Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='pędzelopka']Widzę, że masa ludzi karmi Barfem. Z perspektywy czasu możecie powiedzieć, że warto tak radykalnie zmieniać psu dietę? Czytałam , że pies, który non stop je suchą karmę ma wyjałowiony dosłownie przewód pokarmowy, nie ma tam potrzebnych bakterii itp. Więc i odporność powinna być lepsza na surowiźnie.
[/QUOTE]

U nas się zupełnie nie opłaciło, z wielu powodów - alergii, pogorszenia stanu okrywy włosowej, problemów z regulacją kup, problemów z sikaniem, z kamieniem na zębach - ale chyba mój pies to kosmita, bo innym służy :evil_lol:

Posted

ja swoim teraz daje tak - o 7 na dwór na sik, śniadanie gdzieś koło 7.30 potem już tylko "lunch" koło 16, czasem wcześniej coś warzywnego. i wiecej nic. I wytrzymują. Do września dawalam inaczej, czyli sniadanie ok 9-10 (jak wstalam...) a potem kolacja ok 18. Teraz zmieniliśmy mocno rytm dnia i psy sie od razu przestawiły.

Posted

[quote name='pędzelopka'] Z perspektywy czasu możecie powiedzieć, że warto tak radykalnie zmieniać psu dietę? [/QUOTE]
Dla mnie warto, bo skończyły się problemy z paprającymi się uszami a przede wszystkim - zęby i oddech ;) Bez barfu wcześniej czy później na bank wylądowalibyśmy na ściąganiu kamienia. Poza tym mój nie chciał jeść suchego - wiecznie były kłopoty z jego nakarmieniem. Teraz też są, ale do przezwyciężenia.
No z gruczołami niestety nie wyszło.
***
A'propos kłopotów z nakarmieniem - kupiłam kaczkę - pierwszy raz. Niestety pies odmówił współpracy. Na razie leży i "kruszeje", ale marnie to widzę, bo ani się nią nie interesuje, ani nie próbował "zakopać". Może po przemrożeniu, zobaczymy.

Posted

[quote name='filodendron']
***
A'propos kłopotów z nakarmieniem - kupiłam kaczkę - pierwszy raz. Niestety pies odmówił współpracy. Na razie leży i "kruszeje", ale marnie to widzę, bo ani się nią nie interesuje, ani nie próbował "zakopać". Może po przemrożeniu, zobaczymy.[/QUOTE]


szkoda ze nie mieszkasz w Wawie- odkupilabym od Ciebie :cool3: Tosia niczym nie pogardzi :)

Posted

Bardzo bardzo dziękuję za odpowiedzi i mam jeszcze jedno pytanie: Czy jeśli pies odmówi jednego posiłku to co wtedy? bo plan się rozjeżdza w czasie. Podać w czasie następnego planowanego, czy iść dalej z planem? Chodzi mi o ten bilans składników, żeby niczego nie zabrakło. Chociaż w sumie jak pies nie zje raz kości albo warzyw to się chyba nic nie stanie, a podejrzewam na początku może zastrajkować .

Posted

[quote name='pędzelopka']Bardzo bardzo dziękuję za odpowiedzi i mam jeszcze jedno pytanie: Czy jeśli pies odmówi jednego posiłku to co wtedy? bo plan się rozjeżdza w czasie. Podać w czasie następnego planowanego, czy iść dalej z planem? Chodzi mi o ten bilans składników, żeby niczego nie zabrakło. Chociaż w sumie jak pies nie zje raz kości albo warzyw to się chyba nic nie stanie, a podejrzewam na początku może zastrajkować .[/QUOTE]


dokładnie-nic sie nie stanie jesli beda czasem drobne rozbieżności co do ustalanych planów ;) przecież w naturze wilki nie planują na tydzien w przód co zjedzą zeby nic m w bilansie nie zabrakło. Więc spokojnie :)

Posted

Ja widzę prawie same + barfowania. Moja CTRka wcina surowe prawie 1,5 roku. Je z apetytem i prawie zawsze wszystki znika w ciągu kilku-kilkunastu minut bo wcześniej były z tym spore problemy. Rosnący pies dużej rasy i wieczne grymaszenie nad miską... Chuda była jak szczapa, rosła do pewnego momentu a potem przestała. Na BARF przestawiłam ją jak miała ponad 2 lata i zaczęła nadrabiać braki w rośnięciu (oczywiście w tym wieku już nie wzwyż). Rozwinęła się jeszcze między 3 a 3,5 roku co mnie mocno pozytywnie zaskoczyło, bo ona jest nieduża i lżejsza w typie jak na swoję rasę, a teraz szerokość ma bardzo słuszną jak na swój wzrost i kościec. Ma piękną muskulaturę, mimo że nie bardzo pracuje na nią "fizycznie":lol:. No i ma masę energii, zawsze jest chętna na spacer, zabawę, 20 km marszu (tzn my maszerowaliśmy ona brykała) to pestka. Na suchej karmie (różne testowałam) była jak "wypompowana". Kilkunastomiesięczny pies którego trzeba na siłę zachęcać do zabawy i na spacerach trzeba go wlec bo nie wytrzymuje 0,5h marszu? Niestety tak właśnie bywało. Na BARFie okazało się że pies ma temperament i to nie byle jaki:diabloti: Poza tym zęby piękne, bo na suchym odkładał sie kamień.

