Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

panbazyl napisał(a):
w naszej, w naszej, choć bardziej na wschód jednak - moze to wschodnia ofensywa idzie????
My się dwa razy wybraliśmy bardziej na wschód - do Poleskiego Parku Narodowego. I to mi wystarczy - dziękuję bardzo. To faktycznie było jak ofensywa - kosmitów. Dwie godziny czyściłam psa - najpierw pod prysznicem - ile tego dziadostwa leciało z niego. A potem na białe prześcieradło i czesanie. Obrzydliwe to było przeżycie.

Posted

panbazyl napisał(a):
no wiesz - nie chciałaś mieć honorowego dawcy krwi????

Ten dawca był zatruty fiprexem i popsikany repelentem - ze trzy, cztery kamikaze się wbiły, a reszta łaziła po nim w ilościach absolutnie zaskakujących. Brrrr. Ja już na torfowiska nie jadę.
***
A żeby nie być całkiem ot - jest głębszy sens regularnego podawania psu wieprzowiny? Bo lubi, ale tak czytam, że to dla psa w sumie nie najlepszy wybór jeśli chodzi o przyswajalność itp.

Posted

Co do gryzienia to moje suczydło wszystko w miarę ładnie miele, tylko niestety podroby albo np. ozorek dosłownie zasysa w całości, czasem się zastanawiam czy się nie udusi...

Posted

No moja łyka jak upośledzona, jak jej nie trzymam w garści czegoś :placz: W sumie chyba powinno być odwrotnie, jakbym jej nie trzymała gnata to powinna sobie jeść spokojnie, bo zawsze jej daję kość jak jest w domu spokojnie i nikt jej nie przeszkadza, a tu takie cyrki... :niewiem:

Posted

filodendron napisał(a):

A żeby nie być całkiem ot - jest głębszy sens regularnego podawania psu wieprzowiny? Bo lubi, ale tak czytam, że to dla psa w sumie nie najlepszy wybór jeśli chodzi o przyswajalność itp.


Jest jak pies jest np. uczulony na wołowe. Tak można mu dostarczyć czerwone mięso = żelazo.
Jest jak pies jest chudzielcem, sporotwcem - wieprzowina jest kaloryczna, tłusta.
Jest - dla urozmaicenia ;)

Posted

Martens napisał(a):
Jest jak pies jest np. uczulony na wołowe. Tak można mu dostarczyć czerwone mięso = żelazo.
Jest jak pies jest chudzielcem, sporotwcem - wieprzowina jest kaloryczna, tłusta.
Jest - dla urozmaicenia ;)

No to u nas tylko kwestia urozmaicenia wchodzi w grę ;)
Bo ani wielki z niego sportowiec (choć chudziak), ani alergii na wołowinę nie ma.
Ale luuuubi skubaniec świnkę - od początku najchętniej ogryza kości schabowe, zrzynki ze schabu czy surowej szynki.

Posted

evel a jaką część kaczki dawałaś? Hexolina ma zawsze sraczkę po szyjach indyczych i za każdym razem szyja kończy się bardzo niemiło dla pieska... Inne części indycze ok, szyje gęsie czy kurze też bez problemu.

Chyba moje kundliska kaczkę polubiły, bo dzisiaj od razu z podwórka poleciały do kuchni obijając się o ściany i schody żeby obwąchać miejsce gdzie 5 minut wcześniej znęcałam się nad kaczym korpusem. Ale tak zmęczyłam się wygrzebywaniem piór z kupra że nieprędko będą miały okazję podelektować się smakiem kaczki :roll:. W kuchni jestem pedantką i jedzenie dla mnie czy psów musi wyglądać idealnie więc siedziałam 15 minut i skubałam :oops:. One w ogóle widząc surowiznę głupieją i mam nadzieję jak najwięcej im tej surowizny dostarczać zamiast suchego, o ile skunks znowu śmierdzieć nie zacznie ;)

U nas też kleszcze się pojawiły (znalazłam jedne zwłoki na ciuchach TZa :look3:) i zaczynam się zastanawiać czy nie dodawać kundlom czosnku, nawet jak bym miała to życiem przypłacić :evil_lol:. U Hexoliny na szyi dzisiaj znalazłam miejsce po ugryzieniu przez tego paskudnego owada... Kundle od dwóch miesięcy zabezpieczone fiprexem.

