Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Celebrinfea napisał(a):
Gdyby ktoś się wybierał w sobotę raniutko to dajcie znać może powymieniamy się sprzedającymi ;)



ja zamierzam ale w piatek rano. a w sobote to o ktorej masz na mysli? w sumie tez moglabym ewentulanie podskoczyc-ale jeszcze nie obiecje na 100% :)

Posted

u Franka niestety wieksza ilosć różnorodnych warzyw=biegunka:oops:Toleruje tylko marchew,kalarepę i jabłko:mad:Po buraczkach-wymioty,bananem pluje po ścianach,po pomidorach,brokułach,szpinaku-osr*ane ściany,po pietruszce sika straszne,po selerze ma twardy brzuch...Jakiś obłęd.:diabloti:Mięsko musi być świeże i mocno ugotowane-po niedogotowanej wątróbce wylądował u weta na kroplówce:-oNajlepiej sprawdza się kurczak,indyk,wołowina ew. cielęcina.Wieprzowiny nie toleruje,to samo z wątróbką,inne podroby-przejdą w tłumie ale mocno rozgotowane...Ktoś ma takiego psa delikatnego?Jakie mięsko/warzywka byście dla niego polecali?Może jagnięcina?Weterynarz radził mu ugotować dorsza:roll:

Posted

Żołądki wołowe przez tydzień-dwa i będzie jadł wszystko - i surowe i kości i wszystkie warzywa.
Moja miała to samo.

Druga sprawa - może to nie delikatność, a problemy z trzustką na przykład, albo z jelitami?
Zrób może kał i krew pod tym kątem.

Posted

problemy z jelitami też ;)Właśnie jesteśmy po 4 dniach kroplówki po wirusowym zapaleniu jelit i wet stwierdził ,ze ma ewidentnie z nimi problemy tzn.jego układ gastralny pracuje nieprawidłowo...Kazał karmić chudym mięsem z dużą ilością ryżu(ponoć dobrze działa na jelitka)i małą ilością warzyw...Wszystko gotowane...Co do badań-wet porządnie go obmacałi i stwierdził ,ze ściana jelita (?)grubego jest powiększona i to jest przyczyną jego problemów.Ja już nie wiem co o tym myśleć.Proponował mi jakieś zastrzyki wzmacniające odporność układu pokarmowego.Muszę jeszcze o tym poczytać.Co do diety-kazał karmić tak jak wyzej więc się nie wychylam przed szereg ;)
p.s-twoje chihuahua też BARF-ują?Ciekawa jest jak taki szkrab wygląda z surowym mięchem.Mniej,więcej wiem bo mój cudak też sobie barfował z miesiąc ale mu nie służyło.Na gotowanym jest ok. ;)

Posted

U mnie na barfie są tylko chihuahua ;)
Tylko, że my mamy Primex, bo jednak boje się dać całe skrzydełko to raz, a dwa, że nie mam dostępu do dobrego drobiu, a na antybiotykowane moja suka ma uczulenie po prostu.
Na barfie jest też moja niehodowlana suczka chihuahua, która od zawsze miała problemy z jelitami (prawdopodobnie trzustka + jelito - na kreonie było spoko). Normalnie je nabiał, wcześniej natomiast po odrobinie serka zlizanego z ręki potrafiła tak rzygać, że lądowała na kroplówie.
Podroby, zwlaszcza żołądki i ta trzustka dużo dają!

Na Twoim miejscu poszłabym jeszcze do innego weta, bo jak na moje niewprawne oko on ma jakieś dziwne teorie.
Ryż wcale nie jest dobry na problemy jelitowe, moja suka po nim srała dalej niż widziała.
On dał taką dietkę lekkostrawną jak dla człowieka.
Zastrzyki? Ale po co w ogóle psa zastrzykami męczyć jak tu wyraźnie widać problem z florą bakteryjną i enzymami oraz zaburzenie tej gospodarki hormonalnej. Co ten wet chce tam wstrzykiwać? Droższy kreon? Bakterie?
Nie jestem wetem, ale to tak na zdrowy rozum - jeśli pies czegoś nie trawi, ma po czymś brzydko mówiąc - sraczkę, nie toleruje, wymiiotuje, ląduje na antybiotykach to znaczy, że brakuje czegoś w jego florze bakteryjnej, enzymach trawiennych itp a nie z powodu jakichś zgrubień. Zgrubienia to tu mają chyba najmniej do rzeczy. Bo skoro pies ma problemy z FUNKCJONOWANIEM układu to wina nie leży po stronie tego właśnie zgrubienia a po stronie niedoboru czegośtam w jelitach czy żołądku. Jak wynika z Twoich wypowiedzi piesek toleruje tylko niektóre warzywa i owoce - z czego można wnioskować że tylko pewne związki jest w stanie strawić to już nawet sugeruje niedobór jakichś elementów w układzie. Bo gdyby to była bezpośrednia wina zgrubienia to on po wszystkim by tak kupkał.
Więc pójdź do drugiego pana weta. Tak w ramach sprawdzenia teorii tego do którego chodzisz ;)

A, i jeśli psu gotujesz a nie suplementujesz dodatkowo to moze on mieć pewne rzeczywiste niedobory pewnych minerałów i witamin (gotowanie te minerały gubi) i to też moze wpływać na funkcjonowanie jego układu pokarmowego. Tak mi się przynajmniej wydaje.
Jeśli gotujesz to suplementuj.

