hanik Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Dzięki an3czka za podzielenie się papką :lol: Jeszcze nie próbowałam gruszek i szpinaku. Czy szpinak mrożony? Bo innego chyba nie ma. Ja dzisiaj zrobiłam tak: Jabłko, seler, marchewka, czosnek, podroby, olej z pestek winogron, siemię lniane i posypałam to okruszkami z ciasteczek wątróbkowych, które Figiel uwielbia.Na razie pół papki ma już za sobą :multi: . Tak jeszcze nigdy nie było. Może na tej bazie będę teraz podawać inne składniki i sprawdzać. Banan i pietrucha już odpadają. A jeśli chodzi o ciasteczeka wątróbkowe, robie mu je na szkolenie i uważam że to rewelacja, dobrze sie szkoli na nich psa. Oczywiście są pieczone więc nie Barfowe. Jedząc je pies zjada tygodniowo ok 25 dkg. wątróbki, może powinnam zmiejszyć przez to ilość wątróbki w surowych podrobach? Quote
katrinko Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Osobiste to bylo czy nie, czuję się zobligowana do wytłumaczenia się :roll:. Kiedy przygotowuje posilki dla siebie i swojej rodziny, opieram się na znajomości piramidy żywieniowej, orientacji - z konieczności dobrej - jakie składniki pokarmowe trzeba dostarczyć i gdzie się one znajdują, roznorodności pokarmow. Nie wyliczam jednak np, ile białka musimy zjeśc codziennie ja, mój mąż i synek (najlepiej na kg wagi ciała :diabloti:) i ile odpowiednich aminokwasow musze dostarczyć ze zbóz, a ile ze strączkowych żeby zaspokoić dzienne zapotrzebowanie itp. A wy tak robicie? No i , moim zdaniem, nie inaczej wygląda sprawa z psią dietą. Jestem w BARFie początkująca, uczę się, i od kiedy postanowiłam przejśc z Nikiem na BARF nie ma dnia, żebym nie czytala czegoś na ten temat w sieci, choćby tego wątku, listy dyskusyjnej, róznych stron, przeglądam jadłospisy, odświeżam sobie to co czytałam dawniej. I stosuję w miarę moich mozliwości, ale,jak pisałam, nie trzymając się niewolniczo tabelek, procentów, wag - czyli "na oko". Co nie znaczy "byle jak". Ciekawe czy obsesyjne dbanie o dietę swojego psa też zalicza się do ortoreksji :diabloti: Chciałam zapytać jeszcze raz, bo nie znalazłam ani nie dostałam adnej satysfakcjonującej odpowiedzi, czy to prawda, że nie należy mieszać rmb i papki, a jeśli tak to dlaczego? I czy dotyczy to też samego mięsa? Quote
an3czka Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 katrinko napisał(a):Chciałam zapytać jeszcze raz, bo nie znalazłam ani nie dostałam adnej satysfakcjonującej odpowiedzi, czy to prawda, że nie należy mieszać rmb i papki, a jeśli tak to dlaczego? I czy dotyczy to też samego mięsa? Myślę, że mieszanie dwoch rodzajów pokarmów może zaburzyć trawienie. Zauważylam, że po podaniu psu np. wołowiny i indyka w zbyt krótkim odstępie czasu mój miał bulgoty brzuszkowe:evil_lol: . Do papki dodaję troche mięsa, bo inaczej by nie zjadł. W tym przypadku nie obserwuję bulgotów. Quote
katrinko Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Ale podroby mozna dodawać, czy to taka roznica? A jeśli do papki dodam jajko, to też będzie mieszanie roznych pokarmów przecież :( Pytam, bo dawałam parę razy papkę do zmielonego rmb (kupuję taką karmę z kurczaka), żeby przemycić jej trochę więcej niż z podrobami, nie było ani bulgotów, ani innych brzuszkowych sensacji. No ale czytalam - z tym że bez wyjaśnienia, że tak łączyć nie nalezy, więc wolę dopytać się. Quote
an3czka Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Nie wiem:oops: W naturalnych warunkach roślinki zjedzone zostałyby razem z mięsem i podrobami... Ja mięso czy podroby z warzywami mieszam i psu nic nie jest. Quote
wolfi Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Możesz mieszać warzywa z podrobami czy skrawkami mięsnymi, z jajkiem ( jajkami ) ,zwłaszcza jeśli Twój pies to lubi i dobrze przyswaja. A który pies zje warzywka bez mięsa- ja takiego nie znam,ale pewnie się zdarzają. Quote
