Bonsai Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 betty, ja bym dała rozmrożone i nawet nieco zepsute żarło, ale nie zamrażałabym go ponownie. Quote
betty_labrador Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 filodendron napisał(a):Tylko że - jeśli się nie mylę - suczka betty labrador jest po sterylce, więc może mieć obniżoną odporność. A rozmrożenie i ponowne zamrożenie zwiększa liczbę patogennych bakterii, z którymi organizm musi sobie poradzić. Bonsai napisał(a):betty, ja bym dała rozmrożone i nawet nieco zepsute żarło, ale nie zamrażałabym go ponownie. no nie-kazdy mowi co innego. Juz sie zapewne od rana zamroziło. To teraz jest do wyrzucenia. W domu bede po 19... Tizzy właśnie kiedys jak pisalam miala całą zamrażalke zamrozona -odmrozona i zamrozona-zjadla i zyje. Tez po sterylce. Juz sama nie wiem. :roll: Quote
zaginiona sara Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Mi już zaczynało śmierdzieć mięsko i wiele psów jadło bo za dużo miałam i rozmarznięte, wszyscy ok. Moje też jadły. Quote
amanda-1a Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Moja nie-barfowa psina ostatnio "zakopała" ostatnio sobie cielęcą kość, potem kilku dniach "odkopała" i zjadła z takim smakiem, ze hej (a kostka już lekko podśmiardnięta była, już chciałam wyrzucić...). I nic jej nie było - czuła się świetnie, a jaka do tego radość na pycholu po takim "pachnącym" smaczku :) Quote
evel Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Moja dzisiaj zjadła śmierdzącą kaczkę, bo moja inteligentna inaczej siostra zostawiła kaczkę na wierzchu na cały dzień :roll: Poza ewentualnymi bąkami nie przewiduję większych komplikacji :eviltong: Quote
Bonsai Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Z tą sterylką chodzi bardziej o to, że Tosca jest świeżo po sterylce, organizm jeszcze nie wrócił do dawnej formy. Quote
panbazyl Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 betty_labrador napisał(a):no nie-kazdy mowi co innego. Juz sie zapewne od rana zamroziło. To teraz jest do wyrzucenia. W domu bede po 19... Tizzy właśnie kiedys jak pisalam miala całą zamrażalke zamrozona -odmrozona i zamrozona-zjadla i zyje. Tez po sterylce. Juz sama nie wiem. :roll: ja bym swoim dała bez problemu. Szkoda, ze za daleko mieszkasz, bo bym odkupiła po prostu, a tak to się nie oplaca zupelnie. Jak sie boisz to moze komus daj co się nie boi dać swoim, bo wyrzucac jedzenie to nie po ludzku - ja tak uważam. Quote
zmora0 Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Pomóżcie dziewczyny - czy po koninie/baraninie psu mogą ropieć oczy? Najpierw prawe, potem lewe.. Całą zamrażarka tego jest, może po prostu powinnam to 'poprzetykać' drobiem? Żeby nie dawać cały czas tego, tylko wbić jeszcze inne mięso ? Quote
evel Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Mojej suce na karmie z jagnięciną bardziej się paprały oczy niż na karmie z indykiem. Czy rzeczywiście ma to jakieś znaczenie - trudno powiedzieć :niewiem: Pewnie kwestia osobnicza. Quote
panbazyl Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 netheter napisał(a):Pomóżcie dziewczyny - czy po koninie/baraninie psu mogą ropieć oczy? Najpierw prawe, potem lewe.. Całą zamrażarka tego jest, może po prostu powinnam to 'poprzetykać' drobiem? Żeby nie dawać cały czas tego, tylko wbić jeszcze inne mięso ? a jestes pewna że to od mięsa? Może cos innego? nawet zwykly kurz - miejskie psy podobno mają z tym wiecej problemów niż wiejskie - tak mi kiedyś mowila wetka. Poszperaj czy moze coś sie ostatnio zmieniło w otoczeniu psa (choinka itp gadżety), pójdź do weta, moze trzeba wyciąć trzecią powiekę? To oczywiście takie gdybanie. ale ja na mieso bym raczej nie stawiała, bo to kurczaki są znane z wielkiej ilości syfu w mięsie, moze też krwie mięso być czasem na antybiotykach (zapalenia wymiona), ale o baraninie czy koninie nafaszerowanej syfem nie slyszłam, bo też niewiele mam z tymi miesami wspolnego coś. Quote
zmora0 Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Nic się nie zmieniło, choinki nie ma i nie było, żadne ozdoby w domu wisieć nagle nie zaczęły.. Sucz nie mruży oczu, tylko ma ropę.. postaram się zrobić zdjęcie. Takie albo i większe jej się robią. Niedawno też to oko zaczęło bardziej 'łzawić' Quote
panbazyl Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 wiesz co - moze daj to na weterynarię, tam w końcu spacjaliści lepsi jak tu ;) Moim czasem też jakiś glutek wyskoczy z oka, ale jest to bardzo nieczęste, za to u kota non stop, ale to pers i on nie potrafi sam sobie z tym dać rady, bo ma płaski nos i łapą nie moze wyczyścić. Quote
ajeczka Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Jeśli chodzi o zepsute mięso to dla wszystkich znanych mi psów to był rarytas. Tylko mięso, żadne zepsute kiełbasy. Mojemu psu ropiały oczy po selerze naciowym ;-) Wyeliminowanie z diety skończyło problemy. Quote
