Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Martens napisał(a):


Przy karmieniu barfem NIE WOLNO podawać takich preparatów!!! Jedyne co jest dopuszczalne to preparaty z samą glukozaminą i chondroityną (wyciąg z chrząstki rekina), ale nie wzbogacone żadnymi minerałami. Zobaczyłam skład tego Can-vitu i włos mi się zjeżył. Barf to pożywienie które w swoim składzie zawiera mnóstwo wapnia i innych minerałów, wręcz nie wolno podawać dodatkowych preparatów zwłaszcza z wapniem, bo grozi to najróżniejszymi schorzeniami. Witaminy to nie cukierki - nadmiar minerałów organizm odkłada w tkankach miękkich, bardzo często w nerkach, co może doprowadzić do ich niewydolności i zwapnienia. Z mniejszych problemów możecie mieć cyrk z wymianą zębów, bo nadmiar wapnia w pożywieniu powoduje, że pies nie resorbuje go należycie z mleczaków i nie chcą one wypadać - a to może powodować wykrzywienie zgryzu i bolesne stany zapalne; bywa że takie mleczaki trzeba usuwac nawet pod narkozą.
W barfie nie podaje się żadnych sztucznych dodatków witaminowo-mineralnych poza konkretną suplementacją danymi związkami np. w leczeniu chorób; wszystko jest w pożywieniu i naturalnych dodatkach.
Can Vit i podobne wynalazki sa przeznaczone do suplementacji pokarmu gotowanego: samo miękkie mięso plus wypełniacz i warzywa, bo tam praktycznie nie ma źródeł wapnia - ale nie do suplementacji diety, w której pies spożywa mnóstwo kości i nabiału. Nadmiar bywa bardziej szkodliwy niż niedobór; przeczytajcie jeszcze raz wątek i poszperajcie w dziale; macie szczeniaka dużej rasy, błędy będą mściły się całe życie psa.

Popieram tę wypowiedz w całej rozciagłości

Posted

Panbazyl - bedziesz dawac mrozonki na wyprawki? Ja sie od pewnego czasu własnie zastanawiam czy i jak skomponować wyprawkę barfową... szczeniaki i tak będa dostawały rózne pożywienie ( i trochę gotowanego i suchego też- niestety czesto rady hodowcy sobie, a potem nowy nabywca malucha i tak sobie:mad: , wiec wole zabezpieczyc maluchy i przyzwyczaić je do rózengo jedzonka).
Do tej pory dawałam wyprawki z Acany,na pismie dotawali dotychczasowy jadłospis do czego maluchy sa przyzwyczajone i moje sugestie co do zywienia.

Posted

Jeszcze raz spróbuję dopytać o połączenie papka + kości.
We wskazówkach ogólnych dot. barfu i w jadłospisach Martens oraz Ladybird w tygodniu są dwa dni papkowo-podrobowe. Z ogólnych wskazówek wynika, że zestawienia dzienne to 1. kości + nabiał, 2. papka + podroby, 3. papka + nabiał. Nie ma zestawu papka + kości. Inaczej w wątku z jadłospisami - tam w zestawieniach podawanych przez Charlie są dni, w których jest papka (jeden posiłek) + kości (drugi posiłek). To w końcu to jest dowolne? Można zestawiać kości z papką (w dwóch rożnych posiłkach), czy wtedy pies gorzej coś przyswaja? Mnie zamiast dwóch dni papkowych w tygodniu bardziej pasowałyby 4 dni z papką jako jeden z posiłków. Pies na samej papce z podrobami chodzi okrutnie głodny.

Posted

Martens dzięki bardzo za rady, dopiero zaczynamy przygode z barfem, ale ciesze sie, ze sie tak szybko "pochwalilam", bo przynajmniej wiem, co zle robie i szybko moge to skorygowac, nie robiac psiakowi wiekszej krzywdy. co do can-vitu dodawalam go do posilku z polecenia hodowcy. fibi otrzymywala go razem z pokarmem od momentu, kiedy nauczyla sie samodzielnie jesc (tak mi przekazano), oraz ze bez wzgledu na to, czym bedzie karmiona, czy to suche (rc), czy mokre, czy jakiekolwiek inne jedzenie bede podawala, mam can-vit stosowac. w takim razie dziekuje za rady i naprawiam to, co zle robilam...

