Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

an3czka napisał(a):
Chcesz przejść na dawkę dla psa dorosłego?

Nie , on ma 5 miesięcy. A w tabelce którą dostałam od Delty było 2,2% więc zmieniłam to na 7% i wyszlo więcej. Dlatego pytam czy dobrze, że to zmieniłam? Figiel jest bardzo ruchliwym psem ( baterie mu sie nie kończą).Więc ta poprzednia dawka w tabelce z napisem szczenięta coś mi sie nie zgadzała.

Posted

Do kiedy on będzie się rozwijał? Jeśli jest to pies rasy małej, to mniej więcej do roku tak? Czyli teoretycznie w okolicach roku powinien jeść jak dorosły, ale:
Ja przestawiłam mojego na BARF gdy miał ok 10 miesięcy. Do góry już niby miał nie rosnąć, ale weimarom do 3, nawet 4 roku rozwija się klata, czy głowa (więc tak jakby rosną jeszcze:lol: ).
Ile teraz mu dajesz? To jest ważne. Myślę, że jeśli teraz wygląda ok, to jest dobrze żywiony. Nie mam doświadczenia ze szczeniakami. :oops: :oops: :oops:
Wolfi będzie wiedzieć, jak zawsze...Według mnie to chodząca encyklopedia i guru w tej kwestii...

Posted

Wolfi- a to widziałaś?
http://www.mybluedog.com/training/raw_meat/index.html

an3czka3
A kto mówił, że to apteka? Szkopuł w tym, że mój pies to zamiast 90 dag zje 2 kg jak by mu zostawić wolna łapę. Nie mam nic przeciwko samowyliczającym się tabelkom, ale ja osobiście lubię sie "wgryzać" w temat. Bo potem to może wyjść tak jak hanikowi- wstawiła a i tak nie wie czy wyszło jej źle czy dobrze.A co rozumiesz przez"bliżej natury"?
Że pies sam wybiera sobie co i ile ma jeść? Hm, moja córka ( homo sapiens w końcu) to gdyby mogła , odżywiałaby się wyłącznie chipsami i Nutellą. Tak samo jak i mój drugi pies, kundelek ciasteczkożerca:-(
Masaj- no właśnie tak.Tylko uważaj, jak masz żarłoka ( takiego jak mój ) to może ci się utuczyć.Jeśli pies ma sporo ruchu lub pracuje- stróżuje etc to jego zapotrzebowanie pokarmowe będzie inne od typowego kanapowca.Sporo zależy też od kaloryczności dawki- RMB są bardziej kaloryczne niż samo chude mięso Stopniowo zmniejszając dawkę, widzisz jak pies reaguje "wagowo" i masz możliwość szybkiej korekty.Poza tym dorosłe psy o uformowanym już koścu nie będa potrzebowały tyle np .wapnia co młody i rosnący- więc i rodzaj pokarmu może być "uboższy" chodzi bowiem już tylko o utrzyrymanie go w dobrej kondycji.
A młody pies jesli np dostanie zbyt mało kości w stosunku do mięsa, może nie otrzymać wystarczającej ilości wapnia lub poważnie zachwiany zostanie stosunek wapnia do fosforu( w przypadku np przekarmiania wołowiną)
Jak nadmienia Billinghurst w takich np.korpusach kurcząt(grzbiety i szyje) jest zbyt mało wapnia, szczególnie kiedy ptaki były młode-,przewaga kapustnych w mieszance warzywnej może wpływać niekorzytnie na hormon tarczycy, kwasy Omega-3 ważne są między innymi dla prawidłowego rozwoju neuronów, szczególnie w młodym wieku,itd itp.
Słowem im dalej w las tym więcej drzew....

