*Monia* Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 Shinie po jedzeniu tylko kurczaka przez prawie 2 tygodnie sierść bardzo zmatowiała, teraz po samych cielęcych kościach jest już ok. Zawsze bardzo ograniczałam kurczaki, ale tata nakupował specjalnie dla niej i jej dawał. Dzisiaj jedną panią przekonałam do BARFa :cool3:. Poopowiadałam trochę o tym sposobie żywienia i pani stwierdziła, że ma dosyć zabawy w gotowanie więc spróbuje z surowym. Na razie tylko mięso wołowe by chciała podawać jako urozmaicenie plus skorupki (żeby wapń uzupełnić), a jak się pies do diety przekona to będą barfować. Nawet moje opowieści o zabawach w papki jej się podobały :lol:. Quote
filodendron Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 My na razie pasujemy z barfem :( Ale będę do Was zaglądać :) Evl, nietolerancja sklepowych kurczaków zdarza się chyba najczęściej. Spróbuj z indykiem. Albo się z jakimś gospodarzem dogadać, żeby spróbować takiego "swojskiego" kuraka. Na lubelszczyźnie chyba dość popularne są króliki na mięso - to jest bardzo hipoalergiczne mięcho. Jak moja córka była mała i miała duże problemy z alergią, to kupowałam mrożone króliki. To było dość dawno, więc skoro wtedy bywały, to teraz powinny być dostępne tym bardziej. Quote
Bonsai Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Hej! Czy ktoś z Was korzystał z produktów cdVet Fit BARF? A nawet jeśli nie - co o tym sądzicie? http://www.cdvet.pl/?p=productsList&sWord=barf Quote
panbazyl Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 [quote name='Bonsai']Hej! Czy ktoś z Was korzystał z produktów cdVet Fit BARF? A nawet jeśli nie - co o tym sądzicie? http://www.cdvet.pl/?p=productsList&sWord=barf hmmm wszystko na reklamie śliczne.... Tylko cena do du..... a ciekawe z czego to jest? i tu Cioteczka Martens potrzebna!!!!! Jak dla mnie nie ten próg cenowy.... Quote
filodendron Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Oj, cioteczka Martens mnie by się też bardzo przydała. My teraz odwrotnie - uporczywie próbujemy przejść na suche, ale pies się buntuje. Quote
Mada:) Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 filodendron, dlaczego rezygnujecie z barfu? :O Quote
betty_labrador Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Mada:) napisał(a):filodendron, dlaczego rezygnujecie z barfu? :O założyła osobny topic wyjasniajacy wszystko. Gdzies strona czy dwie wstecz. Szkoda.. bo Tosca jest na diecie tej od 4 lat i nic jej sie nie dzieje. A tez nie potwierdzone ze mu pstryka od BARFU..eh. a nie myslalas Filodendron by poprostu dac jakies suplementy porządne do Barfu? Quote
filodendron Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 W tej sprawie są trzy koncepcje: Dwie "wetowskie": 1. Źle zbilansowany barf; 2. Genetycznie uwarunkowane upośledzenie wchłaniania mikro i makroelementów, które może się poprawić na zbilansowanej karmie suchej. I jedna pojawiła się na forum: 3. brak węglowodanów, konkretnie cukrów prostych w diecie, których pies nie przyswaja z nienadtrawionych warzyw. Nie jestem przekonana, ale uznałam, że najprościej będzie sprawdzić przestawiając psa na suche na jakiś czas, tylko że to się okazało trudniejsze niż w drugą stronę. Dla nas to kolejny szok żywieniowy, bo te karmy weterynaryjne na stawy składają się głównie ze zbóż. Mięsa to tam niewiele. I nie mogę znaleźć odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak jest - jakie medyczne uzasadnienie ma taka ilość wypełniaczy w karmie "stawowej". Jeśli chodzi o suplementy, to pies dostaje Arthroflex. Poza glukozaminą i chondroityną powinien mieć dostarczane NNKT. I miał - w olejach i rybach. Ale weci twierdzą, że one są bardzo trudno przyswajalne z naturalnego pożywienia. Coś o długich łańcuchach mówili - niewiele zrozumiałam prawdę mówiąc. Quote
Mada:) Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Rozumiem, szkoda wielka... A nie możecie spróbować łączyć suchego z barfem (tj. raz to, raz to)? Quote
filodendron Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Mada:) napisał(a):Rozumiem, szkoda wielka... A nie możecie spróbować łączyć suchego z barfem (tj. raz to, raz to)? Jakoś tak będziemy kombinować, bo mi jego białych zębów szkoda. Poza tym on na samym suchym nie pociągnie - przeszłam na barf, bo pies notorycznie odmawiał jedzenia suchego. I tak muszę mocno dosmaczać, więc o bilansie sensu stricte to nigdy nie było mowy. Liczę się z tym, że to zwykły zbieg okoliczności, ale sprawdzić nie zaszkodzi ;) Quote
