JJD Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Bardzo Wam dziękuję za pomoc. Widzę, że z forum dowiem się najwięcej. Dzisiaj spróbuję jej podać wołowinę z kością (mielone) + olej lniany i zobaczymy jak zareaguje. Tzn. w to, że zje z apetytem nie wątpię;), bo wcina, aż jej się uszy trzęsą;). Quote
Martens Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Wołowinę i wieprzowinę podawaj nie za często i w niewielkich ilościach - są ciężkostrawne i łatwo prowadzą do zaparć u starszego psa ;) Quote
JJD Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Czyli dla mojej 10-cio latki najlepiej drób, tak? I podroby (serca może). A ryby też kupujecie, np. mrożone i po rozmrożeniu na surowo podajecie? Jakie ryby są w tym przypadku najzdrowsze dla psa? Quote
Bonsai Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Lekkostrawne są drób (kurczak, indyk), ale też królik, nutria. Ale nie rezygnuj całkowicie z wołowiny. Może lepiej będzie jej wchodziła (i wychodziła :razz:) cielęcinka? Z wieprzowiną uważaj jeszcze z jednego powodu: choroba Aujeszki'ego, w Polsce ponoć się nie bada świń na tę chorobę, a jest bardzo niebezpieczna dla psów (zazwyczaj kończy się śmiercią). Podobno jednak obecnie zagrożenie jest znikome, ale ja i tak chucham na zimne i nie podaję psu w ogóle wieprzowiny. Ale są osoby na forum, które dają i jest wszystko ok... Ja robiłam wiele podchodów do ryb, ale mój pies prędzej zrobi sobie głodówkę niż tknie rybę, więc za bardzo nie doradzę w tej kwestii. Ogólnie wybieraj takie ryby, by mogła je zjeść w całości - wtedy najwięcej z nich zyska. Ale znów nie przesadzaj, by karmić wyłącznie rybą, bo wtedy sunia będzie miała niedobór witaminy E. Podroby jak najbardziej tak, ale znów - byle nie codziennie. :) Ogólnie to niemal wszystko jest dobre, tylko nic w nadmiarze - dieta musi być zróżnicowana. :) Quote
Martens Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Bo nie wolno podawać psu surowych podrobów wieprzowych - serc, płuc, mózgowia, etc. - kości mięsne są bezpieczne. Quote
JJD Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Rozumiem. Rozumiem. Już coraz więcej rozumiem:) :) Akurat moja sunia za rybę by się dała pokroić, tyle, że dotychczas jadła gotowaną;) No raz dostała kawałek surowego łososia - aż się trzęsła z radości i łakomstwa jak go połykała;) Quote
betty_labrador Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 zakupilam dzis 2,5kg tchawic cielecych. Wieczorem kurczaki jakies . Na dwa psy to malutko. hehe. To co z tymi nutriami? ale w sumie jakbym dostala calego obranego zwierzaka ze skory to ja nie wiem czy uśmiechałoby mi sie go dzielic na kawalki...:/ Quote
Bonsai Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 betty_labrador napisał(a):zakupilam dzis 2,5kg tchawic cielecych. Wieczorem kurczaki jakies . Na dwa psy to malutko. hehe. To co z tymi nutriami? ale w sumie jakbym dostala calego obranego zwierzaka ze skory to ja nie wiem czy uśmiechałoby mi sie go dzielic na kawalki...:/ Ja też mam obiekcje. Kurczę, zazdroszczę Poznaniowi, że może kupować to detalicznie. Quote
arcana81 Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Co do ryb to ja najczęściej podaję psom (bo wybitnie rybożerne są ) głowy i tzw. kręgosłupy z łososia. Głowy daję całe, a kręgosłupy (mięso z ośćmi) mielę w maszynce do mięsa. Wychodzi taniutko (2 zł/kg), a pokarm bardzo wartościowy. Czasem dla urozmaicenia kupię śledzie całe (oczywiście surowe, nie solone), tuszkę z dorsza (też mielę w całości), a raz udało mi się kupić sardynki, ale tu już ceny wychodzą powyżej 10 zł/kg, a dla mnie to za drogo ;) Generalnie jeśli się stosuje od czasu do czasu to można spokojnie podać filet z jakiejś ryby morskiej, słodkowodnej nie polecam - nie jest tak wartościowa, a ponadto pies może zarazić się różnymi pasożytami wewnętrznymi. Quote
betty_labrador Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 ja dzis natrafilam na taka fajna okazje.. glowy pstraga za 4zl. Niestety balam sie ze ponad 8godzin bez lodówki bedzie dla nich zgubne :/ Quote
*Monia* Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Postanowiłam zaryzykować i kupiłam psom mrożonki Aspol na spróbowanie (wołowinę i koninę). Nie było tych do podania na surowo, więc wzięłam te do gotowania ale że psy były akurat jakieś wygłodzone to tylko rozmroziłam i wrzuciłam do misek (akurat koninę). Zachwycona nie jestem, więcej żył i podrobów niż mięsa na moje laickie zupełnie niedoświadczone oko :roll: (moim zdaniem mięsa znikoma ilość). A zapach TZ trafnie określił "śmierdzi końskim zadem" :evil_lol:, ale psy szamały aż michy latały :cool3:. Raz na jakiś czas może być takie jedzonko, ale nie nadają się te mrożonki do żywienia na co dzień. Jeszcze wołowinę któregoś dnia sprawdzimy i o niej też się wypowiem ;) Quote
