Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oj ale się dyskusja zrobiła.Czuję, że zrobiłam z mojego Figla królika doświadczalnego - ale co tam trzeba brnąć dalej jak się zaczeło. Obserwować i dostosowywać. Wiem na pewno, że za żadne skarby nie wrócę do suchych bobków. Na razie zauważyłam 2 pozytywne zmianyu Figla
1- nie jedzie mu już z pyska
2- jego kupki nie cuchną jak to było na Royalu. :razz:
Kiedyś jak siedziałam w domu piętro wyżej to od razu wiedziałam że Figiel coś zmajstrował na dole bo taki zapaszek.:mad:
Na razie z negatywnych rzeczy to jest to ,że sypie mu się włos.Może to tylko jest wina tego że go za rzadko czeszę:confused:

Posted

hanik napisał(a):
Oj ale się dyskusja zrobiła.Czuję, że zrobiłam z mojego Figla królika doświadczalnego - ale co tam trzeba brnąć dalej jak się zaczeło. Obserwować i dostosowywać. Wiem na pewno, że za żadne skarby nie wrócę do suchych bobków. Na razie zauważyłam 2 pozytywne zmianyu Figla
1- nie jedzie mu już z pyska
2- jego kupki nie cuchną jak to było na Royalu. :razz:
Kiedyś jak siedziałam w domu piętro wyżej to od razu wiedziałam że Figiel coś zmajstrował na dole bo taki zapaszek.:mad:
Na razie z negatywnych rzeczy to jest to ,że sypie mu się włos.Może to tylko jest wina tego że go za rzadko czeszę:confused:
Wyczesz i sprawdź co będzie. Może zmieniać sierść w związku ze zmianą temperatury, lub po prostu wymienia młodzieńczą na dorosłą.
Psi organizm bardzo szybko reaguje na zmianę temperatury. Kilka ciplejszych lub chłodniejszych dni i pies już linieje.

Posted

an3czka napisał(a):
Wyczesz i sprawdź co będzie. Może zmieniać sierść w związku ze zmianą temperatury, lub po prostu wymienia młodzieńczą na dorosłą.
Psi organizm bardzo szybko reaguje na zmianę temperatury. Kilka ciplejszych lub chłodniejszych dni i pies już linieje.

O.k. Zaraz to zrobię. Bardzo możliwe , że tak jest jak mówisz. Zresztą czytałam, że Foksa powinno się traktować raz na tydzień rękawicą do masażu a ja ciągle zapominam i wychodzi raz na miesiąc :oops:. I być może to są efekty, a ja zwalam potem na Barfa :lol:

Posted

Moja kropka nad " i":lol:
Żadną dumą się nie unoszę, po prostu nie możemy znaleźć wspolnego języka, zdarza się.
I wcale nie o tabelki mi chodzi, dziwne, czyżbym wyrażała się aż tak nieprecyzyjnie?
Wolfi- zgadzam się z całym twoim postem- zauważ tylko jedno. Sama piszesz
"Uważam,że trzeba BARDZO DUŻO PRZECZYTAĆ I DOWIEDZIEĆ SIĘ o BARF aby stosować go własciwie.
I cały czas OBSERWOWAĆ psa.
Dla mnie BARFowanie nie polega na ciągłych obliczeniach tylko na znakomitej orientacji co i jak podawać
"


Właśnie, bardzo dużo przeczytać i dowiedzieć się , stąd dopiero wynika owa "znakomita orientacja"- i to właśnie starałam się wam również powiedzieć tylko może innymi słowy.
A tu proszę ,nie rzadkie są takie wypowiedzi( bez urazy Katrinko;) )
"ale nie odmierzam psu posiłków z wagą laboratoryjną w ręku, bosz, nawet nie mam wagi w domu, więc, chcąc nie chcąc, karmię go jednak "na oko".

Nic dodac, nic ująć.:shake:
A, i jeszcze jedno. 1,5 roku to już spory pies.Nawet jak coś robiłaś źle to nie zdążyłaś mu już tak bardzo zaszkodzić. Ja swojego zaczęłam przestawiać od 3 miesiąca.
Trzymajcie się i do usłyszenia na innym być może topiku.
vini:evil_lol:

Posted

hanik napisał(a):
O.k. Zaraz to zrobię. Bardzo możliwe , że tak jest jak mówisz. Zresztą czytałam, że Foksa powinno się traktować raz na tydzień rękawicą do masażu a ja ciągle zapominam i wychodzi raz na miesiąc :oops:. I być może to są efekty, a ja zwalam potem na Barfa :lol:


Mój też ma krótka sierść i wydaje się, że czesać nie trzeba... Często było tak, że głaskałam drania a tu cała ręka w kudłach:oops: .
Ostatnio dość dużo biega wsród kolczastych krzaków i po spacerze obowiązkowo jest czesanko.:lol:

Posted

Ps

Jeszcze tylko kilka słów w kwestii tych sławetnych tabelek. To nic innego jak ułatwienie sobie pracy poprzez rozpisanie jadłospisu zamiast codziennego zastanawiania się "co by tu dziś dać mojemu psu" I jeśli ktoś pokusi się o samodzielne opracowanie to siłą rzeczy będzie musiał sięgnąć do kilku przynajmniej źródeł informacji i przy okazji sporo sie nauczy. Także o tym czy skomponowana przez niego dieta odpowiada zapotrzebowaniu tego własnego, konkretnego psa. Od czegoś trzeba przecież zacząć.
Tymczasem wkliknięcie danych do gotowca przynosi taki efekt, że wiem, że nic nie wiem.
Czy teraz wyraziłam się dostatecznie jasno?
papatki:painting: :sg168:

Posted

[quote name='VitisVini']Ps

Jeszcze tylko kilka słów w kwestii tych sławetnych tabelek. To nic innego jak ułatwienie sobie pracy poprzez rozpisanie jadłospisu zamiast codziennego zastanawiania się "co by tu dziś dać mojemu psu" I jeśli ktoś pokusi się o samodzielne opracowanie to siłą rzeczy będzie musiał sięgnąć do kilku przynajmniej źródeł informacji i przy okazji sporo sie nauczy. Także o tym czy skomponowana przez niego dieta odpowiada zapotrzebowaniu tego własnego, konkretnego psa. Od czegoś trzeba przecież zacząć.
Tymczasem wkliknięcie danych do gotowca przynosi taki efekt, że wiem, że nic nie wiem.
Czy teraz wyraziłam się dostatecznie jasno?
papatki:painting: :sg168:
Czy moźesz mi zdradzić gdzie mam sięgnąć po te informacje? Zaznaczam,że nie znam angielskiego tylko francuski a tam jest mniej stron na ten temat ni ż po polsku. Z polskimi już się zapoznałam :p

Posted

Delta napisał(a):
Ja mam tylko tabelke ilościową :cool1:

Widzisz Delta o tę tabelkę rozpętała się wojna ,a ja chciałam tylko zapytać ile procent wkliknąć w to drugie pole od góry. Ale w sumie jest fajnie jak wszyscy dyskutują. Robi się ciekawie. :krach:

Posted

an3czka napisał(a):
Mój też ma krótka sierść i wydaje się, że czesać nie trzeba... Często było tak, że głaskałam drania a tu cała ręka w kudłach:oops: .
Ostatnio dość dużo biega wsród kolczastych krzaków i po spacerze obowiązkowo jest czesanko.:lol:

A to nie wiem. O tym czesaniu czytałam przy pielęgnacji Foksów,że trzeba rękawicą do masażu. Jak na razie nie mogę jej znależć. Pewnie Figiel zeżarł:lol:

Posted

A, i jeszcze jedno. 1,5 roku to już spory pies.Nawet jak coś robiłaś źle to nie zdążyłaś mu już tak bardzo zaszkodzić


Zapewne większe miałabym wyzwanie ,gdybym zaczynała jako świeża BARFowiczka z szczeniakiem wilczarza , zwłaszcza ,że nie znałam nikogo kto by mi doradzał. Wszystkiego dowiadywałam się sama czytając książki i strony anglojęzyczne w internecie...
Zapewne ..ale niekoniecznie. Mój wilczarz był karmiony"zgodnie z obowiązującymi wytycznymi z hodowli " karmą suchą WYŁĄCZNIE . Royal Large i Giant z ilością białka 36 % !!!!!. Nic gorszego nie można zaproponować wilczarzowi.
Właśnie w wieku 1,5 roku nasiliły się bardzo problemy z łapami w postaci przeprostu w stawach nadgarstkowych. Plus inne problemy z epilepsją w roli głównej.
Wilczarz 1,5 roczny to jest pies nadal rozwijający się i rosnący -do 3-4 roku życia.
Oczywiście najintensywniejszy wzrost ma już za sobą.
Żałuję ogromnie ,że wcześniej nie dotarłam do BARFu.
Kończyny przednie poprawiły się DIAMETRALNIE.
Problemy trawienne USTĄPIŁY ( odpukać ..).
Epilepsja nie zniknęła ,ale po tak długim czasie stosowania róznych leków -jak na razie wątroba pracuje bez zarzutu.Wyniki badań , bywały tragiczne, poprawiły się na normę a nawet super normę.Pies w super kondycji.
JESTEM PRZEKONANA i NIE MAM wątpliwości co zawdzięczamy tej diecie.
To,że pies do tej pory jest z nami.
Jest poza tym jednocześnie na diecie GARD czyli Glutamate-Aspartate Restricted Diet. Krótko mówiąc nie dostaje produktów mlecznych i olei. I paru innych rzeczy z ludzkiej kuchni.
Natomiast jak już pisałam whippet jest na BARFie od 7 tygodnia życia.
Jego wzrost przebiegał bez żadnych problemów.