VitisVini Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 [SIZE=2]Niniejszym publicznie przepraszam Panią "hanik" za użycie wobec niej określenia "dziecko" Wynikło to li tylko z mojej ignorancji i nie mam nic na swoje usprawiedliwenie. Ponadto dodaję, iż słowo"jadłospis" oznacza dla mnie wszystkie posiłki podawane np . w ciągu tygodnia nie zaś tylko i wyłącznie"papkę warzywną". Przykro mi, ze została Pani zatrzelona moimi procentami, czy sądzi Pani ,że jadłospis doga argentyńskiego odpowiadałby Pani Figlowi??? Na koniec jeśli zechce Pani jeszcze skorzystać z jakiejś mojej rady to proszę spróbować podawać papkę rano kiedy pies jest najgłodniejszy. katrinko- jeszcze raz powtarzam - pies rośnie szybciej od człowieka.Dużo szybciej. Czy nic ci to nie mówi? Jeśli chodzi o łączenie pokarmów to Billinghurst nie ma nic przeciwko, podaje nawet przepisy na wykonanie tzw"patties" czyli mieszanek w postaci krążków składających się z RMB( mielonych oczywiście), podrobów oraz warzyw.Niemniej jednak kiedy równocześnie spożywa się biało i węglowodany, pierwsze "ruszają do boju " enzymy potrzebne do rozszczepiania białka podczas kiedy te potrzebne do trawienia węglowodanów niejako "czekają" na swoją kolej co może spowodować fermentację węglowodanów i wydzielanie toksyn. Owoce zawierają węglowodany (i dodajecie je do papki), także niektóre warzywa,(strączkowe, ziemniaki). Można to rozwiązać w ten sposób , że podajemy owoce osobno i odpowiednio wcześniej przed innym posiłkiem. Co do warzyw, zwykle nie przeważają w nich te które wymieniłam więc stosunkowo bezpiecznie można je łączyć z mięsem czy podrobami a nawet RMB.Tak się ma mniej więcej sprawa z psią a również ludzką dietą.:eviltong: A co to jest"ortoreksja"? jeśli wolno spytać. Na koniec dodam , że olej lniany musi być przechowywany w ciemnym i chłodnym miescu( lodówka) bezpośrednio po wyprodukowaniu i zużyty w ciągu 6 tyg od otworzenia( również trzymany w lodówce) .Jeśli długi czas stoi sobie w sklepie na półce traci swoje najcenniejsze właściwości czyli kwasy z rodziny Omega 3 które ulegają utlenieniu. Żegnam Państwa Vini vel Przemądrzała Quote
hanik Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Tak się składa Vini,że mój pies nie jest głodny rano już pisałam o tym wcześniej. Pa pa Quote
katrinko Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Dziękuję Vini za wyczerpującą informację, o to własnie mi chodziło. Nawiasem mowiąc, inne warzywa też zawierają węglowodany, ale rozumiem że chodzi ci o te, które mają największe ich ilości. W swojej kuchni nie uzywam mięsa, podrobów ani kości, więc mnie samej odpada problem lączenia ich z innymi pokarmami :p Wiem, że pies rośnie szybciej niż czlowiek i co to oznacza, nie rozumiem tylko dlaczego tę uwagę kierujesz akurat do mnie - mój juz nie rośnie, ma przeszło 12 lat. Ortoreksja to patologiczna obsesja na punkcie spożywania właściwego jedzenia. W zasadzie to byl żart. Quote
an3czka Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 wolfi napisał(a):A który pies zje warzywka bez mięsa- ja takiego nie znam,ale pewnie się zdarzają. Ja znam taką jedną... Papka to ulubione danie i jeśli postawimy dwie miski: z papką i mięchem, to papka wygra. Quote
wolfi Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Co do oleju i sposobu jego przechowywania-absolutnie tak jest. Mam tylko pytanie -gdzie kupić olej, również tak samo przechowywany, bo we wszystkich sklepach , w jakich go widziałam stoi sobie grzeczniutko na półeczce i to miesiącami. W Warszawie nie wiem gdzie można kupić takie oleje trzymane w chłodnym miejscu. W sklepie " Piotr i Paweł " jest duży wybór ale jw. Quote
katrinko Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Czy nie lepiej stosować zamiast oleju świeżo zmielone siemię lniane? Quote
hanik Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 katrinko napisał(a):Czy nie lepiej stosować zamiast oleju świeżo zmielone siemię lniane? Ja tak robię, ale nie wiem czy to jest to samo????? Quote
katrinko Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Jeśli chodzi o zawartość kwasów omega-3 to tak, o ile wiem. Quote
sisay Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Bardzo intryguje mnie ta dieta i chetnie dodaje do posilkow mojego psa rozne surowizny, ale podstawa jest sucha karma. Ale nie o to :) Kiedys w psiej gazecie byl artkul o BARFie i pamietam jedna wzmianke o sukach zywionych drobiem, ktore zaczely chorowac - mialy ropomacicza, tracily ciaze itp. Podobno byl to skutek karmienia psow drobiem supermarketowym ktory ma w sobie spore ilosci hormonow. Od tamtej pory sama zrazilam sie do kurczaka, a psu daje bardzo sporadycznie. Jesli juz dostaje jakies mieso, to wolowe raczej. Mozecie to skomentowac? Quote
wolfi Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Dla mnie to żaden argument przeciw BARF. Po pierwsze- nikt sensownie BARFujący nie karmi samymi kurczkami a zwłaszcza sukę ciężarną SIC ! Po drugie-ten drób jest także a może tym bardziej obecny w karmach dla psów Po trzecie-hormony mają wpływ niezależnie czy jest to surowe mięso czy gotowane ( karma ! ) czego najlepszym przykładem są malutkie dzieci, u których występowało przedwczesne dojrzewanie płciowe przy żywieniu takim drobiem . Temat o tym drobiu z hormonami to sztandarowy argument przeciw BARF ,ciągle powracający. Dla mnie to żaden argument przeciw BARFowi. Quote
