Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

moje jak mi pójdą w "długą" na wieś (nie lubie tego, ale one potrafią znaleźć dziurę całym i zwiać czasem) to same sobie łapią kury, czasem kaczki a nawet gołębie. Pożerają w całości, z piórami też (część zostawiają). Choc te pióra to chyba niezbyt dobry dodatek - czasem są "zwroty".
Ja w życiu bym nie potrafiła obrać kury czy kaczki z pierza... Pewnie dała bym psom w całości. też nie potrafiła bym hodować kurakow a potem je zabijać. Dlatego kupuję w mięsnych - choć to pewnego rodzaju oszustwo, bo i tak te kuraki czy krowy giną przecież żeby ludzie mieli co jeść i moje psy też.

Posted

Raz na jakiś czas całe.

Ja też nie zamierzam sobie hodować karmy dla psa, bo zwyczajnie nie mam na to czasu i chęci, ale z drugiej strony nie ma żadnej różnicy między kurą zabitą "w domu", a kurą która idzie do mięsnego. Nie wiem, jak się nie zgłosi ochotnik do skubania, to dam w całości.

Posted

Ja bym nie mogła zjeść ani dać do zjedzenia czegoś czemu spojrzałam w oczy :shake:. Sklepowym kurom w oczy nie patrzyłam i jak muszę to zjem, ale też bardzo rzadko jak już organizm się upomina.

Mój zapał barfowy się wyczerpuje bo papek robić nie mam kiedy (wolę ten czas na spacer poświęcić) i psy jak już jedzą warzywa to gotowane z rosołu albo zieleninę w postaci przetrawionej - z żołądków wołowych :roll:

Posted

a ja lubię robić papki. Zajmuje mi to jakieś kilka minut dla 3 psów (każdy tak po poł michy dostaje papki warzywno-owocowej). Robię im zawsze świeżą - a niech mają. Jutro jadę na "jarmark" w poszukiwaniu mięsnych urozmaiceń dla psiego menu.

Posted

HelloKally napisał(a):
Kazałam ojcu kupić kurczaka dla psa albo królika: w klatce siedzi para samców i po podwórku lata jakaś kura.
To trzeba jakoś przygotować, czy wystarczy obedrzeć z piór, odciąć część i dać do jedzenia?

i sama zabijesz?:crazyeye:

Posted

MakeBelieve napisał(a):
a ja mam pytanie takie.. ile do jedzenia dodać jajka surowego dla psa 2,5kg?



Ja daję jedno całe jajko na tydzień.
Jak są te mniejsze (takie od młodych kur) to dwa.

Może to mało, ale dodaję różne oleje, algi, siemię więc to mniej więcej tak wychodzi ;)

Posted

U mnie jak były jakieś mięsa w żywej postaci, to zwykle TZ ubijał, a ja oprawiałam, bo jakoś on ma większe opory przed babraniem się we wnętrznościach, ja przed samym procesem uboju :razz:

Posted

Kurczę, a czy coś się stanie bez papek przez tydzień?...
Zostawiam sucz na kryciu u reproduktora.
Zawiozę popakowany, zamrożony BARF, ale nie chcę męczyć kobiety w papki...

Posted

Jeśli chodzi o jajka dla malutkich psów to fajne są przepiórcze - w sensie wygody dawkowania. Z czasów, gdy moje dziecię nie mogło mieć nic wspólnego z jajami kurzymi pamiętam przelicznik, że trzy jajka przepiórcze mniej więcej odpowiadają jednemu jaju kury.

Posted

betty_labrador napisał(a):
o rety, ja bym nie miala sumienia...tak walnąć w łeb. Noa le faceci moze odporniejsi.


No mój facet też szczęśliwy nie był, ale dał sobie radę. Jakbym musiała, też pewnie bym dała.
A na sumieniu to samo co przy kupowaniu kury w mięsnym, tyle że śmierć bez wyręczania się obcymi rękami :diabloti:

Posted

Jak przestawiacie na BARF to od razu czy mieszacie z dotychczasowa karma? Ostatnie 5 karm nie sluzy jednej wiec wracam na te nasze BARF w kostkach, ale Niuni (ktora z dnia na dzien dostala biegunki po surowym) mieszam z karma na razie pare dni i jest super :multi: mam nadzieje ze jak dam tylko surowe to tez bedzie super.

