Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

My z psem zrobiliśmy juz setki kilometrów po górskich szlakach. (To są takie zrywy, bo na co dzień przy biurkach, a jak tylko trochę wolnego, to plecaki i na szlak :))
Jak karmiłam psa suchą, to na te wypady brałam wysokobiałkowy Orijen. Jak karmię bardziej naturalnie, to mięcho, mięcho z tłuszczem bez żadnych oporów (łącznie ze schabowym i białą kiełbasą z pysznego żurku, jaki podają w schroniskach - uuups... ;)) i też zawsze biorę karmę wysokobiałkową (bo to jednak najwygodniej nieść w plecaku, zwłaszcza jak się wychodzi na kilka dni. Przy takim urlopowym obciążeniu przyrost mięśni widać gołym okiem - a właściwie jest wymacywalny :D - dzień po dniu psie udko w dotyku zmienia się z takiego bidnego kurczakowego w takie co najmniej pędzone hormonami :)
Nie znam teorii, ale w praktyce potwierdza to opinię Martens - bialko i tłuszcz.

Posted

Martens napisał(a):



Mięso bez kości to nie barf - bo nie ma źródła wapnia, jest go za mało w stosunku do fosforu i źle działa to na nerki. Nie da się karmić tak psa na dłuższą metę; jeśli nie chcesz dawać kości, musisz suplementować wapń preparatami.



to weź to wytłumacz ludziom ktorzy karmia psy tylko puszkami ......oni sa przekonani ze robia dobrze mimo tłumaczeń.

Posted

betty_labrador napisał(a):
to weź to wytłumacz ludziom ktorzy karmia psy tylko puszkami ......oni sa przekonani ze robia dobrze mimo tłumaczeń.

ale wyobraz sobie ze czasami nie ma sie wyboru, moj pies je w 90% puszki te 10% to sucha karma max 30g dziennie (wiecej nie daje rady z powodu braku wiekszosci zebow) i od czasu do czasu warzywa ,jogurt jakis twarozek , ale to nadal prawie same puszki ;)
nie mam mozliwosci na gotowanie a surowe nie wchodzi w gre bo i pies nie lubi i nie dalby rady ;)

a co najlepsze kiedys zrobilam eksperyment i dalam mojej wszystkozernej suce do wyboru miske z puszka animonda i miske w ktorej byl korpus i skrzydelko , oczywiscie wybrala to drugie ;) chociaz ma to dosc czesto (surowe co kilka dni je) a puszke bardzo rzadko nadal woli surowe co mnie bardzo cieszy !


jaka powinna byc minimlana przerwa miedzy surowym a suchym ? tego samego dnia .
jak daje suce same surowe w ciagu dnia to zawyczaj nastepnego dnia rano wymiotuje kawalkiem jakims kosci ,malym , a jak dam rano surowe a wieczorem troche suchego to nie ma takiej sytuacji , robie przerwe kolo 6-7 godzinna , zastanawiam sie czy to nie za krotki odstep .

Posted

Zależy czy puszki są pełnoporcjowe, czyli z wapniem i warzywem/wypełniaczem.

Przerwa im dłuższa tym lepiej, myślę, że 8-10 h przynajmniej... I jeśli zwraca kawałki kości, to znaczy, że tak miało być, może były nie dość dobrze pogryzione i by zaszkodziły? Jak się je dopchnie sucha karmą to jakoś idą dalej bez zwracania, ale to niekoniecznie dobrze.

Posted

Martens napisał(a):
Zależy czy puszki są pełnoporcjowe, czyli z wapniem i warzywem/wypełniaczem.