annber Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 witam jestem z psem na barfie od ładnych paru miesiecy , psinka wyglada i czuje sie swietnie , jego siersc nigdy nie była w tak doskonałym stanie;D Mam pytanie dotyczace kupek na barfie otóz u mojego psa sa sredniej wielkosci , dosc twarde i takie sypkie "piaskowate" czy taki stan rzeczy jest prawidłowy ? Quote
yuki Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Jak są takie sypiące, to oznaka że może zjada za dużo kości. Moja suka robi takie, po nogach świńskich i po gnatach, wtedy daję je coś "miękkiego" typu żołądki, serca i przechodzi. Quote
Martens Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 annber napisał(a):witam jestem z psem na barfie od ładnych paru miesiecy , psinka wyglada i czuje sie swietnie , jego siersc nigdy nie była w tak doskonałym stanie;D Mam pytanie dotyczace kupek na barfie otóz u mojego psa sa sredniej wielkosci , dosc twarde i takie sypkie "piaskowate" czy taki stan rzeczy jest prawidłowy ? Normalne :) Jeżeli pies ma problemy z wypróżnianiem, widać, że jest mu bardzo ciężko się załatwić, to dawaj więcej oleju i warzyw. Ale jeśli kupki są takie jak piszesz i pies wydala je normalnie, to wszystko w porządku :) Quote
panbazyl Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 te twardawe kupiszony mają też jedną wielką zaletę - oczyszczają gruczoły okołoodbytnicze. Pies sam ich nie oczyści, musi to robić albo właściciel (wlasnymi łapkami albo płacąc wetowi za usługę) albo właśnie te twardawe kupiszony. Same zalety :) Quote
yuki Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Oprócz tego świetnie się je zbiera z ziemi do woreczka, nie żadne tam rozlazłe ;) Quote
panbazyl Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 ano - fakt! Takie kompaktowe! A w lecie jak jest słońce to po 3 dniach można na nie skakać - rozsypują się jak purchawki ;) No i świetnie się dopasowują do kosiarki do trawy - nie jakieś tam maziaje co się kółka czepiają a super nawóz (mam pół hektara trawnika przed chałupą i 3 psy na barfie) Quote
yuki Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 panbazyl napisał(a):ano - fakt! Takie kompaktowe! A w lecie jak jest słońce to po 3 dniach można na nie skakać - rozsypują się jak purchawki ;) No i świetnie się dopasowują do kosiarki do trawy - nie jakieś tam maziaje co się kółka czepiają a super nawóz (mam pół hektara trawnika przed chałupą i 3 psy na barfie) :roflt::roflt::roflt: Hahahaha ja jeszcze nie skakałam !!! Quote
emilka Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Czego może brakować psu w diecie jeśli skubie trawę ? Quote
panbazyl Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 yuki napisał(a)::roflt::roflt::roflt: Hahahaha ja jeszcze nie skakałam !!! poczekaj do lata - sama rozkosz :) U mnie dzieciaki robia "zawody" w tej dyscyplinie sportu. Chyba że wcześniej przekoszę kosiarą wszystko. :) emilka napisał(a):Czego może brakować psu w diecie jeśli skubie trawę ? trawy :) A czym żywisz psa? Quote
yuki Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 A skuszę się skuszę Paniebazylu, choć już dzieckiem nie jestem , ale co mi tam ;) Quote
panbazyl Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 yuki napisał(a):A skuszę się skuszę Paniebazylu, choć już dzieckiem nie jestem , ale co mi tam ;) tylko poczekaj do lata, muszą być suche - rozsypują się wtedy tak fajnie (też dzieckiem już nie jestem..... a szkoda :) mam nawet dyplom doktora w szufladzie) Quote
yuki Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Poczekam zatem. Się nie mogę doczekać jutrzejszego wieczora. Udało mi się upolować gnaty cielęce i jutro niunia będzie miała na kolację :D Jamiiiii !!! Quote
panbazyl Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 to smacznego życzymy! U mnie jedzą to co zawsze czyli surowe mrożonki kostno-mięsne. choć czasem też trochę Josery festival - nie wiem czemu, ale kochają jej smak. Dostają to jako smaczki. Quote
emilka Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Przykładowy jadłospis tygodniowy moich psów: pn mięso wołowe + papka warzywna skrzydła z kaczki + olej z łososia wt konina mięso i podroby +papka warzywna kości cielęce + kefir śr korpus z kurczaka + jajko serce wołowe czw mięso wołowe + papka warzywna ogon wołowy + olej pt wątróbka drobiowa + warzywa skrzydełka z kurczaka + kefir sob wołowina + algi korpus z kurczaka nd tchawica wołowa Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.