Z minusów (chociaż to są minusy indywidualne):
-problemy z nadwagą bo wykorzystuje w 100%, jada ok. 2,2-2,3% masy ciała, łatwo "przedobrzyć".
-załatwiłam jej kamenie w pęcherzu, bo do kamieni moczanowych do których ma genetyczną skłonność dołączyły się kamienie fosforanu wapnia i szczawianu wapnia, bo ja gupia za dużo kości jej dawałam. Same mięsne kości, a samego mięsa niet i przedobrzyłam z wapniem. Teraz jest na diecie.

Z kolie mój 13-latek z problemami sercowo-nerkowymi przez ponad rok był na BARFie, który mu służył, ale sie dziadek wypiął, przestał jeść cokolwiek innego poza mięsnymi kośćmi. Nawet mielone mięso albo podroby z niewielką ilościa warzyw powodowały że w panice uciekał przed miską:-o A pies w jego wieku nie może samych mięsnych kości żreć bo by się zaraz zatkał. Potrafił przez trzy dni unikać miski jak ognia i w końcu się wkurzyłam że ja mielę, kroję, porcjuję itp. a on nawet nie spróbuje i kupiłam mu wór suchego żarcia. Jest przepyszne i wciąga jak odkurzacz:angryy:

Posted

I już naprawdę ostatnie pytanie na dziś :evil_lol:

[quote name='Ewa&Duffel']Jakie ryby podajecie psom ? Czy można w zasadzie każdą podać, czy są jakieś przeciwwskazania odnośnie niektórych gatunków ?[/QUOTE]

Czy zamiast surowej ryby może być tuńczyk w puszce? Bo wędzone pewnie nie wchodzą w rachubę?

Posted

Proszę o radę odnośnie podrobów wołowych.
Wczoraj pytałam w sklepie mięsnym czy można zamówić jakieś ścinki wołowe dla psów. Pani zaoferowała tzw osierdzie. Dziś odebrałam to cudo (ok. 13 kg)
W skład osierdzia weszło serce, wątroba i płuca. Poporcjowałam to wszystko po 0,5 kg i wrzuciłam do zamrażarki.
Zastanawiam się jak często można podawać takie rzeczy?
Serce to konkretne mięsko więc z tym pewnie nie można przesadzić ale wątroba i płuca już mnie lekko niepokoją.
Dodatkowo kiedyś słyszałam, że po wołowych płucach psy często mają rozwolnienie.
Czy to prawda? Czy mogę zaszkodzić Lunie podając jej 0,5kg porcję raz na tydzień? A może lepiej je ugotowac?

Posted

[quote name='Ela i Luna']Proszę o radę odnośnie podrobów wołowych.
Wczoraj pytałam w sklepie mięsnym czy można zamówić jakieś ścinki wołowe dla psów. Pani zaoferowała tzw osierdzie. Dziś odebrałam to cudo (ok. 13 kg)
W skład osierdzia weszło serce, wątroba i płuca. Poporcjowałam to wszystko po 0,5 kg i wrzuciłam do zamrażarki.
Zastanawiam się jak często można podawać takie rzeczy?
Serce to konkretne mięsko więc z tym pewnie nie można przesadzić ale wątroba i płuca już mnie lekko niepokoją.
Dodatkowo kiedyś słyszałam, że po wołowych płucach psy często mają rozwolnienie.
Czy to prawda? Czy mogę zaszkodzić Lunie podając jej 0,5kg porcję raz na tydzień? A może lepiej je ugotowac?[/QUOTE]

Wątrobę podawać max. 50g/1kg mięsa max. 1-2 razy w tygodniu (ryzyko przedawkowania wit. A)

Posted (edited)

Znalazlam taki oto artykuł na temat BARFu. Fajnie napisany.
Zastanawiam się tylko nad jednym... nad brakiem nabiału w postaci serów i jogurtów w jadłospisach. Natknęłam się widocznie na dwie różne "szkoły" BARFowania, bo do tej pory w jadłospisie moich Czworołapów sery były. Niedużo, ale w tygodniowej porcji się przewijały. Co o tym sądzicie?

http://wesolalapka.pl/wychowanie-psow-porady/kanony-zywienia/zywienie-psa-barf-wg-j-b-larsena.html

Ogólnie artykuł bardzo dokładnie argumentuje, dlaczego BARF a nie sucha karma. Dlaczego w ogóle sucha karma jest blee... i pies nie jest przystosowany w żaden sposób do jej spożywania i trawienia.