Posted

deer, a może trochę wspomóc suczowe trawienie żołądkami? Moja jest na systemie mieszanym (barf i suche, podawane w jak największych odstępach, 12-24h), chciałabym całkiem przejść na barfa jak skończę worek karmy (zobaczymy co z tego wyjdzie), no i czasem się suka przytyka np. i wtedy muszę kombinować z siemieniem, kefirem, oliwą itp.

Posted

evel napisał(a):
deer, a może trochę wspomóc suczowe trawienie żołądkami? Moja jest na systemie mieszanym (barf i suche, podawane w jak największych odstępach, 12-24h), chciałabym całkiem przejść na barfa jak skończę worek karmy (zobaczymy co z tego wyjdzie), no i czasem się suka przytyka np. i wtedy muszę kombinować z siemieniem, kefirem, oliwą itp.

Surowymi nie mam co bo czego by surowego nie dostala to zaraz biegunka (leki na stawy niszcza tez troche flore bakteryjna). Ale teraz wprowadzam powoli surowe mieszajac z karma wiec zobaczymy jak to bedzie.

Posted

Nie powinno sie mieszac suchego z surowym. Nic dobrego z tego nie wyjdzie, a moze nawet zaszkodzic. Suche jedzenie zalega w zoladku psa dluuugo dluuuzej niz surowe, do tego ph zoladka jest mniejsze i moze nie radzic sobie z szybkim "zabiciem" bakterii z surowego miesa. Jezeli wymieszasz suche bobki z surowym, mieso takie bedzie zalegac w zoladku psa razem z karma. Lepiej od razu przestawic na surowizne, podajac zoladki lub kefir i zaczynajac od czegos latwostrawnego jak np drob czy krolik. Olej, papki warzywne itd.
Biegunka po podaniu surowego swiadczy o tym ze psa zoladek jest wyjalowiony i jeszcze nieprzygotowany. Zrob psu 24-28h godzin post, zeby zoladek sie oczyscil, wlaczyla watroba do dzialania i dopiero zaczac BARF.

Posted

Orange Tree napisał(a):
Nie powinno sie mieszac suchego z surowym. Nic dobrego z tego nie wyjdzie, a moze nawet zaszkodzic. Suche jedzenie zalega w zoladku psa dluuugo dluuuzej niz surowe, do tego ph zoladka jest mniejsze i moze nie radzic sobie z szybkim "zabiciem" bakterii z surowego miesa. Jezeli wymieszasz suche bobki z surowym, mieso takie bedzie zalegac w zoladku psa razem z karma. Lepiej od razu przestawic na surowizne, podajac zoladki lub kefir i zaczynajac od czegos latwostrawnego jak np drob czy krolik. Olej, papki warzywne itd.
Biegunka po podaniu surowego swiadczy o tym ze psa zoladek jest wyjalowiony i jeszcze nieprzygotowany. Zrob psu 24-28h godzin post, zeby zoladek sie oczyscil, wlaczyla watroba do dzialania i dopiero zaczac BARF.

U niej to nie dziala czy zrobie przerwe czy nie to pojawiala sie biegunka (to nie pierwszy raz co dostaje surowe) Jedyne co u niej dziala to spokojne przejscie na barf, kurczaka akurat nie moze :( krolika nie mam skad wziasc :(

Posted

Martens napisał(a):

A na sumieniu to samo co przy kupowaniu kury w mięsnym, tyle że śmierć bez wyręczania się obcymi rękami :diabloti:


no to taka zbrodnia w białych rękawiczkach hihihi pojde sobie do sklepu i kupie juz martwe i udam, że nie wiem,że to niedawno żyło i ktoś to zabił...ja nic nie wiem, jestem czysta:-) kupiłam bo już było martwe hihi
nie wiem jakbym sobie poradziła z zabiciem czegos, pewnie byłoby ciężko, ale jakbym musiała to jakoś tam myśle bym dała rade;-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...