Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Po posiłku odpoczywa zawsze. Ruchu w tygodniu ma bardzo mało, bo ja jestem w domu w weekendy. Energia psa roznosi po ścianach jak mnie nie ma i jak matka nie pójdzie jej piłki porzucać (bo ona na szkoleniu czy czymkolwiek innym się nie zna). Mniej już się ruszać nie jest w stanie, a dostaje 500gram mięsa dziennie + tu jakaś skibka chlebka, tam marcheweczka surowa, tu coś spadło, tam do wylizania..

Posted

Ja z racji mrozu trzymam kości cielęce za oknem, bo zamrażarka nie jest w stanie już niczego więcej pomieścić :evil_lol: No i dziś rano rodzice podczas jedzenia śniadania mieli przyjemny widok-kruki dorwały się do torby z kośćmi i porozrzucały je po balkonie, a w powietrzu oczywiście się o nie kłóciły:diabloti: Dobrze, że w końcu zostawiły, a nie zabrały ze sobą. Teraz kości zapakowane w kilka toreb leżakują na balkonie, może ptaki nie wyczują :lol:

Posted

Ewa&Duffel napisał(a):
Ja z racji mrozu trzymam kości cielęce za oknem, bo zamrażarka nie jest w stanie już niczego więcej pomieścić :evil_lol: No i dziś rano rodzice podczas jedzenia śniadania mieli przyjemny widok-kruki dorwały się do torby z kośćmi i porozrzucały je po balkonie, a w powietrzu oczywiście się o nie kłóciły:diabloti: Dobrze, że w końcu zostawiły, a nie zabrały ze sobą. Teraz kości zapakowane w kilka toreb leżakują na balkonie, może ptaki nie wyczują :lol:

Włóż je pod odwrócone do góry dnem wiadro lub miednicę i przyłóż czymś ciężkim. Bo torby mogą jednak rozerwać. A to też ze względów higienicznych chyba nie za dobrze, żeby ptaki urzędowały po kościach.

Posted

filodendron napisał(a):
Włóż je pod odwrócone do góry dnem wiadro lub miednicę i przyłóż czymś ciężkim. Bo torby mogą jednak rozerwać. A to też ze względów higienicznych chyba nie za dobrze, żeby ptaki urzędowały po kościach.

Tak, wsadzilam je w 3 torby i pod wiadro jeszcze na wszelki wypadek ;)

Posted

netheter napisał(a):
Po posiłku odpoczywa zawsze. Ruchu w tygodniu ma bardzo mało, bo ja jestem w domu w weekendy. Energia psa roznosi po ścianach jak mnie nie ma i jak matka nie pójdzie jej piłki porzucać (bo ona na szkoleniu czy czymkolwiek innym się nie zna). Mniej już się ruszać nie jest w stanie, a dostaje 500gram mięsa dziennie + tu jakaś skibka chlebka, tam marcheweczka surowa, tu coś spadło, tam do wylizania..


panbazyl napisał(a):
dokładnie tak - zwiększ porcję z 500 g na większą :)


a ile waży Twoja sunia netheter ? moja waży 26kg(trochę za dużo obecnie;)) i je od 40 do 50 dkg dziennie ....

Posted

Ewa&Duffel napisał(a):
Ja z racji mrozu trzymam kości cielęce za oknem, bo zamrażarka nie jest w stanie już niczego więcej pomieścić :evil_lol: No i dziś rano rodzice podczas jedzenia śniadania mieli przyjemny widok-kruki dorwały się do torby z kośćmi i porozrzucały je po balkonie, a w powietrzu oczywiście się o nie kłóciły:diabloti: Dobrze, że w końcu zostawiły, a nie zabrały ze sobą. Teraz kości zapakowane w kilka toreb leżakują na balkonie, może ptaki nie wyczują :lol:



żebyś sie nie zdziwiła jakie te ptaki sa inteligentne :eviltong:

Posted

betty_labrador napisał(a):
żebyś sie nie zdziwiła jakie te ptaki sa inteligentne :eviltong:

Pamiętam w czasach studenckich (a to były inne czasy niż teraz ;)) przywoziło się wałówkę z domu, a że na stancji nie było lodówki (tzn. była jedna w piwnicy - wspólna dla studentów i psa gospodarzy - ale komu by się chciało schodzić do piwnicy), to zimą to jedzenie trzymało się za oknem na parapecie. Raz pocztą dostaliśmy taką wypasioną wałówkę - z salami przywiezionym z zagranicy, suchymi kiełbaskami - i jak wróciliśmy z zajęć to się okazało, że ptaki zeżarły. Rozpakowały ze związanego sznurkiem kartonu i zeżarły. Czarna rozpacz :D Do dziś pamiętam to wydziobane salami :D

