gops Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 panbazyl napisał(a):to zrób test ciążowy :) hahah o bosze ;D zle napisalam , za wolno mysle za szybko pisze Quote
filodendron Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Jeśli pies dobrze toleruje łączenie w jednym dniu papki z podrobami itp. i kości (rano papka, na obiad kości), nie ma biegunek, wymiotów - to można tak podawać, czy jednak ten jeden dzień bez kościi jest wskazany też z innych powodów? Quote
arcana81 Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Co do wymiotów z pustego żołądka rano, to u mojej suki też takie coś występowało, ale na zasadzie epizodów. W końcu doszłam do wniosku, że to się dzieje tylko wtedy, kiedy dostanie za wcześnie wieczorny posiłek i chyba po prostu z głodu. Quote
gops Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 ja mam taki problem ze moja suka jest ciagle glodna na barfie;/ dostala 4 skrzydelka dzisiaj mialy byc 3 ale starsznie prosila i dalej byla glodna musze ja chyba przetrzymac, ale ciezko kurcze do niczego jej juz nie namawiam , wszystko wsuwa az milo narazie nie liczac miodu,oleju itp to na same podroby i miesne kosci wydalam 70zl a mam jeszcze na tydzien wiec nasz miesieczny koszt bedzie kolo 100zl za same miese rzeczy karmie na pzremnian np kurak i jogurt albo indyk i papka nie mieszam za bardzo jak dawalam papki innego dnia lub jogurty to miala straszne zatwardzenie ;/ a dzisiaj bedac w rzezniku giseli czy jakos tak kupilam wyjatkowo tanio skrzydla indycze po 2zl ! a nie zamierzalam psu nic kupowac no ale jak tanio to wzielam ;D Quote
*Monia* Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Shina też była cały czas głodna w pewnym momencie barfowania, a teraz to jedzenia potrafi pół dnia nie ruszyć. Wczoraj tata ją siedział i namawiał do zjedzenia śniadania :roll: dostala 4 skrzydelka dzisiaj mialy byc 3 ale starsznie prosila 4 skrzydełka na cały dzień czy na jeden posiłek? Moja młoda dostaje przeważnie 3 na jeden posiłek, a ogólnie dostaje 3 posiłki więc je sporo. Waży teraz około 17 kg i systematycznie jej przybywa po troszku. Moim zdaniem jest z niej grubas, ale porównuję z Hexą więc mogę źle oceniać ;). Quote
Bonsai Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Gops, a może spróbuj zwiększyć ilość papek warzywnych? Mój Pieg czasami też robi się bardzo głodny i zwiększenie porcji warzywek zazwyczaj pomaga. Quote
yuki Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Ja na początku też Migę oszukiwała, dając więcdej papek, bo też mi się wydawało , że bidna głoduje :) Quote
gops Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 *Monia* napisał(a):Shina też była cały czas głodna w pewnym momencie barfowania, a teraz to jedzenia potrafi pół dnia nie ruszyć. Wczoraj tata ją siedział i namawiał do zjedzenia śniadania :roll: 4 skrzydełka na cały dzień czy na jeden posiłek? Moja młoda dostaje przeważnie 3 na jeden posiłek, a ogólnie dostaje 3 posiłki więc je sporo. Waży teraz około 17 kg i systematycznie jej przybywa po troszku. Moim zdaniem jest z niej grubas, ale porównuję z Hexą więc mogę źle oceniać ;). 4 skrzydla na caly dzien ona ma 18kg a skrzydla waze wiec powinna dostac 3 wole juz chyba zeby byla glodna niz zeby zrobila strajk i nie chciala jesc ;D Twoja to sczenie to chyba wogole wiecej powinna jesc ? Bonsai napisał(a):Gops, a może spróbuj zwiększyć ilość papek warzywnych? Mój Pieg czasami też robi się bardzo głodny i zwiększenie porcji warzywek zazwyczaj pomaga. oszukuje ja troche jogurtami ,kefirami damy rade tylko mi jej szkoda;/ Quote
panbazyl Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Mój 45 kg labrador jakby dostał 4 skrzydła na cały dzień to potraktował by to jak muchę.... Chyba, że ze strusia. Quote
filodendron Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Gops, czyli - jeśli dobrze zrozumiałam - dajesz jednego dnia mięsne kości i papkę warzywną (na przemian z jogurtem)? Jak przejrzałam raz jeszcze jadłospisy Martens i ladybird, to wychodzi na to, że papki z kośćmi się nie łączy, tylko podaje z podrobami w inne dni. Z drugiej strony w wątku z jadłospisami jest sporo takich, które maja tę papkę niemal codziennie. To już nie wiem, jakie to ma znaczenie - czy ma w ogóle? Quote
