Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Po tygodniu we krwi raczej większych zmian nie będzie.
Możesz zrobić a potem za pól roku czy za rok.
I od razu podaj wyniki jak będziesz miala, bo nikt chyba z nas nie robil badań "przed" a raczej wszyscy w "trakcie".

Posted

[quote name='annber']czy przeprowadzał ktos badania z barfowiczów przed przejsciem z psem na tą diete??
jak tak to jakie? tylko morfologia?
[/QUOTE]

Ja mam badania przed i po, na Acanie i na barfie, nie wiem dokładnie po jakim czasie od wprowadzenia barfu to drugie. Robiona była morfologia, biochemia i tarczycowe. Mogę później zeskanowac i wkleić porównanie ;)

Posted

martens a ile płaciłas za kazde badanie znaczy morfologia i biochemia , prócz tych na tarczyce , bo domyslam sie ze robiłas je u swojego psa ze wzgledu na chora tarczyce(gdzies sie napotkałam jak chyba cos wspominałas o jego chorobie ) ;)

Posted

Na SGGW w W-wie płaciłam ok. 120-150 zł za całość razem z tarczycą, z czego "większa połowa" to był koszt badań tarczycowych, bo są wysyłane na Gagarina.
Skanuję właśnie wyniki ;) zaraz wstawię.

EDIT:

Wyniki na ok. 2 tygodnie przed przejściem na barf; pies miał 8,5 roku, był na Acanie dla seniorów:
http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/img096.jpg

Wyniki po półtora roku na barfie, pies lat 10:
http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/img097.jpg

W tarczycowych różnica jest tylko taka, że poziom hormonów na Acanie był na samym dole normy, na barfie jest idealnie pośrodku na tej samej dawce leku.

Posted

ja ze swoim psiulem na badania wybieram sie do góra 5 dni
na barfie jestesmy nie całe 2 tyg , i widze rewelacyjną poprawe w kupce -na gotowanym była luzna a czasem i lało sie z niego , na acanie było nawet dobrze -kupka dosc związła , choc nie zawsze i taki jasny kolorek, w miare w małej ilosci .Na barfie jest super kupka mała , zwarta "sucha", i ciemniejsza niz wczesniej, wiec chyba surowe słuzy:D

Posted

Witam :)
Od 2 tygodniu moje suczydło jest na barfie, na początku było wszystko ok, szamała aż miło , ale od niedzieli zaczęły się problemy z grymaszeniem, zjada może z połowę przewidzianej porcji. Czytałam, gdzieś w tym wątku, że pies jak się przyzwyczai do barfowego jedzenie to szybciej się na jada, no ale ta ilość którą zjada teraz wydaje mi się strasznie mała :( Jedyne z czym nie ma problemu to papki warzywne, je wciąga jedną dziurką. Jeszcze napomknę że na początku dzieliłam jej dzienną dawkę na dwie porcję, ale za poradą barfującej koleżanki zmieniłam to na jeden posiłek i niby jest troszkę lepiej, ale nadal mało je :( Na psa ważącego ok.19 kg. zjada ok.200 gram dziennie, jak nie mniej :/ A i jeszcze dodam, koopy są ok, gorączki nie ma i energia ją rozpiera :D

Posted

Dziewczyny, kupiłam dzisiaj młodej szyje indycze i kurze wątróbki. Jak jej to zapodać i w jakich proporcjach? Suka 10kg, normalnie je brita care, ok.100g dziennie plus zmielone warzywa/owoce raz na kilka dni. Ktoś ma jakiś pomysł jak to dobrać? Czy w "dni mięsne" ;) nie dawać jej wcale karmy, czy dać pół porcji karmy i pół porcji, która wychodzi dla jej wagi w BARF-kalkulatorze? ;)

Posted

A my chyba na razie rezygnujemy z barfu :(
Barył musi być na diecie wątrobowej i jest meksyk kiedy ona dostaje bobki, a mały świeże; za to mały aż się trzęsie do suchego... Widać dla niektórych psów smaczniejsze nie świeże, a po prostu to czego się nie je na co dzień :p
Ale na wątku będziemy ;)

  • 2 weeks later...
Posted

Moje sobie bez problemu radziły ze skrzydłami indyczymi ;). Czasami młoda zostawiała większe kawałki kości których nie mogła połknąć, ale ogólnie większych problemów z nimi nie miała. Korpusy indycze też fajne są, ale je ciężko podzielić i zawsze musiałam TZa prosić o pomoc :lol:.
Gotowanych kości nie powinno się żadnych podawać.

Posted

*Monia* napisał(a):

Gotowanych kości nie powinno się żadnych podawać.


z kurczakiem to ja wiem, że może być niebezpieczny, ale dlaczego żadne nie mogą być gotowane? każda kość po gotowaniu może łamać się na ostre kawałki? pytam z ciekawości, bo mój to i tak surowe wcina ;)

Posted

moja jedno skrzydlo indycze ma na caly dzien ,bardzo je lubi (duzo bardziej niz kuraka) i gdyby nie ta cena to bym kupowala czesciej , ostanio kupila takie co mialo 0,5kg

Posted

Gotowanie to nawet nie jest kwestia łamania się tych kości - taka kość jest dosłownie wyprana z wartości odżywczych i w przewodzie pokarmowym psa działa jak cement - na weterynarii można sobie zobaczyć kilka przypadków zatkania jelit czopami kostnymi, w jednym chyba nawet psa nie zdążyli zoperować...
To przykre, że kości z zupy czy pieczeni się marnują, ale do zjedzenia w całości przez zwierzaka się nie nadają; więcej z tego może być szkody niż kiedykolwiek będzie pożytku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...