Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bonsai_88 napisał(a):

A w ogóle robiłam jej dzisiaj badanie krwi. Ostatnie było robione w czerwcu, tuż po zakończeniu barfowania - wyniki były cudne. Dzisiaj, po pół roku na suchym - są kiepskie... najbardziej martwi mnie wynik wątroby - poniżej normy i ilość płytek krwi - ma ich o połowe za mało :(. Za jakieś 2-3 miesiące mam jeszcze raz zrobić badania, mam nadzieję, że zmiana diety pomoże :)


U mnie u suczydła w wieku 8 lat, na Acanie wyniki krwi były baaardzo takie sobie - i podobnie jak u Ciebie, kiepsko z wątrobą.

Teraz pies ma 10 lat, jest na barfie - i wszystkie wyniki idealnie pośrodku normy, jak u młodego psa...

Posted

Taaaak.... pocieszajcie mnie jeszcze - świetnie mi to na nerwy robi :).
Wątroba zmartwiła mnie o tyle, że wynik jest kiepski, a Birma to przecież młodziutki psiak! Ona ma dopiero 2,5 roku, a wynik jak u 15-letniego staruszka :(.

Posted

No dobra dlugo miotalam sie miedzy roznymi metodami karmienia mojego wybrednego psiaka i w koncu wybralismy Barf.Troche bylo kombinacji ale teraz wsuwa juz kosci i miksowane warzywa z miesem.Stopniowo mam nadzieje ,ze naucze go jesc normalne papki warzywne ale narazie tylko przemycane w ilosciach 1/3 na reszte mieska nam wchodza.to chyba troche malo warzyw co? bo rano daje mu np. taka papke , potem kurze lapki i np. mala kosc z miesem cielecym i wieczorem jeszcze taka papke albo kosci.Dodam ,ze musze go karmic czesto i w malych ilosciach bo wzielam go jako niedozywionego szczeniaka.

Posted

Mameczka napisał(a):
narazie tylko przemycane w ilosciach 1/3 na reszte mieska nam wchodza.to chyba troche malo warzyw co? bo rano daje mu np. taka papke , potem kurze lapki i np. mala kosc z miesem cielecym i wieczorem jeszcze taka papke albo kosci.Dodam ,ze musze go karmic czesto i w malych ilosciach bo wzielam go jako niedozywionego szczeniaka.


Jeśli podajesz papke przynajmniej co 2-3 dni to taka porcja powinna wystarczyć.

Strasznie mieszasz, możesz się doczekac problemów z żołądkiem u psiaka - jak dajesz jednego dnia papkę i kości to staraj się możliwie rozgraniczyć, np. do południa kości a po południu, kilka godzin po ostatniej kości papka. Takie szaleństwa jednego dnia - kości, papka, znów kości, wcale nie sprawią że pies lepiej się odkarmi, tylko żołądek mu sfiksuje ;)

Posted

ja zapamietalam ze wlasnie nic nie zawieraja. Ale moze w tym sensie ze mozna je bezpiecznie podawac psom. Bo na liscie Barfowej wlasnie sie zastanawialam czy czegos nie poprzekrecalam podajac takie wiesci-ze wlasnie sa bezpieczne. ;) Ja mam teraz pol zamrazarki takowych kosci-dzis psy wciely ze smakiem :)

Posted

gops napisał(a):
my mamy pierwsze bunty ;/
suka nie chce jogurtu naturalnego ,ani zadnego kefira
nawet jak pomeiszam z podrobami

U nas to trwało dobre półtora miesiąca. Dopiero od jakichś 2 tyg. pies zaczął jeść jogurt i są takie dni, że nawet zjada go z apetytem. Wcześniej - nic a nic.
A ja mam jeszcze pytanie o orzeszki ziemne, bo ten mój bandyta, odkąd barfujemy, raz na jakiś czas ma ochotę na dwie, trzy sztuki. To jest takie dość dziwne, bo normalnie nigdy na nie nie zwracał uwagi (chodzi o takie orzeszki z łupki, nie osolone) i teraz też można mu je pokazać i zazwyczaj nawet się nie zainteresuje, a nagle przychodzi taki dzień, że staje przed nami i po prostu żebrze. Zje dwa albo trzy i następnego dnia już nie weźmie ani nawet sobie o nich nie przypomni. Można mu je dawać?

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Miałam nadzieję, że to właśnie ta stronka... Ba, nawet odkryłam, że w końcu dzisiaj mnie ktoś przyjął do grupy [już parę dni czekałam ;)]



Bo mnie nie było to czekałaś :)

Posted

betty_labrador napisał(a):
mam do was pytanie odnosnie miesa swini. Czy mieso ktore sie kupuje na targach i tym podobnych miejscach moze byc zarazone jajami tasiemca-tzn wągrami?

Jeżeli kupujesz w miejscach, gdzie kupują też ludzie tzn nie jest to stricte mięso dla psów tylko ludzkie, to powinno być badane... Chyba nawet musi być badane.

