Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ale mnie tu ominęło :)
Bo we wszystkim to co jest najgorsze to "rozumienie inaczej"

a czerśnie nie powinny psu zaszkodzić, byle w rozsądnych ilosciach. (moje tez ostatnio zjadały to co ptaki upuściły na ziemię)

Posted

Nie wiem czy to prawda, ale chyba cos tam gdzies czytalam, ze same czeresnie sa ok, ale pestki nie sa za fajne? Wiec nastepnym razem HelloKally zeriwj czeresnie do koszyka, wydryluj i dopiero daj psu :D

Posted

pewnie chodzi o kwas pruski zawarty w pestce (jest też w dzikich odmianach migdala, w pestce śliwki czy brzoskwini). Nie jest to coś zdrowego, ale przyznajcie się - kto w dzieciństwie nie zjadł środka z pestki po brzoskwini?

Posted

wczoraj na Animal Planet planet pokazywali Westa, ktory zjadł owoc Mango i pestka utkwiła w jelicie powodujac jego perforacje, i tylko pies wymiotował i byl oslabiony, nic nie chcial jesc. I dopóki nie zrobili operacji-nikt nie wiedzial o co chodzi...

Drugi pies z kolei-beagle ciagle zwracał pokarm , tylko na ryzu mial sie jako tako, a po miesku czy suchym błe..... w koncu z odbytu zwisał mu kawalek nitki z wykładziny.. na operacji okazało sie co pies mial w żołądku i jelitach, dlaczego niczego nie trawił... wiec znalazł sie przewód kablowy, powyciagane sznury z dywanikow, wata, i części roślnne difenbachii. :/

Posted

o której godzinie sa te psie obżartuchy?
Ja znam przypadek - u znajomych - ze pies zjadł 10 groszy a operacja kosztowała dużo więcej....

Moje na razie wydalają którąś z dziur to co pożarły (laby do 2 lat nawet potrafią dziwne rzeczy zjeść, potem im przechodzi). Co prawda bardzo pilnuję zeby coś nie zjadly, ale nie zawsze w 100% sie to uda (w piątek pożarł jeden kawałek piłki). Wypadało by każdemu zafundowac wielkiego surowego gnaciora, ale jakoś nie bardzo mi sie uśmiecha jechac po te smakołyki w taki gorąc...

Posted

wczoraj ogladalam okolo godz 23. ale dokaldnie nie umiem powiedziec bo jak akurat natrafie to oglądam.

Rety....kiedys pokazali jak mopsica zjadła monety ale te żółte. Od tego mogą być zaburzenia róznych narządów -wiele złą wyrządza miedź zawarta w żółtkach.

Posted

mój młody na szczeście nie ma skłonności do zżerania niczego poza jedzeniem...nigdy nic nie niszczył, niczego się nie czepiał, ale pies mojej siostry pożarł kiedys pod jej nieobecnośc śrubki...tzn poobgryzał szafke łącznie ze śrubami mocującymi, na szczęście wszystko wyrzygał...

Posted

Na zaparcia genialną sprawą jest siemię lniane mielone odtłuszczone - łyżeczkę się zalewa wrzątkiem bądź gorącą wodą, dobrze miesza i odstawia na jakiś czas. Robi się z tego taki glut :evil_lol: Ale rewelacyjnie to działa ponoć na przewód pokarmowy. W naszym przypadku się sprawdza ;)

Posted

Moja pani wybredna zjadła przemrożone podroby:multi: Z początku marudziła, ale jak zobaczyła że pańcia chwali za jedzenie to dosłownie wessała to co miała w misce

Jeszcze raz wielkie dzięki dziewczyny :loveu:

Posted

Słyszałam, ze powinno się początkowo dawać żołądki, żeby flora się w przewodzie pokarmowym przyzwyczajała. Ale radzę poczekać aż się wypowie Aysel, Panbazyl, albo Martens.

Czereśnie znowu były dzisiaj w psim pysku, tym razem pierwsza zbierałam wydrylowałam kilka i dałam psu, a pestki wywaliłam. A mam takie pytanko, jakiś czas temu Benny podczas wypróżniania się popiskiwał widać, że miał problemy z załatwieniem się. Sądzę, że to dlatego, że dałam psu za dużo kości. Mam rację? Nie potrzebuję bezwartościowych rad, że psu to nie służy i ma przerzucić się na royala.

