bachar Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 [quote name='filodendron'] Dlatego nie poleca się podawania naturalnych kości w jakiejkolwiek postaci" (dalej jest lista możliwych powikłań po kościach). Czyli sucha karma również nie jest polecana, bo tam kości są w formie sproszkowanej :) Quote
evel Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 [quote name='filodendron'] W dalszej części artykułu dowiadujemy się, że - choć kości dla psa już naturalne nie są - to całkiem naturalne są goździki (przyprawa dodawana do gryzaków) i włókno ryżowe (z którego te gryzaki się wyrabia). No i żeby nie zapomnieć o świątecznej atmosferze - najwyraźniej naturalny dla psa jest także aromat pierników, które owe gryzaki rozsiewają.[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
betty_labrador Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 [quote name='filodendron']A'propos niedawnej rozmowy na wątku dot. ewolucji i hipotetycznych różnic pomiędzy przewodem pokarmowym wilka i psa, przytoczę Wam fragment artykułu (Mój Pies, grudzień 2011) doktora nauk weterynaryjnych, specjalisty żywienia zwierząt, pani Sybilli Berwid-Wójtowicz: " W powszechnym przekonaniu psy powinny jeść kości. Tyle że w kościach stosunkowo niewiele jest do jedzenia, za to dużo do stracenia w wyniku komplikacji zdrowotnych. Niestety tak jak w naturze ich spożywanie jest obarczone dużym ryzykiem dla zwierzęcia. Przez tysiące lat ewolucji zmieniły się nie tylko budowa i potrzeby psów, ale także zwierząt gospodarskich, których kości są podawane tym pierwszym. Ryzyko istniało kiedyś i istnieje dziś. Pamiętajmy, że sto razy może się udać, a za sto pierwszym już nie. Dlatego nie poleca się podawania naturalnych kości w jakiejkolwiek postaci" (dalej jest lista możliwych powikłań po kościach). W dalszej części artykułu dowiadujemy się, że - choć kości dla psa już naturalne nie są - to całkiem naturalne są goździki (przyprawa dodawana do gryzaków) i włókno ryżowe (z którego te gryzaki się wyrabia). No i żeby nie zapomnieć o świątecznej atmosferze - najwyraźniej naturalny dla psa jest także aromat pierników, które owe gryzaki rozsiewają. Co ciekawe, ta sama gazetka parę miesięcy temu umieściła artykuł o barfie, utrzymany w jak najbardziej przyjaznym tonie :) haha uśmiałam sie :evil_lol: pewnie nie czytaja artykułów ktore dostaja tylko wrzucaja bo napisał specjalista :P gazetka ma rozrzut na wiele kilometrów :) Quote
panbazyl Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 no bo plastikowa kośc nie zaszkodzi :eviltong: Quote
zaginiona sara Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 [quote name='panbazyl']no bo plastikowa kośc nie zaszkodzi :eviltong:[/QUOTE] No proszę Cię ;) w dobie plastiku tylko plastik :D. Psy w końcu ewoluowały. Quote
panbazyl Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 [quote name='zaginiona sara']No proszę Cię ;) w dobie plastiku tylko plastik :D. Psy w końcu ewoluowały.[/QUOTE] tak, tak czytalam o tych ewolucjach :eviltong: Quote
betty_labrador Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 [quote name='panbazyl']tak, tak czytalam o tych ewolucjach :eviltong:[/QUOTE] a niektorzy pytaja mnie-jak to sie dzieje ze skoro ewolucja rzekomo istnieje- dlaczego nie widać nowych gatunków(!) i moje tlumaczenia ze to za krotki czas by powstaly nowe gatunki na nic sie zdają. Ale dlaczego w takim razie ludzie wierzą ze pies juz wyewoluował ze jego rzeczywistym pokarmem stał sie plastik ? :eviltong: Quote
