Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak to czytam to ja chyba mam super mięsny sklep bo jak mówie, że dla psa to wybierają i nigdy mi sie stare nie trafiło, no raz ale na drugi dzien im odniosłam i kazałam wymienić od tamtej pory żadnych problemów i nawet chrzęści z mostka dostaje gratisowo :D

Posted

Ja z kolei mam miejscowy mięsny, gdzie ruch baaardzo mały, ale za to sprzedawca zna mnie i wie, że mięcho dla psów kupuję, wybiera mi najlepsze kawałki, specjalnie zostawia mi kości i rąbie na tyle kawałków, na ile chcę i zostawia na nich trochę mięsa. I za takie cztery kawałki kości mięsnych ze schabu płacę dosłownie grosze. Do tego biorę podrobów trochę, jakiegoś drobiu, filet ryby i mam jedzonka dla całego stada na tydzień, za jedynie ok. 10zł. :)panbazyl - tak z ciekawości: masz może jakąś galerię swoich psiaków? ;>

Posted

Mada:) napisał(a):
panbazyl - tak z ciekawości: masz może jakąś galerię swoich psiaków? ;>


nie..... robię od kilku lat strone www, ale już jestem na finiszu.... Mam za to dość niezlą galerię na NK, ale dane na pv podam!

Posted

bonsai - no przyznaję się, wariatka jestem ;p Tak nas w szkole uczą.;p Jakieś mejozy i inne pierdoły, a o przydatnych w życiu rzeczach to na własnych błędach się uczyc musimy. Normalne (niestety), że człowiek je mięso i ma z nim kontakt podczas krojenia, przyrządzania, więc powinien znac budowę takiego ot drobiu. Ale wolą nas uczyc jakichś skomplikowanych tematów które mało co mają wspólnego z życiem. ;)panbazyl - galerię obejrzałam w większości i psiaki przeurocze! Barfowe, lśniące i szczęśliwe. ;)

Posted

Mada mnie bardziej zadziwiło skąd taki wielki robal miał się znaleźć w takiej maleńkiej szyjce ;)... Ot, tak - na zwykła logikę. Na szczęście z logiki jestem bardzo dobra - większość znajomych zazdrości mi logicznego myślenia [bo jak chcę to umiem] :)

Posted

bonsai - bo ja z lekcji biologii pamiętam jedynie dłuuugiego, wielkiego tasiemca. To pozwoliło mi zapomniec o logice i myślałam, że skoro takie coś długie może życ w organiźmie, to niby czemu jakaś 6-centymetrowa glista by nie mogła? A średnica tej tchawicy wynosiła jakieś 7mm. Nie więcej. :)

Posted

Wiem, że w JELITACH, ale skoro w jelitach może, to te robaki takie sprytne bestie, że wszędzie znajdą sobie miejsce. :D Oj dobra, już dobra. ;p Przynajmniej wiem, żeby nie wyrzucac mięsa jak zobaczę cos prążkowanego, białego, długiego. Ale gwarantuję, że i tak z wrzaskiem wylecę z kuchni, jak ponownie zobaczę tchawicę. :P Taka moja reakcja na wszystko co z robakiem związane. :D

Posted

Mada:) napisał(a):
Wiem, że w JELITACH, ale skoro w jelitach może, to te robaki takie sprytne bestie, że wszędzie znajdą sobie miejsce. :D Oj dobra, już dobra. ;p Przynajmniej wiem, żeby nie wyrzucac mięsa jak zobaczę cos prążkowanego, białego, długiego. Ale gwarantuję, że i tak z wrzaskiem wylecę z kuchni, jak ponownie zobaczę tchawicę. :P Taka moja reakcja na wszystko co z robakiem związane. :D



a moze diabel tkwi w szczegółach?
najpierw spróbuj spojrzec na końcówki tchawicy. jesli bedzie sciete na plasko to tchawica, jesli ostre zakonczenie to robal :cool3:

Posted

betty labrador niekoniecznie... oj, wierz mi, że niekoniecznie - w zeszłym roku sporo się tego naoglądałam i wiem, że robaki potrafią mieć przeróżne ksztalty.... a i tchawica zdarza się "ostro" ucięta - sama na taką trafiłam kiedyś

Posted

To nie było w ogóle zakończone, bo było, jakby 'wbite' z obu stron w mięcho. Także końcówek nie widziałam. :)(Ale się dyskusja wytworzyła przez tego tchawicorobaka hihi)

  • 2 weeks later...
Posted

Wrociliśmy z ponad tygodniowego urlopu w miejscu, w którym z barfowych rzeczy można było dostać wyłącznie korpusy kurze oraz także kurze wątroby. W związku z takim zaopatrzeniem oraz sposobem spędzania urlopu (głównie na górskich szlakach) pies był na diecie "All inclusive" ;) Czyli na szlaku chleb z masłem i szynką, w schronisku ziemniaki i biała kiełbasa wyłowione z żurku, w restauracji kawałek schabowego w panierce, wieczorem - te korpusy albo wątroba z papką warzywną. No i odpukać - nie było biegunek, wymiotów ani innych sensacji - nasz pierwszy urlop bez suchej karmy przetrwaliśmy chyba bez szwanku, choć niezupełnie na barfie :)

Posted

Heja, my już chyba z miesiąc na barfie! I jest super. Naprawdę i pies zadowolony i ja zadowolona :)
Ale tak jak myślałam problem z papkami...Pierwszą zjadła pięknie, aż byłam w szoku, a później się zaczęło wybrzydzanie. próbowałam jej to mieszać z mięchem, ale wybiera. Ostatnio miała duży apetyt i wszamała papę. Ale wczoraj już nie zjadła, a szczerze to nie chcę jej głodzić, w tamtym tygodniu była przeziębiona i brała antybiotyk.
Staram się jakoś fajnie dobierać warzywa, albo owoce... Macie może jakiś pomysł, u was papki są bez problemu zjadane?

Posted

Ja daję wszystko przepuszczone przez maszynkę do mięsa - i warzywa, i podroby albo nawet warzywa z sokowirówki plus mielone podroby. No i to wszystko razem rozciapane widelcem na gładką masę w której nawet Kopciuszek nie rozdzieli składników ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...