Mada:) Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Darrianna, piękne masz psy! Mam fioła na punkcje błyszczącej sierści u psów, a Twoje to istne cudeńka! :) Myślę, że barf będzie im służył. Quote
Bonsai Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Heh, a u nas miska już dawano poszła w odstawkę. ;) Za to Piegus ma swoją matę, na której je. I co ciekawe, gdy mięcho się z niej ześliźnie, to Piegus sam z siebie wraca z tym na matę. :) Quote
panbazyl Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 ech... moje to mają podłogę (choć michy stoją sobie obok).... jedyna dobra strona tego jest taka, ze juz niżej spaść nie może.... A te psiaki Darianny są niesamowite!!! Quote
Darianna Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Ale co niesamowite? Bo ładne czy że na komendę dopiero jedzą? ;) Quote
panbazyl Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 jedno i drugie!!! Mój Bazyl to taka ciapa - totalny pantoflarz i jak jego Pirania na niego spojrzy, to jedzenia już nie ruszy, tylko wszystko jej odda.... Quote
gops Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 moja oczywiscie dostaje jedzenie w misce ale je wynosi do pokoju ,poc zym tak dokladnie wylize miejsce zjedzenia ze jak sprzatam to nic nie ma :) rudasy swietne!! Quote
Darianna Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 Mam pytanie - codziennie dawać trochę nabiału, warzyw, kości, mięsa? Czy bilansować to np tygodniowo? Bo w kalkulatorze na stronce barfa mi wyszło: Dziennie: mięsne kości :2.08 kg mięso :0.26 kg podroby, ryby, nabiał :0.13 kg warzywa, owoce :0.13 kg Oszaleję, jak to będę musiała odmierzać :D Quote
filodendron Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 Jak pytałam o to parę miesięcy temu :) to mi powiedziano, że są dwie szkoły - jedna preferuje bilans dzienny, druga w dłuższym okresie - nawet do 2-3 tygodni. Ta druga szkoła lepiej się sprawdza w przypadku psów o wrażliwszym przewodzie pokarmowym, bo nie każdy pies przyswoi taką mieszankę różnych produktów w ciągu jednego dnia (no i jest wygodniejsza, bo nie trzeba codziennie wszystkiego kupować/odmierzać) Quote
Mada:) Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 Ja uznaję bilans rozłożony w czasie, bo przykładowo człowiek jednego dnia zje bigos, a drugiego ziemniaki z mięsem i surówką. Itd. Tak samo jest u wilków. Jednego dnia upoluje kurę, a drugiego zająca. Skład kury różni się od składu przykładowego zająca. W związku z czym zapotrzebowanie na różne składniki jest uzupełniane w przeciągu nawet kilku tygodni. To moim zdaniem jest o wiele bardziej naturalne, niż bilansowanie każdego dnia. Quote
gops Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 ja codziennie daje inne mieso ,raz indyk, raz kurak raz jescze co innego , co 2 dni papki tez bardzo rozne robie je na biezaco nie raz zdarzylo sie ze moja suka zjadla posilek barfowy a wieczorem wyjadla drugiemu psu z miski puszke i tez nic jej nie bylo napewno sa psy ze slabszym zoladkiem i te z bardziej odpornym na mieszanie Quote
yuki Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 I ja jestem za bilansem rozłożonym w czasie. Jakoś nie mogę się przekonać , że dobre jest ładowanie psa wszystkiego po trochu . Daję raz w tyg serek biały z jajkiem, dwa razy papki i jest git :) Quote
panbazyl Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 wiecie co, ja swoje przestawiam z dnia na dzien na inne jedzenie - podczas wyjazdów czy jak ktoś zostaje w domu u mnie z moimi psami a mnie nie ma - przecież nie zlecę takiej dobrej duszy jeszcze jakiś dziwactw kuchennych. Nie dość że chałupą się zajmie to jeszcze ma patrzeć czy to korpus z indyka czy kury. Ja też bardziej wolę ten czas dłuższy, nie dzienny. A poza tym - do sklepow mam dość daleko i nie mogę sobie pozwolić na codzienne wariactwa pokarmowe. jedzą to co jest w zapasach i już. Nie mają problemów żołądkowych, tylko żadne kaczki jeść nie chce. Czasem też suche jedzą jak w zamrażalniku pustostan, ale wybieram niemieckie firmy, bo Niemcy mają bzika na puncie medycyny naturalnej (nawet na porodówkach stosują dla maluszków woreczki z pestkami wiśni które nagrzewają i dają dzieciakom pod kołderki żeby im zimno nie było w stopy). Oczywiście wybieram karmy bez konserwantów, wcześniej daję kotu do testowania - jeśli kot ruszy to dla psów jest dobre! Quote
