Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Martens napisał(a):
Ja nie ważę tylko daję na oko; pierwsze kilka tygodni po prostu oglądałąm dokładnie metki ze sklepu, żeby się zorientować ile to na oko taka 300 gramowa szyja z indyka itp.
Papke raczej tak, pies nie ma zębów przystosowanych ani do żucia roślinnego pokarmu (czyli zmiażdżenia ścian komórkowych), ani nie ma enzymów, które by je strawiły. Papkę można robić na różne sposoby, w sokowirówce, blenderze - i zamrozić sobie więcej porcji.
Czyli ceny masz przeciętne, raczej nie wyjdzie Ci drożej niż karma.
Barf jest bardzo dobry, jeśli chodzi o przyrost mięsni, a nie utuczenie psa ;)

Tu masz mój jadłospis dla dorosłego psa:
http://www.dogomania.pl/threads/122910-Barf-jadlospisy?p=11090342&viewfull=1#post11090342
możesz na nim bazować.

Z tym, że na początku są większe wydatki, bo trzeba kupić dodatki - jakiś olej, tran, miód, algi... Ale to wszystko starcza na baaardzo długo.



dzieki!
ok, no to sprobujemy
jak tak zachwalacie :evil_lol:
mam nadzieje ze nic nie zepsuje , nie dam za malo czy za duzo
przeznacze meisiecznie 130zl tak jak bym placilam za karme i bede robic zakupy 2 razy w miesiacu , zobaczymy jak to wyjdzie

Posted

gops napisał(a):

a mozna np jednego dnia dac zaluzmy korpus ,drugiego dnia same podroby i warzywa i owoce? czy codziennie powinnam dawac wszystko ?


To już chyba masz odpowiedź w linku ;)
Ja daję warzywa mniej więcej raz w tygodniu; robię dni kostne i kostno-nabiałowe na zmianę z papkowo-podrobowymi, okrawkowymi czy nabiałowymi, jeśli mogę to tak nazwać.
Z moich obserwacji wynika, że dawanie wszystkiego naraz jakoś nie bardzo służy dobremu trawieniu.

Posted

Martens napisał(a):
To już chyba masz odpowiedź w linku ;)
Ja daję warzywa mniej więcej raz w tygodniu; robię dni kostne i kostno-nabiałowe na zmianę z papkowo-podrobowymi, okrawkowymi czy nabiałowymi, jeśli mogę to tak nazwać.
Z moich obserwacji wynika, że dawanie wszystkiego naraz jakoś nie bardzo służy dobremu trawieniu.


tak , juz przeczytalam dzieki!
mam wage do suchej karmy do pol kg i zaczne wazyc na wszelki wypadek heh
to teraz pozostaje mi isc na zupy
musze kupic jakas maszynke do robienia tych papek

Posted

gops napisał(a):
musze kupic jakas maszynke do robienia tych papek

Ja ścieram warzywa na tarce, wyobraźcie sobie jak cudownie po takiej operacji wyglądam ja, kuchnia i pies :diabloti:. W domciu u rodziców miałam cudowną machinę i papka była 3 razy, taka świeżutka i zmiksowana :loveu:.

ladybird napisał(a):

Zakupy robię oczywiście z Monią :loveu:

To dzięki Tobie wiem co i gdzie kupować :loveu:. Ale Dinuś jest 2 razy większy od mojego kurdupla, więc je więcej (chociaż moja je i tak dużo jak na takiego malucha).

Ja nigdy jedzenia nie ważę, od początku daję na oko i młoda wygląda ok. Jak jest głodna to jej dorzucam, a jak się naje to zostawia. Na początku korpusy z kurczaka dzieliłam na części pierwsze, ale później już zaczęłam dawać całe (bez skóry, bleee, i jeszcze szyję odcinam na kolejny posiłek). Korpusy z większego indyka daję na 2 razy. Skrzydła z kurczaka dzisiaj były wielkie, więc dostała tylko 2 na śniadanie. Dużo się nauczyłam o BARFie zadając setki pytań tutaj i podpytując ladybird ;).