vioxx Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 wolfi napisał(a): Po drugie-ten drób jest także a może tym bardziej obecny w karmach dla psów ...a wg Szanownych Forumowiczów tylko kurczaki są na hormonach? :p optymiści z Was... Quote
anabelka Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 [quote name='ma-ja']Kiedys w psiej gazecie byl artkul o BARFie i pamietam jedna wzmianke o sukach zywionych drobiem, ktore zaczely chorowac - mialy ropomacicza, tracily ciaze itp. Podobno byl to skutek karmienia psow drobiem supermarketowym ktory ma w sobie spore ilosci hormonow. MA-ja :loveu: w BARFie ważna jest różnorodnosć. Nie można dawać psom tylko jednego typu mięsa czy papki owocowo - warzywnej. Posiłki należy urozmaicać w miarę mozliwości. Gdyby ludzie z artykulu tego przestrzegali być moze nie byłoby problemu. Poza tym co to za pomysł żeby kupować psu mieso w supermarkecie. Pewnie, że od czasu do czasu można, ale bardizej skłaniam się ku małym sklepikom. Ja kupuje indyka, kości cielęce, pokrzeptowe, podoroby i rzadko robię to w supermarkecie. dla siebie też tam mięsa nie kupuję. Moje psy nie są tak całkiem na BARFie ale gdybym tylko mogła sobie na to pozwolić nie jadłyby nic innego. Widzę jak Ayana zachwuje się gdy widzi surowe mięso. Takiego dzikiego wyrazu pyska nie ma przy zadnej innej okazji. Być moze już widziałaś stronę Psiejstwa http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/ tam są przykładowe jadłospisy. Warto zajrzeć. Pozdrówka. Quote
an3czka Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 napisał(a):Kiedys w psiej gazecie byl artkul o BARFie i pamietam jedna wzmianke o sukach zywionych drobiem, ktore zaczely chorowac - mialy ropomacicza, tracily ciaze itp. Podobno byl to skutek karmienia psow drobiem supermarketowym ktory ma w sobie spore ilosci hormonow. Chyba każdy drób (kurczaki) ma w sobie masę hormonów, niezależnie od miejsca sprzedaży Quote
wolfi Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 ...a wg Szanownych Forumowiczów tylko kurczaki są na hormonach? :p optymiści z Was... Najgorsze są kurczaki-bo jak wiadomo kurczak nie jest z tych wybrednych i wszamie wszystko. Zawsze złota zasada-różnorodność rodzajów RMB. Quote
madzior_ka Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 a ja mam jeszcze pytanie co do kosci bo wiem ze cielece so ok, a drobiowe i wieprzowe nie polecane, a co jesli chodzi o wołowe? czy możnba dawać kości wołowe czy sa ok? Quote
vioxx Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 wolfi napisał(a):... Najgorsze są kurczaki-bo jak wiadomo kurczak nie jest z tych wybrednych i wszamie wszystko. Zawsze złota zasada-różnorodność rodzajów RMB. najbardziej niewybredne są świnie, a gdyby dotyczyło to tylko kurczaków, nie byłoby BSE. Quote
katrinko Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 Zwierzęta w hodowli przemysłowej, obojętnie czy to kurczaki, świnie, krowy czy inne, nie mają wyboru i jedzą to, co dostają - a są to pasze którym daleko do naturalności jak wiadomo i musi to wpływać na jakość mięsa. Spotkałam się np. ostatnio z opinią, że wołowina z krów żywionych naturalnie, trawą, zawiera rzeczywiście znaczne ilości kwasów omega 3, natomiast tych żywionych sztucznymi paszami - już nie. Quote
sisay Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 katrinko napisał(a): Spotkałam się np. ostatnio z opinią, że wołowina z krów żywionych naturalnie, trawą, zawiera rzeczywiście znaczne ilości kwasów omega 3, natomiast tych żywionych sztucznymi paszami - już nie. Za to taka krowka rosnie duzo wolniej, wolniej przybiera na masie i nie osiaga takiej 'miesnosci"... dlatego mieso "organic" jest takie drogie :( Rodzice mojej znajomej maja ferme drobiu, nieduza, kurczaki od nich sa bardzo smaczne ale nie pytalam nigdy czym sa zywione i czy dostaja cos hormonalnego. Przyznam, ze wiekszosc miesa, ktore kupuje, pochodzi z supermarketu. Wydaje mi sie, ze dostawcy sa ci sami czy to do wielkich sklepow, czy do tych malych. Prawde mowiac kiedy o tym mysle, to samej odechciewa mi sie jesc miesa (chociaz miesozerna jestem bardzo). Tylko ze ja sie jakos bez tego moge obejsc, a pies i koty?? Beznadzienja sprawa :shake: Anabelka, nie wiedzialam ze Ty taka barfowa jestes :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.