yuki Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 w ogóle jak poczytałam ile jedza Wasze psy to mam wrażenie , że swoją sucz głodzę!!! Moja kaczki też nie ruszy :roll: Quote
filodendron Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 yuki napisał(a):w ogóle jak poczytałam ile jedza Wasze psy to mam wrażenie , że swoją sucz głodzę!!! Moja kaczki też nie ruszy :roll: Jak nie chudnie, to nie głodzisz. U mojego od razu żebra wyłażą na wierzch jak za mało dostaje. *** Mojemu dałam któregoś dnia karmę na śniadanie i też nic się nie stało. Na urlopie w górach jadł razem z nami kanapki i inne "ludzkie" jedzenie i też było ok. To o tyle zastanawiające, że w pierwszym miesiącach barfowania jego przewód pokarmowy zdecydowanie reagował na takie eksperymenta i przeskoki kulinarne. Może na barfie, z czasem żołądek się przyzwyczaja do takiej różnorodności? Quote
betty_labrador Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 filodendron napisał(a):Jak nie chudnie, to nie głodzisz. U mojego od razu żebra wyłażą na wierzch jak za mało dostaje. *** Mojemu dałam któregoś dnia karmę na śniadanie i też nic się nie stało. Na urlopie w górach jadł razem z nami kanapki i inne "ludzkie" jedzenie i też było ok. To o tyle zastanawiające, że w pierwszym miesiącach barfowania jego przewód pokarmowy zdecydowanie reagował na takie eksperymenta i przeskoki kulinarne. Może na barfie, z czasem żołądek się przyzwyczaja do takiej różnorodności? moze poprostu żołądek na Barfie musi sie bardziej wysilać by strawić surowizne i kości ;) i może przystosowuje sie w ten sposob do różnych "warunków" jedzeniowych. To tak jak wilki mogą zjeść zleżałe mięso i nic im nie jest. Jakby jadly cos np gotowanego lekkostrawnego to mialbyby bardziej wrażliwy rpzwód pokarmowy. Quote
filodendron Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Hi, hi, takie różne skale odporności żołądka na różne zleżałe rzeczy to można i u ludzi zaobserwować - znam taki model, co strasznie nie lubi wyrzucać jedzenia. On to potrafi zjeść niczym wilk ;) Panbazyl, wspominałaś tutaj na wątku, że jeśli musisz psy przestawić na suche, to wybierasz karmy niemieckie. Mogłabyś podpowiedzieć, jakie? Planujemy w maju wyskok w góry świętokrzyskie i tam raczej tylko suche będzie wchodziło w rachubę (pensjonat). Muszę coś znaleźć i wypróbować w domu zanim tam pojedziemy. Quote
panbazyl Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Filodendron - ostatnio żarły Josere - najpierw testowałam na kocie - i dopiero po jego akceptacji dałam psom - ok, zjadly. Josera Festiwal (mozna namaczać jak ktoś lubi), dawalam też Bewi Dog Sport. obydwie firmy dostępne chyba tylko u dystrybutorów, ale nie jestem pewna.... ja kupowałam u przedstawicieli z dostawą do domu (mieszkam na zatulu gdzie droga się w lesie konczy a samochodu nie mam....) więc ta opcja dla mnie jest ok. Jeśli chcesz namiary na mojego dystrybutora to na pv moge podać, ale wieczorem dopiero, bo zaraz wybieram się do ZKwP. A na forum publicznym takich danych nie podaję! Ja dystrybutorem nie jestem żadnej firmy!!! mozesz też pomyśleć nad puchami - moje na dalekich wyjazdach konserwy jedzą. Tyle, ze ciężko taszczyć konserwy a suche jednak lżejsze, zwłaszcza jak sie ma swoje, dziecka i psa bagaże. Milego wypoczynku! Quote
filodendron Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Dzięki, Panbazyl, obie karmy są w sklepach internetowych, Josera nawet w tym, w którym czasem kupuję i to w bardzo przyzwoitej cenie i chyba właśnie tej przyjrzę się w pierwszej kolejności, bo coś suchego warto jednak mieć w zapasie na czarną godzinę. Wypoczynek dopiero w maju, ale już teraz dziękuję :) Quote
