*Monia* Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 O jajkach zapomniałam :lol:. Jeszcze daję od czasu do czasu tran i wtedy wątróbki w danym tygodniu mniej ;). Młodą czeszę może z raz w miesiącu (lenistwo ;)) i kudłów w domu mało się plącze. Teraz tą zimową sierść muszę wyczesać, bo zaczęło więcej z niej się sypać i pewnie znowu przestanie kudły gubić jak się tego pozbędzie. Quote
mimi_91 Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Dziękuję za odpowiedź ;) Oliwę z oliwek dodaję i do suchej karmy ;) Quote
panbazyl Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Moje labki mają śliczną sierść na barfie!!!! Tylko szczenięta te co u mnie jeszcze są- teraz mają 3 miesiące wyglądają nie jak grubasy ( z czym się zawsze kojarzy ta rasa). Mlode dostają prawie po kilogramie barfu dziennie (tyle co dorosłe) a mają lekkie wcięcie w talii. Rosną i rozwijają się doskonale. Pewnie jakbym zmienila dietę na mączną to by byly takie kuleczki, ale nie chcę tego. A poza tym - wszystko ok. Quote
filodendron Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 A ja się machnęłam - o lniany, o lniany olej mi chodziło! Z pierwszego tłoczenia! Nie wiem, skąd mi się ten słonecznikowy wziął - chyba dlatego, że obiad dla nas, ludzi, szykowałam. Lniany jest super na sierść. Panbazyl, gdzie można zobaczyć te wcięte w talii czarnuszki? Quote
Gośka Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Filodendron gdzie kupujesz olej lniany? W zwykłym spożywczaku? Quote
filodendron Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Gośka napisał(a):Filodendron gdzie kupujesz olej lniany? W zwykłym spożywczaku? Tak - tzn. mamy w osiedlowym spożywczaku taki dział ze zdrową, ekologiczną żywnością - tam są takie różności, olej z lnu z pierwszego tłoczenia m.in. też. Quote
*Monia* Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Ja daję siemię lniane rozgniecione w takim ciekawym 'sprzęciku' metalowym i później ugotowane. Olej słonecznikowy też czasem dolewam jak mi w ręce wleci ;). Ale najczęściej używam oliwy z oliwek, bo kupiłam litr i jest tylko dla psa więc trzeba ją zużyć :p. Quote
panbazyl Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Hmm.... Gdzie zobaczyć moje czarnuchy? ojej.... Chyba w końcu MUSZĘ wrzucić zdjęcia na kompa i pozmniejszać... I wkleić na dogo. I chyba to muszę zrobić do środy - tej, bo w czwartek znów w świat dalszy jadę i potrzebne jest mi miejsce na karcie w aparacie. hm.... Mam z tym problemy - z wrzucaniem na kompa, bo mi się po prostu nie chce.... Ale mus to mus. Więc poczekajcie jeszcze ze 2 dni na moje czarnuchy barfowe. A ja to mam dobrze z olejami, bo na wiejskim targu mozna kupić lniany, od hodowczyni mojego Bazyla dostaję z Hiszpanii oliwę z super oliwek. Ech - piękne jest życie! Quote
filodendron Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 To zmuś się, zmuś do zmniejszenia tych zdjęć. A jak karta się zepsuje i foty będą niezabezpieczone? ;) W photoshopie (i pewnie w innych programach do obróbki zdjęć też) można nagrać zadanie i potem już tylko śmigać. Kurczę, no piękne życie, nie powiem - raz miód z kwiatów pomarańczy, raz oliwa z ekstra oliwek. Trzeba pomyśleć o jakimś psie z Hiszpanii ;) Quote
panbazyl Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 oto i one - barfowe szczeniory w wieku trochę ponad 3 miesiące a to tatus z synkiem, czyli Bazyl i Panbazyl Quote
filodendron Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Jakie piękne!!! Panbazyl, nie bij - ale ja do labradorów to tak z dystansem, jak i mój pies. Mam jednak na osiedlu czarną jak smoła suńkę i ona jest taka super, super, super (i dla mnie, i dla mojego psa), że po prostu czarny labrador to jest - naszym zdaniem - taki ekstra rodzaj labradora. Wiem, są to skłonności czysto osobiste, ale i tak: Cud, miód i orzeszki - śliczności :) Quote
Gośka Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Gdzie to wcięcie? ;p Śliczne. Panbazyl od początku karmisz maluchy BARFem? Kupujesz ten dla szczeniąt? Quote
