Martens Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 filodendron napisał(a): A poza tym to ziółko przeciwdziałające stłuszczeniu wątroby No to dla mojego Baryła idealne; w sumie ona wcina go przy każdej okazji, może instynktownie. Quote
betty_labrador Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 wczoraj Tosca na wieczor jadla serce cielęce, za dwie godz dalam jej papke ktora byla swiezo zrobiona, brokula, jablko i marchew. Dzis tzn przed chwila załatwiła sie dosc sporo z zielonym kolorem na koncu-to chyba brokuła...prawda? Quote
Balbina. Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 [quote name='Orange Tree']:question::question::question: "Początki udomowienia psa szacuje się na ok. 17-12 tys. lat" Zrodlo- http://pl.wikipedia.org/wiki/Pies_domowy Przez te kilka tysiecy lat, czlowiek nie jest w stanie zmienic, "zdeformowac" czy co tam jeszcze układu trawiennego psa.. Poza tym, kilka tysiecy lat temu nikt nie karmil psow gotowana wolowinka :errrr: Sucha karme czlowiek wymyslil ok 1980 roku, wiec przez te 100 lat tym bardziej pies nie zmienila sie w wegeterianina :roll: Karm sobie czym chcesz swojego psa, mam to gdzies :great: Nie wymyslaj tylko glupot, a jezeli juz podajesz takie informacje, to prosze o zrodlo, chetnie poczytam o tej "ewolucji" :lol: Ktos pytal o cotygodniowe posty. Moja sucz ma przerwe w poniedzialki. Zna swoja rutyne i wie ze w ten dzien nie ma zarcia :evil_lol: przede wszystkim-zejdz z tonu.Ja nie jestem twoją koleżanką i o ile się nie mylę jesteśmy na forum więc każdy może tu wypowiedzieć swoje zdanie.Czy może ja się już mylę? Karmiłam barfem nie służył,teraz karmiłam gotowanym-no i od dzisiaj zaprzestałam.Weterynarz stwierdził ,ze jelita po ostatnich rozwolnieniach są baardzo podrażnione,kazał odstawić gotowane,przejść na royala.Więc poszłam dzisiaj do sklepu kupiłam rc i pies wcina.Trudno,widać nie jest stwo0rzony do karmienia naturalnego.I o dziwo dzisiejsza kupa po karmie była idealna.Zadzwoniłam do weta,kazał tak karmić nic nie zmieniać.Ew. raz na jakiś czas delikatne jabłko,marchewkę czasem trochę gotowanego mięska. No to teraz macie temat do gadania,nie?:razz:Zaraz posypią się bluzgi ,ze pies się wyjałowi,że royal to świństwo,,że kukurydza.A mi zwisa i powiewa.Tym samym kończę już udzielanie się w tym temacie, kłóćcie się sami powodzenia życzę:lol: Quote
filodendron Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Balbina12 napisał(a): No to teraz macie temat do gadania,nie?:razz:Zaraz posypią się bluzgi ,ze pies się wyjałowi,że royal to świństwo,,że kukurydza.A mi zwisa i powiewa.Tym samym kończę już udzielanie się w tym temacie, kłóćcie się sami powodzenia życzę:lol: Nie wiem, kto się tutaj kłóci... to jeden z fajniejszych i spokojniejszych wątków na forum :roll: Nerwowa jesteś. Wcale się nie dziwię, skoro psiak niedomaga - też się wtedy robię nerwowa. Zajrzyj na forum krakvetu - tam się udziela psi zielarz. Może coś Ci doradzi w sprawie jelit Twojego psa - ostatnio pisał coś o ziołach usuwających złogi i uszczelniających jelita. Dawać nie trzeba, spytać nie zawadzi. Quote