Na jutro mamy skrzydła z indyka, po raz pierwszy od naszych początków barfowych :razz:

Posted

*Monia* napisał(a):

Dużo się nauczyłam o BARFie zadając setki pytań tutaj i podpytując ladybird ;).

Na jutro mamy skrzydła z indyka, po raz pierwszy od naszych początków barfowych :razz:



Żeby było jasne - cała moja wiedza pochodzi od Martens :lol: :loveu:

Jajkoś ja nie mogę się przekonać do skrzydełek z indyka, przerażają mnie te ostre elementy :roll: Niby głowy rybie daję bez oporów i nic się nie dzieje, a jakieś ości tam są, ale skrzydełka dałam tylko raz kiedyś... Wolę dawać rzeczy, które mnie nie stresują :p

Posted

ladybird napisał(a):
Żeby było jasne - cała moja wiedza pochodzi od Martens :lol: :loveu:


:oops:

A tak ogółem, jak pomyślę ile osób namówiłam czy zachęciłam do barfu, to producenci karm chyba niedługo złapią mnie na ulicy i w bagażniku do lasu wywiozą :evil_lol:

Posted

na jutro mam skrzydelka z kurczaka i watrobe , rano chcialam dac skrzydla to ile ich dac? 2-3 wystarczy ?
a jajko ? co jaki czas moge dawac jajko ?

wszyscy uczymy sie od Martens ;D trzeba jej pomnik wybudowac ;p

Posted

Jajko tak z raz w tygodniu.
Wątroba przeczyszcza, ja bym ją dawała w niewielkich ilościach, najlepiej z papką. Btw watroby wieprzowej i w ogóle podrobów wieprzowych na surowo nie polecam - choroba Aujeszky'ego - co prawda rzadkość, ale to śmiertelna choroba więc lepiej nie ryzykować.
Dwa-trzy skrzydełka na rano będzie ok.

Posted

*Monia*, ten mrożony szpinak po prostu rozmrażasz i dajesz bez gotowania? Tzn wiem, że surowy jest bardzo smaczny, ale w ten sposób zajadałam tylko świeży, mrożony zawsze wędrował do gara.
Gops, czy Twoja suka jadła już wcześniej wątrobę? Bo jeśli nie, to może niekoniecznie na początek - nasz po wątrobie miał sensacje, nad ranem obudziło mnie sapanie przy uchu i trzeba było gnać na dwór. Ale nie wiem, niech się guru Martens wypowie, jak to jest z tą wątrobą ;)

Posted

Martens napisał(a):
Jajko tak z raz w tygodniu.
Wątroba przeczyszcza, ja bym ją dawała w niewielkich ilościach, najlepiej z papką. Btw watroby wieprzowej i w ogóle podrobów wieprzowych na surowo nie polecam - choroba Aujeszky'ego - co prawda rzadkość, ale to śmiertelna choroba więc lepiej nie ryzykować.
Dwa-trzy skrzydełka na rano będzie ok.

no wlasnie tak mysllam zeby z jajkiem nie pzresadzic
to jednak nie dam tej watroby na poczatek , kupie jej jutro co innego na kolacje

filodendron napisał(a):
*Monia*, ten mrożony szpinak po prostu rozmrażasz i dajesz bez gotowania? Tzn wiem, że surowy jest bardzo smaczny, ale w ten sposób zajadałam tylko świeży, mrożony zawsze wędrował do gara.
Gops, czy Twoja suka jadła już wcześniej wątrobę? Bo jeśli nie, to może niekoniecznie na początek - nasz po wątrobie miał sensacje, nad ranem obudziło mnie sapanie przy uchu i trzeba było gnać na dwór. Ale nie wiem, niech się guru Martens wypowie, jak to jest z tą wątrobą ;)


nie jadla raczej, nic o tym nie wiem przynajmniej heh
ok powstrzymam sie z ta watroba ,
wezme jutro 70zl myslicie ze starczy na te oleje irp ? na taki poczatek