Posted

an3czka napisał(a):
Do kiedy on będzie się rozwijał? Jeśli jest to pies rasy małej, to mniej więcej do roku tak? Czyli teoretycznie w okolicach roku powinien jeść jak dorosły, ale:
Ja przestawiłam mojego na BARF gdy miał ok 10 miesięcy. Do góry już niby miał nie rosnąć, ale weimarom do 3, nawet 4 roku rozwija się klata, czy głowa (więc tak jakby rosną jeszcze:lol: ).
Ile teraz mu dajesz? To jest ważne. Myślę, że jeśli teraz wygląda ok, to jest dobrze żywiony. Nie mam doświadczenia ze szczeniakami. :oops: :oops: :oops:
Wolfi będzie wiedzieć, jak zawsze...Według mnie to chodząca encyklopedia i guru w tej kwestii...

Tak, Będzie rósł do roku. Teraz waży ok.7 kilo.Wg wzorca powinien dojśćdo 8,2 kg ale w innych miejscach czytałam że do 10 kg, Wolfi chyba już wcześniej pisał że od tego wieku można już zmiejszać z 10% ( Wooolfi gdzie jesteś :scream_3: ). Dlatego wpisałam tam 7%

Posted

[quote name='VitisVini']Wolfi- a to widziałaś?
http://www.mybluedog.com/training/raw_meat/index.html

an3czka3
A kto mówił, że to apteka? Szkopuł w tym, że mój pies to zamiast 90 dag zje 2 kg jak by mu zostawić wolna łapę. Nie mam nic przeciwko samowyliczającym się tabelkom, ale ja osobiście lubię sie "wgryzać" w temat. Bo potem to może wyjść tak jak hanikowi- wstawiła a i tak nie wie czy wyszło jej źle czy dobrze.A co rozumiesz przez"bliżej natury"?
Że pies sam wybiera sobie co i ile ma jeść? Hm, moja córka ( homo sapiens w końcu) to gdyby mogła , odżywiałaby się wyłącznie chipsami i Nutellą. Tak samo jak i mój drugi pies, kundelek ciasteczkożerca:-(

Łomatko!!!
Nie mówie, zeby zostawić psu, który 'powinien" zjeść 90 dk, 2 kg i ile zje to zje (choć przyznam nieskromnie, że mój by nie zjadł. Każdego dnia konsumuje tylko tyle, ile mu potrzeba a nic więcej). Nie!! Uważam tylko, że jeśli pies codziennie z założenia ma zjeść 1 kg, to nic się nie stanie jak w poniedziałek zje 90 dkg a we wtorek 1,10 kg. Czy teraz moja wypowiedź jest jasna?:lol: I to jest wyjaśnienie "bliżej natury". Jeśli przyrównamy żywienie BARFem do tego, jak jedza dzikie psowate, to nie będzie się to raczej pokrywało, bo my wyznaczamy psu racje pokarmowe a nie natura. O umownym kilogramie dziennie to taki wilczek czy lisek pomarzyć może.

Posted

Tak znam ten link.
Znam także te :
http://www.rawlearning.com/responsetopeck.html
http://www.shadyspotcatahoulas.com/Dr.Billinghurst%20rebuttal%20-%20is_raw_meat_safe.htm
http://www.rawfed.com/myths/index.html
http://www.naturalrearing.com/J_In_Learning/Diet/Food/CommonSense.htm

i wiele innych.
Co do ilości. Jeśli to szczeniak 5-miesięczny to daj 4 % masy ciała.
Po kilku dniach zobaczysz czy to za mało czy za dużo-po kondycji psa.
I zwiększysz jesli taka będzie potrzeba.
Przede wszystkim trzeba obserwować psa- jedne psy lepiej ,inne gorzej przyswajają te czy inne produkty. Właśnie o to chodzi tez w BARFie,że jest indywidualnie dopasowany do Twojego psa. a bilans osiaga się w dłuzszym okresie czasu.
Jesli BARF będzie urozmaicany, nie ciągle to samo, przewagę będą stanowić RMB + podroby, i warzywa od czasu do czasu- to będzie OKi.
Pies sam Ci powie co lubi bardziej a co mniej.
Czy sobie tez piszesz tabelki żywieniowe i liczysz codziennie ile kilogramów czego zjadłeś ? :)