Przerwa im dłuższa tym lepiej, myślę, że 8-10 h przynajmniej... I jeśli zwraca kawałki kości, to znaczy, że tak miało być, może były nie dość dobrze pogryzione i by zaszkodziły? Jak się je dopchnie sucha karmą to jakoś idą dalej bez zwracania, ale to niekoniecznie dobrze.

ona zwraca wlasnie bardzo malo , drobne kawalki i jak sprzatam to czuje ze to kosc jest , jak zje np kurczaka (lapki,korpus,udka,skrzydelka ) to tego problemu nie ma, tylko z twardszymi koscmi typu od schabu (gryzie dobrze tego jeste pewna , nie lyka szybko duzych kawalkow tylko potrafi taka kosc z miesem jesc nawet 1,5godz) , w takim razie nie bd jej dawac juz suchej przy surowym , bo raczej nie dam rady zrobic 10godz przerwy :roll:

Posted

A u mnie właśnie po kościach ze schabu też się tak czasem zdarzało - to dość twarde i ciężko strawne kości, i żołądek mógł stwierdzić, że część trzeba zwrócić, bo będzie za ciężko; może dawaj jej mniejsze porcje?

Posted

Martens napisał(a):
A u mnie właśnie po kościach ze schabu też się tak czasem zdarzało - to dość twarde i ciężko strawne kości, i żołądek mógł stwierdzić, że część trzeba zwrócić, bo będzie za ciężko; może dawaj jej mniejsze porcje?

dawalam cale kawalki bo ciezko sie je dzieli , raz przy probie podzielenia podzielilam deske do krojenia :evil_lol: bo za mocno walnelam;) takie pojscie na latwizne , ale zaczne dzielic jesli to ma zapobiec zwracaniu

Posted

gops napisał(a):
dawalam cale kawalki bo ciezko sie je dzieli , raz przy probie podzielenia podzielilam deske do krojenia :evil_lol: bo za mocno walnelam;) takie pojscie na latwizne , ale zaczne dzielic jesli to ma zapobiec zwracaniu



zawsze są toporki i pieńki :cool3: lub ewentualnie twarde podłoże.

czasem mi się tez udawało zrobić tak ze przekrawam mięso a kości zwyczajnie łamię.

Posted

Martens napisał(a):
Zależy czy puszki są pełnoporcjowe, czyli z wapniem i warzywem/wypełniaczem.

Przerwa im dłuższa tym lepiej, myślę, że 8-10 h przynajmniej... I jeśli zwraca kawałki kości, to znaczy, że tak miało być, może były nie dość dobrze pogryzione i by zaszkodziły? Jak się je dopchnie sucha karmą to jakoś idą dalej bez zwracania, ale to niekoniecznie dobrze.



co myslisz o puszkach animondy Gran CARNO ?

Posted

Mój pies , gdy w wakacje na wyjeździe poszłam na łatwiznę i zamiast BARFu kupiłam mu puszki animody, zjadł pół, zwymiotował, a potem już nie chciał tknąć... :shake:

Posted

u mnie pies wcina animonde gran carno az milo , nie ma zadnych problemow po niej , suka je te puszki na wyjazdach z sucha karma jak nie mam gdzie kupic nic surowego jako urozmaicenie i tez nigdy nic jej nie bylo ;)

Posted

Ja też trochę karmiłam animondą gran carno. I w sumie byłam zadowolona ale pies od czasu do czasu puszczał niezbyt sympatycznego bączka. Niezbyt często, więc uznałam, że to się mieści w normie, zwłaszcza że po suchej też tak bywało. Dopiero po etapie barfu i po etapie gotowanego przekonałam się, że pies może w ogóle bąków nie puszczać całymi tygodniami :)
Z tym że ja kupowałam te bez warzyw (teraz są też gran carno z warzywnymi dodatkami) i do tej puchy dodawałam świeże warzywa.

Posted

Sator jest po 2 pełnym dniu na barfie. Na razie mu smakuje ;)
Ilość koop zmniejszyła się starsznie. Aż się zastanawiam, czy nie za bardzo, ale to dopiero 2 dzień, więc nadal obserwuje.

Jedno się nie zmieniło. Pies cały czas zachowuje się jakby był wiecznie głodny..eh

Posted

sator_k_ napisał(a):
Sator jest po 2 pełnym dniu na barfie. Na razie mu smakuje ;)
Ilość koop zmniejszyła się starsznie. Aż się zastanawiam, czy nie za bardzo, ale to dopiero 2 dzień, więc nadal obserwuje.