madziarsl Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 jestesmy juz po pierwszych 2 dniach. tak sie niestety zlozylo, ze nasz 1 dzien barf-owania okazal sie dniem szczepionki i w nocy fibi nam troche wymiotowala (regularnie co godzine od 2 -7) - wlasnie zolcia. malo zawalu nie dostalam, bo na kolacje dostala kosci ze schabu i myslalam, ze to przez te kosci. rano moj na pol-przytomny umysl wydedukowal, ze to przez szczepionke! wg rad arcana81 z innego watku, rano podaje ok. 50g kefiru (wzbogaconego can-vitem z glukozamina), zeby zatwardzen nie bylo. ale szczescie w oczach psiny ze skrzydlem, albo koscia w pysku - nie do opisania, serce rosnie :) Quote
gops Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 [quote name='filodendron']Gops, czyli - jeśli dobrze zrozumiałam - dajesz jednego dnia mięsne kości i papkę warzywną (na przemian z jogurtem)? Jak przejrzałam raz jeszcze jadłospisy Martens i ladybird, to wychodzi na to, że papki z kośćmi się nie łączy, tylko podaje z podrobami w inne dni. Z drugiej strony w wątku z jadłospisami jest sporo takich, które maja tę papkę niemal codziennie. To już nie wiem, jakie to ma znaczenie - czy ma w ogóle? tzn nie to ze mieszam papki daje co 2 dni z kurakiem zawsze i dobrze sie przymuja a jogurt daje jak suka za bardzo prosi widze ze jest glodna to zamiast wiecej miesa daje jogurt staram sie nie dawac wiecej niz powinna zjesc ale zazwyczaj i tak musze dac wiecej bo jak nie dam to i dam do je sobie na spacerze jakis smieci ;/ panbazyl jakby moja tyle wazyla to pewnie bylo by tak samo na sczescie nie jest duza i nie je tak duzo ;D sa jakies plusy wkoncu mniejszego psa ;D Quote
filodendron Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Gops, a suka chudnie czy nie? Bo mój chodził taki głodny, zaczął tracić na wadze, więc dawałam więcej niż te 3%. Nadal daję więcej. Quote
gops Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 filodendron napisał(a):Gops, a suka chudnie czy nie? Bo mój chodził taki głodny, zaczął tracić na wadze, więc dawałam więcej niż te 3%. Nadal daję więcej. barfujemy kolo 3 tyg i suka przez ten czas przytyla ponad 1 kg ale mamy tez mniej treningow teraz bo moj pudels zachorowal i ciagnie sie juz to wlasnie kolo 3 tyg od zapalenie oskrzeli po teraz zapalenie pluc daje wiecej niz 3% ze wzgledu na treningi (ciagniecie co 2 dni ciezarku 30kg i bieganie przy rowerze co kilka dni po 10km) musi jesc wiecej bo by mi schudla napewno chcialabym zeby zostal ten 1 kg wiecej , ale pewnie i tak go zgubi za jakis czas cieszy mnie najbardziej to ze suce smakuje, mialam bardzo duze problemy z sucha karma kupowalam nawet po 3kg wysokoenergetyczne a ona po 2 kg nie chciala jzu tego jesc , no glupek jakich malo a na barfie je wszystko , bardzo chetnie i nie grymasi jak narazie Quote
panbazyl Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 [quote name='gops'] panbazyl jakby moja tyle wazyla to pewnie bylo by tak samo na sczescie nie jest duza i nie je tak duzo ;D sa jakies plusy wkoncu mniejszego psa ;D tak.... Zawsze zazdroszczę ludziom co kupują kostkę mięcha na kilka dni dla swojego pieska... a ja dźwigam pudła po 10 kg... Ale w domu przynajmniej nie rozdepczę mojego psa przez przypadek jak gdzieś biegnę... Quote
gops Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 panbazyl napisał(a):tak.... Zawsze zazdroszczę ludziom co kupują kostkę mięcha na kilka dni dla swojego pieska... a ja dźwigam pudła po 10 kg... Ale w domu przynajmniej nie rozdepczę mojego psa przez przypadek jak gdzieś biegnę... jeden moj pies nawet 10kg nie ma;D suka jak bylismy na sychym to 8,5kg miesiecznie , teraz nie wiem jak liczyc ten barf ale w zamrazalniku teraz mam dobre 7kg kosci i meisa dla suki i wkoncu zaczelam orientowac sie w miesie ;D w cenach i wogole w tychw szystkich smeisznych nazwach Quote