Posted

madziarsl napisał(a):
co do can-vitu dodawalam go do posilku z polecenia hodowcy. fibi otrzymywala go razem z pokarmem od momentu, kiedy nauczyla sie samodzielnie jesc (tak mi przekazano), oraz ze bez wzgledu na to, czym bedzie karmiona, czy to suche (rc), czy mokre, czy jakiekolwiek inne jedzenie bede podawala, mam can-vit stosowac.


Może hodowca nie słyszał o barfie; to stosunkowo nowa szkoła żywienia psów, dopiero zaczyna być bardziej znana, nie przeczytasz o niej właściwie w żadnej książce o psach - choć można by rzec, że to najstarsza dieta dla psów, bo czymś na kształt barfu wiele osób karmiło psy już dawno temu, choćby pracujące psy zaprzęgowe.
Podawanie Can vitu szczególnie w pełnej dawce, przy gotowej karmie z wyższej półki też uważam za dyskusyjne... Niestety wiele osób z małym pojęciem o żywieniu uważa, że im więcej witaminek tym lepiej, a to pułapka, bo jest mnóstwo chorób wywołanych właśnie nadmiarem w pożywieniu poszczególnych pierwiastków, soli mineralnych, witamin rozpuszczalnych w tłuszczach...
Zreszta witaminki w proszku/tabletkach dla psów to nowość, one naprawdę nie są konieczne jeśli dieta jest zdrowa i urozmaicona - kilkadziesiąt-kilkaset lat temu też były psy; dostawały mięso z wypełniaczem, do tego kości jako źródło wapnia, restki ze stołu, czyli wszystkiego po trochu - i dożywały w zdrowiu 20 lat...

Posted

[quote name='filodendron']Jeszcze raz spróbuję dopytać o połączenie papka + kości.
We wskazówkach ogólnych dot. barfu i w jadłospisach Martens oraz Ladybird w tygodniu są dwa dni papkowo-podrobowe. Z ogólnych wskazówek wynika, że zestawienia dzienne to 1. kości + nabiał, 2. papka + podroby, 3. papka + nabiał. Nie ma zestawu papka + kości. Inaczej w wątku z jadłospisami - tam w zestawieniach podawanych przez Charlie są dni, w których jest papka (jeden posiłek) + kości (drugi posiłek). To w końcu to jest dowolne? Można zestawiać kości z papką (w dwóch rożnych posiłkach), czy wtedy pies gorzej coś przyswaja? Mnie zamiast dwóch dni papkowych w tygodniu bardziej pasowałyby 4 dni z papką jako jeden z posiłków. Pies na samej papce z podrobami chodzi okrutnie głodny.

Ja całe lata karmiłam Ajkę w ten sposób, że rano były kości a wieczorem papka i mięso i podroby. Jej to bardzo słuzyło... a jak wyglądała na barfie? Oto foto :)

Posted

filodendron napisał(a):
Jeszcze raz spróbuję dopytać o połączenie papka + kości.
We wskazówkach ogólnych dot. barfu i w jadłospisach Martens oraz Ladybird w tygodniu są dwa dni papkowo-podrobowe. Z ogólnych wskazówek wynika, że zestawienia dzienne to 1. kości + nabiał, 2. papka + podroby, 3. papka + nabiał. Nie ma zestawu papka + kości. Inaczej w wątku z jadłospisami - tam w zestawieniach podawanych przez Charlie są dni, w których jest papka (jeden posiłek) + kości (drugi posiłek). To w końcu to jest dowolne? Można zestawiać kości z papką (w dwóch rożnych posiłkach), czy wtedy pies gorzej coś przyswaja? Mnie zamiast dwóch dni papkowych w tygodniu bardziej pasowałyby 4 dni z papką jako jeden z posiłków. Pies na samej papce z podrobami chodzi okrutnie głodny.