Jedno się nie zmieniło. Pies cały czas zachowuje się jakby był wiecznie głodny..eh



małe kupy to norma, jak napisala koleżanka wyżej ;)

a to ze głodny... tez chyba norma. Moja przynajmniej sie tak zachowuje nieważne co, i ile i kiedy zjadła ;)

Posted

A jeszcze mam takie pytanie. Jak dajecie psu w jednym dniu kości i np. twaróg to dajecie to razem wszytsko czy osobno? Ja dawałam osobno, ale robiłam tez przerwy między tymi posiłkami. Moe dawa osobno, ale bey przerw?

I jeszcze jak podajecie wątróbke? Mielicie, kroicie czy w całości? I mieszacie to z papką warzywną, czy dajecie osobno?

Posted

sator_k_ napisał(a):
A jeszcze mam takie pytanie. Jak dajecie psu w jednym dniu kości i np. twaróg to dajecie to razem wszytsko czy osobno? Ja dawałam osobno, ale robiłam tez przerwy między tymi posiłkami. Moe dawa osobno, ale bey przerw?

I jeszcze jak podajecie wątróbke? Mielicie, kroicie czy w całości? I mieszacie to z papką warzywną, czy dajecie osobno?



myślę ze przerwy wskazane. Pojedyncze składniki łatwiej i szybciej sie trawią.

ja wątróbke niezależnie czy kurzą czy wołową podaję w całości. Wszystko psy zjedzą ;)

Posted

U nas wątróbka zawsze z warzywami, bo same warzywka nie przechodziły. Teraz jedzą wszystko, ale moje przyzwyczajenie jednak każe mi mieszać podroby z papką ;).

Tak się wczoraj zastanawiałam jak zrobić żeby nie było zatwardzenia po kościach wołowych. Shina te kości je dosyć długo, lubi sobie w międzyczasie odpocząć czy się pobawić, więc kefir/jogurt jest ze 2 godziny od początku jedzenia. Może lepiej ten jogurt podawać przed jedzeniem? Zawsze mi się wydawało że po, ale jak tak patrzę to niewiele to daje...

Posted

Ja daję jogurt zazwyczaj przed kostnym posiłkiem ;) i jest OK. Może rzeczywiście to o kolejność chodzi? A watróbkę osobiście daję w jakiejkolwiek postaci, ale ja mam sucz wszystkożerną :evil_lol: Dzisiaj kaczka podejście 0.3, jabłko, marchewka, miód, oliwa, jogurt. Zobaczymy jak tym razem będzie z magiczną kaczką...

Posted

u mnie każdy pies ma inne pomysły na jedzenie - Młody zjada praktycznie wszystko - a najlepiej w całosci - jabłka, ogórki, kiwi, banany - nie trzeba mu nic kroić czy mielić. Pirania też - a najlepiej jeszcze duuużo, a Bazyl - o ten to wielu nie ruszy - kefir czy twaróg są wrogiem. Za to wszystkie 3 nie lubia kaczki....

Posted

Bonsai napisał(a):
Pieg też miał dziś*kaczkę i mu smakowała. Za to miał kiedyś opory przed kuropatwą i zającem - ale dzień głodówki i się przekonał. :)



na psa zawsze trzeba znależć sposób :D Tizzy w zamrażalce tez ma kaczke poporcjowaną :) ale mysle ze spokojnie zje. Jak na huskiego jest bardzo żarłoczna..

a Tosia juz miesiąc bedzie niedlugo jak na diecie -gotowany ryż, kurczak, marchew. Z wyników morfologii wyszło że wszystko jest w porządku tylko ma lekkie zapalenie wątroby. Dostaje Esentialle forte. W środe lub czwartek robimy USG jamy brzusznej. I myślę ze będzie ok :)

Posted

Jak suki dostają wątróbę wołową to w całości bo one ładnie jedzą :), ale pies juz dostaje krojoną bo to jeszcze kawałki typu 650 -700 g ;), a on ładnie takich duzych nie je ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...