panbazyl Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Wiecie - ja czekalam że jakiś facecik będzie takim klonem Bazyla, ale cóż - gen czarny dominuje i wszystkie są czarne.... Ale mam nadzieję jeszcze gdzieś na jakiegoś złotego szczeniora jak Bazyl - może się kiedyś pojawi taka żona dla Bazyla, ze u mnie zostanie po nich synek - wolę chlopakow - wiem, ze to niemodne..... A co do barfu - to - i tu uslyszę gromy z jasnego nieba - ale swoje mlode karmię tym co dorosłe.... To znaczy z początku, czyli tak już po 2 tyg życia dostały pierwszy raz obce jedzenie i było to mielone z indyka z ludzkiego sklepu, a potem już dostawały to co dorosłe, czyli mielonkę mięsno-kostną. Żadnych problemów nie mialam z nimi - ogolnie moje psy są bezproblemowe jeśli chodzi o tego typu jedzenie. Żadnych alergii, zaparć czy rozwolnień. Dostawały też zcasem i inne jedzenie, bo wiadomo, ze w nowych domach będą jadły to co nowi włąściciele będą im dawać, więc je wolalam przyzwyczaić. Ale teraz jak został mi już tylko 1 chłopak bez przydzialu mieszkaniowego i 1 ten co zostawiam w hodowli, to jedzą ta mielonkę mięsno-kostną (już zapakowana jak smalec po 250 g w kostkach). mrożone. I jak mam zlość na psy to dostają takie mrożonki prosto z zamrażalnika - mają wtedy więcej pracy żeby to zjeść. Mlode też tak czasem dostają. teraz mają trochę ponad 3 miesiące. Quote
betty_labrador Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 moja sasiadka jak nie chce sie jej rozmrazac kosci z miesem , to wyjmuje takie na kosc rzuca psu i mowi: Masz lody :evil_lol: oczywiscie suka sobie radzi. Jak kiedys ja zatrudnilam zeby Tosce dawala jesc, podczas gdy nikogo nie bylo w domu tez rzucala jej lody o roznych smakach :D Quote
filodendron Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 A nasz wet mówi, że to niebezpieczne - zwłaszcza latem "lody" mogą wywołać anginę. Pewnie zależy od psa. Quote
Mada:) Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Ja myślę, że angina może się pojawić tak samo jak u psów, które pływają w lodowatej wodzie, czy u takich, które jedzą śnieg. Zanim pies rozdziamdzia takiego loda to on już cieply jest, więc w sumie nie przejmowałabym się tym jakoś specjalnie. ;) Quote
filodendron Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Ja tylko powtarzam opinię weta - jego zdaniem nawet podanie zbyt zimnej wody w czasie upałów może wywołać anginę. Jak sądzę, nie wziął tego z sufitu, tylko z konkretnych przypadków ;) Jedzenie śniegu to coś innego - śnieg jest zimą. Są ludzie, którzy zimą mogą jeść lody, a latem nie, bo właśnie chorują wtedy na anginę. Mnie się to wydaje całkiem możliwe, ale - jak napisałam - zależy od psa. Czy okaz zdrowia, czy wrażliwiec, czy je powolutku, czy łapczywie. Mój psiak raz miał anginę i nie było to nic fajnego, więc dmucham na zimne (żeby je ogrzać ;)) Quote
betty_labrador Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 zwlaszcza ze suce sasiadki nic nie bylo nigdy. A pzoa tym jak radza sobie dzikie psowate z zamarznieta padlina? bo czasem znajduja takową lub zostawiaja swieżą na później w śniegu i mrozie. edit: przeczytalam Twojego posta, bo chyba wyslalysmy razem. no tak moze i racja. Ze w zimie co innego. Ja tam zawsze rozmrazam do konca wszystko. Ale moze tez zalezy od zahartowania psa.Suka sasiadki mieszka na zewntarz. ps. nie kazdy ma angine od loda. Więc jak napisałaś-zalezy od osobnika. Quote
Bonsai Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Też czasem daję psu latem nie do końca rozmrożone żarełko i nic mu dotąd nie było - ale zawsze choć trochę było rozmrożone. Quote
panbazyl Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 filodendron napisał(a):A nasz wet mówi, że to niebezpieczne - zwłaszcza latem "lody" mogą wywołać anginę. Pewnie zależy od psa. a spróbuj wetowi powiedzieć że karmisz barfm. Ciekawe jaka będzie reakcja. :) Quote
panbazyl Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Bura napisał(a):Mój wet też karmi surowym :P no to wyjątek!!!! Oby ta "zaraza" się rozeszła po ludziach! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.