gops Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 [quote name='filodendron']Dzięki, Panbazyl, obie karmy są w sklepach internetowych, Josera nawet w tym, w którym czasem kupuję i to w bardzo przyzwoitej cenie i chyba właśnie tej przyjrzę się w pierwszej kolejności, bo coś suchego warto jednak mieć w zapasie na czarną godzinę. Wypoczynek dopiero w maju, ale już teraz dziękuję :) ja polecam acana w podobnej cenie i naparwde bardzo dobra :) Quote
filodendron Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 [quote name='gops']ja polecam acana w podobnej cenie i naparwde bardzo dobra :)[/QUOTE] Kiedy karmiłam jeszcze suchą karmą i kiedy Acana była w swojej wcześniejszej wersji to bardzo fajnie psu wchodziła wersja premium i lamb&rice. Potem firma wszystko pozmieniała - zamiast premium weszła Acana adult, zamiast lamb&rice - lamb&apple i parę innych. I na tym skończyła się nasza przygoda z Acaną - za skarby świata nie ruszył nowych wersji, prędzej umarłby z głodu chyba :) Quote
gops Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 [quote name='filodendron']Kiedy karmiłam jeszcze suchą karmą i kiedy Acana była w swojej wcześniejszej wersji to bardzo fajnie psu wchodziła wersja premium i lamb&rice. Potem firma wszystko pozmieniała - zamiast premium weszła Acana adult, zamiast lamb&rice - lamb&apple i parę innych. I na tym skończyła się nasza przygoda z Acaną - za skarby świata nie ruszył nowych wersji, prędzej umarłby z głodu chyba :)[/QUOTE] moja suka tez jest bardzo wybredna a acana z jagniecina bardzo ejj podpasowala widocznie zaleyz od psa :) Quote
Bonsai Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 filodendron napisał(a):Kiedy karmiłam jeszcze suchą karmą i kiedy Acana była w swojej wcześniejszej wersji to bardzo fajnie psu wchodziła wersja premium i lamb&rice. Potem firma wszystko pozmieniała - zamiast premium weszła Acana adult, zamiast lamb&rice - lamb&apple i parę innych. I na tym skończyła się nasza przygoda z Acaną - za skarby świata nie ruszył nowych wersji, prędzej umarłby z głodu chyba :) Jak bym czytała o nas. Piegus to samo... Nowej Acany tknąć nie chciał, musiałam odsprzedać. I więcej już nie kupowałam. Quote
panbazyl Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 filodendron napisał(a):Dzięki, Panbazyl, obie karmy są w sklepach internetowych, Josera nawet w tym, w którym czasem kupuję i to w bardzo przyzwoitej cenie i chyba właśnie tej przyjrzę się w pierwszej kolejności, bo coś suchego warto jednak mieć w zapasie na czarną godzinę. Wypoczynek dopiero w maju, ale już teraz dziękuję :) o to nie wiedzialam.... Posprawdzam. I ceny też. Choć u Josery mają dobry system wyprawek dla szczeniaków, nie trzeba się zapisywać do żadnych klubow i wiązać jakimiś umowami. Ja tego nie lubię, bo jak pisalyście - moze sie zmienić sklad. A najgorzej jak juz produkcja wchodzi do kraju a nie jest od producenta. Tak jak z plynami do plukania tkanin - kupcie ten sam plyn u Niemców, poczujecie różnicę.... I teraz rozumiem dlaczego Ukraińcy u nas kupowali i kupują takie rzeczy.... Jak tam bylam to poczulam... :) Ja i tak każdemu nowemu wlaścicielowi będę zachwalać surowki, ale same wiecie jak jest.... Hodowca sobie a nowy wlaściciel i tak wie najlepiej... Byle tylko przez ten pierwszy tydzien dawali to co ja, na tyle to karmy dostaną. Quote
Bura Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 A ja tak Wam powiem, że mój Igor od kiedy jest na barfie (no już chwilę), to dopiero teraz je jak człowiek :) To znaczy je w ogóle a nie skubie. I ma coraz ładniejsze zęby. I w ogóle pięknie się rozwija, nabiera masy. Ma suche w misce, ale raczej jako atrapę, bo tego nie je. Na wywczasach jak był u naszej wetki, gdy się gościnnie wystawiał, to dostał TOTWa i jadł go u niej, choć podobno prędzej podjadał koninę od jej psów :) Ale tak, to super wsuwa kostki, szyje itd. Ja się tam cieszę, że bez problemu się przestawił. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.