Na marginesie dodam, że autorka artykułu, Pani Ossowska uratowała opinię tej strony w moich oczach - po wcześniejszym artykule reklamującym wszem i wobec cudowność jakiejś tam konkretnej marki suchej karmy, chciałam zwątpić.:razz:

Z nowości, które w artykule wyczytałam, było m.in. to, że pies powinien jeść co 28h. Czyli podawanie dorosłemu psu jedzenia dwa razy na dobe jest błędem żywieniowym. Ciekawe... wczesniej o tym niestety nie słyszałam

Ile razy karmić?

Pokarm spędza w żołądku do 24 godzin zanim zostanie strawiony. Potem wątroba powinna mieć czas się uaktywnić, pracuje intensywnie, ale krótko, spalając tłuszcz na energię. Przy częstym karmieniu, wątroba nie ma kiedy się „włączyć”. Naturalne więc dla psa jest jedzenie rzadziej, ale więcej.



Szczenięta do 6 miesiąca karmimy 2-3 razy dziennie.

Psy powyżej 6 miesiąca – 1 raz dziennie.

W zasadzie karmienie powinno być w odstępach 27-28 godzin (24 godziny na trawienie w żołądku i 4 godziny na pracę wątroby), czyli daje to 6 posiłków w ciągu 7 dni.

Powyżej 2 roku – 3-4 posiłki w tygodniu, podając 10-15% wagi ciała na posiłek.


Jest też podany w miarę racjonalny sposób na bezpieczne "przejście" z suchej karmy na BARF ( a widziałam, ze sporo osób wcześniej o to pytało ;) ).

Edited by Patisa
Posted

[quote name='Patisa']
http://wesolalapka.pl/wychowanie-psow-porady/kanony-zywienia/zywienie-psa-barf-wg-j-b-larsena.html

Już kiedyś była rozmowa na temat tego artykułu. Nadal nie rozumiem jak to możliwe, że żeby nakarmić psa musiałby on zjeść w jednym posiłku 4-5% wagi swego ciała a jednocześnie, że pełny żołądek może warzyć nawet 50% masy ciała psa. No nie wyobrażam sobie, żeby żołądek mojego psa mógł ważyć 5 kg.
A z tego, że u psa wątroba się czasowo "wyłącza" to się chyba podśmiewali na barfnym świecie, o ile dobrze pamiętam. Nie można wyłączyć wątroby z obiegu - krew płynie, to się filtruje.

Posted

bo z tego co wiem (moge się mylić) sa jakby 2 szkoly barfowania - jedna tylko oparta na mięsie/gnatach/podrobach itp a druga na tym samym plus nabial, warzywa/owoce. To chyba by tak z grubsza bylo. Czyba, ze sa jakieś "nowości"?

Posted

baaardzo proszę o opinię na temat surowych płuc wołowych? Podajecie je swoim psom? Czy są po nich jakieś sensacje żołądkowe? No i czy 0,5kg wątroby wołowej raz na jakiś czasz może zaszkodzic?

Posted

Ja swego czasu podawałm regularnie płuca w mieszankach podrobowych i nie było żadnych efektów ubocznych. Płuca sa raczej mało pożywne, ale ponoć zawieraja dużo kolagenu.
Pół kilo wątróbki na raz może dac potężny efekt przeczyszczający ;)

Posted

[quote name='Ela i Luna']baaardzo proszę o opinię na temat surowych płuc wołowych? Podajecie je swoim psom? Czy są po nich jakieś sensacje żołądkowe? No i czy 0,5kg wątroby wołowej raz na jakiś czasz może zaszkodzic?[/QUOTE]
Moje psy po płucach nie miały sensacji, ale one ogólnie mają dosyć odporne żołądki.
A po co dawać od razu 0,5 kg wątróbki? Nie możesz tego podzielić na 2 dni i podawać zmieszane z warzywami? Jak rozmrażałam półkilowe porcje podrobów tak właśnie robiłam i po problemie, na jeden dzień trochę to za dużo. Jeśli nie dajesz warzyw (moje warzywa mają od święta - jedzą mięcho,kości, podroby i nabiał, co kilka dni galaretka z nóżek) to daj wątróbkę np. jednego dnia na śniadanie a drugiego na kolację. Nie wiem ile Twój psiak je ;).

