Masaj Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 hanik napisał(a):Odezwij się jak już piesio będzie już z Tobą i opowiedz nam jak sobie radzi. Kto pyta nie błądzi, watpliwości dotyczące podawania szczenieciu kości całuch czy mielonych do 10-12 tygodnia zycia, rostrzygnoł znajomy wet. który jest zarazem hodowcą " ja od 5-6 tygodnia daje moim szczeniakom zamiast kości tchawice (jest to dpad w masarniach) niezastapione wtym kresie dla maluchów" Pozdrawiam wszystkich BARF-iarzy. Quote
wolfi Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Pisałam już wcześniej ,że i tchawice i przełyki jak najbardziej są dobre. Łatwiej szczeniakowi poogryzać kość kolankową cielęcą niż tchawicę wołową, która jest dość twarda. Natomiast cielęce tchawice jak najbardziej. Szyjki z kurczaka też są mięciutkie. Quote
Masaj Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 wolfi napisał(a):Pisałam już wcześniej ,że i tchawice i przełyki jak najbardziej są dobre. Łatwiej szczeniakowi poogryzać kość kolankową cielęcą niż tchawicę wołową, która jest dość twarda. Natomiast cielęce tchawice jak najbardziej. Szyjki z kurczaka też są mięciutkie. Przepraszam cię Wolfi, wdocznie nie doczytałem się, w świadomości zapadły mi kości kolankowe i skrzydełka. Wiesz bezpośrednia rozmowa z wetem a do tego BARFiarzem uskrzydliła mnie. Jak czytam to przewaznie weci są przeciw, nawet radziliście sobie by wetom nie mówić ze jestescie na BARF itd. A do tego ja dopiero to wszystko przerabiam jako teoretyk, dopiero przygotowuję się na przyjecie szczeniaka. Pozdrawiam Quote
madzior_ka Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Bo pies niegłupi i samych warzywek jeść nie będzie ! hehe gdybyścoie widzieli mojego Denisa (sznaucer min.) rzucającego się do miski w kórej są TYLKO gotowane warzywa: seler, marcherka,. pietruszkza!! on sie rzuca na to bardziej niz na miecho tak samo na owoce jak widzi ze jesz mieso to mowi 'a to se jedz' a jak mam jablko, marchew albo pomarańcze lub mandarynke to mnie na krok nie odstepuje on jakiś wegettarianin jest:)) chociaż mięskiem też nie pogardzi, a przechodząc do sedna to mam pytanie bo on obecnie jest na suchym żarełku + czasem jak mówie jego ukochane warzywka i owocki mu dorzucam ale tyle słyszałam (dbrego) o BARFIE ze sie nad nim zastyanawiam... czy jest tu ktoś karmiący Barfem a mający małego psa wielkości sznacera min. (8 kg) albo ktoś inny kto mógłby mi podać orientacyjne dawki jedzenia dla takigo pieska na kilka dni z przykładowymi 'daniami'? bo wiem ze BARF polega na miesku, podrobach i dodatkach typu jogurty, owoce warzywa czytałam też co w jakim procencie ale nie wiem ile tego zxeby było proporcjonalnie do wielkosci psa... i ohólnie zastanawiam się: czy bardzo pracochłonne jest karmienie BARFEM? bo nie mam zbyt wiele czasu np. rano wychodząc do szkoły więc karmie suchym bo nasypanie tego fo miski to 5 sek.... a i jeszcze jedno czy dając waszym psom kości to od razu )te które nie od małego były na barfie) sie do nich przekonały? bo Denis miał raz albo dwa kość dość sporą i jak mu ją dałam to zaczął na nią szczekać potem podszedł zaczął lizać i chyba dopiero po dniu (była obgotowana) zaczął lekko gryźć... myślicie że by sie przekonał jakby dowiedział sie jakie to dobre? Quote
wolfi Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Kochani-wszystko albo prawie wszystko jest w tym topiku. Trudno każdemu co rusz od nowa pisać wszystko od początku. Niestety trzeba przeczytać CAŁY temat o BARFie : ) Quote