Posted

[quote name='wolfi']Tak znam ten link.
Znam także te :
http://www.rawlearning.com/responsetopeck.html
http://www.shadyspotcatahoulas.com/Dr.Billinghurst%20rebuttal%20-%20is_raw_meat_safe.htm
http://www.rawfed.com/myths/index.html
http://www.naturalrearing.com/J_In_Learning/Diet/Food/CommonSense.htm

i wiele innych.
Co do ilości. Jeśli to szczeniak 5-miesięczny to daj 4 % masy ciała.
Po kilku dniach zobaczysz czy to za mało czy za dużo-po kondycji psa.
I zwiększysz jesli taka będzie potrzeba.
Przede wszystkim trzeba obserwować psa- jedne psy lepiej ,inne gorzej przyswajają te czy inne produkty. Właśnie o to chodzi tez w BARFie,że jest indywidualnie dopasowany do Twojego psa. a bilans osiaga się w dłuzszym okresie czasu.
Jesli BARF będzie urozmaicany, nie ciągle to samo, przewagę będą stanowić RMB + podroby, i warzywa od czasu do czasu- to będzie OKi.
Pies sam Ci powie co lubi bardziej a co mniej.
Czy sobie tez piszesz tabelki żywieniowe i liczysz codziennie ile kilogramów czego zjadłeś ? :)
Nie nie piszę tabelek i(czasem liczę kalorie) Figlowi też do tej pory nic nie pisałam tylko wszystko na oko. A traz już sama nie wiem bo są różne opcje i bądź tu mądry :eek3:
Dzisiaj Figiel wsunął cały korpus i z doświadczenia wiem, że jutro zje mniej. Figiel nie je jak nie musi chyba że nadchodzi zagrożenie np.jego siostra Łatka. Ostatnio jak przyszła to wyjełam więcej kości a Figiel zabrał wszystkie do kupy i się na nich położył. Normalnie nie jest łapczywy i ładnie wszystko gryzie czasami mu sie rzygneło po szyjach indyczych bo są twarde, ale teraz jest o.k. 4% masy ciała to 2. 80 tygodniowo :p

Posted

Jesli chodzi o lucernę, może nie tyle latwiej, ale taniej i wydajniej kupić nasiona (w sklepach ze zdrową żywnością czy nawet wysyłkowo) i kiełkować samemu.No chyba że wszyscy jesteście z dużych miast, gdzie gotowe kiełki można kupić, u mnie ich nie uświadczysz (Zadnychm, nie tylko lucerny) ziarenka takie są sprzedawne pod nazwą alfaalfa, kiełkuję czasem nie tyle dla psa, co dla siebie.
BARFujemy z pieskiem dopiero drugi miesiąc, więc na pewno nie jestem specjalistką, ale nie odmierzam psu posiłków z wagą laboratoryjną w ręku, bosz, nawet nie mam wagi w domu, więc, chcąc nie chcąc, karmię go jednak "na oko". Staram się kupować i porcjować kości, mięso i podroby tak, żeby były to mniej więcej dzienne porcje, tak rozmrażam i tak podaję. Mam tabelkę z wyliczeniem, ile jeść powinien, ale nie trzymam się jej niewoniczo...
Na początku Nik jadł nawet trochę więcej niż wskazywałaby tabelka (dotyczy to oczywiście rmb, bo z papkami i nabialem jest gorzej), natomiast od dwóch tygodni mniej więcej je prawie połowę mniej! Może to to, o czym czytałam w artykułach o BARFie, że jest po prostu najedzony mniejszą ilością, albo, że już mu się surowizna znudziła - do tego bym się skłaniała raczej, "odwidziało" mu się gryzienie kości, na podroby patrzy z ukosa, na inne rzeczy nie patrzy wcale :shake: Zakładam że zdrowy, normalny pies sam się nie zagłodzi, bilansować mozna to procentowo jako tako, ale ilosciowo jak?

