczyl woli zamiast jeść łazić w czasie jedzenia od miski do miski pozostałych psów - tylko tam zagląda i nic więcej. Psy nie reagują na niego wcale, ale maluch pewnie ich wkurza, bo zachowuje się jak kot - łapą przyciąga sobie michy doroslych psów - zabiera im michy spod nosa. a przed chwilą na jarmarku kupilam futrzakom 5 kg kości karkowych i ogonów - mniam :) Quote
Tascha Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 U mnie z tym odchudzaniem cos podobnie- basenji na odchudzaniu dostaja porcje pinczera na "nie odchudzaniu"- na razie od zimy skutek maaarny... a maluchy afrykańskie do jedzonka nie trzeba namaiwac hi hi- nie mało z rak wyrywaja swoje porcje,albo miskę- i wcianja jednakowo ładnie i barf i suche :) ps w niedziele będe po Ciebie ok 6:30, z chałupy w kazdym razie mam w planie wyruszyc o 5ej /musze jeszcze zatankowac i podrzucic Blusia do siostry/ auto juz zarejestrowałam,dzisiaj mam odebrac bo tapicerke mi piorą jeszcze Quote
panbazyl Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 ja wstaję ostatnio o 5 rano....(coś mi sie pokręciło w zegarze biologicznym - nie poznaję sama siebie). Nie pierz tapicerki!!! Po wystawie lepiej ;) sama też się odchudzić muszę, bo przypominam labradora z osiedlowych opowieści.... Quote
Tascha Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 no to faktycznie cos ten Twój zegar biolog zwariował...ja sie budze normalnie kolo 7,a zimą 8 kłade sie raczej póxno, bo koło 11-12 w nocy, czasem koło 10ej.. tapicerke zaczeli mi prac sami, to juz trudno-oby tylko wyschła dobrze, bo wilgoć w powietrzu /u nas leje/, wiec nawet jak okna zostawie pootwierane to hmmm... najwyzej pojedziemy z kocami pod siedzeniem :D namiot zabierasz oczywiscie ? Quote
panbazyl Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 biorę namiot :) U mnie też pada, to z Balkanów ten deszcz. Może jakies barfowe spotkanie zrobimy na wystawie? (żeby było w temacie wątku ;) ) Quote
gryf80 Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 evel-na którym targu kupujesz korpusy kurze za 1,9zł? Quote
Tascha Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 hi hi- to co-korpusiki zabrac czy kuraka zywego ?:D a propos cen- wczoraj kupiłam korpusy po 1,59zł/kg- zabrałam wszystkie co były /ok 10 kg juz tylko było/ ale pani była taka zdziwiona,ze oczy nie mało jej wyskoczyły z orbit hi hi- chyba psiarze jeszcze nie namierzyli tego sklepu, pewnie pomyslał,ze sama to zjem :D Quote
evel Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 [quote name='gryf80']evel-na którym targu kupujesz korpusy kurze za 1,9zł?[/QUOTE] Na targu przy Al. Tysiąclecia, między Bazarem a Novą. Między ciuchami a wieńcami pogrzebowymi jest jedzenie :evil_lol: Quote
gryf80 Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 :lol:,ale to zabrzmialo.ok.dzięki juz wiem gdzie kurde taschsza gdzie takie promocje daja jeszcze? Quote
Tascha Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 W Chełmie -ale to chyba przypadek...ostatnio za przystepna cene uwaza sie u nas 2 zł/kg...... Quote
anorektyczna.nerka Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Tascha mówisz o korpusach kurzych bez skrzydeł czy indyczych? Quote
betty_labrador Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Tosca zjadła właśnie korpus z idyka(nie pierwszy raz oczywiscie), i jakas taka smutna mi sie wydaje. Tez tak czasem macie z psami po jakims jedzeniu? bo na spacerze byla szczesliwa. Quote
gryf80 Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 betty może jakas kostka jej zalega na żołądku,bo żle pogryzła-trawy by pojadła pewnie(mój kolega po fachu mówi na to"że psa muli")to by ją oddała tascha-dzięki ale daleko-jaw leclercu kupuje po 2,49 a w tesco bardziej obrane takie same szyjki z kawałkiem żeber o 1 zł droższe Quote