To może ja wyjaśnię trochę - tak jak ja to rozumiem, nie jakoś profesjonalnie :oops: Chodzi o to, że warzywa i podroby znacznie przyspieszają trawienie. Czas, w jakim trawione są warzywka i podroby, jest wystarczający do "wyciągnięcia" przez organizm z tego pożywienia wszystkich potrzebnych witamin itd. Jednak mięso i kości potrzebują więcej czasu. Przyspieszając ich trawienie papką, organizm ma mniej czasu i tym samym "weźmie" sobie mniej składników odżywczych. Generalnie poza tym nic się nie dzieje, nie ma więc raczej żadnych przeciwwskazań by rano karmić kośćmi a wieczorem papką - mnóstwo osób tak karmi. Zastanawiam się jednak nad tym, że między śniadaniem a posiłkiem wieczornym mija sporo czasu, więc może papka na kolację nie pogorszyłaby tego przyswajania? :roll: No nie wiem, ja się już przyzwyczaiłam do tego, że posiłki danego dnia daję raczej jednorodne - i problemów żadnych nie ma. Z początku w dni papkowe Dino był trochę głodny, ale już do tego przywykł. Daję też więcej warzyw z podrobami niż wychodzi z wyliczeń, a czasem do papki śniadaniowej dodaję trochę ugotowanego ryżu i głód znika ;)

Posted

U nas między posiłkiem porannym, a wieczornym mija około 10 godzin, więc mam nadzieję, że w tym czasie pokarm z pierwszego posiłku jest już strawiony. Co do dni bezkostnych, to zauważyłam, że moja suka jest wtedy bardzo głodna i przeważnie nad ranem wymiotuje żółcią, chyba z głodu właśnie. Teraz, jeśli się taki dzień zdarza, to dodaję do papki warzywno-owocowej lub miksu nabiałowego np. ugotowanego ziemniaka lub bułkę tartą, które dają troszkę poczucia sytości.

Posted

Ladybird, daję tę papkę rano, na czczo. Rzeczywiście szybko przez niego przelatuje, ale podanie drugiej tego samego dnia nie będzie miało na to wpływu. Wypełniaczy nie chcę dawać - po tych paru miesiącach barfowania pies sam z siebie od nich stroni - nie weźmie chleba czy ryżu, no może plasterek ugotowanego ziemniaka (podobno to naturalny probiotyk). Jest też aspekt praktyczny - przy robieniu papek na świeżo, tuż przed spożyciem, łatwiej przygotować papkę 4 razy tygodniowo z 3 różnych składników niż jednorazowo z 12 składników, bo dla 9-kilogramowego pieska to drugie przypomina nieco robienie leku homeopatycznego ;)
Bura, Ajeczka przecudna

  • . No i jak się Igor wychował z takim psem, to potem nie dziwota, że się się za bary z haskaczami bierze - żaden mu nie podskoczy ;)

  • Posted

    Może nie jest źle tak, jak robisz :lol: Też się czasem nad tym zastanawiam, dlatego nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć - ale myślę, że Martens nam wyjaśni, jak tylko się pojawi, bo też to teraz rozważam :p

    Posted

    [quote name='Tascha']Panbazyl - bedziesz dawac mrozonki na wyprawki? Ja sie od pewnego czasu własnie zastanawiam czy i jak skomponować wyprawkę barfową... szczeniaki i tak będa dostawały rózne pożywienie ( i trochę gotowanego i suchego też- niestety czesto rady hodowcy sobie, a potem nowy nabywca malucha i tak sobie:mad: , wiec wole zabezpieczyc maluchy i przyzwyczaić je do rózengo jedzonka).
    Do tej pory dawałam wyprawki z Acany,na pismie dotawali dotychczasowy jadłospis do czego maluchy sa przyzwyczajone i moje sugestie co do zywienia.
    mam taki zamiar! Teraz tak zimno, ze spokojnie wytrzymają nawet bez zamrażalnika! hihihi
    Nie jestem w żadnym klubie hodowców - jakoś nie jestem przywiązana do żadnej suchej karmy. A ta co by mi ewentualnie odpowiadała nie ma w Polsce chyba klubu. Szczeniorlki co prawda jeszcze w łonie Piranii, ale się mocno przygotowuję.
    Bo to prawda - hodowca sobie, nawet jak da spis żarełka a nabywca sobie (przecież on się zna najlepiej na diecie!). A potem tydzień rozwolnień i podejrzenia o oszustwa i lamenty wszędzie dookola, że taki a taki hodowca jest paskudny bo sprzedał chore szczenię. Tylko jakoś nikt nie pamięta o tym, że na nowy sposób jedzenia trzeba przestawiać delikatnie. Będę namawiać nowych właścicieli do barfowania. Chyba ekonomiczny wykres im zrobię. To bardzo sugestywne będzie. I może szkolenie ze zbierania kupek i wdeptywanie w nie - bo taką barfową to sama roskosz sprzątać a taka na suchym i w dodatku podłym to może tylko w poślizg wprawić.