Posted

Też tak myślę. Można mieć tabelkę dla ogólnej orientacjii i robić to mniej więcej. Chociaż może być inaczej kiedy piesio nie zna tej granicy i tyje i może wtedy trzeba robić dokładne wiliczenia.
Co do lucerny to wielkie dzięki poszukam tego czegoś.
Aha podaję figlowi jeszcze tran i algi(kelp) czy jest jakaś dawka specjalna co do masy ciała? nie wiem jak często i w jakich ilościach mu to dawać.

Posted

hanik napisał(a):
Można mieć tabelkę dla ogólnej orientacjii i robić to mniej więcej.

I właśnie o takie podejście chodzi!:happy1: Dwa psy tej samej rasy, tej samej płci i w tym samym wieku, mogą mieć zupełnie różne zapotrzebowanie. Może to wynikać choćby z innego trybu życia prawda?
Dieta ma być dostosowana do potrzeb naszego psa, a tego żadna tabelka nam dokładnie nie powie.
Uważam, że jeśli trzymamy się założeń diety, zapewniamy psu dużo ruchu wszystko będzie w porządku.
hanik napisał(a):
Aha podaję figlowi jeszcze tran i algi(kelp) czy jest jakaś dawka specjalna co do masy ciała? nie wiem jak często i w jakich ilościach mu to dawać.

Nie jest konieczne podawanie tego. Ja nie daję wcale. Na temat zapotrzebowania na tran był osobny topik.

Posted

Wolfi, ja też mam jeszcze całe mnóstwo linków w zapasie ale nie bez kozery podałam właśnie ten.
Zbieram także negatywne opinie o Barfie a jak zapewne wszyscy wiedzą jest wielu jego przeciwników. I takie zabawne recepty na Barf jak w linku który cytowałaś moim zdaniem robią więcej szkody niż pożytku.
Barf nie jest systemem na oko.Niestety ale nie mogę się z tym zgodzić. Nie wiem ile miał twój pies kiedy go przestawiałaś- ale wilczarze to jedna z największych ras i zapewne obciążona tak samo jak inne problemami z kośccem i nie tylko.
Jeśli takie szczenie zaczniesz żywić na oko- to jestem więcej niż pewna , że to się źle skończy.A to rzutuje na cały swiat "barfiarzy"
Nie liczę sobie kalorii ,racja- ale człowiek, a w tym przypadku dziecko NIE ROŚNIE W TAKIM TEMPIE JAK PIES! Dlatego popełnione błędy żywieniowe zemszczą się stokrotnie.
Nie usiłuję was przekonać do niewolniczego trzymania się tabelek i wyliczeń ale to co niektórzy tu propagują to dla mnie żaden Barf a tylko "pobożne życzenia"
Odrobina wiedzy jeszcze nikomu nie zaszkodziła, z tym się chyba zgodzicie.
An3czka, pomimo szczerych chęci nigdy nasze psy nie będą żyły tak jak w naturze. A nawiasem mówiąc wiesz, że taki wilk na przykład, może głodować ale może i zjeść naraz 6kg mięsa??? A Likaony- dzikie psy afrykańskie mogą nawet kilka tygodni obyć się bez wody?
Przybliż się do natury i zaproponuj to swojemu psu a zobaczymy jaki będzie efekt.
Ech, a na moje pytanie czy mięso zalicza się do podrobów czy nie to jakoś nikt nie odpowiedział. Przynajmniej teraz rozumiem dlaczego.
To mój ostatni post w tym topiku, nie widzę bowiem sensu kontynuowania mojego udziału w Waszej dyskusji.
Dziekuje za uwagę i mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam.
Pozdrowienia
Vini

Posted

[quote name='VitisVini']To mój ostatni post w tym topiku, nie widzę bowiem sensu kontynuowania mojego udziału w Waszej dyskusji.
Dziekuje za uwagę i mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam.
Pozdrowienia
Vini
Nie uraziłaś. To forum i dyskusja mile widziana, a odmienne opinie tylko ją nakręcają.
Nie o to chyba chodzi, żeby się dumą unosić, ale żeby rozwiewać wszelkie niejasności i gadać, i gadać, i gadać.

