Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja kiedyś podawałam kotu skrzydełko w całości i inne takie. Pewnego razu zaczął się dusic. Gdzieś mu stanęła kostka i na szczęście udało mi się 'przepchac' mu tę przeszkodę, podając wątróbkę z masłem (dla poślizgu). Od tego czasu kości podaję jedynie zmielone. Ale tylko drobiowe niestety. Zastanawiam się nad dodatkiem w postaci mączki kostnej. Co o tym sądzicie, jaką polecacie, gdzie można nabyc naturalną mączkę kostną?

Posted

Mada:) też o tym myślałam i nawet widziałam na Allegro. W książce "Trening psów dla bystrzaków" Jacka Volhafda jest przepis na naturalne żywienie psów, coś bardzo podobnego do naszego barfa ale zamiast kości do mięsa codziennie jest dodawana mączka kostna (na psa 25 kg. 2 i 1/2 łyżeczki). Tak sobie głośno myślę, może to zastosować? Dla psa, który nie ma np. zębów również byłoby dobre?

Posted

Wiecie co - ja kiedyś też zrobiłam akje robal.... Znalazlam na dworze na ławce kupę mojego kota (on tak czsem potrafiii), a moze nie była to kupa tylko wymiociny, nie wnikalam. W każdym razie producentem był kot. A w tym czymś coś na kształt robala. Długie, jakby z elementów - od razu wspomnienie bilogii z podstawowki (potem już nie mialam nigdy tego przedmiotu) że to na pewno tasiemiec. Po opanowaniu obrzydzenia ciekawaść wzięla górę i po wnikliwym badaniu okazało się, że to..... ogon myszy.....

Moja Pirania już je korpusy surowe. Musiala chyba kilka dni poświęcić na powrót do rownowagi psycho-fizycznej.
Maluchy rosną bardzo szybko! Na razie sa na piraniowym mleczku a Pirania na barfie.

Posted

Moje psy jedzą kości i to jak! :D Tylko właśnie dla kotka mojego potrzebuję jakiejś alternatywy dla kości innych niż drobiowe. Może więcej osób się wypowie na ten temat?I dobrze, ze wspomniałaś - dla bezzębnych starowinek byłoby to strzałem w dziesiątkę. ;)

Posted

Mada a ten Twoj robal byl zakonczony na ostro czy mial sciete koncowki? wlasnie szukalam zdjec takiej tchawicy ale cos nie moge znaleźć.

Tez zaczęłam się zastanawiać nad podawaniem kotu źródła wapnia. Moze skorupki jajek zmielone? gdzies to czytałam.

Posted

panbazyl napisał(a):
Wiecie co - ja kiedyś też zrobiłam akje robal....

:) No właśnie ja też to przechodziłam :) Identycznie jak Mada, dlatego doskonale to rozumiem - za pierwszym razem jak zobaczyłam tę tchawicę, to mi korpus wyleciał z rąk na podłogę :D

Posted

betty_labrador napisał(a):
cos tam znalazłam. czy to był ten Twoj robaczek? :)

Mój na pewno był taki, tylko z racji tego, że trup mniej świeży - był też bardziej sflaczały, bielszy i mniej przejrzysty :) No i nie był na swoim miejscu tak dokładnie, bo się wyciągnął.

Posted

ja nigdy tez nie pomyslalam ze to robak, ale na początko mnie to brzydziło ,
a ostatnio kupilam korpusy i jeden byl nie do końca oczyszczony, znalazlam w nim żołądek z zawartością, serce, woreczek żółciowy... ;) pobawiłam sie w anatoma. Hihi..

Posted

Betty, aż odskoczyłam od monitora. :D Bardzo podobne, tylko nieprzeźroczyste i takie, wydawało się 'wypełnione'. Znalazłam fotę, która trochę bardziej przypomina mojego 'robaka': http://www.halat.pl/avian01.jpgTylko ten robak, był biały, jak jakaś larwa, był czysty, bez krwi. Mam nadzieję, że to była tchawica,a le na wszelki wypadek, nie pójdę już do tamtego sklepu, również z tego powodu, iż sprzedawczyni wie, że kupuję dla zwierząt, więc specjalnie może mi gorszej jakości mięso sprzedawac.Szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia tego tchawicorobaka. Cieszę się, że nie tylko ja zareagowałam tak na tego robaka. Zawsze to raźniej. hihiCo do skorupek jajek - podaję je moim zwierzakom. Ale jednak tych kości brakuje. Wiecie, gdzie można kupic mączkę kostną? A aptece, zoologicznym?;)

Posted

betty_labrador napisał(a):
nie działa mi! link..