Tascha Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 o korpusach kurzych bez skrzydełek indyczych moje nie za bardzo jedza - ja mam pinczery miniatury i baski, dla nich za duzo twardego w indyczych i duzo zostawiały, wiec juz im nie kupuje, najwyzej szyje indycze /szyje maja miekkie kosteczki, przepuszczałam czasami przez maszynke do miesa, bez problemu i migiem sie miela;) Quote
betty_labrador Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 [quote name='gryf80']betty może jakas kostka jej zalega na żołądku,bo żle pogryzła-trawy by pojadła pewnie(mój kolega po fachu mówi na to"że psa muli")to by ją oddała tascha-dzięki ale daleko-jaw leclercu kupuje po 2,49 a w tesco bardziej obrane takie same szyjki z kawałkiem żeber o 1 zł droższe[/QUOTE] najwyraźniej włąsnie musialo cos jej w żołądku zalec, bo narazie (odpukać) na babeszje to nie wygląda, je smaki, pije wode, tylko taka oklapła. Wychodzila na dwor ale trawy nie ruszała.. [quote name='Tascha']o korpusach kurzych bez skrzydełek indyczych moje nie za bardzo jedza - ja mam pinczery miniatury i baski, dla nich za duzo twardego w indyczych i duzo zostawiały, wiec juz im nie kupuje, najwyzej szyje indycze /szyje maja miekkie kosteczki, przepuszczałam czasami przez maszynke do miesa, bez problemu i migiem sie miela;)[/QUOTE] no prawda-twarde części maja. I kawalka nie zjadła-to dokonczyła Tizzy(husky). Teraz przyszła, pogłaskałam ja, i połozyłam ja. Odpukac-musi być dobrze. Dopiero co łapa sie zaleczyła :) Quote
Bonsai Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Korpusy indycze są truuudne do zjedzenia i strawienia, może ją po prostu brzuch boli. Daj jej coś na poślizg. Quote
evel Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 [quote name='Bonsai']Korpusy indycze są truuudne do zjedzenia i strawienia, może ją po prostu brzuch boli. Daj jej coś na poślizg.[/QUOTE] Serio? Moja ma większe rewolucje po świni niż po grzbietach indyczych ;) Ale Betty, może na wszelki wypadek gluta z siemienia jej daj czy inny kefir? Aha, dodać chciałam, że korpusy z targu j/w są bardzo mięsne jak na taką cenę, marketowe są całkiem "łyse" i droższe :) Quote
Bonsai Posted May 17, 2012 Posted May 17, 2012 [quote name='evel']Serio? Moja ma większe rewolucje po świni niż po grzbietach indyczych ;) Ale Betty, może na wszelki wypadek gluta z siemienia jej daj czy inny kefir? Aha, dodać chciałam, że korpusy z targu j/w są bardzo mięsne jak na taką cenę, marketowe są całkiem "łyse" i droższe :)[/QUOTE] Nie ma porównania, bo świni nie daję. ;) Natomiast po kościach indyczych często zdarza im się rzygnąć, wypluwają wtedy maleńką część "pustej" kości. Quote
panbazyl Posted May 17, 2012 Posted May 17, 2012 [quote name='Tascha']hi hi- to co-korpusiki zabrac czy kuraka zywego ?:D a propos cen- wczoraj kupiłam korpusy po 1,59zł/kg- zabrałam wszystkie co były /ok 10 kg juz tylko było/ ale pani była taka zdziwiona,ze oczy nie mało jej wyskoczyły z orbit hi hi- chyba psiarze jeszcze nie namierzyli tego sklepu, pewnie pomyslał,ze sama to zjem :D[/QUOTE] ja jak mowilam w sklepie 10 kg to pani zawsze dawałą mi 10 sztuk szkieletów.... I się baaardzo dziwila, że ja chcę TYLE.... a to dla moich psów na kąsek tylko. Oj może nie dręcz kuraków, one takie ładne :) [quote name='evel']Na targu przy Al. Tysiąclecia, między Bazarem a Novą. Między ciuchami a wieńcami pogrzebowymi jest jedzenie :evil_lol:[/QUOTE] też tam kupuję :) to chyba jedno z bardziej ulubionych miejsc barfiarzy z dogo :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.