Psy po suchym są często przez długi czas jeszcze bardzo wyjałowione (podobno słaba jest wtedy ta flora bakteryjna).
U mnie suka po miesiącu barfa miala jeszcze lekką anemię po suchym.

Posted

Tosca tez kurcze byla na ryzu i marchewce przez 2 mies bo wet polecila jako najlepsza dietka dla przeciążonej wątroby. Szkoda ze wczesniej nie wiedzialam tego co tu przeczytalam, i czego sie wczoraj od Sangomy dowiedzialam :roll: ale juz wracamy do surowizny.

Posted

Po ryżu schroniskowe szczeniaki tymczasy miały za przeproszeniem taką srakę, że szkoda gadać :roll: Także ryż wcale nie jest jakiś super hiper jak widać, choć w sumie lepszy niż jakaś kasza chyba [?].

Ludzie, jak Wy dajecie te żwacze na surowo? :evil_lol: Mnie to się już płakać chce jak suszone wrzątkiem zalewam, ale postanowiłam wytrwać przynajmniej ze dwa tygodnie codziennego smrodzenia... :evil_lol:

Posted

evel napisał(a):
Po ryżu schroniskowe szczeniaki tymczasy miały za przeproszeniem taką srakę, że szkoda gadać :roll: Także ryż wcale nie jest jakiś super hiper jak widać, choć w sumie lepszy niż jakaś kasza chyba [?].

Ludzie, jak Wy dajecie te żwacze na surowo? :evil_lol: Mnie to się już płakać chce jak suszone wrzątkiem zalewam, ale postanowiłam wytrwać przynajmniej ze dwa tygodnie codziennego smrodzenia... :evil_lol:


mozna sie przyzwyczaic do smrodu, zatkac nos i tyle ;) choc ja na poczatku diety BARF krojac surowe prawie wymiotowalam, wszystko sie mi cofalo ;P ale juz tak przywyklam ze wrażenia na mnie to nie robi ^^

a po co zalewałaś wrzątkiem suszone żwacze?

Posted

betty_labrador napisał(a):
mozna sie przyzwyczaic do smrodu, zatkac nos i tyle ;) choc ja na poczatku diety BARF krojac surowe prawie wymiotowalam, wszystko sie mi cofalo ;P ale juz tak przywyklam ze wrażenia na mnie to nie robi ^^


ja to w ogóle nie pomyślałam, żeby poprosić w sklepie o pokrojenie kości wieprzowej, a przyniosłam wielki kawał. no i stoję nad tym, stwierdzam, że potrzebuję piły :lol: ale mój facet pociachał to jak profesjonalny rzeźnik:diabloti:
na mnie największe wrażenie robią podroby, zwłaszcza takie np serca kurze... :roll:

Posted

betty_labrador napisał(a):
mozna sie przyzwyczaic do smrodu, zatkac nos i tyle ;) choc ja na poczatku diety BARF krojac surowe prawie wymiotowalam, wszystko sie mi cofalo ;P ale juz tak przywyklam ze wrażenia na mnie to nie robi ^^

a po co zalewałaś wrzątkiem suszone żwacze?


Zalewam, żeby sobie dobrze namokły, inaczej się mój dupek czarny dusi i zaciąga (oprócz samego żwacza jest tam zawartość, czyli różne zielsko m.in ;)) a przy jej stanie zdrowia (tchawica, serce) staram się raczej unikać dodatkowych podrażnień, no i co na ciepło to bardziej atrakcyjne wg suczy ;) Oczywiście nie daję gorącego, tylko lekko ciepłe jak już sobie wystygnie :)

No właśnie taką krową walą... :evil_lol: Z "żywym" żwaczem pewnie by mnie wyrzucili z domu (i tak już dziwnie patrzą jak pies z szyjkami biega albo z kaczym skrzydłem w dziobie :evil_lol:), więc muszę się jakoś męczyć z suszem :eviltong:

Posted

Ja na poczatku tez kupilam wielka kość a potem sobie ja dziel sama. Później zmądrzałam i prosiłam zeby mi to pociachali :D

aha to juz rozumiem to ze żwaczami. Tylko czy wtedy taki żwacz nie traci na wartości?