madzior_ka Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 sorry wolfi wlasnie przejrzałam sobie jakas 1/10 topicu... sporo napisaliście ale już wiecej wiem:) tylko wlasnie cąły czas zastanawiam się nad tym czy nie ma ryzyka, że Denisek przez swoją łąpczywość połknie drobne kawałki kości..... i jeszcze jedno pytanie bo tego nie doczytałam czym mielicie kości jesli je mielicie (bo dla takich łapczywców jak Denis to chyba bezpieczniejsze)? Quote
wolfi Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Dawaj mu duże kawałki kości z mięsem. Nie połknie a będzie miał zajecie i musi gryżć. Quote
an3czka Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 madzior_ka napisał(a):sorry wolfi wlasnie przejrzałam sobie jakas 1/10 topicu... A ja to przeczytałam na początku z kilka razy całe:cool3: . Później poszłam po rozum do głowy i skopiowałam sobie, co potrzebne. Quote
Masaj Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 wolfi, wspułczuję - naprawde mozna sie wściec ...... ale mysle ze trzeba silnej woli, kazde pouczenie, kazda rada... itd. mogaca pzresądzic na pzrejśce właściciela psa na BARF - to sukces dla pieska Wiec cierpliwości!!!!!!!!!!!!!!! Tłumaczcie po 100 razy.. Naprawdę watro! Quote
madzior_ka Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 przemyślę sobie jeszcze wszystko i tak jak mówicie pocytam cały topic i dośc obszerny artykuł podany w linku na pierwszej stronie, ale coś mi się wydaje, że chyba nie skusze się nie spróbować bo nie wybaczyłabym sobie gdybym chociaż z ciekawości nie spróbowała jak mój psiak zareaguje na tą dietę, bo dotychczas moje spostrzeżenia były takie, iż po karmie lepiej wygląda niż po gotowanym (jako gotowane jadł ryż lub kasze z warzywami gotowanymi i jakimś mięskiem czy kurzymi lapkami itd), ale BARF to całkiem co innego więc efekt też może być inny. a jeszcze jedno czy to ma znaczenie kiedy się co podaje tzn każdy posiłek w ciągu dnia musi być zbilansowany i zawierać po trochę z każdego rodz. jedzenia które psiak je w ciągu dnia czy może np. na śniadanie dostać jakieś podroby, popołudniu kostkę do pochrupania a na kolację papkę warzywną? Quote
wolfi Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Chwila -daleko mi do wściekania się :) Ale niesposób wciąż pisać to samo-co kilka dni ktoś nowy się wpisuje:jak mam karmić i co podawać ... Litości.. Quote
Masaj Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 wolfi napisał(a):Chwila -daleko mi do wściekania się :) Ale niesposób wciąż pisać to samo-co kilka dni ktoś nowy się wpisuje:jak mam karmić i co podawać ... Litości.. Dziwisz się? Ja jestem laikiem.. jak myslisz co pierwsze dotarło do mnie BARF czy karmienie "przemysłowe", jak ktos dowiaduje sie na temat BARF wklepuje hasło i trafia tu, wiec zadaje pytania podstawowe.. Jak jestes w tym dobry, takie pytania irytują! Ale przełamujcie się. tłumaczcie po 100 razy, to bedzie ze skutkiem dla piesków. jesli uda wam sie przekonac co 1000-go własciciela na przejście na BARF - to i tak waro! Wiec cierpliwości... pozdrawiam Quote
VitisVini Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Cześć wszystkim Mogę się dołączyć do grona Barfiarzy? Mam nadzieję, że to pytanie retorycze.;) Jestem bardzo zainteresowana tą metodą żywienia psów, wiele czytam, i może mogłabym nawet w czymś pomóc pomimo krótkiego stażu w barfowaniu.Chętnie też dowiem się czegoś nowego.Sorry , jeszcze nie zdążyłam przeczytać całego topiku ale z ostatnich stron powtarzają sie pytania o wartość warzyw w diecie.Jest kilka szkół Barfa i te które uznają psy tylko i wyłącznie za drapieżców , warzyw nie polecają. Ja jednak przychylam się do wersji pies- wszystkożerca. W takiej np. książce "Tajemnice psiego umysłu" jest obszerny rozdział poświęcony opóźnianiu procesów starzenia. Kluczową rolę graja w nim przeciwutleniacze. Jest nim między innymi wit.C i E, jednak warzywa to również ogromne i niezastąpione źródło przeciwutleniaczy, zielona papryka, brokuły, zielone warzywa liściaste, jarmuż, kabaczki etc oraz kiełki roślinne no i także owoce, szczególnie cytrusowe. Osobiście uważam , że nie należy pochopnie rezygnować z papki warzywnej. Ja swojemy piesiorowi mielę je w maszynce do mięsa, podaję zawsze z podrobami lub czystym mięsem( tu mała modyfikacja, wątrobę odrobinę podgotowuje,tak do 5 min ze wzgledy jednak na niebezpieczeństwo pasożytów, poza tym lepiej smakuje, a do całości dodaje łyżkę lub dwie jakiejs ryby z puszki w oleju- ta ostatnia pełni rolę wabika i psica zjada wszystko ze smakiem. Czytam teraz książke Dr Billinghursta"The Barf diet" to jakby ktoś chciał coś się z niej dowiedzieć to chętnie zacytuję to i owo( mam nadzieję, że to nie będzie naruszenie praw autorskich) A co do mielenia, to szczeniakom radziłabym jednak mielić , szczególnie tym które łapczywie jedzą.Moja połykała cale skrzydełka a potem wymiotowała albo kupa (sorry) była cała otoczona w śluzie. Po mieleniu jak ręka odjął. Jedyny szkopuł, że można zamielić się na smierć.Ja teraz rąbie dokładnie każda porcję RMB, bo jednak myśl, że mi się pies kiedyś zadławi , spędzała mi sen z powiek.Do gryzienia daję duże cielęce kości i pilnuje.A i jeszcze jedno. Billinghurst wręcz nie zaleca dawać całych szyj indyczych bo tu akurat są przypadki zadławień(zgadza się to z moja praktyką, szyje indycze sa najtwardsze do rąbania). Opracowałam sobie cały miesięczny jadłospis wg przepisu Billinghursta, troszkę tylko go modyfikuję w zalezności od tego czy pies grubnie czy chudnie- moja akurat grubnie. Jak ktoś chce to chętnie podzielę się zdobytymi do tej pory doświadczeniami. Przepraszam za tak długi post.Mam nadzieję, ze was nie zanudziłam. Pozdrowienia dla wszytskich Barfiarzy- nie reygnujecie za szybko. Moim zdaniem to rewelacyjna dieta. Vini Quote
wolfi Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 Na pewno nie ma ścisłych wytycznych i każdy może dostosować sobie system BARFowania opierając się na zasadniczych właściwych założeniach. Nie jestem zwolennikiem mielenia kości. Nigdy nie miałam takiej potrzeby przy whippecie i wilczarzu. Co do warzyw- owszem ale bez przesady i wciskania na siłę papek. Mnóstwo witamin znajduje się w podrobach. Bliższe mi jest podejście " whole prey " czyli dostarczanie takich elementów mięsno- kostnych i innych składników zwierzęcych, które zbliżaja dietę BARF do tego modelu. Quote
hanik Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 O jak fajnie Vini że opracowałaś taki jadłospis. Podzieliłabyś się ze mną? Baaardzo proszę :p. Może uda mi się znaleźć tam coś papciano - warzywnego dla mojego Figla. Narazie lubi tylko marchewkę i to w całości. Dziś byłam z nim u weta, bo się mocno przeziębił.Zapytałam ile kosztują badania krwi, ponieważ chciałam sprawdzić jak on się ma na tym Barfie. Wet zaczął pytać po co mi to, więc się przyznałam że przestawiłam psa na Barfa. Nie miał pojęcia co to za dieta wiec trochę opowiedziałam i podrzuciłam kilka informacji z internetu.Zobaczymy co powie następnym razem. Powiedział, żebym nie robiła badań bo to widać po psie czy czegoś ma za malo czy za dużo i właściwie dobrze bo sam zobaczy naocznie jak to działa. Powiedzieli też, że powinnam odrobaczać psa częściej co 4 miesiące. Co wy na to? Quote
