panbazyl Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 ja też karmię kostkami mrozonymi z gnatami. daję im takie mrożonki, kiedyś rozmrażałam, ale teraz nie, bo mają dłużej zabawę z jedzeniem, a przy okazji czyszczą sobie zębiska. Dostaja po 3 kostki na dzień, czyli 750 g na psa. Miesięcznie wychodzi mi ko 140 zl i 70 kg kostek na utrzymanie 3 psów (to suma za wszystkie psy) więc nie jest strasznie! Tylko zamrażalnik cały dla psów. Quote
sachma Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 filodendron, możesz dać jakąś nazwę tego oleju? pewnie podawałaś, ale nie chce mi się przerzucać 400stron :P co myślicie o filetach z ryby? mogę podać? jakoś boję się ości.. a w filetach ich nie ma.. a przynajmniej nie aż tyle co w rybie.. czy powinnam podawać jakieś konkretne ryby jednak w całości? Quote
panbazyl Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Bura napisał(a):ostatnio oskubał mi ogórecznik z kwiatków. wiesz, według starodawnych wierzeń celtyckich i nie tylko kwiat ogórecznika posiada bardzo wielka magiczną moc. zajadali się nim rycerze przed bitwami. :) Quote
Bura Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 panbazyl napisał(a):wiesz, według starodawnych wierzeń celtyckich i nie tylko kwiat ogórecznika posiada bardzo wielka magiczną moc. zajadali się nim rycerze przed bitwami. :) Znaczy mam się spodziewać że Igorrito bojowy się zrobi ? :) Quote
Bura Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 panbazyl napisał(a):ja też karmię kostkami mrozonymi z gnatami. daję im takie mrożonki, kiedyś rozmrażałam, ale teraz nie, bo mają dłużej zabawę z jedzeniem, a przy okazji czyszczą sobie zębiska. Dostaja po 3 kostki na dzień, czyli 750 g na psa. Miesięcznie wychodzi mi ko 140 zl i 70 kg kostek na utrzymanie 3 psów (to suma za wszystkie psy) więc nie jest strasznie! Tylko zamrażalnik cały dla psów. Ja znajomej hodowczyni właśnie wziełam z zamówienia 10 kilo, po czym okazało się, że mam swoje zapasy i ledwo upchałam do zamrażarki... Przzed wystawą do Kielc będę jechac i też wieźć, będzie ubaw :) A gdzie w Lublinie to kupujesz?? Byłoby dziewczynom łatwiej... Bo kojarzę, że Wy gdzieś kuło Lublina jesteście?? Quote
panbazyl Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 w Lublinie można szukac na gieldzie zoologicznej na Turystycznej koło Leklerka. Nie byłam tam jeszcze, bo to w sobotę rano a ja wtedy śpię, ale byla koleżanka (ona cierpi na bezsenność) i mówila, że mrożonki po 1.60 za kg w kostkach po 250g. Ja swoje kupuję w sklepie zoo w Piaskach - to najbliższa cywilizacja. z dostawą do domu!!!! Bo czegoś takiego jak samochod nie mam, pomijam resorki i inne tego typu gadżety. Właścicielom moich szczeniaków (już duże psy!!!) tez poleciłam ten sposób karmienia i tak karmią. Tyle, z ewielkie zamrażary trzeba mieć, ale że ja za cywilizacją mieszkam jakieś kilka kilomertów, to nawet chleb trzymam w zamrażalniku (bo nie wiadomo kiedy sklep przyjedzie, a nawet jakby przyjechał, to jeszcze trzeba wyjść w tym czasie, zeby byl) więc mam spory zamrażalnik. :) Quote
filodendron Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 No, a to nie z kwiatów ogórecznika robi się Gammolen? Ten preparat na sierść? Mądry Igorek :) Sachma, dawałam najpierw olej z łososia firmy Fish4dogs, potem Grizzly. Jeśli się zdecydujesz, nie kupuj na zapas - po otwarciu trzeba zużyć w ciągu 3 miesięcy. Quote
Bura Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 [quote name='filodendron']No, a to nie z kwiatów ogórecznika robi się Gammolen? Ten preparat na sierść? Mądry Igorek :) Sachma, dawałam najpierw olej z łososia firmy Fish4dogs, potem Grizzly. Jeśli się zdecydujesz, nie kupuj na zapas - po otwarciu trzeba zużyć w ciągu 3 miesięcy. Nie z kwiatów tylko nasion. Ale kwiaty się je np. do sałatek można dodać. Quote
filodendron Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Powiedzcie mi, czy - jak się chce podawać skorupki z jaj w charakterze źródła wapnia - to skorupki muszą być surowe, sparzone (w sensie z surowego rozbitego jaja), czy mogą być z jajek gotowanych np. na twardo? Quote
Bura Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Mogą mogą :) Tak mi się przynajmniej wydaje. Quote
Śnieżynka Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 moga ja tak swego czasu podawałam :) tyle, że skorupka powinna być wyprażona w piekarniku i utarta na miał :) zresztą gdzieś w dziale barfu mi o tym pisał :) Quote
filodendron Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 A jak wyprażona - 100 stopni, 200? I jak długo? Quote
Bura Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 filodendron napisał(a):A jak wyprażona - 100 stopni, 200? I jak długo? Ja zawsze robię tak, że skorupki, co je mam z jajek np. użytych do ciasta, wstawiam po wyjęciu tegoż do piekarnika na jakis czas, aż ostygnie. Głównie chodzi o wybicie e. coli oraz salmonelli, a ta w 100stopniach bodajże ginie. Jak jajo gotowane ze skorupkiem, to tylko suche aby było i chyc do młynka do kawy i już masz pył :) Quote