Posted

a działa czosnek na kleszcze? ile tego dawać na psy ok 40 kg? Sama tez zacznę chyba czosnkiem się raczyć. W końcu czosnek ma się jakos do barfu - w dania warzywne dawać czy lepiej z mięchem? Ja nigdy psom nie dawałam czosnku, choc podejrzewam ze zjedzą.

Posted

Z czosnkiem to chyba trzeba ostrożnie - w większych ilościach może być toksyczny.
Z drugiej strony są gotowe preparaty czosnkowe dla psów.
Po sobie stwierdzam (ochrona /albo i nie/ w sezonie grypowym), że chiński czosnek jest do bani. Trzeba szukać polskiego (ma fioletowawo zabarwione łuski, chiński jest całkiem biały).

Posted

sluchajcie.. mama byla w miesnym i przy okazji wziela szyjke indycza z mysla o tym, zeby ugotować ją młodej (w sensie ze na 2 razy). Ale ja tak mysle.. moze lepiej dac jej surową? W koncu i tak chce zacząć przygodę z barfem ;d A karma juz sie konczy.. dzisiaj dostała takie 2 skrawki z piersi z kurczaka, to wsunęła, nie zwróciła i wszystko ok..

Posted

MakeBelieve napisał(a):
sluchajcie.. mama byla w miesnym i przy okazji wziela szyjke indycza z mysla o tym, zeby ugotować ją młodej (w sensie ze na 2 razy). Ale ja tak mysle.. moze lepiej dac jej surową? W koncu i tak chce zacząć przygodę z barfem ;d A karma juz sie konczy.. dzisiaj dostała takie 2 skrawki z piersi z kurczaka, to wsunęła, nie zwróciła i wszystko ok..


no pewnie, ja bym na Twoim miejscu sprobowala jej dac ta szyje. Choc część na sam początek :)

Posted

Monia, skrzydła sucz dostał. Na razie sobie zrobimy przerwę z gnatami, a później zaczniemy od indyka.

MakeBelieve - a nie za gruba taka szyja dla yorka na początek? Może lepiej by było zacząć od kurczaka? ;)

Posted

jork to też pies - choć ja często mam inne zdanie :diabloti: w tym temacie, ale jednak pies. Najwyzej zje tyle co da radę resztę zostawi - przecież te większe psy też często zostawiają jakieś części dla nich już niejadalne. No i gratuluję odwagi karmienia surowym :)

Posted

MakeBelieve napisał(a):
Mama wzięła taką mniejszą właśnie, więc dam wieczorem mniejszą część, zobaczymy czy sobie poradzi ;) A jak z kurczaka, to co najlepiej?

z kurczaka najlatwiejszy do pogryznienia bd wedlug mnie korpus ,skrzydelka moja je praktycznie miazdzy w pysku wiec york powinien sobie poradzic spokojnie ;)
tylko dla yorka to chyba 1/4 korpusu , musisz sprawdzic, zwazyc go zeby nie dac za duzo

Posted

wiesz.. my juz tyle przewojowałyśmy z suchymi karmami, mokre też się nudzą, gotowane po pewnym czasie też, a poza tym obawiałam się, że te posiłki są niezbilansowane, że przyszedł czas na barf :)

Posted

co do wieprzowiny to u mnie na stałe gości w menu mojego chudzielca :).

MakeBelieve napisał(a):
Mama wzięła taką mniejszą właśnie, więc dam wieczorem mniejszą część, zobaczymy czy sobie poradzi ;) A jak z kurczaka, to co najlepiej?


ja z kurczaka daję tylko skrzydła, korpusy i szyje no i podroby :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...