Posted

Luna je mniej więcej 0,5kg mięsa (podroby drobiowe, mięsno-chrzęstne ścinki wołowe itp) + warzywa ok 150g + olej z pestek winogron/olej lniany. Samych warzyw nie tknie.
Ta wątroba wołowa którą dziś kupiłam (wraz z sercem i płucami) była bardzo wielka. Pocięłam ją na drobne kawałki, podzieliłam wszystko na półkilogramowe porcje i wrzuciłam do zamrażalnika. Dopiero później dotarło do mnie, że taka porcja będzie za duża... Tak jak pisze Monia będę dzieliła te porcje na pół (przy okazji dokarmię psa brata) :)

Posted (edited)

[quote name='panbazyl']bo z tego co wiem (moge się mylić) sa jakby 2 szkoly barfowania - jedna tylko oparta na mięsie/gnatach/podrobach itp a druga na tym samym plus nabial, warzywa/owoce. To chyba by tak z grubsza bylo. Czyba, ze sa jakieś "nowości"?
Masz rację; jedna szkoła to tzw RAW (same mięsne ganty i kości) a druga to BARF czyli mięsne kości + wszystkie dodatki oczywiście bez gotowania. osobiście jestem zwolennikiem drugiej opcji. Wg mnie pies w naturze zje niemal wszystko.
Co do wątroby i podawania tego to znalazłem coś takiego:
http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=442e93fd279fe3cd

Wychodzi na to, że wg tej metody żywienia psu należy co dzień podawać wątrobę. Dla mojego 50 kg piesa to jakieś 150 gr/dzień czyli jakiś 1 kg/tydzień.
Z obserwacji dzikich psów i wilków żyjących w naturze (teść jest myśliwym) pierwsze co zjadają to żołądek i wątroba właśnie.

Edited by Martines999
bład adresu
Posted

A ja muszę przyznać, że jestem w lekkim szoku :) Przestawiłam psa na barf w zasadzie z marszu w poniedziałek-zaryzykowałam. Nie podawałam na razie żołądków, bo na razie nigdzie nie można ich dostać, zamówiłam z Primexu, ale będą dopiero za jakieś 1,5-2 tygodnie. Więc pies dostał 'normalną' surowiznę: podudzie z kurczaka,szyję z indyka,surowego śledzia,serduszka drobiowe. I mój dotychczas wąchający surowe z obrzydzeniem pies, wcina aż miło :loveu: Jakichkolwiek sensacji żołądkowych brak, kupki piękne :lol: A z jaką radością je...suchą wciągał w minutę i tyle, żadnej przyjemności z jedzenia. A gnata obgryza powoli, delektuje się ;)
A papka warzywno-owocowa to w ogóle jest hitem, uwielbia, szczególnie, jak dodam jeszcze suszoną żurawinę, jogurcik, jajko :cool3: Dawno nie miał takiego zachwytu w oczach przy misce :)

Posted

Podpowiedzcie czy tuszki ze śledzia to dobra ryba dla psa? Kupiłam ostatnio, suka zachwycona, zapaszek odpowiedzni, ości małe, miękkie tylko nie wiem czy odżywczo ok. Wcześniej dawałam filety z mintaja, mrożone i wydaje mi się, że surowe śledzie lepsze?
Staram się raz w tygodniu dać rybę na jeden posiłek.

Posted

[quote name='Ewa&Duffel']A ja muszę przyznać, że jestem w lekkim szoku :) Przestawiłam psa na barf w zasadzie z marszu w poniedziałek-zaryzykowałam. Nie podawałam na razie żołądków, bo na razie nigdzie nie można ich dostać, zamówiłam z Primexu, ale będą dopiero za jakieś 1,5-2 tygodnie. Więc pies dostał 'normalną' surowiznę: podudzie z kurczaka,szyję z indyka,surowego śledzia,serduszka drobiowe. I mój dotychczas wąchający surowe z obrzydzeniem pies, wcina aż miło :loveu: Jakichkolwiek sensacji żołądkowych brak, kupki piękne :lol: A z jaką radością je...suchą wciągał w minutę i tyle, żadnej przyjemności z jedzenia. A gnata obgryza powoli, delektuje się ;)
A papka warzywno-owocowa to w ogóle jest hitem, uwielbia, szczególnie, jak dodam jeszcze suszoną żurawinę, jogurcik, jajko :cool3: Dawno nie miał takiego zachwytu w oczach przy misce :)[/QUOTE]
no brawo :) udalo się jednak :)
Nie przejmuj się, jak któregos dnia po prostu zwróci jedzenie i zaraz je pożre - tak zapewnebedzie. I na żolądkach mur-beton też. U mnie każdy z psów po razie sobie zwrócil i szybko zjadl (bo inne juz czekały na ten smakolyk)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...