Myślę ,że gdybym wstawiła wilczarza dużo,dużo wcześniej na BARF -mimo małego doświadczenia ale przy dość uważnym podejściu, mielibyśmy mniej kłopotów niz przy "zbilansowanym żywieniu ".

I jeszcze raz podkreślam. Co by nie dawać przy BARFie -OBSERWOWAĆ swojego psa -kondycja, łapy, mięśnie, itd.
RMB mają świetny bilans wapnia do fosforu i wapń jest dobrze przyswajalny, a nadmiar wydalany w kupkach.
Przy BARFie nie podawać wapnia dodatkowo !

Posted

Przepraszam, że się powtarzam ale mój pies jest w dobrej formie. Jest radosny i bardzo żywy i nie wygląda żeby miał problemy z łapami , mięśniami czy trawieniem itp. Jego waga też jest o.k. 2 miesiące to może niewiele, ale myślę ,że wystarczająco by zauważyć pewne rzeczy. I niestety kondycja mojego psa jest wynikiem owego '' Na oko".Nie jestem doświadczonym barfiarzem i dlatego jestem na tym forum by korzystać z waszych doświadczeń. Nie neguję wiedzy ale nie każdy ma dostęp do żródeł anglojęzycznych co widzę nie wszyscy rozumieją. Myślę , że to Forum oprócz dyskusji jest teź po to by się dzielić z mniej doświadczonymi co niektórzy robią świetnie za co z góry dziękuję.Chyba nie chodzi tu o to by rywalizować kto jest najmądrzejszy i kto więcej książek przeczytał i zna więcej linków. Pytam bo chcę najlepiej dla mojego psa. Gdybym znała angielski i miała dostęp do tych wszystkich źródeł nie pytałabym dochodziłabym sama tak jak Wolfi. Na razie jestem skazana na polskie informacje.

Posted

"Chyba nie chodzi tu o to by rywalizować kto jest najmądrzejszy i kto więcej książek przeczytał i zna więcej linków"

Nie? A to szkoda, bo ja już dawno sprawiłam sobie koszulkę z wielkim napisem "JESTEM PRZEMĄDRZAŁA":evil_lol:
Hanik, dziecko kochane, niekoniecznie trzeba znać angielski, chociaż to bardzo pomaga ale ja np też nie jest super biegła w English i sporo trudu kosztuje mnie tłumaczenie niektórych rzeczy.
Tu na tych 51 stronach jest mnóstwo ciekawych i przydatnych informacji po polsku, że nie wspomnę o innych forach lub stronce "psiejstwa" na którą też się powołujecie.Ale jak mi powiedziałaś, że jak widzisz procenty to od razu wymiękasz to jak chcesz się przebić przez całą resztę? Nie gniewaj się , że tak się ciebie uczepiłam ,w każdym bądź razie cieszę się, że Figiel ma się dobrze i oby tak dalej.

Wolfi- bardzo mi przykro słyszeć , że miałaś takie problemy z wilczarzem. Podoba mi się ta rasa i nawet myślałam kiedyś o takim.Skończyło się jednak na dogu.Uwierzcie mi, jak się ma szczeniaka z dużych ras to nawet zaczynając z Barfem ma się "pełne portki" strachu".Skąd miałam wiedzieć, czy to co mu daję jest wystarczające i właściwe pod względem składników pokarmowych. Na poczatku dawałam za dużo wołowiny, potem czytam ,ze tam jest fatalny stosunek CA:P, strach w oczach, daje skrzydełko a ta łyk a potem rzyga albo wali kupy jak z "obcego" całe w śluzie.Kuleje na przednią łapkę, bosze co ja jej zrobiłam !!itd itp itd. Czasami to mam już dość tego barfa i tęsknie za"zbilansowaną" karmą. :placz:
Dlatego jestem taka przewrażliwiona jesli chodzi o proporcje i właściwy skład podawanego pokarmu. Nawet na Barfie można nabawić się dysplazji a nie mam dostępu do aż tak różnorodnego mięsa- króliki są w makro owszem ale po 20 zł za kg a jagnięcina po 40zł- no nie stać mnie na takie menu niestety.

an3czka-"Ja podroby traktuję oddzielnie. Nie zaliczam ich do mięsa."
Dzieki, ja też traktuje oddzielnie ale martwi mnie fakt,że są różne opinie na ten temat.