madzior_ka Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 VitisVini a jakiej wielkości masz psa?? i równeiz by labym wdzieczna gdybyś podzieliła się ze mna tym miesięcznym jadłospisem !!! bardzo prosze:) zamieścisz go tutaj czy wyślesz mi na maila bo dla mnie to obojętne:) z góry baaaaardzo dziękuję! Quote
wolfi Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 Powiedzieli też, że powinnam odrobaczać psa częściej co 4 miesiące. Co wy na to? Idiotyzm. a może co 5 minut ?.. Quote
an3czka Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 Nie trzeba odrobaczać. Dla pewności można zbadać kupkę. Nie ma sensu faszerować psa takimi mocnymi prochami. Quote
VitisVini Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 Wolfi- czytałam argumenty przeciwko mieleniu i tylko jeden do mnie przemawia a mianowicie-gryzienie przygotowuje układ pokarmowy do trawienia. Cała reszta- czyli ćwiczenia mięśni karku i szczęk, czyszczenie zębów etc oraz frajda „psychiczna”- to już nie bardzo. Można to samo osiągnąć podając psu jedną dużą kość tzw rekreacyjną. Teraz znowu zacytuję jedną z moich ulubionych książek czyli” Tajemnice psiego umysłu” „Większość psów nie jada z namysłem, smakując każdy kęs, przeciwnie każdy kęs jest połykany pośpiesznie, bez straty czasu na poznawanie go a nawet rozpoznanie .Dokładnie tak jedli ich dzicy przodkowie-najszybciej jak tylko to możliwe, aby zdążyć ukryć możliwie największą ilość pożywienia bezpiecznie w żołądku, zanim zjawi się konkurencja...ten sposób jedzenia może być czasami przyczyną poważnych problemów” I ja mam właśnie takiego psa- to dog argentyński i najwyraźniej jego przodkowie byli bardzo dzicy:crazyeye: :lol: Barf ma to do siebie , że zostawia dość szeroki margines na pewne modyfikacje ( poza tym traktuje psy indywidualnie co właśnie mi się w nim podoba) - a dla mnie możliwość zadławienia się psa jest zbyt dużym ryzykiem aby wykorzystać zaletę „whole prey.” Nie mam niestety czasu aby każdorazowo karmić go z ręki, próbowałam ale jak zostanie sam to dalej usiłuje połknąć zamiast gryźć. Quote
VitisVini Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 Cześć hanik i madzior ka.Sorry ale to poniżej będzie długie :shake: No nie da się krócej, kurcze.A nawiasem mówiąc to do jakiego weta chadzasz hanik? Bo ja jestem spod Gdańska a leczymy się( w razie potrzeby) w klinice Krzemińskiego i tam mi to samo powiedziano na temat ewentualnych badań prewencyjnych apropo’s skutków żywienia barfem. Kochani chętnie podzielę się jadłospisem , chociaż to nie jest tak, że działa on automatycznie. Trochę musicie sami też nad tym popracować. Mam tylko jedną obawę. Przeczytałam cały topik( a co!:mad: ) i widzę sporo doświadczonych barfiarzy- więc mam nadzieję, że mnie nie odsądzą od czci i wiary za wymądrzanie się:placz: . Podkreślam – to jest mój sposób i u mnie się sprawdza - kto chce może korzystać, nic na siłę. A generalnie- ja trzymam się wytycznych dr Billighursta z niewielkimi poprawkami na mojego dogusia. Jadłospis opracowuję na podstawie aktualnej wagi psa ( ma teraz 7 miesięcy i na oko jakieś 36kg- musze znowu jechać ją zważyć, bo to podstawa) IIość podawanych składników zależy od wagi i wieku psa- czyli szczenięta do 10 % wagi ciała, starsze psy 2-3% Ja zaczęłam od 7%.Teraz zeszłam na 5 % bo mi pies jadł jadł i tył. Jeśli mój pies waży 36 kg to 5% wynosi 1,80 kg Barfu dziennie. Dawkę tę- czyli 1, 8 kg- jeszcze raz rozbijam na procentowy udział poszczególnych składników I wychodzi mi takie „cuś” 70% RBM( czyli kości z mięsem) = 1,26 kg dziennie= 8,82 kg tygodniowo 10% warzywa= 0,18 dziennie= 1,26 kg tygodniowo 10% mięso= 0,18 kg dziennie= 1,26 tygodniowo 