filodendron Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 [quote name='betty_labrador']a niektorzy pytaja mnie-jak to sie dzieje ze skoro ewolucja rzekomo istnieje- dlaczego nie widać nowych gatunków(!) i moje tlumaczenia ze to za krotki czas by powstaly nowe gatunki na nic sie zdają. [/QUOTE] Podobno na muszkach owocówkach da się zaobserwować procesy ewolucyjne - w grupach trzymanych w zupełnie odrębnych środowiskach da się je wychwycić dzięki temu, że wymiana pokoleń następuje bardzo szybko, no i dzięki temu, że to proste organizmy. Gdzieś o tym czytałam, ale gdzie :niewiem: Quote
panbazyl Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 a niektórzy sie dziwią, że pies nie został wynaleziony razem z suchymi chrupkami w dwupaku.... Quote
zaginiona sara Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 [quote name='panbazyl']a niektórzy sie dziwią, że pies nie został wynaleziony razem z suchymi chrupkami w dwupaku....[/QUOTE] Bo to nie chrupki tylko pedigree i to nie w dwupaku a w trójpaku pedi+pies+zdrowa kupka :D A wszyscy którzy karmią swoje psy tą surowizną, czy gotowanym to im się tam mocno burzy ;) i krzywdzą swoje psy. Psy wybaczcie nam. plisss Quote
LadyS Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Ja ostatnio - dla zdrowia mojego psa ;) - musiałam przejść na suchą karmę; alergia niestety :roll: Quote
betty_labrador Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 [quote name='filodendron']Podobno na muszkach owocówkach da się zaobserwować procesy ewolucyjne - w grupach trzymanych w zupełnie odrębnych środowiskach da się je wychwycić dzięki temu, że wymiana pokoleń następuje bardzo szybko, no i dzięki temu, że to proste organizmy. Gdzieś o tym czytałam, ale gdzie :niewiem:[/QUOTE] a tak zgadza sie. Nawet sa przykłady w dzikiej przyrodzie- najbardziej widocznie właśnie na np izolowanych wyspach. Na Galapagos wszystko szybciej sie dzieje- obserwowano ewolucje dziobów Zięb w ciągu parunastu lat-jak przystosowywały się do różnych gatunków ptaków. Czytałam tez o komarach obserwowanych w londyńskim metrze- że niektóre osobniki z zewnątrz zamieszkały w podziemiach metra i tam w ciągu kilkunastu pokoleń ewoluowały-powstały dwa różne gatunki w krótkim czasie. Ostatnio oglądałam program o izolowanych lwach(stado) w jakiejś części Afryki- tam nie mając wyboru musiały nauczyć się polować na bawoły- wykształcając w następnych pokoleniach silniejsze mięśnie-tu oczywiście ewolucja nie zaszła ale naukowcy przypuszczają że może to sie stopniowo dziać. :) [quote name='panbazyl']a niektórzy sie dziwią, że pies nie został wynaleziony razem z suchymi chrupkami w dwupaku....[/QUOTE] haha :evil_lol: [quote name='zaginiona sara']Bo to nie chrupki tylko pedigree i to nie w dwupaku a w trójpaku pedi+pies+zdrowa kupka :D A wszyscy którzy karmią swoje psy tą surowizną, czy gotowanym to im się tam mocno burzy ;) i krzywdzą swoje psy. Psy wybaczcie nam. plisss[/QUOTE] Pedigree == zapomniałaś dodać , że kupkę się łatwiej sprząta! A co do surowizny -to tak ostatnio myślałam, że nie jest to tak idealnie jedzenie-ale oczywiście dla mnie najlepsze z możliwych. Ponieważ zboża zawierają pestycydy, a tym karmione są zwierzęta rzeźne.. no i mięso nie jest super naturalne-no ale... co dziś jest tak naprawdę bezpieczne? chyba plastik fantastik :P [quote name='ladySwallow']Ja ostatnio - dla zdrowia mojego psa ;) - musiałam przejść na suchą karmę; alergia niestety :roll:[/QUOTE] na co miał alergię? Quote