panbazyl Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 U nas idzie 10 kg mięcho-kostnych mrożonek na tydzien - tak gdzieś w tych granicach. Do tego dochodzi teraz jeszcze wysokokaloryczne suche (niedużo, ale zawsze dodatek) dla Piranii co będzie się szczenić niedlugo. plus witaminy dla suki. I jak mam dobry humor i jestem w cywilizacji to kupuje im jakiegoś gnata żeby mialy zajęcie i ja też (bo potem ktoś te okruchy musi posprzątać). a w nazwach mięs do tej pory się nie łapię. Wiele lat mięcha nie jadłam a żeźnika omijałam wielkim łukiem. Teraz bywam w takich sklepach ale często kupuję pokazując co mi się podoba. Ewentualnie pytam co jest najtańszego. I chwalę sobie ten sposób karmienia - nie ma problemu z wyborem "najlepszej" suchej karmy i finansowo jest ok. mam w końcu 2 duże psy. Quote
gops Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 tzn ja za sucha karme miesiecznie placilam dla suki 150zl a szczeniorki male beda barfowac? :) korzystniej mi wychodzi barf chociaz oprocz tego zastanwiam sie czy nie dawa czegos na stawy a w rzezniku to jestem obcykana juz hehe , jak wchodze to odrazu wiedza co mi maja dac ;D Quote
Bura Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Ja daję chondrocan ale po skończeniu obecnej puchy chyba zrobię przerwę. Poza tym, jeśli pies dostaje np łapki kurze to nie trzeba, chyba, że ma jakies problemy stawowe. Quote
Mada:) Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Tak przy okazji, potknęłam się o ten temat, więc napiszę moją opinię na temat diety barf. Po przetestowaniu dziesiątek karm, przejściu na gotowane, puszki, itp, itd, kombinowanie, suplementy, później ich brak, w końcu postanowiłam wypróbować surowiznę. Co się okazało? Najlepsza dieta, jaką można sobie wyobrazić! Karmię nią moje zwierzęta kilka miesięcy (dwa psy i kot). Bardzo wydajna, zniknęły biegunki, świąd mojej Sarki, sierść piękna i błyszcząca, psiaki i kot zadowolone meeega :D, ja również. POLECAM! Zdaję sobie sprawę z tego, że oczywiście nie każdemu psiakowi będzie służyło surowe żarełko, ale warto spróbować. U mnie apsolutna rewelacja. ;) Quote
Bonsai Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Ja też dzięki BARFowi dopiero zaczęłam łapać się w mięsach. Ale opowiem taką małą anegdotkę. Na co dzień kupuję wszystko w W-wie, bo tu mieszkamy, ale jak jadę do Kalisza do rodzinki, to nie targam surowego mięcha, tylko kupuję na miejscu. Raz weszłam do pierwszego lepszego rzeźnika w Kaliszu i poprosiłam o korpus kurczaka. Babka na mnie popatrzała jak na kosmitę i spytała o co mi chodzi??? A ja na to, mocno zdezorientowana "no taki kurczak bez nóżek i skrzydełek....". Na to babka odkrywczo: "a no, porcja rosołowa, trzeba było tak od razu!". :evil_lol: Quote
Mada:) Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 U mnie także powszechnie mówi się na korpus 'porcja rosołowa'. :D Ale w pobliskich mięsnych sklepach, sprzedawczynie znają wszystkie określenia, z tego co zauważyłam. :] A i dzięki zwierzakom poznałam się na rodzajach miesa, bo ja osobiście mięsa nie jadam, więc przedtem mnie to nie interesowało. Quote
panbazyl Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Tak, nasze siuśki będą barfować. To przecież najlepsza psi i kocia dieta. Nie żadne tam RC po ktorych psy rosną jak glupie i mogą być problemy ze stawami. Nasze szczeniory na start do nowych domów dostaną jako wyprawkę mrożone kostki mięsno-gnatowe właśnie! Ale na razie czekamy. A z takich dziwnych nieporozumień, to najfajniejsze jest to, że moja teściowa zaczęła kupować moim psom różne gnaty i te slynne korpusy (tu też porcja rosolowa). Do tej pory uważala, że psy to zbędny wydatek. A teraz jak policzyla ile one nas kosztują to zmienila zdanie o wydatkach. Miesięcznie na dwa psy (razem na dwa) wydaję 80-100 zł. Na jedzenie. Nie wliczam szczepień, odrobaczeń i calego biznesu wystawowo-psiozwiązkowego. Quote
