Monia85 Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 filodendron napisał(a):Monia85, jest jeszcze Ziwi Peak, ale cenę ma lekko kosmiczną ;) Lekko kosmiczna to na pewno jest :-o Zamówiłam w końcu TOTW z jagnięciną-zobaczymy co z tego będzie :razz: Quote
Ania&Zefir Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 A ja z zapytaniem - co ile powinno się dawać mączkę z owoców róży?? Wczoraj przyszła i jest napisane aby psom do 20 kg wagi podawać 3g. To będzie chyba tak jakoś z 2-3 razy w tygodniu?? Czy codziennie? Quote
betty_labrador Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 Ania&Zefir napisał(a):A ja z zapytaniem - co ile powinno się dawać mączkę z owoców róży?? Wczoraj przyszła i jest napisane aby psom do 20 kg wagi podawać 3g. To będzie chyba tak jakoś z 2-3 razy w tygodniu?? Czy codziennie? no właśnie dziwne ze na stronie czy na opakowaniu nie podaja takiej info. Ja algi i drozdze daje codziennie-miejmy nadzieje ze dobrze wywnioskowalam. Moze ta maczke z róży tez? Bo to na co dokłądnie ona ma być? Quote
filodendron Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 Owoc róży jest przede wszystkim bogatym źródłem wit. C i przez to ma wpływ na system immunologiczny organizmu. Oprócz tego ma wiele innych witamin - jest odżywczy, witaminizujący (dla ludzi, pewnie dla psów w jakimś stopniu też). Poza tym to jest owoc - bardzo cenny, ale jednak owoc - jak każdy inny. Wydaje mi się, że można dawać od czasu do czasu i już. Wszyscy dajemy jabłka, gruszki, jagody, banany itp. i nikt się nie zastanawia jakie byłoby dzienne dawkowanie ich sproszkowanej postaci. Ze świadomością, że proszek to jakaś tam skondensowana forma. Teoretycznie. Quote
Wigor Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 Znalazlam nieczyszone zoladki!!!!! W AU ich sprzedaz jest nielegalna, wiec nie wiem, jakim cudem pojawily sie w jednym z zoologicznych sklepow :) Ktos dal cynk na lokalnym forum :) Takze zamowilam i w sobote odbiore mrozony kilogram tego cuda...Po niedzieli dam znac, czy Wigorkowi posmakowalo! P.S. Drapanie pomalu przechodzi. Jeszcze sie czasem zapomina, ale nauczyl sie przy okazji nowej komendy: nie drap ;) Mam nadzieje, ze strupki sie szybko wygoja i siersc odrosnie (juz wyglada nieco lepiej albo... sie przyzwyczailam do wygladu) Quote
evel Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 (edited) Dziewczyny, a ile dajecie drożdży? Edit: kupiłam sobie w aptece to: http://www.polfa-lodz.com/index.php/product/list/id/26 i zastanawiam się jaką dawkę dobrać suczy. Wcześniej "normalny" tran dawałam tak raz na jakieś 1,5 tygodnia. Jakieś pomysły? ;) Edited February 15, 2012 by evel Quote
filodendron Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 Mój pies dziś zjadł kawałek szyi indyczej i zaraz potem ją zwymiotował (była dość dobrze pogryziona). Trochę się niepokoję, bo to zupełnie do niego nie podobne. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz wymiotował. Wczoraj wieczorem dałam mu pierwszy raz te suszone warzywa, o których była rozmowa parę stron wcześniej - może to po tym? Quote
Ania&Zefir Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 betty_labrador napisał(a):no właśnie dziwne ze na stronie czy na opakowaniu nie podaja takiej info. Ja algi i drozdze daje codziennie-miejmy nadzieje ze dobrze wywnioskowalam. Moze ta maczke z róży tez? Bo to na co dokłądnie ona ma być? Drożdże też daję codziennie, dlatego myślę, że to też można. Nie jestem pewna. Quote
