hecia13 Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 Surowe nic nie powinny zrobić. Moja Maryśka [*] po jedzeniu indyczych golonek wymiotowała (to za dużo powiedziane, raczej jej się cofały) kawałkami niestrawionych kości (2-3 nieduże kawałeczki) i wszystko było ok. Gęsi nigdy nie dawałam, ale kurczaki jedzą i jadły wszystkie moje psy, najchętniej nóżki :D Quote
panbazyl Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 sacred PIRANHA napisał(a):ja zachęce tylko do ważenia wszystkiego na wadze kuchennej, bo tak na oko nam sie moze wydaca ze to juz 30dkg jest a naprawde moze nie być hihihi no i w odwrotna strone tez....ja swojemu psiakowi na początku dawałam za duzo i dziwiłam sie ze jakis przytkany był hihi na początku lepiej wazy, póżniej człowiek już wie na oko ile powinno byc na ta konkretna wage szyji kurzej a ile korpusu;-) dokladnie :) Przez jakis czas waga kuchenna to był nasz atrybut pzr psich jedzeniach. Teraz wlaściwie juz bez wagi daję sobie radę, ale początki byly wesole. Bo się okazywało, ze to co mi sie wydawało, że powinno tyle ważyć ważyło zupełnie inaczej. A dziś moje psy mają post. Chyba już się do tego przyzwyczaiły, nie proszą o jedzenie i zachowują się bardzo normalnie. Quote
anorektyczna.nerka Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 Haha, u mnie pies sam sobie robi post jak mu się zachce. Quote
panbazyl Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 za to jutro dostaną na śniadanie papkę :diabloti: I zjedzą ją w całości z wylizaniem misek :evil_lol: a dziś przyłapałam jednego gadzinę jak sobie jabłka z drzewa zrywał, w celach konsumpcyjnych. Quote
kalyna Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 panbazyl napisał(a): a dziś przyłapałam jednego gadzinę jak sobie jabłka z drzewa zrywał, w celach konsumpcyjnych. zazdroszczę :) bo u mnie to o warzywach i owocach w całości to nie ma mowy :( jedynie jak potarte i w małej ilości to zjedzą i z jakąś domieszką... Quote
hecia13 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Moje wczoraj dostały papkę z jajkiem i białym serkiem... Pakowały w siebie aż miło było patrzeć. W sumie zjadły kilogramową paczkę mrożonki warzywnej, 2 jajka i ćwiartkę białego serka: miski były prawie pełne. Musiały się najeść, bo już szyjek indyczych na kolację nie chciały... Quote
filodendron Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Też zazdroszczę takich wszystkożernych modeli. Mój, gdyby mógł wybierać, jadłby tylko mięso - a i to nie każde. Jedno żółtko na całą porcję jedzenia już powoduje wzrok pełen wyrzutów. A dodatek twarogu nawet najlepsze mięso czyni całkowicie niejadalnym. Quote
nykea Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 U mnie tez niestety lipa. Chociaz teraz juz sie nie mecze i daje mu taka jakby jajecznice, tylko nie smazona, a na mleku, tak zeby jajko bylo sciete. Z tym zje wszystko. Dzis zjadl nawet mieszanke z warzywami, gdzie warzyw bylo wiecej niz jajka!! A smierdzialo to.... (salata z pomidorami zmielona nie pachnie za przyjemnie...) Za to twarogu tez nie chce ruszac. Czasem z wielka laska... Quote
filodendron Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 nykea napisał(a): Chociaz teraz juz sie nie mecze i daje mu taka jakby jajecznice, tylko nie smazona, a na mleku, tak zeby jajko bylo sciete. Z tym zje wszystko. To i tak masz super. Ja próbowałam wszystkiego - na miękko, na twardo, sadzone, w postaci jajecznicy (z szynką!), po wiedeńsku - kurze i przepiórcze. Im jest starszy, tym gorzej to wchodzi. Zje tylko przemycone w mięsie, ale czasem trzeba na to poczekać do kolacji. Quote
hecia13 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Hehe, moje jedzą jajka w całości, łącznie ze skorupą :D Tylko problem jest, kiedy próbują to robić na dywanie :megagrin: Quote
panbazyl Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 rano wszamały papkę (na 3 psy ponad 2 litry tego wyszło - bo mam pudełko po lodach takich 3 litrowych, to sobie tak mierzę). a w papce były skorupki z jaj, liście z buraków i same buraki, liście z pietruszki i kopru, obierki z ogórków, skórki z jabłek, marchewka, cukinia i kefir oraz olej. Konsystencja taka ze lyżka stała bez problemu w tym :) Pożarły chyba ze smakiem. Na kolację dostaną po kości. a do następnej papki dodam całe jajo. Quote