panbazyl Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 ja sie bardzo staram karmic zarówno ludzi w domu jak i psy zdrowymi rzeczami, ale nie zawsze sie to udaje - mięso kupowane w sklepie tak do końca nie wiemy co zawiera, tzn co jadlo przed zabiciem. Wiem, ze mam na pewno zdrowe warzywa - te własne z ogródka, ale sa wielkości wręcz minimalnej, bo mój ogródek nawozu nie widział odkąd tu jestem a wcześniej tez pewnie nie. Ale mnie smakują :) dobre tez dała mi sąsiadka - jako nawoz stosuje gnój, wieć w miare naturalnie. Ludzie tu nie stosuja za dużo śrdoków chemicznych, bo za to trzeba placić, a wieś podlubelska nie jest jakas bogata. jeszcze do absurdu kuchni nie doprowadziłam, ale eliminuję co się da i co uznaję za niezdrowe (wszelkie wegety, dodatki smakowe czy "przyprawy" z glutaminianem u mnie nie mają szans). Mam nadzieję, że nie zwariuje do konca ;) Quote
zaginiona sara Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Ja też mam w większości swoje warzywa, poświęcam paznokcie :). Ale faktycznie co to mięso jadło za życia to nie wiadomo. Quote
sachma Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 ja na wsi nie mieszkam, ale też z kuchni wywaliłam wszelkie przyprawy - u nas królują zioła, pieprz i sól :) ogórki, pomidory i sałatę mamy ze szklarni, jabłka i śliwki z drzewek owocowych - nawóz to gnój załatwiany co kilka lat przez ojca od znajomego ze wsi. mięso staram się brać w jednym sprawdzonym miejscu, a najchętniej jem dziczyznę, którą tata upoluje lub drób od jego znajomych na wsi.. marzy mi się duża zamrażarka, to raz na jakiś czas będę mogła jechać do wujka i kupić u niego świniaka wychowanego na zdrowym jedzeniu, bez hormonów i chemii :) czy króliki których też ma sporo i które hoduje na nie sypanych warzywach i zbożach.. i nie uważam żeby to było jakieś wariactwo :P jesteśmy tym co jemy, więc panbazyl, bez przesadyzmów ;) jesteś po prostu świadoma a nie zwariowana ;) Quote
betty_labrador Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 [quote name='sachma']ja na wsi nie mieszkam, ale też z kuchni wywaliłam wszelkie przyprawy - u nas królują zioła, pieprz i sól :) ogórki, pomidory i sałatę mamy ze szklarni, jabłka i śliwki z drzewek owocowych - nawóz to gnój załatwiany co kilka lat przez ojca od znajomego ze wsi. mięso staram się brać w jednym sprawdzonym miejscu, a najchętniej jem dziczyznę, którą tata upoluje lub drób od jego znajomych na wsi.. marzy mi się duża zamrażarka, to raz na jakiś czas będę mogła jechać do wujka i kupić u niego świniaka wychowanego na zdrowym jedzeniu, bez hormonów i chemii :) czy króliki których też ma sporo i które hoduje na nie sypanych warzywach i zbożach.. i nie uważam żeby to było jakieś wariactwo :P jesteśmy tym co jemy, więc panbazyl, bez przesadyzmów ;) jesteś po prostu świadoma a nie zwariowana ;)[/QUOTE] oczywiscie ze to bardzo dobre myslenie i postępowanie- nie widać tu żadnego szaleństwa :) niestety nie każdego stać na ogródek z własnymi warzywami czy owocami :( rodzice maja domek na działce ale ogród nie warzywny tylko mały kwiatowy. Quote
Bonsai Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 A ja psom załatwiam ekologiczne żarcie, a sama żywię się byle czym. :eviltong: Kiedyś też dobrze będę chciała się żywić, ale póki co nie ma na to kasy, więc to oczywiste, że psom dam lepsze jedzenie niż sobie. ;) Ale czasem 'skapnie' mi jakaś resztka po psach. ;) I teraz mi powiedzcie kto tu jest zwariowany i ma odwróconą rzeczywistość? ;) Quote