Posted

Czy Wasze psy też mają fazy 'niejedzenia' na barfie? Moja suka barfuje od sierpnia, czyli 5 miesięcy, i od jakiegoś miesiąca znacznie jej spadł apetyt. Wcześniej wsuwała wszystko błyskawicznie, teraz nad podrobami się modli i zjada dopiero jak malamut nad nią stoi i próbuje jej wyjeść, kosteczki i inne większe historie zakopuje w posłaniu etcera. Taki się z niej zrobił niejadek trochę :roll:

Posted

Bura napisał(a):
Jeżeli kupujesz w miejscach, gdzie kupują też ludzie tzn nie jest to stricte mięso dla psów tylko ludzkie, to powinno być badane... Chyba nawet musi być badane.


no wlasnie tez mi sie tak wydawalo, ze to co dla ludzi to potencjalnie bezpieczne jest.
Pytam odnosnie tego ze wczoraj ogladalam program o tasiemcach tęgoryjcach, że zyja w mięsniach świn, i nosicielem jest tez człowiek. No i podejrzewam ze pies tez moze miec z tym cos wspolnego. Troche to bylo przerazajace jak babka miala larwe tego tasiemca w płynie mózgowo rdzeniowym-w kanale kręgowym. Fuj.

Posted

betty_labrador napisał(a):
no wlasnie tez mi sie tak wydawalo, ze to co dla ludzi to potencjalnie bezpieczne jest.
Pytam odnosnie tego ze wczoraj ogladalam program o tasiemcach tęgoryjcach, że zyja w mięsniach świn, i nosicielem jest tez człowiek. No i podejrzewam ze pies tez moze miec z tym cos wspolnego. Troche to bylo przerazajace jak babka miala larwe tego tasiemca w płynie mózgowo rdzeniowym-w kanale kręgowym. Fuj.

Mięso przeznaczone dla ludzi powinno być i jest badane pod kątem tasiemca, włośnia, więc praktyczne ryzyko zarażenia jest niewielkie. Aczkolwiek wyobraźcie sobie co ja przeżywam na wykładach z parazytologii, którą właśnie wałkujemy (uczę się na technika weterynarii)... Chorób powodowanych przez różne pasożyty jest zatrzęsienie począwszy od pierwotniaków, przez robaki płaskie, aż po nicienie, a nawet pchły, a przy większości z nich zarażenie następuje na drodze spożycia surowego mięsa ;) Najważniejsze to nie dać się zwariować. Moja suka jest w największej grupie ryzyka jeśli chodzi o zarażenie się różnymi robalami - codzienne długie spacery w lesie połączone nieraz z konsumpcją odchodów dzików, saren itp., jedzenie od dwóch lat wyłącznie surowizny no i nie miała nigdy robaków. Więc nie jest tak tragicznie. Ja bym surowe mięso ze sklepu postawiła na końcu kolejki jeśli chodzi o prawdopodobieństwo zarażenia. O wiele łatwiej naszym miejskim psom natrafić pod blokiem na odchody zarażonego psa.

Posted

Ja wychodzę z założenia, że zarówno jedząc gotowane, suche jak i surowe, nie kontroluję każdego goooooowienka, błotka i kałuży w które mój smyk wkłada nosa, więc i tak istnieje szansa zarażenia się przez niego robalem. Ale czy zawsze robal to takie straszne zło? Może tak, może nie. Więc uważam, że trzeba zachować umiar i rozsądek, odrobaczać psa raz na jakiś czas ale też karmić surowym na ile tylko można/pies toleruje.

Posted

Bura napisał(a):
Ja wychodzę z założenia, że zarówno jedząc gotowane, suche jak i surowe, nie kontroluję każdego goooooowienka, błotka i kałuży w które mój smyk wkłada nosa, więc i tak istnieje szansa zarażenia się przez niego robalem. Ale czy zawsze robal to takie straszne zło? Może tak, może nie. Więc uważam, że trzeba zachować umiar i rozsądek, odrobaczać psa raz na jakiś czas ale też karmić surowym na ile tylko można/pies toleruje.



bo zalezy jaki robal. Wiadomo jak napisala Arcana ze nie wolno dac sie zwariowac ;) wszystko z umiarem.

Posted

uj.... za dużo się tu naoglądaliśmy dr.Hausa.

A co Wy na to - gdzieś w jakimś glupim piśmie kobiecym to znalazlam - sposób na robale - łyżka wody przegotowanej i do tego kropla wody utlenionej i tak przez miesiąc zwiększając co dzien o kroplę aż sie dojdzie do 30 kropli na łyżkę. To wszystko na poł godziny przed pierwszym posilkiem. To dla ludzi byl przepis. Co o tym myślicie????

Posted

a i mam jescze jedno pytanie
czy jak karmicie barfem to odrobaczacie czesciej psy ?
ja odrobaczalam co pol roku ale wet jak mu powiedzialam ze przeszlismy na surowe kazal co 4-5miesiecy

Posted

Gops w sumie to moja suka nie może być odrobaczana - mam dziecko z bardzo silną alergią i już jestem przyzwyczajona do unikania jakiejkolwiek chemii i od dawna po prostu podaję trochę czosnku do każdej ciapy ;). Działa też rewelacyjnie na pchły i kleszcze - jak młoda je czosnek to nie znajdziesz u niej żadnego takiego paskudztwa

Posted

[quote name='bonsai_88']Gops w sumie to moja suka nie może być odrobaczana - mam dziecko z bardzo silną alergią i już jestem przyzwyczajona do unikania jakiejkolwiek chemii i od dawna po prostu podaję trochę czosnku do każdej ciapy ;). Działa też rewelacyjnie na pchły i kleszcze - jak młoda je czosnek to nie znajdziesz u niej żadnego takiego paskudztwa
moja niestety je tez rozne smaczne rzeczy na spacerach i musze odrobaczac , bo prawie zawsze cos z niej wyjdzie
bede robic tak jak wet powiedzial chyba

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...