A miałam już nie pisać. Strasznie konsekwentna jestem:p

Posted

[quote name='VitisVini'] nie mam dostępu do aż tak różnorodnego mięsa- króliki są w makro owszem ale po 20 zł za kg a jagnięcina po 40zł- no nie stać mnie na takie menu niestety.

an3czka-"Ja podroby traktuję oddzielnie. Nie zaliczam ich do mięsa."
Dzieki, ja też traktuje oddzielnie ale martwi mnie fakt,że są różne opinie na ten temat.

A miałam już nie pisać. Strasznie konsekwentna jestem:p
W Makro najtańszy element jagnięcy (o ile dobrze pamiętam), to golenie po ponad 20 zł/kg. W Carrefourze też jest jagnięcina. Mostki po ponad 20 zł/kg - to chyba najtańszy element jagnięciny w ogóle. Najlepszy numer jest z koniną:evil_lol: W Carrefourze droga. Ja kupuję na targu, w sklepie zajmującym się sprzedażą tylko koniny i źrebięciny.
Ogon koński 3,60/kg, gulasze, rosołowe, itp. mniej niż 10 zł/kg. Źrebięcina droższa (szponder ź. ok. 13 zł/kg, a koński 8 zł/kg). Kości 1,50/kg. Mój na szczęście woli koninę.:cool3:

Nie wiem czy w Makro kupujesz np. ogonki cielęce (ponad 3 zł/kg)? Pytam, bo ten rarytas półek nie widzi:evil_lol: . Ja zamawiam co tydzień. Czasami to prawie walki o nie są staczane. Kiedyś nawet moje zamówienie inny klient ukradł...

Co do królika. Znajoma jeżdżąca dość dużo po Polsce ma 'wyczajoną' gdzieś ubojnię królików i dzień wcześniej przed delegacją, zamawia telefonicznie. Ceny są śmieszne, w stylu kilka złotych /kg, a podroby to już w ogóle...
Przy najbliższej okazji jej wyjazdu dostanę króliczyznę i zobaczymy czy posmakuje.

Posted

Vitis Vini
Po pierwsze nie dziecko bo mam już swoje lata. Po drugie autorka psiejstwa też na co dzień w praktyce nie bawi się w dokładne obliczania procentowe. Sama mi poradziła bym to robiła " na oko" i obserwowała psa. A jęśli już, to wynik procentowy w tabelce wychodzi taki sam jak poza tabelką. Ja tylko chciałam się upewnić ile procent masy powinien mieć pies w wieku 5 miesięcy ( nie jest jeszcze dorosły więc uważałam że 2,2 to za mało a 10 już to za dużo).Chciałam to sobie porównać z tym co Figiel je i nie widzę jakichś wielki ch odstępstw. A jeśli prosiłam Cię byś się podzieliła swoim jadłospisem to nie po to byś strzelała mi procentami tylko np. podała przepis na jakąś ciekawą papkę. Zawsze można spróbować patrząc na doświadczenie innych. Może są jeszcze na świecie składniki o których np. zapomniałam a mój pies mógłby polubić.Bo narazie szkoda mi już pienędzy na te eksperymenty papciane które lądują w ubikacji. Choć muszę powiedzieć, że mój pies zjadł dzisiaj trochę papki. Dużym odkryciem dla mnie było to że do tej pory nie cierpiał pietruszki , którą tam regularnie dawałam.

Posted

hanik napisał(a):
Może są jeszcze na świecie składniki o których np. zapomniałam a mój pies mógłby polubić.Bo narazie szkoda mi już pienędzy na te eksperymenty papciane które lądują w ubikacji. Choć muszę powiedzieć, że mój pies zjadł dzisiaj trochę papki. Dużym odkryciem dla mnie było to że do tej pory nie cierpiał pietruszki , którą tam regularnie dawałam.

Ostatnia moja papka wyglądała tak:
Szpinak, brokuł, marchewki, pietrucha, jabłka, gruszeczka, kiełki, kiwi, czosnek, mięso.
Do każdej porcji przed podaniem psu, dodaję jajko, olej lniany, troszkę oleju dyniowego i trochę podrobów lub mięsa.

Posted

an3czka napisał(a):
Mam taki sklep na osiedlu (Kurdwanów). Nigdzie indziej nie widziałam, nawet w aptekach go nie ma:shake: .


A to zwykły sklep, czy jakis taki ekologiczny? Bo własnie mi przyszło do głowy ze w tych eko jeszcze nie szukałam, moze tam da sie kupic..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...