panbazyl Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 My też nigdy tak na 100% barfu nie stosowaliśmy, ale na 90% to tak. Na wyjazdach zawsze konserwy, czasem jakieś dobre suche było (tego marketowego nie lubię psom dawać, bo są brzydkie kupy - sorry, ale to ja sprzątam po nich i nie lubię jak mi się maże w woreczku....) Filodendron - jakoś dasz radę! Moze kiedyś znów? Zaglądaj tu na topik, bo tacy osamotnieni tu jesteśmy.... :) Quote
Darianna Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Ja barfuję od 5 kwietnia. Jestem zachwycona, psiaki też. Niejadek (18miesiecy) w końcu zaczął jeść każdy posiłek i nieco przybiera a łakomczuch (8miesiecy) powoli smukleje, jak na setera przystało. Kupy dwa razy dziennie i malutkie, chłopaki pełne energii - jest super :D Quote
filodendron Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Panbazyl, pewnie, że będę zaglądać :) Zresztą chłopakowi tej kości od czasu do czasu nie odmówię - coś z życia musi mieć. Zwłaszcza teraz, gdy obowiązuje nas ograniczenie ruchu. Żal patrzeć, jak się psiak nudzi i zapuszcza, a do każdej piłki oczy mu się śmieją tak, że pewnie oddałby za nią wszystkie kości świata ;) Zobaczymy, co ciekawego powie nam Silmanowicz na następnej konsultacji. (Nawiasem mówiąc, masz jakąś na jego temat opinię czy Ci los oszczędził ortopedycznych wizyt? Jest z UP w Lublinie) Darianna, no właśnie my też to przerabialiśmy - co za ulga, jak taki niejadek zaczyna wsuwać z ochotą, nie? Quote
Bura Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Słyszałam o nim, że w każdym rtg dysplazję widzi... nawet gdy jej nie ma... Quote
filodendron Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Bura napisał(a):Słyszałam o nim, że w każdym rtg dysplazję widzi... nawet gdy jej nie ma... O tym też słyszałam i o tym, że to było spowodowane robieniem zdjęć na głupim jasiu a nie w pełnej narkozie. Na razie nie jesteśmy na tym etapie, tzn. nikt do tej pory o prześwietleniu bioder nie wspomniał. Prześwietlane było kolano i cała lewa przednia. Niemniej chodzi mi po głowie i to badanie, ale jeszcze się nie wychylam, bo póki co pies przestał kuleć na prawy tył. Ale dzięki za sygnał - jak dojdzie co do czego, to się może machniemy do Warszawy. Quote
Bura Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 filodendron napisał(a):O tym też słyszałam i o tym, że to było spowodowane robieniem zdjęć na głupim jasiu a nie w pełnej narkozie. Na razie nie jesteśmy na tym etapie, tzn. nikt do tej pory o prześwietleniu bioder nie wspomniał. Prześwietlane było kolano i cała lewa przednia. Niemniej chodzi mi po głowie i to badanie, ale jeszcze się nie wychylam, bo póki co pies przestał kuleć na prawy tył. Ale dzięki za sygnał - jak dojdzie co do czego, to się może machniemy do Warszawy. Wiesz, ja akurat słyszałam o kilku osobach gdzie foty były robione w pełnej narkozie przez tegoż lekarza i on jako jedyny w Polsce w nich tę dysplazję widział. Bo te osoby pojechały potwierdzić diagnozy i... okazało się, że jednak psy są zdrowe... nie wiem, ja do niego w każdym razie nie pojadę... Quote
filodendron Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Bura napisał(a):Wiesz, ja akurat słyszałam o kilku osobach gdzie foty były robione w pełnej narkozie przez tegoż lekarza i on jako jedyny w Polsce w nich tę dysplazję widział. Bo te osoby pojechały potwierdzić diagnozy i... okazało się, że jednak psy są zdrowe... nie wiem, ja do niego w każdym razie nie pojadę... U nas to nie on robił rtg - wysłał nas do innej kliniki na zdjęcia i tylko kazał wrócić z nimi ,ale też z takim zastrzeżeniem, że jeśli w ogóle coś wyjdzie, to będzie chciał je skonsultować z radiologami z UP. Póki co na zdjęciach jednak nic nie wyszło. Z tym że do tej pory pozostajemy w sferze domysłów na temat kontuzji. Pies ma prawie 4 lata, nie ma nawet 10 kg i nigdy wcześniej nie było u niego żadnych problemów z narządem ruchu - śmigał jak rakieta, żadnych kulawizn, rozjeżdżających się łap, zarzucania zadem itp. Sorry, dziewczyny, za to offowanie. Lepiej przenieśmy tę rozmowę do mojego topiku na "pudlach" :) Quote