    Posted

    Martens a jakie są objawy przy nadmiarze witamin? (oprócz tych zębów) proszę napisz. Mnie też p. weterynarz mówiła, żeby oprócz suchej nawet dobrej karmy (tu wspomniała o RC) podać codziennie witaminy (mowa jest o szczeniaku) do 16,-go miesiąca życia. Dodaję cały czas, najpierw do suchej, teraz przy barfie również. Przestraszyłaś mnie, wetka twierdziła, że: "młodego psa nie mozna przewitaminizować".
    Ale przypomniało mi się, jak mój syn był mały i dostał antybiotyk, bez żadnej osłony, pytam lekarza dlaczego? A on na to: wystarczy jak da pani jedną pomarańczę na dzień, a będzie miał więcej witamin, niż w sztucznych świństwach.
    Koniec z CAN-Vitem od dziś nie podaję.

    Posted

    Tascha i panbazyl gdzieś tu na forum czytałam o dziewczynie, która dostała mrożonki barfowe od hodowcy i piesek ładnie jadł.Jak zaczęła robić sama, to nie chciał jeść i dopytywała co robi źle? Więc spis dokładny, co i jak też będzie potrzebny.

    Posted

    [quote name='filodendron']Bura, Ajeczka przecudna

  • . No i jak się Igor wychował z takim psem, to potem nie dziwota, że się się za bary z haskaczami bierze - żaden mu nie podskoczy ;)


  • No, ba... On dzięki niej nauczył się bez protestów oddawać zdobycz, jak przyjechał i był "surowy" to kłapał zębami na wszystko... Na niej pokazwyałam mu suszarkę, maszynkę, szczotkę... Ona nauczyła go siedzieć w klacie bez słowa sprzeciwu... I nauczyła go kości szamać, bo nie bardzo wiedział co z nimi robić na początku... I dzięki niej od dziecięctwa kości szamał :) Nie ma jej już pół roku, a nadal tak nam jej brakuje... Pewnie dlatego Igor tak lubi ptaszki ganiać, co by Ajeczka w niebie za nimi polatać mogła....

    Posted

    [quote name='Sylwia M.']Tascha i panbazyl gdzieś tu na forum czytałam o dziewczynie, która dostała mrożonki barfowe od hodowcy i piesek ładnie jadł.Jak zaczęła robić sama, to nie chciał jeść i dopytywała co robi źle? Więc spis dokładny, co i jak też będzie potrzebny.
    o, czyli już ktoś przeciera szlaki!!!
    Fakt - przyszlym właścicielom na piśmie trzeba to dać też, bo i tak za dużo dla nich nowości....

    Posted

    [quote name='Sylwia M.']Martens a jakie są objawy przy nadmiarze witamin? (oprócz tych zębów) proszę napisz. Mnie też p. weterynarz mówiła, żeby oprócz suchej nawet dobrej karmy (tu wspomniała o RC) podać codziennie witaminy (mowa jest o szczeniaku) do 16,-go miesiąca życia. Dodaję cały czas, najpierw do suchej, teraz przy barfie również. Przestraszyłaś mnie, wetka twierdziła, że: "młodego psa nie mozna przewitaminizować".
    Ale przypomniało mi się, jak mój syn był mały i dostał antybiotyk, bez żadnej osłony, pytam lekarza dlaczego? A on na to: wystarczy jak da pani jedną pomarańczę na dzień, a będzie miał więcej witamin, niż w sztucznych świństwach.
    Koniec z CAN-Vitem od dziś nie podaję.
    Że niby RC to ma być ta dobra karma? Bo padnę chyba zaraz...droga to owszem - ale same sztuczności tam są...bleee...a że weci ja sprzedaja i mają odsyp to reklamują...
    no i witaminki oczywiście tez-" podawać, podawać"- a potem do pani doktor przyjśc bo cos sie dzieje z pieskiem ( a mozliwości dziania sie po RC i witaminkach codziennie to sporo może byc )...i tak w kółko;a jak pies bedzie jadł naturalne to juz nie bedzie dobrym klientem kliniki bo przyjdzie zwykle tylko na odrobaczano i szczepienie he,he