nykea Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Do Orange Tree, pies zostal udomowiony jakies 30 000 lat temu, a karmy zaczeto produkowac w latach 30tych w czasach Wielkiego Kryzysu w stanach, kiedy to co normalnie dostawalo sie psom zaczeli jesc ludzie. Wiec jak juz chcesz krytykowac to przynajmniej merytorycznie. Balbina, zycze Ci zeby rzeczywiscie Royal posluzyl, bo tak jak juz mowiono, najlepszym sposobem zywienia jest ten, ktory pasuje psu. Ale za wczesnie sie nie ciesz, moj pies tez jest dosc wrazliwy i po zmianie suche/gotowane/BARF, zawsze przez pare dni/tygodni jest spokoj. Nie wiem ile juz razy sie cieszylam, ze wreszcie znalazlam cos co mu sluzy... Teraz poniewaz sama jestem jak najbardziej przekonana do Barfu a cos nam nie wyszlo postanowilam po prostu dojsc do sedna, o co w tym wszystkim chodzi, dlaczego moj pies nie moze zaakceptowac zadnego sposobu karmienia. Bylismy dzis u weta, pelne badanie krwi, lacznie z profilem vit B, za jakis tydzien robimy USG, bo jak sie okazalo gruczoly okoloodbytowe sa puste, ale jeden jest nadal w stanie zapalnym - antybiotyk plus przeciwzapalnie Metacan. Dlatego ja Tobie nie mowie ze masz karmic BArfem, ale tak jak mowila Aysel, po prostu sprawdz co jest przyczyna tego stanu, a nie zmieniaj sposobu zywienia co "sraczke" (ja tak robilam prawie ze). Quote
panbazyl Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 filodendron napisał(a):Zajrzałam do zielnika w sprawie tego perzu i proszę - wkłada się go do psich legowisk, bo chroni przed pchłami i innym robactwem. Ciekawe, czy od wewnątrz też? :D A poza tym to ziółko przeciwdziałające stłuszczeniu wątroby i stosowany jest w leczeniu chorób układu moczowego, ale nie wiem, czy u psów ;) I ciekawostka - mąkę z kłącza perzu dodaje się do pumpernikla, a kiedyś, w czasach głodu, dodawano ją do mąki z ktorej wypiekano normalny chleb, żeby było go więcej. Nie wiedziałam. Mądre te Twoje pieski i samowystarczalne - nie dałaś jeść, to się poszły perzu nawtykać. Znaczy jadalny jest jak najbardziej :) A lebiody nie mam w zielniku, tylko lebiodkę - może to to samo. no ciekawe, pewnie moje sąsiadki na wsi by mi coś jeszcze dopowiedzialy do tego. a ta lebiodka to pewnie oregano, ale to nie jest to. ta to typowy "chwast" ogrodowy, łoboda czasem na to mówią, lub dosadniej "księże gooowno" - chodzi tu już o wygląd po ugotowaniu. Oj wiem jak najlepiej to wytłumaczę - to taki szpinak dla biedoty. Bo to się przygotowuje jak szpinak, smakuje prawie że jak szpinak, wygląda prawie jak szpinak, właściciwości zdrowotne tez jakieś podobne a szpinakiem nie jest. a dziś po południu Młody poczęstował się maluśkim (oczywiście niedojrzałym) jabłkiem z jabłoni.... Quote
betty_labrador Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 co o tym myslicie? wczoraj Tosca na wieczor jadla serce cielęce, za dwie godz dalam jej papke ktora byla swiezo zrobiona, brokula, jablko i marchew. Dzis tzn przed chwila załatwiła sie dosc sporo z zielonym kolorem na koncu-to chyba brokuła...prawda? i jak często podajecie swoim psom papki warzywno owocowe? Quote
Aysel Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Napewno od brokuła. Moje załatwiają się na pomarańczowo po marchewce haha ;) Ja mam rozpisane w menu te papki. Wychodzi raz na 2-3 dni w teorii w praktyce częściej. Bo to chyba nie zaszkodzi, jak się psu od czasu do czasu tak odstępując od menu da w środku dnia jakąś truskawę czy żurawinę suszoną czy coś innego? Quote
betty_labrador Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 dzięki Aysel . No włąśnie ja karmię co 27-28godz-tzn zaczęłam. i warzywa chcialam jednak oddzielnie., i czy to nie przeszkadza ze wlasnie je dostanie za parę godzin? i chyba mamy podobne pytania Aysel ;) co robicie jak pora karmienia wypada o 4 w nocy? :lol: Quote