panbazyl Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 [quote name='zaginiona sara']Ja też mam w większości swoje warzywa, poświęcam paznokcie :). Ale faktycznie co to mięso jadło za życia to nie wiadomo.[/QUOTE] paznokcie.... pominmy milczeniem. Lubię zime, bo w rękawiczkach mozna chodzić. Chwila pracy w ogrodku a pazury jakby od wieków nie czyszczone.... ale co tam :) w tym roku ususzylam też (już co prawda na koneic sezonu, bo wtedy dostałam takie urządzenie do suszenia) sporo ziół i przypraw w typie koperek, pietruszka zielona, por i liśc selera. daje to i nam do jedzenia i psom do mich z pacią. Te kilka (naście) lat na wsi nauczyły mnie jak podcinac drzewa owocowe. mam więc własne jabłka (większośc to stare odmiany na niskich pniach) - które zjadają głównie psy - bo same z drzewa sobie rwą, bo nisko. Ogladałam taki program w tv gdzie archeolodzy badali kości ludzi sprzed 2-3 tys lat i mieli pewnośc co ci ludzie jedli (chodziło o kukurydzę). Więc jesteśmy tym co jemy. a na wiosne kupuję kolejna zamrażarę, bo ta pod lodówką jest mała - ona jest w 2/3 dla nas, 1/3 dla psów a ta wielka w piwnicy cala dla psów. a mnie sie marzy jeszcze jedna dla ludzi - właśnie na większe zakupy sprawdzonych mięs czy wędlin czy robienie własnych mrozonek. Bo i u mnie psy jedzą lepiej niz ludzie. Pora dorównac psom :) Quote
filodendron Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Zamrażarka to podstawa. Jak moja córka była mała, dostawaliśmy od znajomych zakonnic warzywa na zupki z zakonnego ogrodu (takiego nienawożonego, uprawianego koniem ;)) Czasem było ich dużo na tyle, że nie dało się na bieżąco przejeść. Paczkowałam wtedy gotową włoszczyznę - już obrane, wymyte, skompletowane w paczki zawierające wszystkiego po trochu i do zamrażarki - a potem to już prosto do garnka. Super sprawa. Liście selera też się fajnie mrożą - dają lepszy aromat niż suszone. Quote
magda_z Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 My niestety póki co musimy zrezygnować z BARFu, a przynajmniej do czasu kiedy skończę szkołę i wrócę na stałe do domu (jeszcze 1,5 roku :placz:). Rodziców takie karmienie psa trochę przerosło :shake: Wracamy niestety do ryżu z warzywami na obiad i suchej karmy dla nerkowców na kolację. W sumie możemy BARFować, ale tylko w soboty (obiad mięsne kości, kolacja mix warzywny z jogurtem) tylko, że nie wiem czy to będzie zdrowe dla psa. Quote
gryf80 Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 magdo_z-czy twój pies ma chore nerki?bo jeśli tak to nie wiem czy barf to w jego przypadku dobre rozwiązanie Quote
LadyS Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Betty, na drób wszelaki, nabiał i prawdopodobnie zboża... Quote
evel Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Pies mi się dzisiaj w nocy pohaftował jajkiem, konkretniej skorupką :roll: Rodzina wyraziła nieśmiałą myśl, żeby wrócić do karmy, ale będę się zapierać rękami i nogami przy barfie... Te skorupki z jaj są super niezbędne? I przy okazji - z innego wątku: [quote name='sangoma']Dowożę barf na Pragę w miejsca gdzie sa zajęcia Wesołej Łpaki. "menu" dostepne pod www.sangoma.pl/barf.htm W piątek przy okazji wypadu do Lublina, wieziemy znajomym, jeśli ktoś z lubliniaków ma ochotę na coś z Primexu, to zapraszam. Kontakt na mail podany na stronie w linku powyżej. Quote
filodendron Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 [quote name='evel'] Te skorupki z jaj są super niezbędne? Ja już nie daję. A jak dawałam to mocno rozkruszone. Można też kupić gotową mączkę ze skorupek. Czy ta pręga wołowa (wracając do rozmowy z poprzednich stron) to jest to samo co tzw. "oczko"? Quote
magda_z Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 [quote name='gryf80']magdo_z-czy twój pies ma chore nerki?bo jeśli tak to nie wiem czy barf to w jego przypadku dobre rozwiązanie[/QUOTE] Tak, Pongo ma chore nerki, ale czytałam na jakiejś zagranicznej stronce o barfie dla nerkowców. Najważniejsza zasada to ograniczenie białka i fosforu ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.