Martens Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 [quote name='arcana81']Co do wymiotów z pustego żołądka rano, to u mojej suki też takie coś występowało, ale na zasadzie epizodów. W końcu doszłam do wniosku, że to się dzieje tylko wtedy, kiedy dostanie za wcześnie wieczorny posiłek i chyba po prostu z głodu. Dokładnie ;) Z podawaniem całych czy nie całych kości nie ma to nic wspólnego. U mnie suni zdarza się wymiotować żółcią właśnie rano, kiedy spóźni się jej pierwszy posiłek, bo np. ja zapomniałam wyjąć wieczorem z zamrażalnika, albo ogólnie kiedy jest jakiś większy odstęp między posiłkami. Po prostu przewód pokarmowy przygotowując się do trawienia na daną godzinę lub też po prostu z góodu, wydziela swoje "sosy", które nie zneutralizowane jedzeniem są dość drażniące i powodują wymioty. [quote name='gops']ja mam taki problem ze moja suka jest ciagle glodna na barfie;/ dostala 4 skrzydelka dzisiaj mialy byc 3 ale starsznie prosila i dalej byla glodna musze ja chyba przetrzymac, ale ciezko kurcze Hmm, mało jakoś bo u mnie suczka 22 kg, ze skłonnościami do tycia zjada samych skrzydełek 6 dziennie - z tym, że ja już dawno przestałam ważyć żarcie i karmię "na oko" obserwując psa. [quote name='madziarsl']tak sie niestety zlozylo, ze nasz 1 dzien barf-owania okazal sie dniem szczepionki i w nocy fibi nam troche wymiotowala (regularnie co godzine od 2 -7) - wlasnie zolcia. malo zawalu nie dostalam, bo na kolacje dostala kosci ze schabu i myslalam, ze to przez te kosci. rano moj na pol-przytomny umysl wydedukowal, ze to przez szczepionke! No to źle wydedukował, bo niestety to prawie na pewno było przez kości :p Po pierwsze tak gwałtowna zmiana żywienia w dniu szczepionki, no cóż - pewnie weterynarza nie zapytaliście...? Dobrze że pies szybko wydobrzał, bo gdyby chorował dłużej, szczepionka mogłaby nie zadziałać, bo organizm nie wytworzyłby odporności, albo pies by się rozchorował... Na przyszłość - żadnych eksperymentów typu zmiana żywienia, daleka wycieczka, duży wysiłek, kąpiel - nie robi się w okolicach szczepienia, szczególnie szczeniaka... Po drugie, kości ze schabu podaje się dopiero wtedy kiedy pies jest już przyzwyczajony do jedzenia miększych kości - drobiowych. Kości wieprzowe i wołowe są bardzo cięzkostrawne i takie podanie ich znienacka mogło się skończyć nawet zaczopowaniem jelit, a nie tylko wymiotami... Oj chyba za mało poczytaliście... [quote name='madziarsl']wg rad arcana81 z innego watku, rano podaje ok. 50g kefiru (wzbogaconego can-vitem z glukozamina), zeby zatwardzen nie bylo. Przy karmieniu barfem NIE WOLNO podawać takich preparatów!!! Jedyne co jest dopuszczalne to preparaty z samą glukozaminą i chondroityną (wyciąg z chrząstki rekina), ale nie wzbogacone żadnymi minerałami. Zobaczyłam skład tego Can-vitu i włos mi się zjeżył. Barf to pożywienie które w swoim składzie zawiera mnóstwo wapnia i innych minerałów, wręcz nie wolno podawać dodatkowych preparatów zwłaszcza z wapniem, bo grozi to najróżniejszymi schorzeniami. Witaminy to nie cukierki - nadmiar minerałów organizm odkłada w tkankach miękkich, bardzo często w nerkach, co może doprowadzić do ich niewydolności i zwapnienia. Z mniejszych problemów możecie mieć cyrk z wymianą zębów, bo nadmiar wapnia w pożywieniu powoduje, że pies nie resorbuje go należycie z mleczaków i nie chcą one wypadać - a to może powodować wykrzywienie zgryzu i bolesne stany zapalne; bywa że takie mleczaki trzeba usuwac nawet pod narkozą. W barfie nie podaje się żadnych sztucznych dodatków witaminowo-mineralnych poza konkretną suplementacją danymi związkami np. w leczeniu chorób; wszystko jest w pożywieniu i naturalnych dodatkach. Can Vit i podobne wynalazki sa przeznaczone do suplementacji pokarmu gotowanego: samo miękkie mięso plus wypełniacz i warzywa, bo tam praktycznie nie ma źródeł wapnia - ale nie do suplementacji diety, w której pies spożywa mnóstwo kości i nabiału. Nadmiar bywa bardziej szkodliwy niż niedobór; przeczytajcie jeszcze raz wątek i poszperajcie w dziale; macie szczeniaka dużej rasy, błędy będą mściły się całe życie psa. Quote
gops Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 ja narazie wszystko waze :) i daje 0.6 tak ja wskazal mi barfowy kalkurator ;D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.