No właśnie taką krową walą... :evil_lol: Z "żywym" żwaczem pewnie by mnie wyrzucili z domu (i tak już dziwnie patrzą jak pies z szyjkami biega albo z kaczym skrzydłem w dziobie :evil_lol:), więc muszę się jakoś męczyć z suszem :eviltong:


jak mówię -do wszystkiego mozna przywyknąć ^^

Posted

motyleqq napisał(a):
ja to w ogóle nie pomyślałam, żeby poprosić w sklepie o pokrojenie kości wieprzowej, a przyniosłam wielki kawał. no i stoję nad tym, stwierdzam, że potrzebuję piły

Ja trzymam w domu siekierę ;)

Posted

filodendron napisał(a):
Ja trzymam w domu siekierę ;)


Ja też :lol: za lodówką ;) To niezbędny osprzęt przy barfie; z czasem zaczęłam nią dzielić wszystko; grzbiety z indyka porcjuja się jak masełko ;)

Posted

Tylko z ecokarmy problemy w transporcie, bo oni wożą chyba tylko na swoim terenie.
Ja kupuję kostki z Miram, psiaki po nich ok -tzn po tych mięsno kostnych, smakuje im , ale używam ich raczej jako do mieszania z warzywami itp . Cóż w kostkach tych jest mięso III katergori. Udało mi sie dostac do ubojni- indyk 1zł /kg kosztuje . Kupuję grzbiety -super sprawa.

Posted

no wlasnie tak sobie mysle czy te kostki barfowe czesto nie sa z III kategorii poniewaz w tej ecokarmie sa bardzo tanie..

czy ktos zna jakis dostep może do jakiejs ubojni w lub okolicach Warszawy?

na jednym z forów znalazlam tekst odnośnie Barfa

["Pisałam to na forum już kilka razy w różnych wątkach, ale ku przestrodze napiszę jeszcze raz i w tym miejscu. Mój bernardyn po zjedzeniu kości wołowej zmarł. Nieszczęśliwie odgryzł taki kawałek kości, który ostrym brzegiem uszkodził żołądek i jelito i mimo podjętych prób ratowania psa, nie udało się To są wypadki, ale się zdarzają. Kości mogą być (i są) niebezpieczne. Uda się wiele razy, ale raz na jakiś czas może dojść do tragedii."]

"U nas jest zasada - żadnych kości. Nigdy. Chyba, że byłyby zmielone, to ok, ale do gryzienia absolutnie nie.
To cytat z watku o ktorym wspomnialam, warto go przeczytac w calosci. Nie ze wszystkim trzeba sie zgadzac, ale warto pewne rzeczy wiedziec. U nas w krotkim czasie Tenor pies brata mial operacje (strawione mielone kosci stworzyly twarda jak cement kupe ktorej pies nie mogl wydalic), a niedlugo potem nasza Saba miala skret zoladka. Tak sie zlozylo ze przez kilka dni ja zajmowalam sie Tenorem, jezdzilam na kontrole i kroplowki, dyskutowalam z lekarka i to ona mi tlumaczyl ze im starszy pies tym mniej dawac kosci, ja tego tak dobrze nie powtorze, ale w duzym skrocie i uproszczeniu chodzilo o to ze po fazie rozwoju, skladniki z kosci juz psu nie sa potrzebne, a im starszy pies tym jego przewod pokarmowy nie jest mniej sprawny i nie radzi sobie z trawieniem i wydalaniem kosci(nawet tych mielonych!!). Po operacji Saby sporo czasu spedzilam w przychodni i na temat jedzenia kosci tez sie dopytywalam. Chirurg ktory Sabe operowal histori takich jak opisuje marzena czy jaka przytrafila sie Tenorowi zna sporo. Setki psow czy dziko zyjacych wilkow zjada kosci i zyje, ale tez wiele z nich ginie, takie jest prawo natury, ale jak ja moge tego uniknac to unikam.
Saba dostaje mieso,chrzastki i wywary z nozek, czasami male kostki prasowane, tak dla jej przyjemnosci gryzienia i choc uwazam je za niezdrowe wole to niz ewentualne konsekwencje jedzenia kosci prawdziwych."

Posted

Ten przypadek z bernardynem to jedyny o jakim słyszałam tego typu... I chyba równie prawdopodobny co śmiertelne zadławienie sucha karmą, które na pewno też się zdarza.
Jeśli chodzi o zaparcia to też mam mieszane uczucia. U mnie przez lata nigdy nie było z tym większych problemów, mimo że pies niemłody. No ale są zasady - daje się warzywa, nabiał, oleje, nie wali się dzien po dniu kosci wołowych czy wieprzowych tylko 1, max 2 razy w tygodniu i opiera na drobiu... Jak ludzie tak podchodzą do zasad barfu jak do innych zaleceń w opiece nad psami to nie dziwię się że kości często szkodzą - tylko na ile to wina samych kości a na ile nieprzestrzegania powyższych zaleceń...

Posted

ja slyszalam o wypadku smiertelnym gdy pies lapał w locie chrupke suchej karmy-udławił sie. Musiał mieć pecha.

w ogole nie wiem kiedy w Polsce zmieni sie przekonanie ze gotowane i suche to nie najlepszy pomysl na karmienie psa. U moich rodzicow na działce została ich sunia Tizzy huski. Dzieki mnie -nie chwaląc sie - jest na diecie BARF. Kupilam wielka zamrażalkę i tam kupuje i ładuje zapas na ok 2 miesiace. Ale rodzice uwazaja i nic ich nie przekona -ze pies na Barfie troche gloduje i rano co drugi-trzeci dzien gotuja jej makaron/ryż lub kaszę. No ale cóż, lepiej chyba tak niz nic z Barfu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...