*Monia* Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 A z ciekawości zapytam (bo nie wiem czy pisałaś) dlaczego tak rzadko psy karmisz? Moje zawsze dostawały 2 razy odkąd nie są szczeniakami i podejrzewam że gdybym je przestawiła na karmienie raz na dobę to by się Hexa przeprowadziła do sąsiadki :evil_lol: (jej psa dokarmiają i Hexa od jakiegoś czasu chce się przekopać). Młoda w pewnym momencie tak właśnie jadła, nawet rzadziej i miała się świetnie, więc może coś w tym jest... Dzisiaj się biedna przytkała po kurczaku, ale coś tam wystękała :roll:. Jak wracałam z imprezy to mi się zdarzało w dziwnych porach psu jeść dawać, ale specjalnie bym się na pewno nie fatygowała i musiał by te 3 godziny poczekać aż będę wstawać :p Warzywa w oddzielnym posiłku, lepiej nie mieszać. Albo najpierw warzywa (bo chyba szybciej przelatują) a później po kilku godz. mięcho. Quote
motyleqq Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 dziś nad ranem, o 4.30 nasz pies obudził nas piszczeniem pod drzwiami, takim sygnalizowaniem, że musi na dwór, nim się ktoś z nas ruszył, Etna zrobiła tak rzadką kupę w kuchni, że aż nie wiedziałam, jak to sprzątnąć. wydaje mi się, że coś zjadła na spacerze, że to nie jest od zmiany diety. co robić? karmić dalej normalnie i obserwować? Quote
*Monia* Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Hexa rozwolnienie ma po szyjach indyczych i pomidorach. Może Etna zjadła coś nowego dla jej żołądka? Dzisiaj z jedzeniem ostrożnie, jak ma rozwolnienie to lepiej coś lekkiego. Moim zdaniem barfować dalej i uważnie obserwować, zawsze można zmienić jak psiakowi nie będzie służyło. Quote
Heximus Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Czy mozna przerywać Barf psu na jakis czas ok np miesiaca ??? Często w miesie wołowym sa jakieś bakterie i trabią o tym w telewizji.... Quote
Martens Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Heximus napisał(a):Czy mozna przerywać Barf psu na jakis czas ok np miesiaca ??? Często w miesie wołowym sa jakieś bakterie i trabią o tym w telewizji.... Pytanie tylko po co. Pies jako drapieznik z tymi powszechniejszymi sobie świetnie radzi, a inne to co masz na myśli? Jeśli chodzi o BSE to jego prionów nawet gotowanie nie niszczy (zresztą chyba nie było ani jednego przypadku zachorowania psa, więc muszą być niespecyficzne dla tego gatunku), o innych nalotach bakterii nie słyszałam. Mięso sklepowe i tak jest badane, a barf to przecież nie jest (i nawet nie powinna) być sama wołowina. Miesiąc można spokojnie wytrzymać bez wołowiny, jeśli już coś by się działo. Quote
betty_labrador Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 [quote name='*Monia*']A z ciekawości zapytam (bo nie wiem czy pisałaś) dlaczego tak rzadko psy karmisz? Moje zawsze dostawały 2 razy odkąd nie są szczeniakami i podejrzewam że gdybym je przestawiła na karmienie raz na dobę to by się Hexa przeprowadziła do sąsiadki :evil_lol: (jej psa dokarmiają i Hexa od jakiegoś czasu chce się przekopać). Młoda w pewnym momencie tak właśnie jadła, nawet rzadziej i miała się świetnie, więc może coś w tym jest... Dzisiaj się biedna przytkała po kurczaku, ale coś tam wystękała :roll:. Jak wracałam z imprezy to mi się zdarzało w dziwnych porach psu jeść dawać, ale specjalnie bym się na pewno nie fatygowała i musiał by te 3 godziny poczekać aż będę wstawać :p Warzywa w oddzielnym posiłku, lepiej nie mieszać. Albo najpierw warzywa (bo chyba szybciej przelatują) a później po kilku godz. mięcho. no tak, nie pisalam dlaczego tak zaczełam. Dostałam taka informacje od Sangomy a ona z kolei od tego co utworzyl ta dietę- Dr. Ian Billinghurst. Chodzi o to ze pies jak trawi to nie pracuje mu wątroba, jak strawi po 24godz to przez -3-4 pracuje mu wątroba. Quote
