Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak już o zębach piszecie to mam dylemat czy dawać Hexolinie nogi cielęce czy jednak się już wstrzymać i zostać przy bardziej miękkich albo mielonych gotowcach... Ma dopiero 7 lat, zęby niby bez kamienia czy osadu ale od kradzieży słodyczy niektóre już jej się psują i boję się żeby sobie któregoś nie złamała..


Dzisiaj dzień wolnego wzięłam i z HM przytargałam 2 reklamówy mięsa różniastego. Podejrzewam że najbardziej się psiska ucieszą z przełyków, a przynajmniej Shina zawsze je wcinała jak była szczeniakiem :lol:. Ale na wspomnienie dzielenia tego wszystkiego na porcje jeszcze mnie mdli :shake:. I sobie przypomniałam że żeberka były tanie a się po nie nie wróciłam, taką wyżerę mięsną by kundle miały...

Posted

agaga21- czemu nie można? ja zawsze slyszalam ze z kurczaka nie mozna, jak dostaje z indyka to jest dosyc duza kosc bez mniejszych odlamkow ze skrawkami miesa, nigdy po niej nic nie jest, ogryza ją z całego mięsa i wszystkiego co moze pogryźc..

Posted

ja kiedys Tosce regularnie podawalam kosci karkowe i rzadziej troche te kulkowe... teraz przestalam, bo sobie koncowki niektorych zębów poodłamywała. Ma juz 8lat i nie chce zeby dalej sobie cos odlamywała.. choc bardzo to lubiła :)

Posted

MakeBelieve napisał(a):
agaga21- czemu nie można? ja zawsze slyszalam ze z kurczaka nie mozna, jak dostaje z indyka to jest dosyc duza kosc bez mniejszych odlamkow ze skrawkami miesa, nigdy po niej nic nie jest, ogryza ją z całego mięsa i wszystkiego co moze pogryźc..



ale to zjada ja wcalosci w koncu czy tylko ogryza z miesa?

Posted

nie zjada w całości, bo by nie dała rady ;] dostaje taka gotowaną z mięsem, czasami jakieś chrząstki jeszcze i ona ją ogryza do 'czystości', że wyrzucam tylko samą, twardą, gołą kość.

Posted

MakeBelieve napisał(a):
nie zjada w całości, bo by nie dała rady ;] dostaje taka gotowaną z mięsem, czasami jakieś chrząstki jeszcze i ona ją ogryza do 'czystości', że wyrzucam tylko samą, twardą, gołą kość.



no chyba ze tak, ;)

Posted

betty_labrador napisał(a):
ja kiedys Tosce regularnie podawalam kosci karkowe i rzadziej troche te kulkowe... teraz przestalam, bo sobie koncowki niektorych zębów poodłamywała. Ma juz 8lat i nie chce zeby dalej sobie cos odlamywała.. choc bardzo to lubiła :)

I były jakieś problemy z tymi nadkruszonymi zębami? Bo szczerze to ja się trochę obawiam o psie zęby podając kości karkowe - to nieduży piesek, choć zgryz ma całkem całkiem - z takich schabowych to tylko resztki kręgosłupa zostają.

Posted

filodendron napisał(a):
I były jakieś problemy z tymi nadkruszonymi zębami? Bo szczerze to ja się trochę obawiam o psie zęby podając kości karkowe - to nieduży piesek, choć zgryz ma całkem całkiem - z takich schabowych to tylko resztki kręgosłupa zostają.



nie, narazie na szczescie nie przejawia zadnych negatywnych objawow, zwiazanymi z tymi ułamanymi zębami ;)

Posted

Ja nie podaję kości karkowych/schabowych od momentu kiedy mój szczeniak ON (2 mies) rozpruł sobie szczękę, tak że kilka zębów było do usunięcia, dziąsło do szycia i straciła zawiązek stałego kła. Wystawowa nadzieja :(

Posted

motyleqq napisał(a):
chyba 2 miesiące to za wcześnie na podawanie tak twardych kości...


Też tak myślę... U mnie szczeniak dostał wieprzową kość pierwszy raz koło 3 miesięcy i to był ogonek; schabową dostał dopiero jak miał prawie pół roku.

Posted

panbazyl napisał(a):
lepiej idź z ta gotowką do kogoś kto temu biednemu psu w końcu zbilansuje odpowiednią dietę.
To chyba jakaś podróbka yorka, bo niemożliwe żeby na karnie dla kur pies miał czyste zęby.

A ten nius z info o wartości odżywczej wieprzowiny to chyba z jakiś publikacji mosadu zaczerpnięty?


Pozwól ,że będę sama decydować na co wydam MOJE pieniądze.I troszeczkę przystopuj bo sobie nie życzę takich tekstów. Jeśli masz jakieś zastrzeżenia co do mojej opieki nad moim psem-idź do jakiejś organizacji,do TOZ-u a nie wypisuj na forum takie bzdury.

Posted

U mnie te ogony są rzadko i w dodatku tak jakoś uchlastane, jakby z częścią regularnego kręgosłupa :/ One faktycznie są bardziej miękkie niż schabowe? Bo w schabowych - sądząc po tym, co mój pies ewentualnie zostawia - najtwardsza jest ta część kręgosłupa.

Posted

filodendron napisał(a):
U mnie te ogony są rzadko i w dodatku tak jakoś uchlastane, jakby z częścią regularnego kręgosłupa :/


:-o
Przeglądałam wątki z subskrypcji z wielu kart i się przeraziłam, bo byłam święcie przekonana, że to jakiś wątek o kopiowaniu...

filodendron napisał(a):
One faktycznie są bardziej miękkie niż schabowe?


