panbazyl Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 magdabroy napisał(a):BARF mi się po nocach śni :D Wybierałam przez sen kacze skrzydełka dla Tory :D:D:D nie, to ze mną jeszcze aż tak źle nie jest :cool3: Quote
filodendron Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Powiedzcie mi, czy przygotowując papkę obieracie marchewki, pietruszki czy wrzucacie do sokowirówki ze skórką? Bo się jakoś tak nagle zaczęłam nad tym zastanawiać... ;) Quote
*Magda* Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 filodendron napisał(a):Powiedzcie mi, czy przygotowując papkę obieracie marchewki, pietruszki czy wrzucacie do sokowirówki ze skórką? Bo się jakoś tak nagle zaczęłam nad tym zastanawiać... ;) Ja obieram warzywa, owoce typu gruszka, jakbłko itp. wrzucam ze skórką ;) Quote
Martens Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Ja w sumie tylko banany obierałam; reszta szła umyta ze skórką. Quote
filodendron Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 No właśnie spłynęło na mnie objawienie, że chyba wystarczy te korzenne wyszorować. Barfuję od 2009 i jak ta owca na pastwisku owczym pędem - dziecku obieram marcheweczkę, to psu też :D Quote
agaga21 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 ja wszystko daję ze skórką (banany bez ale daję je bardzo sporadycznie) Quote
arcana81 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Ja też daję wszystko ze skórką, a czasem wręcz same obierki z warzyw/owoców spożytych przez nas ;) Quote
filodendron Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 No dobrze, pośmiałam się trochę sama z siebie i zrobiłam papkę bez obierania - znowu życie stało się prostsze - już się mrozi :) Quote
betty_labrador Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 oo ja zawsze obierałam :eviltong: człowiek uczy sie całe życie :D no cóż :P Quote
panbazyl Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 filodendron napisał(a):Powiedzcie mi, czy przygotowując papkę obieracie marchewki, pietruszki czy wrzucacie do sokowirówki ze skórką? Bo się jakoś tak nagle zaczęłam nad tym zastanawiać... ;) oj.... dziewczyny juz opowiedzialy o swoich doświadczeniach to i ja tez :) ja daje praktycznie same skorki i to prawie nie myte. Tyle tylko, ze to warzywa/owoce własne lub od sąsiadek gdzie wiem co do ziemi dają i czym podlewają ogród. Cukinię też "całościowo" wrzucam, jedynie kroje w kwadraty żeby mi sie do sprzętu zmieścilo, ale idzie ze skórką i nasionami. Quote
agaga21 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 filodendron napisał(a):No dobrze, pośmiałam się trochę sama z siebie i zrobiłam papkę bez obierania - znowu życie stało się prostsze - już się mrozi :) betty_labrador napisał(a):oo ja zawsze obierałam :eviltong: człowiek uczy sie całe życie :D no cóż :P no to sobie troszkę pracy dodałyście :D Quote
evel Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Kurde mol, ja też zawsze obierałam... :oops: Ale na swoje usprawiedliwienie powiem, że ja to mam cienki sprzęt, to nie wiem, czy by poszło ze skórą wszystko :eviltong: Quote
panbazyl Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 agaga21 napisał(a):no to sobie troszkę pracy dodałyście :D i ile cennych witamin wyrzucily :cool3: Quote
filodendron Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 panbazyl napisał(a): Cukinię też "całościowo" wrzucam, jedynie kroje w kwadraty żeby mi sie do sprzętu zmieścilo, ale idzie ze skórką i nasionami. Cukinię to tak - bo i my jemy ją ze skórką. Tak jakoś do tego podchodziłam jak do ludzkiego jedzenia - czyli to, co my zjadamy ze skórką tak też szło dla psa. A to, co my obieramy - obierałam i dla niego - z automatu, że tak powiem. Myć, a nawet szorować, to raczej nadal będę, bo u nas to warzywa pewnie głównie z Elizówki. Quote
panbazyl Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 a ja mam teraz takie cukinie "na zimowanie" czyli z pancerną już skorką, ciężko to nawet pokroić. ostatnio wrzucilam im do paci skorki z pigwy (tej z drzewa, nie z pigwowca), też zjadły. Quote
filodendron Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 panbazyl napisał(a):a ja mam teraz takie cukinie "na zimowanie" czyli z pancerną już skorką, ciężko to nawet pokroić. To jaki masz sprzęt, że to pociągnie? Quote