evel Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 filodendron napisał(a):Mój pies dziś zjadł kawałek szyi indyczej i zaraz potem ją zwymiotował (była dość dobrze pogryziona). Trochę się niepokoję, bo to zupełnie do niego nie podobne. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz wymiotował. Wczoraj wieczorem dałam mu pierwszy raz te suszone warzywa, o których była rozmowa parę stron wcześniej - może to po tym? A zjadł znowu tę szyję czy już nie chciał? Zuzowi się zdarzyło pawnąć, jak za szybko zżarła, źle pogryzła albo łyknęła za duży kawał. Może te warzywka mu gdzieś zaległy na żołądku rzeczywiście? Quote
filodendron Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 evel napisał(a):A zjadł znowu tę szyję czy już nie chciał? Zuzowi się zdarzyło pawnąć, jak za szybko zżarła, źle pogryzła albo łyknęła za duży kawał. Może te warzywka mu gdzieś zaległy na żołądku rzeczywiście? Nie chciał. On jest "obrzydliwy" ;) Nigdy nie próbował zjeść własnego "pawia". Quote
ajeczka Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 Rino często je dwa razy to samo. Jak wymiotuje i nie chce tego jeść znaczy, że coś mu nie pasuje. Tak było z szyjami indyka - nie je i już. Quote
filodendron Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 ajeczka napisał(a):Rino często je dwa razy to samo. Jak wymiotuje i nie chce tego jeść znaczy, że coś mu nie pasuje. Tak było z szyjami indyka - nie je i już. U nas szyje indycze są na porządku dziennym. Pies je lubi i chętnie zjada. Pierwszy raz się zdarzyło, że zwymiotował szyją. Quote
gryf80 Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 jeny przed chwila przezyłam chwile grozy-mój pies (najstarszy 7 lat)od zawsze karmiony kurakami dzis po raz pierwszy zadławił się obojczykiem(prawdopodobnie zamiast pogryżc to łyknęła)-na szczęście moj mózg w takich chwilach pracuje na najwyzszych orotach-po prostu zapakowałam łapę do gardła(suka to mix bulla),otoczyłam palcami obojczyk który utknął,choc łatwo nie było bo wszystko powleczone śliną i wyciągnęłam.uff Quote
betty_labrador Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 filodendron napisał(a):U nas szyje indycze są na porządku dziennym. Pies je lubi i chętnie zjada. Pierwszy raz się zdarzyło, że zwymiotował szyją. ale zjadł w końcu to to czy zostawił? gryf80 napisał(a):jeny przed chwila przezyłam chwile grozy-mój pies (najstarszy 7 lat)od zawsze karmiony kurakami dzis po raz pierwszy zadławił się obojczykiem(prawdopodobnie zamiast pogryżc to łyknęła)-na szczęście moj mózg w takich chwilach pracuje na najwyzszych orotach-po prostu zapakowałam łapę do gardła(suka to mix bulla),otoczyłam palcami obojczyk który utknął,choc łatwo nie było bo wszystko powleczone śliną i wyciągnęłam.uff o ja... nie strasz ludzi :-o dobrze ze sie dobrze skończyło. Moje piesy dziś skrzydłą z gęsi miały-tłuste to to. :) a kicia jakies kawalki indyka, kuraka, watrobki, na to drożdzei skorupka jajka-wszystko wcina :) trzeba obalać mity o kociej wybrednosci -poprostu nauczone, i rozpieszczone ;) i za dużo mają w d... Quote
Bonsai Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 evel napisał(a):Dziewczyny, a ile dajecie drożdży? Edit: kupiłam sobie w aptece to: http://www.polfa-lodz.com/index.php/product/list/id/26 i zastanawiam się jaką dawkę dobrać suczy. Wcześniej "normalny" tran dawałam tak raz na jakieś 1,5 tygodnia. Jakieś pomysły? ;) Drożdże ponoć ciężko przedawkować. Ja podaję ok. 3 razy w tygodniu, do papek, łyżeczkę. Mączki z róży nie podawałabym codziennie - pies w dużej mierze sam produkuje wit. c. Raz, dwa razy w tygodniu myślę, że byłoby ok, chyba, że pies ma naprawdę duże skłonności do przeziębień, to częściej. Quote
betty_labrador Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 ja drożdze daje codziennie, podobnie algi. kot tez codziennie drożdze je i skorupki.(no prawie codziennie). Quote