panbazyl Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 ja raz w tygodniu daje porządną porcję papki (wole to dac rano, bo w razie co psy szybko sie znajdą na podwórku, choć nie bylo żadnej wpadki, ale wolę tak), ale i w tygodniu dostają coś owocowo-warzywnego. Dziś mi jeden zwrócił porcję żolądków wołowych (tych takich ze wszystkim), ale zaraz to zjadł. Nie robię z tego jakiegoś problemu, bo zjadł swoją porcję zbyt łapczywie (miał ochotę na zawartość miski swojego synka). A te żolądki to coś super (no dla psów, bo dla mnie raczej paskudne i capiące trochę). One się zakochały w tym czymś. Gdybym sama miala coś takiego przygotowac psom to bym podziękowała juz na samym początku zobaczywszy "to". Jednak te gotowce Primexu mają swoje duże zalety :) Quote
arcana81 Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Szczerze to ja ostatnio po raz pierwszy usłyszałam o tym systemie karmienia co 27-28 godzin, ale nijak nie potrafię tego wdrożyć, bo moje psy jedzą 2 razy dziennie. I co w takim wypadku? A co do żołądków, to moje psy dosłownie śpiewają z radości jak tylko poczują ich zapaszek, po otwarciu opakowania :P Quote
panbazyl Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 no żołądki to strzal w dziesiątkę :) ja swoje też karmię 2 razy na dzień, wcześniej dzieliłam im na 3 porcje, ale od 3 tyg jest 2x i ok. Gdzie mam psa młodego, dorosłego i 6 letniego. Quote
betty_labrador Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Nie wiem wlasnie bo ja Tosce od 5 lat regularnie karmie co 24 godz , czasem z malymi przesunieciami. Plus smaki czasem w ciągu dnia na szkoleniu. No i dobrze sie miewała. Hm... Quote
nykea Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 [quote name='betty_labrador']no tak, nie pisalam dlaczego tak zaczełam. Dostałam taka informacje od Sangomy a ona z kolei od tego co utworzyl ta dietę- Dr. Ian Billinghurst. Chodzi o to ze pies jak trawi to nie pracuje mu wątroba, jak strawi po 24godz to przez -3-4 pracuje mu wątroba. Hm, mam ksiazke dr Billinghursta, ale nie przypominam sobie nic o tym. Przejrze w domu i napisze czy rzeczywiscie cos tam jest. Generalnie ciezko mi sie jakos w to wierzy, bo generalnie przeciez chodzi o karmienie jak najbardziej zblizone do naturalnego a przeciez w naturze pies nie bedzie siedzial z zegarkiem. Ja karmie raczej nieregularnie, 2 razy dziennie. Pamietam tylko teraz ze w zasadzie karmienie raz dziennie jest lepsze, bo psi zoladek korzystmnie reaguje na rozciagniecie, wydziela sie wtedy wiecej enzymow trawiennych. Sprawdze dokladnie po poludniu. Quote
filodendron Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 nykea napisał(a):generalnie przeciez chodzi o karmienie jak najbardziej zblizone do naturalnego a przeciez w naturze pies nie bedzie siedzial z zegarkiem. Ja karmie raczej nieregularnie, 2 razy dziennie. Dzięki Ci wielkie - bo miałam pewne wyrzuty sumienia wynikające z faktu, że normalnie wstaję o 7 i pies przed 8 dostaje śniadanie, a w niedzielę śpię do 10 - razem z psem :) Quote