panbazyl Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 [quote name='filodendron']To jaki masz sprzęt, że to pociągnie? a coś takiego http://www.google.pl/imgres?q=ronic&hl=pl&client=firefox-a&hs=Fp3&sa=X&rls=org.mozilla:pl:official&channel=np&biw=1366&bih=665&tbm=isch&prmd=imvns&tbnid=3y4zda7XQncB-M:&imgrefurl=http://ronic-robot.blogspot.com/&docid=d9Z6I2z01qS2pM&imgurl=http://4.bp.blogspot.com/_TFeCCKZfJwg/THT5WsFLrXI/AAAAAAAAAAU/UNQS187dakU/s320/rytmo3.jpg&w=300&h=243&ei=LF2kTqrZKIaEOqDFoLwN&zoom=1 (do paci używam tej "kuli" co jest w srodku na focie) Quote
betty_labrador Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 no jak dobry sprzet to wszystko da rade wymielic :D Quote
ajeczka Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Mam stary sprzęt, ale miksuję wszystko: marchewkę, pietruszkę, seler, jabłka, buraczki, banany, kapustę pekińską i nie pamiętam co jeszcze... Nie obieram, wycinam tylko gniazda nasienne z jabłek, a banany ze skórek. Oczyszczam pobieżnie. Mój pies zjada owoce prosto z krzaka i z ziemi więc się specjalnie nie przejmuję. Ma się dobrze. Jeśli chodzi o rzeczy zjedzone przez psa to dalman zjadał wszystko: skarpetki, szmaty do podłogi, cukier z cukiernicy. Nic mu nie zaszkodziło, szmata przeczyściła mu jelita i wyszła dołem. Quote
betty_labrador Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 oj stare sprzety tez bardzo fajne ;) tez kiedys taki mialam, ekstra jakosć. Tylko sprezynka sie popsula, tata naprawił. A mama (wrrr) mnie wiedziala i sobie wywrzuciła sprzet jak mnie nie bylo. Myślałam ze udusze...ale było za późno. Moja mama potrafi takie numery czasem strzelać :D teraz tez mamy dobry sprzęcik-nowy :) Quote
arcana81 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Ja muszę przyznać, że już od jakiegoś roku nie miksuję warzyw/owoców, bo zajechałam na tych papkach dwa blendery, i to wydawałoby się takie "lepsiejsze". Już nie chcę ryzykować, więc mielę to wszystko w ręcznej maszynce do mięsa i wydaje mi się, że to też dobry sposób. Jest to wszystko w miarę dobrze rozdrobnione, w każdym razie jakichś niestrawionych kawałków w kupkach nie widzę, a i objętościowo te "papkowe" nie odbiegają zbytnio od "kostno-mięsnych", więc i wchłanianie chyba ok ;) Quote
LadyS Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 arcana81 napisał(a):Ja muszę przyznać, że już od jakiegoś roku nie miksuję warzyw/owoców, bo zajechałam na tych papkach dwa blendery, i to wydawałoby się takie "lepsiejsze". Już nie chcę ryzykować, więc mielę to wszystko w ręcznej maszynce do mięsa i wydaje mi się, że to też dobry sposób. Jest to wszystko w miarę dobrze rozdrobnione, w każdym razie jakichś niestrawionych kawałków w kupkach nie widzę, a i objętościowo te "papkowe" nie odbiegają zbytnio od "kostno-mięsnych", więc i wchłanianie chyba ok ;) My w ogóle nie mielimy, tylko trzemy na tarce :) Quote
betty_labrador Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 arcana81 napisał(a):Ja muszę przyznać, że już od jakiegoś roku nie miksuję warzyw/owoców, bo zajechałam na tych papkach dwa blendery, i to wydawałoby się takie "lepsiejsze". Już nie chcę ryzykować, więc mielę to wszystko w ręcznej maszynce do mięsa i wydaje mi się, że to też dobry sposób. Jest to wszystko w miarę dobrze rozdrobnione, w każdym razie jakichś niestrawionych kawałków w kupkach nie widzę, a i objętościowo te "papkowe" nie odbiegają zbytnio od "kostno-mięsnych", więc i wchłanianie chyba ok ;) ale to na blenderach robiłaś nie sokowirówkach? i tarło Ci na papkę wtedy dopóki nie zjechało? Quote
agaga21 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 ja też takich gładkich papek nie robię. raczej porównałabym to do drobnej surówki. wszystko wrzucam do termomiksa i się szatkuje na drobniutko ale papka to to na pewno nie jest. żeby nie było to sypkie, dodaję jakiś kefir/jogurt nat./maślankę lub rybki z puszki. wtedy w zęby "nie kuje" i psiska wylizują michy do czysta. Quote
zaginiona sara Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Ja starłam na najdrobniejszych oczkach marchew na tarce i z mielonym zmieszałam, psy patrzyły na mnie czy na pewno to dla nich jakieś dziwne. Serce ich bolało, że smak mięsa im zepsułam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.