Posted

panbazyl napisał(a):
jak dla mnie - szkoda kasy. Przeciez warzywa sa dostępne i ow iele lepsze sa te świeże, tzn ze sklepu niż susz. Jak dla mnei to wersja dla bardzo leniwych. Lub na wyjazdy w busz, ale akurat tam co jak co, ale warzywa/owoce znaleźć mozna spokojnie :)


Też tak myślę. Akurat tego wynalazku nie rozumiem.

Posted

Ja mam, bo się skusiłam na pakiet "mini barf dla psa" i tam były w zestawie. Ale jeszcze nie wypróbowałam. Wzięłam jednak z myślą o tym, żeby spróbować, bo gdyby to działało, to mają tam też suszone mięso. To byłaby jakaś alternatywa na wyjazdach urlopowych, np. w schroniskach, gdzie przychodzimy tylko na jedną noc i nie ma się nic, ani tarki do warzyw, a i mięcho nieść ciężko, a o wrzątek to zawsze można poprosić :)

Posted

Może i racja... choć z drugiej strony, jest tam bardzo dużo warzyw, które są psu potrzebne, a ja też nie zawsze mam czas kupować duże ilości żeby podawać codziennie. Może przesadzam, ale można zawsze zamówić tak dla spróbowania.

Posted

Ania&Zefir napisał(a):
Może i racja... choć z drugiej strony, jest tam bardzo dużo warzyw, które są psu potrzebne, a ja też nie zawsze mam czas kupować duże ilości żeby podawać codziennie. Może przesadzam, ale można zawsze zamówić tak dla spróbowania.

ale codziennie warzyw podawać nie musisz :) Ja swoim podaję 2-3 razy w tygodniu. W sezonie warzywnym częściej, w zimnie ciut mniej, bo nie zawsze mam na swojej wsi warzywa (nie mamy ogrodu warzywnego).
jest reż taka szkoła karmienia surowym, że psy jedzą tylko mięcho/gnaty/podroby bez dodatków warzywnych i całych czarów-marów z paciami warzywnymi.

Posted

panbazyl napisał(a):
ale codziennie warzyw podawać nie musisz :) Ja swoim podaję 2-3 razy w tygodniu. W sezonie warzywnym częściej, w zimnie ciut mniej, bo nie zawsze mam na swojej wsi warzywa (nie mamy ogrodu warzywnego).
jest reż taka szkoła karmienia surowym, że psy jedzą tylko mięcho/gnaty/podroby bez dodatków warzywnych i całych czarów-marów z paciami warzywnymi.


2-3 razy w tygodniu to i tak dość często. :> Co do karmienia w ogóle bez papek, to jest raczej niezdrowe, pies może mieć niedobory witamin.

Posted

Ania&Zefir napisał(a):
Może i racja... choć z drugiej strony, jest tam bardzo dużo warzyw, które są psu potrzebne, a ja też nie zawsze mam czas kupować duże ilości żeby podawać codziennie. Może przesadzam, ale można zawsze zamówić tak dla spróbowania.

Dla spróbowania pewnie że można :) Z tym że, to - moim zdaniem - nie jest takie na 100% barfowe, bo wymaga zalania gorącą wodą (czyli jest jakaś tam obróbka termiczna tych warzyw) a i pewnie suszone też były w wysokiej temperaturze. Także ja osobiście na co dzień na pewno ich używać nie będę. Ale jestem ciekawa, czy faktycznie będą wygodne w użyciu, bo myślę pod kątem tych naszych pieszych wędrówek. Jak wychodzimy np. na 5 dni i trzeba się spakować do plecaków, to kazdy dodatkowy kilogram jest kłopotem. Te warzywa są leciutkie - nie ma porównania np. z puszkami, no i nie zepsują się, nawet jak jest gorąco :) Następnym razem zamówię suszone mięso i zobaczę "jak to się je". Gdyby się okazało, że w schronisku po prostu sypię trochę jednego, trochę drugiego do miski, zalewam gorącą wodą, dodaję trochę masła z własnej kanapki, to - tak mi się widzi - że byłoby to lepsze niż przestawianie psa na suchą karmę na te nasze urlopy. Szczególnie, że ten mój dzik nie bardzo chce suchą nawet po 8 godzinach wędrówki. Zresztą nawet nie tylko o te wędrówki chodzi. Jak byliśmy na urlopie w prywatnych kwaterach to też coś takiego by się przydało. Niby jest kuchnia do dyspozycji, ale tam wczasowicze z malutkimi dziećmi, danonki, kefirki, bobofruty, gerberki - no, tak ciężko włożyć gnata dla psa do lodówki. Niby wolno, ale jednak głupio :D