    Posted

    Ja się chciałam zapytac, ile tygodniowo pies ważący 6kg. powinien zjadac papki warzywno -owocowo -podrobowej? Podaję psom różnie kości z mięsem + jaja + kefir, a także papkę podrobowo-roślinną dwa razy w tygodniu. Wydaje mi się jednak, iż w proporcji mięso i kości / papka, jest mój błąd, gdyż tygodniowe menu zawiera przewagę kości i mięsa.Czy sporządzając papkę, należy zmielic podroby z jednym rodzajem warzyw lub owoców (np. wątróbka z marchwią), czy można mieszac warzywa bez ograniczeń (np. watróbka + marchew + pietruszka + pomidor + jabłko + kalafior + banan + pomarańcza)?

    Posted

    Tascha napisał(a):
    Że niby RC to ma być ta dobra karma? Bo padnę chyba zaraz...droga to owszem - ale same sztuczności tam są...bleee...a że weci ja sprzedaja i mają odsyp to reklamują...
    no i witaminki oczywiście tez-" podawać, podawać"- a potem do pani doktor przyjśc bo cos sie dzieje z pieskiem ( a mozliwości dziania sie po RC i witaminkach codziennie to sporo może byc )...i tak w kółko;a jak pies bedzie jadł naturalne to juz nie bedzie dobrym klientem kliniki bo przyjdzie zwykle tylko na odrobaczano i szczepienie he,he

    hehehehe!!!!
    A powiedz wetowi, ze pies na barfie, to psa na odwyk a właścicela do czubków wyśle. Zwlaszcza jak powiesz niezbyt dokladnie "dieta barf" co może zostać zrozumiane "dieta barw", czyli czubkowo absolutne razem z innym palstykami i malarzami ściennymi.
    Ja omijam szerokim łukiem zwłaszcza kliniki akademickie. wybaczcie przyszli medycy psow, ale jakoś nie lubię jak ktoś na moim psie robi badania nie potrzebne mu w zupełności a co w tym najważniejsze - za moje ciężko zapracowane pieniądze. Bo gdyby takie badania były robione gratis, to w imię NAUKI pozwolola bym od czasu do czasu na przegląd któregoś z moich psów. A tak odrobaczanie, szczepienie i czasem wpis w psi paszprt że pies może wyjechać na wschod, bo zdrowy (też płatne).

    Posted

    A ja właśnie ostatnio wybrałam się do adiunkta z kliniki. Pan adiunkt nie wiedział, co to barf ale jak usłyszał, że surowizna to nawet nie dostał zawału. Powiedział "aha" :) A potem zdziwił się, że chcę biochemię robić ale na karmę mnie nie namawiał, chociaż też sprzedaje.

    Posted

    Co tu tak ucichło? Czy wszyscy pozamarzali na barfową kość? ;)
    Rozczesałam futro i wydaje mi się, że jest trochę przesuszone. Może to od mrozu i śniegu, a może od diety. Czego powinnam dawać więcej na dobre pudlowate runo? Daję olej z lnu, oliwę z oliwek - oba z pierwszego tłoczenia. Mam tran, ale tak postraszyliście tym przewitaminizowaniem, że podałam tylko dwa razy.

    Posted

    [quote name='yuki']Hmmm, ja podaję oliwę z oliwek i jest dobrze . A cicho tu , bo wszystkich śniegiem przysypało :)[/QUOTE]
    nas w nocy tak zasypalo strasznie, wszedzie sniegu po kolana miejscami wiecej ;D

    my dalejemy rozne oleje na siersc no i jajko :)

    Posted

    A jajeczko jest pierwsza klasa :) a słuchajcie zawsze dajecie ze skorupką , bo ja tak co drugie. Jakoś mi się wydaje , że przesadzam z wapnem.....

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...