Śnieżynka Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 temp niestety nie pamiętam :( ale ja nawet te gotowane wsadzalam i suszylam bo jakos tak latwiej mi sie je kruszylo :) Quote
filodendron Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Bardzo pięknie dziękuję za informacje. Czyli jak skorupka zdjęta z jaja ugotowanego na twardo, to nie ma problemu i piekarnik już nie jest potrzebny. A samo sparzenie wrzątkiem nie wystarcza? Bo Bogiem a prawdą, jak karmiłam barfem, to dawałam jajo w całości, po prostu sparzone :oops: W jadłospisach znalazłam, że na 10-kilogramowego psa dawać 1/4 łyżeczki do herbaty - tak będzie dobrze? Quote
Bura Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 filodendron napisał(a):Bardzo pięknie dziękuję za informacje. Czyli jak skorupka zdjęta z jaja ugotowanego na twardo, to nie ma problemu i piekarnik już nie jest potrzebny. A samo sparzenie wrzątkiem nie wystarcza? Bo Bogiem a prawdą, jak karmiłam barfem, to dawałam jajo w całości, po prostu sparzone :oops: W jadłospisach znalazłam, że na 10-kilogramowego psa dawać 1/4 łyżeczki do herbaty - tak będzie dobrze? Ja znam, że na 20 deko mięsa dawać łyżeczkę, albo pół, sprawdzę. Quote
filodendron Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 O rety, zaczynają się schody - trzeba będzie ważyć mięso ;) Bardzo będę wdzięczna za sprawdzenie. Quote
Bura Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 Już mam. Pół łyżeczki na funt mięsa czyli około 40 deko, różnie podają, jedni że na jeden cup mięsa pół łyżeczki. Pół łyżeczki zawiera 2750 mg węglanu wapnia czyli 1100 mg of wapnia, skłąd skorupek zaś jest taki: węglan wapnia (94%), węglan magnezu (1%), fosforan wapnia (1%), materia organiczna 4 %. Quote
filodendron Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Bura, bardzo Ci dziękuję :loveu: Quote
Bura Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 filodendron napisał(a):Bura, bardzo Ci dziękuję :loveu: Jor łelkam :) ja zawsze na święta każę rodzinie całej zbierać skorupy i potem hurtowo w młynku do kawy mielę, przechowuję w lodówie. Ale jako że od Azizy mam mięso mielone z kością, to teraz nie daję, chyba, że się trafi posiłek mięskowy. Quote
panbazyl Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 a ja swoim dawałam surowe skorupy.... ale ja to ekstremalnie karmię :) nawet szczeniakom dawałam surowe.... i nie mielone a kruszone. (już słyszę glosy o wyrodnej hodowczyni). A poza tym moje gady same się częstuja pozostałościmi z kompostownika:diabloti: Quote
Bura Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 panbazyl napisał(a):a ja swoim dawałam surowe skorupy.... ale ja to ekstremalnie karmię :) nawet szczeniakom dawałam surowe.... i nie mielone a kruszone. (już słyszę glosy o wyrodnej hodowczyni). A poza tym moje gady same się częstuja pozostałościmi z kompostownika:diabloti: A bo Ty to hardkorowiec jesteś :) Quote
panbazyl Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Bura napisał(a):A bo Ty to hardkorowiec jesteś :) a żebyś wiedziała. Właśnie wrócilam z takiej wyprawy, że żadnych noclegów nie mieliśmy zarezerwowanych, wlaściwie nic a było super!!! w tym tyg powinnam w koncu zrzucić foty to przynajmniej widokami się pochwalę - pewnie część wyląduje równiez w galerii na dogo z mojego podpisu. A moje szczylki wychowaly się na barfie i skorupach i jestem z nich dumna i z ich wyglądu. A co najważniejsze - ich wlaściciele sa z nich zadowoleni. I też chyba zaszczepiłam im karmienie surowym. A co jest dla mnie ważne - to co zostaje na trawniku nie jest poślizgowe a raczej bardzo kompaktowe i spokojnie można to wykosić jak trochę podeschnie. I jakoś pozbylam się problemu wdeptywania butami w coś co jest bardzo niefajne. A mam 3 spore psy. Quote
Bura Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 panbazyl napisał(a):a żebyś wiedziała. Właśnie wrócilam z takiej wyprawy, że żadnych noclegów nie mieliśmy zarezerwowanych, wlaściwie nic a było super!!! w tym tyg powinnam w koncu zrzucić foty to przynajmniej widokami się pochwalę - pewnie część wyląduje równiez w galerii na dogo z mojego podpisu. A moje szczylki wychowaly się na barfie i skorupach i jestem z nich dumna i z ich wyglądu. A co najważniejsze - ich wlaściciele sa z nich zadowoleni. I też chyba zaszczepiłam im karmienie surowym. A co jest dla mnie ważne - to co zostaje na trawniku nie jest poślizgowe a raczej bardzo kompaktowe i spokojnie można to wykosić jak trochę podeschnie. I jakoś pozbylam się problemu wdeptywania butami w coś co jest bardzo niefajne. A mam 3 spore psy. To gdzie byliście, chwal się, no już!! Ja w przyszłym roku będę poszukiwać do kogo się przyłączyć na zagramaniczne wystawy, bo PL sobie odpuszczamy, szkoda kasy. Quote
panbazyl Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 wiesz co napisz mi na mail z podpisu to Ci opowiem co i jak na rok przyszly planujemy. bo ja tak samo myśle o Polsce. A teraz to bylam bez piesów, sama po Hiszpanii szalalam od Toledo, przez Madryt po szlaku św. Jakuba. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.