Posted

filodendron napisał(a):
Dla spróbowania pewnie że można :) Z tym że, to - moim zdaniem - nie jest takie na 100% barfowe, bo wymaga zalania gorącą wodą (czyli jest jakaś tam obróbka termiczna tych warzyw) a i pewnie suszone też były w wysokiej temperaturze. Także ja osobiście na co dzień na pewno ich używać nie będę. Ale jestem ciekawa, czy faktycznie będą wygodne w użyciu, bo myślę pod kątem tych naszych pieszych wędrówek. Jak wychodzimy np. na 5 dni i trzeba się spakować do plecaków, to kazdy dodatkowy kilogram jest kłopotem. Te warzywa są leciutkie - nie ma porównania np. z puszkami, no i nie zepsują się, nawet jak jest gorąco :) Następnym razem zamówię suszone mięso i zobaczę "jak to się je". Gdyby się okazało, że w schronisku po prostu sypię trochę jednego, trochę drugiego do miski, zalewam gorącą wodą, dodaję trochę masła z własnej kanapki, to - tak mi się widzi - że byłoby to lepsze niż przestawianie psa na suchą karmę na te nasze urlopy. Szczególnie, że ten mój dzik nie bardzo chce suchą nawet po 8 godzinach wędrówki. Zresztą nawet nie tylko o te wędrówki chodzi. Jak byliśmy na urlopie w prywatnych kwaterach to też coś takiego by się przydało. Niby jest kuchnia do dyspozycji, ale tam wczasowicze z malutkimi dziećmi, danonki, kefirki, bobofruty, gerberki - no, tak ciężko włożyć gnata dla psa do lodówki. Niby wolno, ale jednak głupio :D


filodendron, a gdzie Ty mieszkasz, że na 5 dni tak sobie wychodzisz ? :)

Posted

Helga&Ares napisał(a):
filodendron, a gdzie Ty mieszkasz, że na 5 dni tak sobie wychodzisz ? :)

Mieszkam na "nudnej" wyżynie. Ale pochodzę z Beskidów - urodziłam się w Wiśle - i kocham Beskid Śląski i Żywiecki. Jak tylko mamy urlop to pakujemy manatki i lecimy w górki. Mam super wygodną sytuację, bo mój ojciec ma dom niedaleko Szczyrku - to taka baza wypadowa. Tam zostawiamy graty, pakujemy plecaki i ruszamy sobie na jakiś zaplanowany szlak po górkach z noclegami w schroniskach. Jak nam się skończą czyste ciuchy, to schodzimy do taty przepakować plecaki i znowu można ruszać :D Cudnie mam :) Żadne ekstremum, cywilizacja na wyciągnięcie ręki (czy raczej nogi), ale jest sporo kilkudniowych szlaków, które można zrobić tylko chwilowo przemykając się przez doliny.

Posted

Ania&Zefir napisał(a):
2-3 razy w tygodniu to i tak dość często. :> Co do karmienia w ogóle bez papek, to jest raczej niezdrowe, pies może mieć niedobory witamin.

Można też zrobić kilka porcji i zamrozić :) Ja na przykład papki podaję dwa razy w tygodniu, na początku za każdym razem robiłam na świeżo, ale w końcu się poddałam (bo z sokowirówką za dużo roboty było - to składanie, później rozkładanie i mycie każdej części ;)) i teraz kupuję na raz około 2 kg warzyw i owoców (z tego 3/4 to warzywa, 1/4 owoce) i robię papkę, wychodzi mi z tego 7 porcji, z czego jedną podaję na świeżo, a pozostałe 6 zamrażam i mam wtedy zapas na 3 tygodnie :)