Posted

evel napisał(a):
Na zaparcia genialną sprawą jest siemię lniane mielone odtłuszczone - łyżeczkę się zalewa wrzątkiem bądź gorącą wodą, dobrze miesza i odstawia na jakiś czas. Robi się z tego taki glut :evil_lol: Ale rewelacyjnie to działa ponoć na przewód pokarmowy. W naszym przypadku się sprawdza ;)

jak to czytam to już mam ochote polecieć i zająć miejsce w klopie.... oj

a co do ziol, to w tym roku mam fiola na tym punkcie i łazę po wsi i zbieram rózności po łąkach, lasach i ogrodach i suszę i będę pewnie bawić się zimą w mixowanie naparow :) i dodatkow do sałatek (dla psów też)

Ada i Fanta napisał(a):
Moja pani wybredna zjadła przemrożone podroby:multi: Z początku marudziła, ale jak zobaczyła że pańcia chwali za jedzenie to dosłownie wessała to co miała w misce

Jeszcze raz wielkie dzięki dziewczyny :loveu:

to super :) teraz tylko do przodu, byle niezbyt łapczywie.

Alusia napisał(a):
Czy mógłby mi ktoś napisać jadłospis dla początkującego barfowicza? jak wdrążyć ?

najlepiej i najpewniej poda Ci Martens. Bo ja od dawna już na surowym ze swoimi, ale nadal na początku wszelkiej wiedzy.
Na pewno zołąki i to przez kilka tygodni prawdopodobnie (żeby florę bakteryjną wzbogacił sobie), najlepiej takie nieoczyszczone, z zawartością treści pokarmowej.

helloKally a dajesz mu oliwy? czy oleje jakieś, a jogurt, maslankę, kefir? Jeśli nie to podaj. I pamiętaj o papkach warzywno-owocowych. One sa też na poślizg dobre. Jak wcześniej karmilam moje tak, ze większośc to byly mielone gnaty z maluską zawatrością innych składników też to miały czasem. No i zrobiłam też im monodietę z jednego wlaściwie miesa, co tez bylo złe.

Posted

HelloKally napisał(a):
Słyszałam, ze powinno się początkowo dawać żołądki, żeby flora się w przewodzie pokarmowym przyzwyczajała. Ale radzę poczekać aż się wypowie Aysel, Panbazyl, albo Martens.

Czereśnie znowu były dzisiaj w psim pysku, tym razem pierwsza zbierałam wydrylowałam kilka i dałam psu, a pestki wywaliłam. A mam takie pytanko, jakiś czas temu Benny podczas wypróżniania się popiskiwał widać, że miał problemy z załatwieniem się. Sądzę, że to dlatego, że dałam psu za dużo kości. Mam rację? Nie potrzebuję bezwartościowych rad, że psu to nie służy i ma przerzucić się na royala.


no ale jakby wet Balbiny tak powiedzial :cool3: .


A tak serio to cos na popchnięcie czyli jakies siemie, czy olej ;)

Posted

moj miał lekkie zaparcie dzis , rano dałam mu papke warzywno owocową z jogurtem, potem zjadł mieska indyczego z siemieniem lnianym i poszło hihihi
wiecie co on nigdy nie był niejadkiem ale teraz je z taką pasją:-) miske wylizuje jakby miał nadzieje, że jeszcze coś się znajdzie:-) naprawde miło sie patrzy na niego:-)

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
moj miał lekkie zaparcie dzis , rano dałam mu papke warzywno owocową z jogurtem, potem zjadł mieska indyczego z siemieniem lnianym i poszło hihihi
wiecie co on nigdy nie był niejadkiem ale teraz je z taką pasją:-) miske wylizuje jakby miał nadzieje, że jeszcze coś się znajdzie:-) naprawde miło sie patrzy na niego:-)

to jak z moimi - identyko. :)

Posted

Akurat weterynarz jest dla mnie większym autorytetem niż Wy.A od mojego weta się proszę odstosunkować, nie znacie go więc nie oceniajcie.Może jakbyście go znali i widzieli jaką ma wiedzę i jakie serce wkłada w leczenie zwierzaków,do każdego podchodzi indywidualnie,zawsze stawia trafne diagnozy więc to chyba oczywiste ,że będę go słuchać.
Ciągle marudziecie ,ze mam sobie iść z tego wątku a potem prowokujecie mnie do kolejnego postu:shake:
Dla mnie to oczywiste ,ze jak pies ma rozwolnienia, zatwardzenia to mu nie służy...