Działa, tylko trzeba usunąć "Tylko", które się do niego doczepiło :)
To tchawica - nie ma się czym martwić. W korpusach ze sklepów są białe, wykrwawione (matko, jak to wszystko obrzydliwie brzmi...)

Posted

Łooo, co za ulga. Dotarliśmy do finału. :D Dzięki dziewczyny za pomoc w 'śledztwie' w sprawie tajemniczego robaka. :D Więc jedna porcja się zmarnowała. Szkoda kurczaka... :( Przynajmniej na przyszłośc nie będę panikowac. ;)

Posted

Cóż za śliczne fotki tchawicy!

Ja od razu po zakupach pakuję wszystko do zamrażalnika i nie robię wiwisekcji. Jakoś mam nadzieję, że wszystko jest ok. W końcu w "ludzkim"mięsnym to kupuję.
U nas jakieś ludzie bardziej chytre czy co, bo w żadnym korpusie nie znalazlam nic więcej poza korpusem.... Żadnego żołądka, nic....A czasem te korpusy takie jakieś mniejsze się wydają. Jednak ściana wschodnia. ;)

Posted

panbazyl napisał(a):
Cóż za śliczne fotki tchawicy!

Ja od razu po zakupach pakuję wszystko do zamrażalnika i nie robię wiwisekcji. Jakoś mam nadzieję, że wszystko jest ok. W końcu w "ludzkim"mięsnym to kupuję.
U nas jakieś ludzie bardziej chytre czy co, bo w żadnym korpusie nie znalazlam nic więcej poza korpusem.... Żadnego żołądka, nic....A czasem te korpusy takie jakieś mniejsze się wydają. Jednak ściana wschodnia. ;)


te mniejsze korpusy to pewnie z jakichs lichych niosek :D

Posted

yuki napisał(a):
Monia ale to były wieprzowe czy wołowe kości, bo u nas wołowe są właśnie droższe ;/;/;/

Wołowe, wieprzowych nie kupuję bo Shinulec łupieżu dostaje. Ale za wołowe kości płacę dużo mniej jak kupuję w sklepie obok mnie, więc ta cena mnie powaliła :roll:. Chociaż jak bym miała ze 3 razy mniejszego psa to bym wzięła, bo na tydzień by starczyło ;).

Świetne to śledztwo :evil_lol:. Ja też kiedyś oglądałam tego 'robaka' co mi wylazł z szyi kurczaka, ale po biol-chemie to jakoś łatwiej mi było anatomię przewertować w głowie ;)

Posted

Ja też staram się jednak nie zdradzać, że mięsko, które kupuję jest akurat dla psa. Już wiem co kupować, więc proszę po nazwie i się nie przejmuję.
Poza tym muszę się pochwalić - dzisiaj Piegus zjadł papkę warzywną bez żadnych 'wspomagaczy', czyli podrobów. Same warzywka polane jogurtem. Taki nasz mały przełom. :)

Posted

Bonsai napisał(a):
Ja też staram się jednak nie zdradzać, że mięsko, które kupuję jest akurat dla psa. Już wiem co kupować, więc proszę po nazwie i się nie przejmuję.
Poza tym muszę się pochwalić - dzisiaj Piegus zjadł papkę warzywną bez żadnych 'wspomagaczy', czyli podrobów. Same warzywka polane jogurtem. Taki nasz mały przełom. :)



o to super :) ze przelom nastąpił. Czyli juz sobie obcykałaś troche miejsca na HM ;> fajnie :)

Posted

U mnie też często w korpusie można znaleźc jakieś inne 'robaki' haha, tj. różne części narządów wewnętrznych. Również w tym indyczym. Niestety mam małe zwierzaki i zanim wszystko popakuję do zamrarzalki, muszę najpierw pociąc na odpowiednie kawałki, częśc zmielic - dla kota i dopiero mrozic. Wczoraj nie potrafiłam przedzielic na pół korpusu indyczego (taki twardy!), nawet przy pomocy specjalnej siekierki. Wkurzyłam się, zamroziłam i nie mam pojęcia, jak podac go psom. ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...