10% podroby= 0,18= 1,26 kg tygodniowo Potem dzielę ilości tygodniowe na porcje jakimi karmię- a karmię 3 razy dziennie po(w przybliżeniu) 0,5 kg na jeden raz- i np., wychodzi mi ilość porcji RBM tygodniowo= (plus minus)= 17. Wielkość porcji może być dowolna, u mnie metodą prób i błędów te 0,5 kg to na razie optymalna ilość. Na razie- gdyż psica jest trochę za gruba i zamierzam zmniejszyć udział RMB w dawce ponieważ kości zawierają sporo tłuszczu. Jak powyżej postępuje z resztą składników i np. wychodzi mi, że warzywa podaję 3 x tygodniowo po 0,40 dag plus do tego podroby 2x tygodniowo po 0, 5 kg plus 1 x 0,3. Robię sobie tabelkę w excelu i jadłospis gotowy. Trochę pracochłonne ale mam spokój na jakiś czas. Co do warzyw to powinno ich być trochę więcej ale mój pies nie da rady zjeść naraz więcej niż te 0,4 kg- więc go nie zmuszam. Generalnie proporcje podane przez Billinghursta wynoszą ( ale jak widać u mnie trochę zmodyfikowane): 60% RMB 15% warzywa 10% podroby 5% owoce reszta to suplementy czyli jogurt, kefir, twarożek, jajka, algi, oleje,siemie. UFFF na razie chyba wystarczy. Chyba mnie na suchej gałęzi powiesicie, że taki długi post napisałam.:evil_lol: A ,jeszcze pytanie- niektórzy wliczają czyste mięso do podrobów, a inni sobno podroby osobno mięso.Billinghurst raczej niejasno się tutaj wypowiada- jak to z tym jest? Quote
hanik Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 wolfi napisał(a):Idiotyzm. a może co 5 minut ?.. O.K. Czyli zostajemy przy normalnej wersji odrobaczania. Straszyli mnie tasiemcem. Quote
hanik Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 Dzięki ale troche to dla mnie skomplikowane Vini. Jak widzę procenty i trzeba coś obliczać to dostaję szału. Ja Figlowi podaje wszystko na oko i dlatego nie jestem pewna czy to wszystko jest dobrze zbilansowane. Jak chce jeszcze to mu daję,jak nie chce to zabieram miskę i nie wciskam. I patrze czy nie tyje lub czy nie chudnie. Cały czas mam wrażenie że za słabo mu urozmaicam tę dietę. Mogłabyś mi przesłać taki przykładowy jadłospis? Ja się trochę sugeruję tym który jest w Psiejstwie - linka dawałam wcześniej.Choć jak mówiłam papki warzywne u Figla to klapa - może on jest tylko mięsożerny albo jeszcze nie odkryłam papki dla niego. Wtedy wydaje mi się że jego Barf nie jest kompletny i muszę to czymś uzupełnić. Już drugi raz tej zimy Figiel choruje a to świadczy o jego słabej odporności. Może brak wit.C. Postanowiłam dawać mu troszkę częściej tran.Jeśli chodzi o weta to byłam u mnie na osiedlu ( mieszkam w Gdańsku - Osowej). Nie chciało mi się jeżdzić do kliniki bo myślę że to przeziębienie to nic groźnego. Tylko znowu poleciało po portfelu.Mój osiedlowy wet ma hopla na punkcie odrobaczania. Jak Figiel był malutki to kazał to robić co miesiąc. Oczywiście nie trułam psa. Quote
hanik Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 Delta napisał(a):Właśnie dostałam BARFową tabelkę od koleżanki, gdzie wpisuje się wagę psa i wyskakuje co i ile ma jeść. TAbelka jest w Exelu moge wysłac na priv, tylko mówcie komu :lol: Ja bardzo bym chciała. Proszę. :lilangel: Quote
hanik Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 Delta napisał(a):Tylko jak mam to w pliku to żeby wam to wysłać na priv to jak mam to zrobiC??:roll: Nie mam pojęcia . Może jako załącznik i samo się rozpakuje. Za bardzo się na tym nie znam. Quote
hanik Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 Delta napisał(a):Hanik wyślij mi swój mail na priv, bo tu sie raczej zalącznikow nie da wstawiać Doszło coś? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.