zmora0 Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 U mnie zawsze to też było nieczęste, zwykle na rano albo jak na dworze lata jakiś piach czy inny piasek. Quote
panbazyl Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 no u mnie tak samo - rano. Moze własnie na jakis skladnik z paci warzywnej tak zareagował? Quote
zmora0 Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Ostatnio zamiast papki miała startą marchew i jabłko (na święta zapomniałam zrobić papki do mrożenia..).. Przewinęło się też jajko, kefir i mleko. Na nic z tego wcześniej nie reagowała źle. Quote
panbazyl Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 no niby zwykłe produkty.... Ale ostatnio moje dziecko (ludzkie) dostało uczulenia od ogórka i arbuza.... czego nigdy wcześniej nie było. Więc możliwe jest wszystko. Pzreciez nei wiesz jak i z czym przechowują jabłka (jak w wielkich przechowalniach to jest nadzieją, ze ok, bo sanepid czuwa czasami, ale w tych przydomowych bywa róznie - znam pzrypadek, ze jabłka i inne warzywa przeznaczone na sprzedaż były trzymane razem ze środkami ochrony roślin i tego typu gadżetami.... Quote
filodendron Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Bonsai napisał(a):betty, ja bym dała rozmrożone i nawet nieco zepsute żarło, ale nie zamrażałabym go ponownie. Też mi się tak wydaje. Bo bakterie gnilne na pewno psu nie zaszkodzą, natomiast powtórne zamrożenie i rozmrożenie może spowodować namnożenie się zimnolubnych patogennych bakterii (nie pamiętam, jak one się nazywają, ale są takie i nie mają z gnilnymi nic wspólnego). Salmonella też chętnie namnaża się przy powtórnym rozmrażaniu. Netheter, oczy mogą ropieć po mięsie - jest to rodzaj reakcji alergicznej. Choć z drugiej strony alergia na koninę i baraninę - z racji rzadkości tych mięs na rynku - jest nieczęsta. Quote
betty_labrador Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 filodendron napisał(a):Też mi się tak wydaje. Bo bakterie gnilne na pewno psu nie zaszkodzą, natomiast powtórne zamrożenie i rozmrożenie może spowodować namnożenie się zimnolubnych patogennych bakterii (nie pamiętam, jak one się nazywają, ale są takie i nie mają z gnilnymi nic wspólnego). Salmonella też chętnie namnaża się przy powtórnym rozmrażaniu. Netheter, oczy mogą ropieć po mięsie - jest to rodzaj reakcji alergicznej. Choć z drugiej strony alergia na koninę i baraninę - z racji rzadkości tych mięs na rynku - jest nieczęsta. caly czas to rozważam, i doprawdy nie jestem w stanie zdecydowac. I tak juz sie zamroziło-za późno na przechowanie rozmrożonego. Salmonella podobno psom nie grozi. Dzis rozmrażam kacze skrzydła. Sprobujemy...najwyżej wywale resztę :roll: a dać też jakemus psu na probe-nie mam komu za bardzo tu w mieście. Gdyby nie to doswiadczenie z rozmrożonym i zaśmiardłym w dodatku mięsie oraz ponownie zamrozonym- po ktorym psom nic nie bylo to odrazu wywalilabym. Tosia ma naprawde mocny organizm-jadla juz na spacerach tyle świństw, piła wielokrotnie z brudnej kałuzy i nic. Ja wiem ze po sterylce ale kurcze nie chce panikowac i przesadzac zupelnie ;) Quote
filodendron Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 A co się stało z Martens? Zwykle umiała rozwiązać takie dylematy. A na barfnym świecie coś piszą na ten temat? Quote
Bonsai Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Barfny świat mówi: Ponowne zamrażanie Jeśli jedzenie zostało rozmrożone w lodówce, bezpiecznym jest jego ponowne zamrożenie bez gotowania. Jednakże może stracić na jakości. Nie mroź ponownie żadnego jedzenia, które zostało pozostawione poza lodówką dłużej niż 2h; 1h w temperaturze powyżej ok. 32C Na podstawie wiadomości z zagranicznych for barfowych. Quote
zaginiona sara Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Wczoraj wiejskie psy jadły nadpsute mięso jak cielęcinkę zadnią, jakiś rarytas i nie narzekały, moje nie ruszyły, jedna miała smaka ale jednak woli świeże. Quote
betty_labrador Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Bonsai napisał(a):Barfny świat mówi: Ponowne zamrażanie Jeśli jedzenie zostało rozmrożone w lodówce, bezpiecznym jest jego ponowne zamrożenie bez gotowania. Jednakże może stracić na jakości. Nie mroź ponownie żadnego jedzenia, które zostało pozostawione poza lodówką dłużej niż 2h; 1h w temperaturze powyżej ok. 32C Na podstawie wiadomości z zagranicznych for barfowych. dzieki Olu :) Quote
agNeta Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Jak dajecie psu jajko? Mój Oskar jutro pierwsze jajko dostanie (znaczy wcześniej już czasami jadał jajka, jak np. komuś upadło na podłogę i się rozbiło ;) ale to będzie takie pierwsze "barfowe" jajko :lol:), no i chcę mu podać w takiej postaci, że rozmieszam je z porcją kefiru. Zastanawiam się jeszcze czy skorupkę pokruszoną też do tego dodać? Bo czytałam, że dużo osób daje ze skorupkami. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.