Dopiero tu coś mi zaświtało :evil_lol:

EDIT:
Ja małemu dawałam sam ogonek; reszta szła dla suczydła, a tłuszcz dla sikorek/bezdomniaków.

Posted

Moj ogonow poki co ruszyc nie chce. Kupilam taka dziwna czesc cieleca, chyba kawalek kregoslupa - dobrze obrosniety miesem, sporo chrzasci, tylko calosc dosc o duzej srednicy. Wigor tego nie tknal, nawet miesa, ktore mu w koncu z litosci odkroilam. Moze cos bylo z tym nie tak? Musze jeszcze kiedys sporobowac go taka koscia uraczyc, wygladala super, ale on nie zbyt wiedzial, jak sie do niej zabrac ;) Czekac az urosnie nie ma co, bo juz wiekszy nie bedzie. I tak sie ciesze, ze polubil baranine, bo mam dostep do tanich skrawkow miesnych i miesnych kosci. No i jest to troche tlusciejsze mieso, a on chudzielec, no i niewielki, wiec duzo w siebie nie wepchnie, a spalic szalejac na spacerach potrafi! Kiedys barana nie ruszal. Jeszcze nie udalo mi sie go przekonac do krolika i kangura, ale nie jest to kluczowe, wiec poki co, a moze na zawsze sobie daruje - tzn jemu. Sprobowac musze jeszcze z kaczka - znalazlam kacze skrzydelka, a moze i korpusy sie uda, troche drozsze od kurzych, ale dla urozmaicenia czemu nie? Zwlaszcza, ze kosci drobiowe to jego ulubione.

Posted

filodendron napisał(a):
U mnie te ogony są rzadko i w dodatku tak jakoś uchlastane, jakby z częścią regularnego kręgosłupa :/ One faktycznie są bardziej miękkie niż schabowe? Bo w schabowych - sądząc po tym, co mój pies ewentualnie zostawia - najtwardsza jest ta część kręgosłupa.


Martens napisał(a):
:-o
Przeglądałam wątki z subskrypcji z wielu kart i się przeraziłam, bo byłam święcie przekonana, że to jakiś wątek o kopiowaniu...



.
:roflt::roflt::roflt::roflt:to się ubawiłam!

Posted

mam dwa jamniory od szczeniaka na surowiźnie, ostatnio robiliśmy badania starszej (4l) z racji padaczki pourazowej i badania wyszły wzorowo. Ząbki mają czyste ale ciągle strasznie śmierdzi im z buzi, lekarz powiedział że to od białka no i że to normalne. No ale poranny smrodek nieraz zwala z nóg . Macie takie problemy? Albo sposoby na nie?

Posted

No tak, ogon uchlastany razem z częścią regularnego kręgosłupa, to już sprawa dla prokuratury ;) ;)
***
Wagens, czytałam, że psu może śmierdzieć z pyska raczej od nadmiaru węglowodanów niż od białka.
Mojemu czasem trochę śmierdzi jak się przegłodzi, ale żeby zwalało z nóg, to nie.

Posted

mam problem z Sonią. Ona uwielbia surowe, ale wczoraj miała sterylizację i wte powiedział, że może czasem nie chcieć jeść. Do tej pory pije tylko wodę, a surowych serc drobiowych ruszyć nie chce. Zagląda do miski z obrzydzeniem. Ale jak zobaczyła resztki kości po poszła po nie (na szczęście mama była szybsza). Ale to jest za wcześnie aby podawać kości, kilka dni musimy odczekać. To co najlepiej jej dawać? Może podgotować te serca? Miesiąc temu dostała z jajkiem i zawijała aż miło a teraz wszystko na nie jest. Z sercami nie jest chyba źle, bo Ciap się poczęstował i jemu smakowało. A jest osłabiona.

Posted

filodendron napisał(a):

***
Wagens, czytałam, że psu może śmierdzieć z pyska raczej od nadmiaru węglowodanów niż od białka.
Mojemu czasem trochę śmierdzi jak się przegłodzi, ale żeby zwalało z nóg, to nie.


tyle że moje ogony węglowodanów nadmiaru napewno nie mają, one głównie na chudej wołowinie jadą bo uczulone na drób, nawet ten "prawdziwy" ze wsi, z wpieprzowiny dostają tylko kostki z łopatki ( szaleją za nimi) no i cielęcina, podrobów nie jedzą bo po nich "srają dalej niż widzą". Smród jest większy niż u większości psów z jakimi mam do czynienia. No i ludzie których jamniory witają u mnie często wyczuwają ten smród.

Posted

kalyna napisał(a):
mam problem z Sonią. Ona uwielbia surowe, ale wczoraj miała sterylizację i wte powiedział, że może czasem nie chcieć jeść. Do tej pory pije tylko wodę, a surowych serc drobiowych ruszyć nie chce. Zagląda do miski z obrzydzeniem. Ale jak zobaczyła resztki kości po poszła po nie (na szczęście mama była szybsza). Ale to jest za wcześnie aby podawać kości, kilka dni musimy odczekać. To co najlepiej jej dawać? Może podgotować te serca? Miesiąc temu dostała z jajkiem i zawijała aż miło a teraz wszystko na nie jest. Z sercami nie jest chyba źle, bo Ciap się poczęstował i jemu smakowało. A jest osłabiona.

po zabiegu zwykle psy nie mają apetytu, pewnie jutro wszystko wróci do normy. możesz ugotować jej mięsko czy te serca lub żołądki. ja moim od czasu do czasu też gotuję choć na co dzień jedzą surowe i nic im nie jest po gotowanym, za to są prze szczęśliwe jak raz na jakiś czas dostają "rosołek" czyli np ugotowane chrząstki z mięskiem z indyka z warzywkami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...