panbazyl Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 [quote name='filodendron']Panbazyl, pewnie, że będę zaglądać :) Zresztą chłopakowi tej kości od czasu do czasu nie odmówię - coś z życia musi mieć. Zwłaszcza teraz, gdy obowiązuje nas ograniczenie ruchu. Żal patrzeć, jak się psiak nudzi i zapuszcza, a do każdej piłki oczy mu się śmieją tak, że pewnie oddałby za nią wszystkie kości świata ;) Zobaczymy, co ciekawego powie nam Silmanowicz na następnej konsultacji. (Nawiasem mówiąc, masz jakąś na jego temat opinię czy Ci los oszczędził ortopedycznych wizyt? Jest z UP w Lublinie) Darianna, no właśnie my też to przerabialiśmy - co za ulga, jak taki niejadek zaczyna wsuwać z ochotą, nie? Ja bylam w Lublinie z moimi na Stefczyka - u dr Karpińskiego.. tam jest jeden od prześwietleń. To bardzo porządny człowiek, tylko na specjalne życzenie właściciela robi głupiego jasia psu. tak psy są prześwietlane bez usypiacza!!!! To bardzo dobre, bo odchodzi stres jednak związany z narkozą, to ze psa na czczo trzeba wcześniej i to, ze jednak moze się nie wybudzić (brrryyyy) Tylko musisz mieć druga osobę ze sobą do pomocy przy trzymaniu psa! Ja tam Bazyla prześwietałam i sobie chwalę! Duzego laba bez usypiacza dalo radę prześwietlić. Na dogo teraz będę z doskoku do 9 maja - tak na chwilę.... I na necie też tak samo... Spawy prywatne :) Quote
filodendron Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Panbazyl, takie zwykłe rtg stawów to też nam zrobili bez usypiacza - i przedniej, i tylnej. Ale gdybym chciała robić biodra pod kątem dysplazji, to już bez narkozy nie da rady - psa trzeba ułożyć w jakichś rynienkach i ponoć nie da się tego zrobić dobrze i bez bólu nie podając narkozy. Właśnie tego dotyczyły zarzuty pod adresem prześwietleń z Lublina - że niemiarodajne, bo bez narkozy. Ja już głupieję od tego wszystkiego i nie wiem, co myśleć... Stefczyka to mi odradzano gorąco... Quote
panbazyl Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 wiesz, ja z Bazylem byłam i na prześwietleniu bioder i z usypiaczem i bez (bo chcialam sprawdzić jaki to jest - teraz wiem). I w obydwu przypadkach wyszło identycznie!!!!! I wcale nie trzeba psa specjalnie wiązać jak baleron sznurkami i wstawiać w taką rynienkę!!!!! Dobry rentgenolog potrafi porządnie ułożyć psa i pyknąć tą fotkę. Zawsze przecież można powtorzyć jak się pies ruszy! Bo na miejscu klisza jest wywołana. Ale - najlepiej to samemu sprawdzić - też mialam wiele oporów przed Stefczyka. I przed podawaniem surowego mięcha też. Ale - jak sie nie sprawdzi to nie wiadomo nigdy! :) Najważniejsze, żeby pies zdrowy był!!!! :) Quote
filodendron Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Dzięki, panbazyl, ja sobie to wszystko jeszcze przemyślę. Na razie psu się poprawia, fajnie już sobie biega, dlatego podawanie narkozy wcale mi się nie uśmiecha. Nigdy nie był znieczulany, nie wiem, jak to zniesie. Teoretycznie, przy swoich 9 kilogramach, on nie jest w wysokiej grupie ryzyka dysplazji. Może muszę trochę przeczekać, podać te suplementy, zobaczyć, czy coś się zmieni. Już trochę świruję przez tego psiaka - naczytałam się forum o dysplazji i teraz przyglądam się wszystkim psom i porównuję ;) Quote
panbazyl Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 poczytaj moze jakies inne forum! Tak dla zdrowia psychicznego! :) Podawaj mu te leki i poczekaj! I nie wariuj! I daj znać za kilka dni co i jak. A moje młode kochają surowe mięcho i wszelkie "zielepastwo" (nawet obierki od ziemniaków bleeee) więc korzystam z ich chęci jedzenia wszytskiego co surowe (no moze poza tymi obierkami...) Quote
mimi_91 Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Ostatnio zainteresowałam się Barfem, gdyż moje psy nie chcą jeść żadnej suchej karmy:shake: Gotowanie jest trochę uciążliwe;) Mam długowłosego psa i zastanawiam się jak Barf wpływa na włosy?? Konieczne jest podawanie dodatkowych suplementów?? Quote
*Monia* Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Na sierść daje się oleje i raczej dodatkowe suplementy nie będą potrzebne. Mojej młodej wystarcza to co dostaje w jedzeniu i problemów z sierścią nie ma. Quote
filodendron Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Karmiłam barfem kilka miesiecy podając - jak Monia - oleje. Głównie słonecznikowy i oliwę z oliwek. No i surowe jajka. Z sierścią nie było absolutnie żadnych problemów - wręcz przeciwnie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.