nykea Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Wiesz, ja raczej wyrocznia nie jestem, biorac pod uwage nasze rewelacje z trawieniem ;) Ale nie sadze zeby to cos mialo do rzeczy. Tak a propos, jestesmy znow na antybiotykach i lekach przeciwzapalnych bo podobno jeden z gruczolow okolo-odbytowych nie ma nic w srodku, ale sciana nadal jest pogrubiona. Do tego zrobilismy badanie krwi, i uwaga uwaga, pomimo ze nasze Barfowanie bylo dosc chaotyczne przez ostatni czas, vet stwierdzila, ze wyniki wszystkie w normie, watroba ma sie wysmienicie :)))) Jednym odstepstwem byla nieznacznie podwyzszona krwinek czewronych, ale nadal sie miesci w normie, wiec podobno nie ma powodu do obaw. Teraz czekamy na wynik profilu vit B, jakos do konca tygodnia. Po wyleczeniu tego gruczolu przychodzimy na USG sprawdzic prostate, bo troche powiekszona jest. No i mam nadzieje, ze powoli nam sie wyjasni o co w tym wszystkim chodzi. Yarpen jest teraz caly czas na zoladkach, od paru dni podaje mu tez jogurt, zeby chociaz troche wapnia bylo. Moze przejde teraz na kefir, chyba latwiej przyswajalny? W zeszlym tygodniu podalam mu troche skorupek od jajek, pokruszone na kawalki tak 2x2mm i niestety ale nastepnego dnia znow piszczal przy robieniu kupy :( Co ciekawe, sprawdzilam ja i nie bylo tam zadnych kawalkow skorupki. Byla po prostu troche twardsza.... Swoja droga, jak maly sie zabiera za kupkanie to ja sie tak natezam (zeby go nie bolalo :( ) ze chyba niedlugo sie sama zes....m :evil_lol: Edit: To wszystko oczywiscie u nowego weta. wreszcie babka wydaje sie wiedziec co robi i zamiast po prostu zaleczac kolejne wymyslone objawy stawia na diagnostyke. Quote
betty_labrador Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 nykea napisał(a):Hm, mam ksiazke dr Billinghursta, ale nie przypominam sobie nic o tym. Przejrze w domu i napisze czy rzeczywiscie cos tam jest. Generalnie ciezko mi sie jakos w to wierzy, bo generalnie przeciez chodzi o karmienie jak najbardziej zblizone do naturalnego a przeciez w naturze pies nie bedzie siedzial z zegarkiem. Ja karmie raczej nieregularnie, 2 razy dziennie. Pamietam tylko teraz ze w zasadzie karmienie raz dziennie jest lepsze, bo psi zoladek korzystmnie reaguje na rozciagniecie, wydziela sie wtedy wiecej enzymow trawiennych. Sprawdze dokladnie po poludniu. oki dziekuje. W ogole to on teraz prowadzil ten wyklad o żywieniu psów? Quote
zaba14 Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 ja specjalistą od żywienia nie jestem, czytałam tylko że psy można karmić raz czy dwa razy dziennie, ja swoją karmię trzy razy dziennie, bo jakoś tak mi wygodniej... nie wyobrażam sobie dać jej z rana porządną porcję żarcia, a wrócić dopiero po 9h z pracy... i wtedy może wyjść się załatwić... także z rana dostaje troszkę, po powrocie z pracy spacer i dopiero jedzenie...:) a potem i wieczorem kolejna poracja... rokłada nam się to w godzinach 6-8 pierwsze, 3-5 drugie i 7-9 ostatnie... czasem dostaje dwa razy dziennie jeśli nie zje z rana... z tym ze ja karmię suchym ;) Quote
panbazyl Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 ja swoje - jak pisłam wcześniej - do tej pory karmiłam też na 3 razy, a od 2 tyg jest na 2x podzielona dzienna dawka. Z początku trochę marudziły kolo południa, bo wypadł im "obiad" z menu, ale teraz już ok. Nie wiem czy tak powinno się karmić czy nie, ale na razie podoba mi się to, psy głodne się nie czują (no poza dniem postu). A te żołądki - rewelacja, ale zapaszek to niezbyt ;) zwłaszcza jak tak gorąco jest. Właśnie dostały wieczorem też porcję śmierdziuchów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.