nykea Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 PanBazyl, specjalnie taka okrutna jestes? ;) Gdybym cos takiego podala mojemu psu to nawet by do miski nie podszedl (buraki sa na liscie tych bardziej fuj warzyw. U nas warzywa i owoce dzielimy na fuj i bardziej fuj). Rzucil by mi tylko pelne obrzydzenia spojrzenie, po czym doslownie by sie powlokl z wiszacym ogonem i lbem na swoje poslanko, na ktorym zalegl by z glosnym westchnieniem glodzonego psa.... Quote
nykea Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 A wlasnie, czy ktos ma pojecie gdzie moge znalezc sklad chemiczny skorupki jaja? Dla nas niestety skorupki beda teraz glownym zrodlem wapnia i musze gdzies znalezc ile tego wapnia tam jest. Quote
Bonsai Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 nykea napisał(a):PanBazyl, specjalnie taka okrutna jestes? ;) Gdybym cos takiego podala mojemu psu to nawet by do miski nie podszedl (buraki sa na liscie tych bardziej fuj warzyw. U nas warzywa i owoce dzielimy na fuj i bardziej fuj). Rzucil by mi tylko pelne obrzydzenia spojrzenie, po czym doslownie by sie powlokl z wiszacym ogonem i lbem na swoje poslanko, na ktorym zalegl by z glosnym westchnieniem glodzonego psa.... Po Twoim opisie przed oczami stanął mi mój Piegus! Quote
panbazyl Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Jestem okrutna, koszmarnie :diabloti: Moje tylko patrzą na mnie paskudnie jak muszą zjeść zbyt dużo porzeczek, zwłaszcza czerwonych albo białych. Nie ma przeproś - albo jedzą albo głodówka. Ja swoje szczeniory też odchowywalam na skorupkach z jaj. Tylko suszylam wtedy skorupki na powietrzu i tarlam na proszek, bo pieski byly małe, tak już od skonczenia 2 tyg dostawały proszkowane skorupki z mięsem. Ale składu nie znam. Robilam to wszystko na wyczucie. Pewnie poełniłam sporo błędów, ale teraz juz dorosłe nie mają problemów ze stawami, prześwietlenia super. Quote
filodendron Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 nykea napisał(a):PanBazyl, specjalnie taka okrutna jestes? ;) Gdybym cos takiego podala mojemu psu to nawet by do miski nie podszedl (buraki sa na liscie tych bardziej fuj warzyw. U nas warzywa i owoce dzielimy na fuj i bardziej fuj). Rzucil by mi tylko pelne obrzydzenia spojrzenie, po czym doslownie by sie powlokl z wiszacym ogonem i lbem na swoje poslanko, na ktorym zalegl by z glosnym westchnieniem glodzonego psa.... O, o, o - to właśnie :) U mnie dziś 30 stopni, więc pies nic nie je od wczoraj - nawet mięsa (w misce leży mu baranina z kością). Ale coś jakby zapowiedź burzy mruczy na horyzoncie, więc może wieczorem zje, zobaczymy. Quote
filodendron Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 nykea napisał(a):A wlasnie, czy ktos ma pojecie gdzie moge znalezc sklad chemiczny skorupki jaja? Dla nas niestety skorupki beda teraz glownym zrodlem wapnia i musze gdzies znalezc ile tego wapnia tam jest. Skład chemiczny to może nie do końca, ale w jadłospisach (post #7 Charli) jest coś takiego: "Skorupki z jajka zmielić. Dorosły tzn. wyrośniety pies potrzebuje ok. 50mg calcium na kilogram masy ciala. Łyżeczka (do herbaty) zmielonej skorupki (łyżeczka do herbaty mieści ok. 5g zmielonej skorupki) zawiera ca. 1.600mg calcium. Dla dorosłego psa o wadze 10 kg wystarczy zatem 1/4 łyczeczki od herbaty. Dla psa 20 kg ca. 1/2 łyżeczki od herbaty. Pies 35 kg ok. 1 łyżeczkę do herbaty. Jeśli nie podajemy kości -zmielone skorupki podawać do jedzenia codziennie (nie piszę tutaj o jedzeniu suchym, które zawiera calcium) zeby uzyskac zrównoważony stosunek wapna do fosforu. szczeniak: szczeniak potrzebuje ok. 100mg calcium pro kg masy ciała. W czasie zmiany ząbków zapotrzebowanie wzrasta nawet do 200mg. Te ilości tyczą się wszystkich ras (małych, średnich, dużych)" Quote