filodendron Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 betty_labrador napisał(a):ale zjadł w końcu to to czy zostawił? Zwymiotowane zostawił. Nie jada zwymiotowanego - nigdy. W każdym razie czuje się dobrze :) Quote
agaga21 Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 u nas szyje z indyka też są super przyswajane, nigdy po nich psy nie rzygają. nawet najmniejsza suka 7kg świetnie sobie z szyją indyczą radzi a kiedyś myślałam że ona to najwyżej kurzą pogryzie ;) mała zżera wszystko! niestety połyka wielkie kawałki, nie ma czasu gryźć i też mnie to martwi.potrafi bez gryzienia połknąć całe duże serce z indyka, gdy duże psy takie samo serce gryzą, choć ze 2 razy zanim połkną. o serca się nie martwię ale kości duże połyka. a kicia jakies kawalki indyka, kuraka, watrobki, na to drożdzei skorupka jajka-wszystko wcina trzeba obalać mity o kociej wybrednosci -poprostu nauczone, i rozpieszczone i za dużo mają w d...przecież to "królewskie" jedzenie :D kot wybredny suchego nie zje ale surowe mięsko to chyba zawsze!(tak myślę, choć kota nigdy nie miałam) Quote
hecia13 Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Moja suka często zwraca (bo to nawet trudno nazwać rzyganiem) i zżera ponownie, ale jej pierwsze jedzenie jest mocno łapczywe - kadłub kuraka pochłania w 3 minuty, kość karkową w 10 (podczas gdy pies obrabia taka samą przez pół godziny). Quote
MagdaH Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Mój Czesiu pasjami zżera...żołędzie:oops: Takie nieświeże, zgniłe, zczerniałe jesienią dziobał jak kurka, a teraz wykopuje spod śniegu jak prosiak trufle. Po jakimś czasie rzyga i z takim smutkiem patrzy na te rzygowiny (Tyle kopania w śniegu, szukania a ta goopia teraz to sprząta:p), ale potem znów spacer i znów mozna wykopki żołędziowe robić. A TZ zaproponował, żeby zmienic imię z Czesiu na Rzygmunt:lol: Quote
sacred PIRANHA Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 mojej ciotki pers, to nic nie zje poza suchą karmą...i to nie każdą suchą karme ruszy... żadnej wędlinki, mięska pod żadną postacią, nabiału, oliwy, mokrej kociej karmy...no nic tylko sucha karma i woda... Quote
panbazyl Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 mój persisko jadł chętnie wątrobkę, serca, dobre mięso surowe typu szynka, mielonego nie chciał. Do tego suche oczywiście :eviltong: i woda. Dużo wody i non stop zmieniana. a najlepiej z psiej miski.... Nowe koty które przyjadą do mnie w marcu nie wiem jeszcze co beda jadły, ale będę je próbowac na pełny barf przestawić. Quote
filodendron Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 panbazyl napisał(a): Nowe koty które przyjadą do mnie w marcu nie wiem jeszcze co beda jadły, ale będę je próbowac na pełny barf przestawić. Ten koci barf robi wrażenie znacznie bardziej skomplikowanego niż psi (u kotów niepolujących). Sporo zasad, konieczność suplementowania, np. tauryny. Czytałaś już to kocie forum barfowe - barfny świat? Quote
panbazyl Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 filodendron napisał(a):Ten koci barf robi wrażenie znacznie bardziej skomplikowanego niż psi (u kotów niepolujących). Sporo zasad, konieczność suplementowania, np. tauryny. Czytałaś już to kocie forum barfowe - barfny świat? jeszcze niezbyt dokladnie przeczytalam, na razie gubię się w tym jak dziecko.... Najprościej będzie łapać kotom myszy :evil_lol: a - mam wyniki krwi psów - są ok :) czyli barf jest ok. Quote
filodendron Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 A jakie badania robiłaś z krwi? Oznaczałaś może poziom wapń-fosfor? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.