Posted

Balbina12 napisał(a):
Akurat weterynarz jest dla mnie większym autorytetem niż Wy.A od mojego weta się proszę odstosunkować, nie znacie go więc nie oceniajcie.Może jakbyście go znali i widzieli jaką ma wiedzę i jakie serce wkłada w leczenie zwierzaków,do każdego podchodzi indywidualnie,zawsze stawia trafne diagnozy więc to chyba oczywiste ,że będę go słuchać.
Ciągle marudziecie ,ze mam sobie iść z tego wątku a potem prowokujecie mnie do kolejnego postu:shake:
Dla mnie to oczywiste ,ze jak pies ma rozwolnienia, zatwardzenia to mu nie służy...



no ale skoro juz wczesniej mialas pójść to czemu ciagle nas podczytujesz? nie służy barf? to nie czytaj prosze....

Posted

Balbina proponowałam Ci już żebyś z dnia na dzien przerzuciła się na zdrowe nieprzetworzone jedzenie(jednoczesnie odstawiając wszystko inne jak slodycze, uzywki i jedzenie przetworzone), najlepiej takie z dużą ilością naturalnych priobiotyków i błonnika - jak się za przeproszeniem nie posra....to będzie cud:-P czy to znaczy, że ta dieta Ci nie służy, czy po prostu Twój organizm nie jest do takiej przyzwyczajony? Nie potrafisz wyciągnąc z tego wniosków i przełożyc to na zmiane suchej karmy na barfa u psa? Jeśli nie, to nie mamy o czym rozmawiać w ogóle...
Ja aktualnie z powodów zdrowotnych musiałam przejść na bardzo zdrową diete i przez pierwsze dni męczyłam się okropnie, bolał mnie brzuch i głowa, mdliło mnie itp Lekarz mnie uprzedził, że takie objawy się pojawią jak przewód pokarmowy jest wyjałowiony, nie ma odpowiedniej flory bakteryjnej, organizm jest przyzwyczajony do trawienia wszelkiego rodzaju chemicznych ulepszaczy, uzależniony od używek (herbata, czekolada) - to jest normalne, że pojawią się przeróżne dolegliwości, oczywiscie by je zminimalizowac trzeba w odpowiedni sposób wprowadzić ową dięte, a pozniej uzbroic sie w cierpliwosc zanim wszystko się ureguluje...trudno to pojąć????

Posted

Balbina12 napisał(a):
Akurat weterynarz jest dla mnie większym autorytetem niż Wy.A od mojego weta się proszę odstosunkować, nie znacie go więc nie oceniajcie.Może jakbyście go znali i widzieli jaką ma wiedzę i jakie serce wkłada w leczenie zwierzaków,do każdego podchodzi indywidualnie,zawsze stawia trafne diagnozy więc to chyba oczywiste ,że będę go słuchać.
Ciągle marudziecie ,ze mam sobie iść z tego wątku a potem prowokujecie mnie do kolejnego postu:shake:
Dla mnie to oczywiste ,ze jak pies ma rozwolnienia, zatwardzenia to mu nie służy...


a dla nas to oczywiste, że wet poleca Ci karmę, bo go producent sponsoruje, a jego wiedza ze studiów nt żywienia jest nikła, bo bierze się wykładu o suchej karmie prowadzonej również przez producenta... a z tego co kojarzę, to Martens studiuje/studiowała technologię żywienia? a może coś mi się pomieszało ;)

Posted

Dla mnie to oczywiste ,ze jak pies ma rozwolnienia, zatwardzenia to mu nie służy...

A dla mnie oczywistym jest, że nie wiesz podstawowych rzeczy o działaniu układu pokarmowego psa/człowieka. Nie mówię tu o dogłębnej wiedzy, ale niektóre wnioski można wysnuć myśląc, a oczywiste jest, że przy drastycznej zmianie na pokarmy o innym zbilansowaniu rewelacji żołądkowych uniknąć się nie da. Dotej poy sądizłam, że to nie jest jakaś tajemna wiedza, o której szepczą najwięksi przywódcy świata.

Właśnie dawałam jeden jogurt naturalny (małe opakowanie) zmieszany z papką marchewkowo-jabłkową. Co oznacza, że pies zjadł max 1/4 tego co dostał, bo z przemycaniem warzyw i owoców ciężko u nas.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...