nykea Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 No ja musze jednak troszke w to wiedzy wlozyc, bo miesa jemy bardzo malo. Skorupki najpierw wyprazam w piekarniku (jednak zbieram je przez jakis czas, wiec wole zeby mi po pierwsze psa nie zatruly, po drugie nie zasmierdly!), pozniej miele. I znalazlam wlasnie artykul: http://ps.fass.org/cgi/reprint/79/12/1833 Nie wiem czy bedzie ogolnie dostepny, do tego po angielsku napisany, ale tak po krotce: sproszkowane skorupki jaj (sproszkowanie wg patentu Scora S. A., Caffiers, France, F-62132) bez dwoch wewnetrznych blon jaja Quote
nykea Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 filodendron napisał(a):Skład chemiczny to może nie do końca, ale w jadłospisach (post #7 Charli) jest coś takiego: "Skorupki z jajka zmielić. Dorosły tzn. wyrośniety pies potrzebuje ok. 50mg calcium na kilogram masy ciala. Łyżeczka (do herbaty) zmielonej skorupki (łyżeczka do herbaty mieści ok. 5g zmielonej skorupki) zawiera ca. 1.600mg calcium. Dla dorosłego psa o wadze 10 kg wystarczy zatem 1/4 łyczeczki od herbaty. Dla psa 20 kg ca. 1/2 łyżeczki od herbaty. Pies 35 kg ok. 1 łyżeczkę do herbaty. Jeśli nie podajemy kości -zmielone skorupki podawać do jedzenia codziennie (nie piszę tutaj o jedzeniu suchym, które zawiera calcium) zeby uzyskac zrównoważony stosunek wapna do fosforu. szczeniak: szczeniak potrzebuje ok. 100mg calcium pro kg masy ciała. W czasie zmiany ząbków zapotrzebowanie wzrasta nawet do 200mg. Te ilości tyczą się wszystkich ras (małych, średnich, dużych)" O dziekuje bardzo :) Bo znalazlam sklad, ale teraz jeszcze bede szukala ile tego na kg masy ciala :) Quote
panbazyl Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 kurcze - garść danych i to dość ważnych. Dzięki :) Filonendron - moim ta wisząca burza nie przeszkadza w jedzeniu. Jedyne co jest w stanie Panbazyla od miski odsunąc to moja zlość, nawet bez slów - ten pies ma jakieś nadpsie zdolności wyczuwania mojej energii i jak jestem wkurzona to siedzi w swojej klatce i nawet nosa nie wystawi. Reszcie to nie przeszkadza. Quote
filodendron Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 nykea napisał(a):O dziekuje bardzo :) Bo znalazlam sklad, ale teraz jeszcze bede szukala ile tego na kg masy ciala :) Nie wiem, na ile to jest wiarygodne, bo właśnie zajrzałam do książki Teichmanna (stara, lata 80-te) i tu jest zupełnie inne dawkowanie - 260 mg wapnia na kilogram masy ciała psa dorosłego. To bardzo duża różnica. I chyba to 250 mg jest bardziej prawdopodobne, bo 50 mg na kilogram to byłby mikro a nie makroelement :roll: Quote
hecia13 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Ja miałam kiedyś wyżła, który kochał obierki od kartofli, tylko takie od gotowanych w mundurkach.Wystarczył zapach kartofelków gotujących się w łupinach i pies nie odchodził na krok :D To samo było z liśćmi kapuścianymi - gołąbki i pies żebrał o liście z kapusty :) Quote
bachar Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Wg mojej książki o żywieniu psów: zapotrzebowanie na Ca wynosi dla psa dorosłego - 264 mg/kg masy ciała młodego - 528 mg/kg masy ciała Quote
anorektyczna.nerka Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 A ja zarzucę zapotrzebowaniem psa ogólnie dziennym, wg mojej książki,. większe psy (owczarek niem, hovawart) 300-400g Mięsa 30-50g Tłuszczów 150-200g produktów zbożowych 2 łyżki produktów mlecznych Quote
nykea Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Bachar, dziekuje bardzo :) HelloKally, jaka to ksiazka? Szczerze mowiac to troszke "ogolne" te proporcje sa jak dla mnie. Np mieso w zaleznosci od czesci ma bardzo zroznicowany sklad, od "czystego" miesa, do obtluszczonych kawalkow. Tluszcze tluszczom tez nierowne, jest duza roznica w olejach roslinnych i tluszczu zwierzecym, nie wspominajac o olejach rybnych. Jako zwolenniczce Barfu, zboza jakos zupelnie nie pasuja. No i produkty mleczne zakladam, ze maja byc tutaj jako zrodlo wapnia. Ale to jest wtedy zdecydowanie za malo zeby pokryc zapotrzebowanie psa tej wielkosci na wapno.... No i brak zrodla mikroelementow. Byc moze jest to zalecane zywienie z dodatkiem wit/mineralow? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.