Posted

A tak jeszcze ogólnie na temat Barfu - barfujemy już prawie 7 tygodni i jestem bardzo zadowolona z tej psiej diety, pies zresztą też widać, że jest szczęśliwy ;) Widać już wyraźnie pierwsze efekty - ząbki rewelacyjnie się czyszczą, wcześniej miał sporo kamienia, co najbardziej widoczne było na kłach - a teraz nawet na nich wyraźnie ten kamień się zmniejszył, zostało już tylko na samej górze trochę, ogólnie pies ma wielką radochę z jedzenia, nawet nauczył się nieco wolniej jeść, dokładniej gryząc, aż miło popatrzeć :loveu: no i energii jakby więcej nabrał (choć tego to akurat nigdy mu nie brakowało, ale teraz widać bardziej ;)), no i oczywiście kupki są piękne, takie "wzorcowo barfowe" :lol:

Posted

filodendron napisał(a):
Dla spróbowania pewnie że można :) Z tym że, to - moim zdaniem - nie jest takie na 100% barfowe, bo wymaga zalania gorącą wodą (czyli jest jakaś tam obróbka termiczna tych warzyw) a i pewnie suszone też były w wysokiej temperaturze. Także ja osobiście na co dzień na pewno ich używać nie będę. Ale jestem ciekawa, czy faktycznie będą wygodne w użyciu, bo myślę pod kątem tych naszych pieszych wędrówek. Jak wychodzimy np. na 5 dni i trzeba się spakować do plecaków, to kazdy dodatkowy kilogram jest kłopotem. Te warzywa są leciutkie - nie ma porównania np. z puszkami, no i nie zepsują się, nawet jak jest gorąco :) Następnym razem zamówię suszone mięso i zobaczę "jak to się je". Gdyby się okazało, że w schronisku po prostu sypię trochę jednego, trochę drugiego do miski, zalewam gorącą wodą, dodaję trochę masła z własnej kanapki, to - tak mi się widzi - że byłoby to lepsze niż przestawianie psa na suchą karmę na te nasze urlopy. Szczególnie, że ten mój dzik nie bardzo chce suchą nawet po 8 godzinach wędrówki. Zresztą nawet nie tylko o te wędrówki chodzi. Jak byliśmy na urlopie w prywatnych kwaterach to też coś takiego by się przydało. Niby jest kuchnia do dyspozycji, ale tam wczasowicze z malutkimi dziećmi, danonki, kefirki, bobofruty, gerberki - no, tak ciężko włożyć gnata dla psa do lodówki. Niby wolno, ale jednak głupio :D


No właśnie też się zaczęłąm zastanawiać, że to nie jest do końca naturalne, tak jak napisałaś.
A gnaty możesz włożyć na wczasach do lodówki. Będziesz oryginalna przy tych wszystkich jedzonkach dla dzieci. :P

Posted

agNeta napisał(a):
Można też zrobić kilka porcji i zamrozić :) Ja na przykład papki podaję dwa razy w tygodniu, na początku za każdym razem robiłam na świeżo, ale w końcu się poddałam (bo z sokowirówką za dużo roboty było - to składanie, później rozkładanie i mycie każdej części ;)) i teraz kupuję na raz około 2 kg warzyw i owoców (z tego 3/4 to warzywa, 1/4 owoce) i robię papkę, wychodzi mi z tego 7 porcji, z czego jedną podaję na świeżo, a pozostałe 6 zamrażam i mam wtedy zapas na 3 tygodnie :)


I chyba tak właśnie będę robić. :) Teraz widzę, że te suszone warzywa to jednak nie są takie super. ;)Dzięki za porady. :)

Posted

agNeta napisał(a):
A tak jeszcze ogólnie na temat Barfu - barfujemy już prawie 7 tygodni i jestem bardzo zadowolona z tej psiej diety, pies zresztą też widać, że jest szczęśliwy ;) Widać już wyraźnie pierwsze efekty - ząbki rewelacyjnie się czyszczą, wcześniej miał sporo kamienia, co najbardziej widoczne było na kłach - a teraz nawet na nich wyraźnie ten kamień się zmniejszył, zostało już tylko na samej górze trochę, ogólnie pies ma wielką radochę z jedzenia, nawet nauczył się nieco wolniej jeść, dokładniej gryząc, aż miło popatrzeć :loveu: no i energii jakby więcej nabrał (choć tego to akurat nigdy mu nie brakowało, ale teraz widać bardziej ;)), no i oczywiście kupki są piękne, takie "wzorcowo barfowe" :lol:



To identycznie jak u nas. :) Po krótkim czasie barfowania widać już znaczące zmiany. :) Ja też bardzo lubię tą dietę i żałuję, że dopiero teraz na nią przeszłam, kiedy Zefir ma 4 lata.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...