Ja podroby traktuję oddzielnie. Nie zaliczam ich do mięsa. Samego mięsa mój pies je stosunkowo mało, w postaci smaczkow na spacerze.

Posted

Vitis Vini- gdyby wszyscy tak podchodzili do wymiany opinii jak Ty , to forum , w którym uczestniczą różne osoby z różnymi poglądami nie byłoby możliwe.
Mój wilczarz jak juz pisałam wcześniej, przeszedł na BARF w wieku 1,5 roku.
A whippet BARFuje od 7 tygodnia życia.
Dr.Billingurst nie jest jedynym ,który pisze ksiązki o BARFie,choć zapewne jest jednym z pierwszych propagatorów takiej koncepcji żywienia.
Trochę inne spojrzenie na BARF mają np.tacy autorzy jak Tom Lonsdale, Richard Pitcairn, Kymythy Schultze .
Starałam się przeczytać też negatywne opinie o BARF -i podałam poprzednio w linku dyskusję na ten temat.
BARF ma na pewno wady i zalety- bo inaczej być nie może.
I ja wybieram dla moich psów BARF.
Uczestniczę w różnych listach dyskusyjnych anglojęzycznych na ten temat-m.in. Irish Wolfhound -BARF i nie spotkałam się z podawaniem tabelek nawet przy żywieniu szczeniąt.
Uważam,że trzeba BARDZO DUŻO PRZECZYTAĆ I DOWIEDZIEĆ SIĘ
o BARF aby stosować go własciwie.
I cały czas OBSERWOWAĆ psa.
Dla mnie BARFowanie nie polega na ciągłych obliczeniach tylko na znakomitej orientacji co i jak podawać.
Sa osoby, które stosują warzywa, są takie,które nie stosują .
Jedni dodają kefir czy twaróg,,inni nie.
Jedne psy preferują mięso czerwone , inne białe lub większe ilości ryb.
NIE MA jednej , tabelkowej recepty dla każdego.
Takie jest moje zdanie.
Ale każdy ma prawo do własnego.

Posted

An3czko- nie pozjadałam wszystkich rozumów i na pewno nie jestem alfą i omegą. Mam swoje doświadczenia w tym temacie i nimi się dzielę.
Dyskusja jest zawsze budująca,jeśli kieruje się na temat a nie na osoby.

Posted

wolfi napisał(a):
An3czko- nie pozjadałam wszystkich rozumów i na pewno nie jestem alfą i omegą. Mam swoje doświadczenia w tym temacie i nimi się dzielę.
Dyskusja jest zawsze budująca,jeśli kieruje się na temat a nie na osoby.


Przepraszam Cie bardzo, ale na niczyim zdaniu w kwestii żywienia nie polegam tak, jak na Twoim.:loveu:

Posted

Wolfi, Ty nie badz taka skromna. Kto mnie przekonał ze charciki mi nie zejdą po kontakcie z koscmi? Nikt inny jak Ty :). Jedynym problemem jaki mam obecnie jest wzmozona kradziez z siatek z zakupami. Wczoraj pożyczyły sobie tackę z kurczakiem przeznaczonym na mój obiad :mad:

Posted

karenina napisał(a):
Jasne ze oddały. Pustą tacke :evil_lol: TZ stwierdził,że widac słabo starałam sie odzyskac zawartosc.:razz:
Ha! Dobra i pusta tacka. Trzeba psy docenić i podziękować, że w ogóle coś oddały:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...