Posted

gops napisał(a):
no wlasnie tak mysllam zeby z jajkiem nie pzresadzic
to jednak nie dam tej watroby na poczatek , kupie jej jutro co innego na kolacje

nie jadla raczej, nic o tym nie wiem przynajmniej heh
ok powstrzymam sie z ta watroba ,
wezme jutro 70zl myslicie ze starczy na te oleje irp ? na taki poczatek


Daj rano 3, nawet 4 skrzydełka a wieczorem duży kefir i będzie ok.

Oj nie wiem...
Tran to w aptece jakieś 30-40 zł butelka.
Olej zależy jaki, butelka z pestek winogron 10-20 zł.
Glony - ja daję algolith - duża puszka ok. 30 zł.
Miód - ok. 10 zł słoik, zależy jeszcze jaki.
Z tym, że te zakupy przy jednym psie to zapas na jakiś rok ;)

Posted

Martens napisał(a):
Daj rano 3, nawet 4 skrzydełka a wieczorem duży kefir i będzie ok.

Oj nie wiem...
Tran to w aptece jakieś 30-40 zł butelka.
Olej zależy jaki, butelka z pestek winogron 10-20 zł.
Glony - ja daję algolith - duża puszka ok. 30 zł.
Miód - ok. 10 zł słoik, zależy jeszcze jaki.
Z tym, że te zakupy przy jednym psie to zapas na jakiś rok ;)


ok , to tak zrobie
miod mam duzy w domu , sama lubie :) i tran tez mam
wiec pozostaje ta reszta , powinno mi starczyc

wiem ze suce sprawia przyjemnosc jedzienie wszystkiego co tylko nie jest psia karma wiec mysle ze zostaniemy na barfie na dluzej :)

Posted

gops napisał(a):
wezme jutro 70zl myslicie ze starczy na te oleje irp ? na taki poczatek

Ale chyba nie trzeba tak inwestować od razu pierwszego dnia. Jakiejś oliwy z oliwek nie masz w domu? Tran masz - to wystarczy na początek. Nie zrób tego błędu, co ja - że chciałam wszystko od razu i koopy zaczęły się kiepścić.
Algolith jest w Krakvecie za 26,50 (o ile jeszcze kiedyś nabierzesz do tego sklepu zaufania ;))

Posted

filodendron napisał(a):
Ale chyba nie trzeba tak inwestować od razu pierwszego dnia. Jakiejś oliwy z oliwek nie masz w domu? Tran masz - to wystarczy na początek. Nie zrób tego błędu, co ja - że chciałam wszystko od razu i koopy zaczęły się kiepścić.
Algolith jest w Krakvecie za 26,50 (o ile jeszcze kiedyś nabierzesz do tego sklepu zaufania ;))


nie no , bede kupowala po kolei
jesli przejde na barf to wroce do krakvetu maja tam najtansze puszki animondy , a pudelsa musze czyms karmic :)
damy rade. aby sie suce tylko nie znudzilo

Posted

gops napisał(a):
nie no , bede kupowala po kolei
jesli przejde na barf to wroce do krakvetu maja tam najtansze puszki animondy , a pudelsa musze czyms karmic :)
damy rade. aby sie suce tylko nie znudzilo


Właśnie to jest fajne w barfie, że bardzo ciężko, żeby się znudził - bo dajesz tak dużo bardzo różnych rzeczy, że zwykle jeśli już, to nudzi się jeden rodzaj - np. kości schabowe. Ale wystarczy je na kilka tygodni odstawić, by znów wróciły do łask. Właściwie, wg mnie przynajmniej, kluczem do sukcesu jest znalezienie takich miejsc, w których jest dużo różnorodnych mięs i kości, świeżych i w rozsądnych cenach. Wtedy można barfować na całego :lol:

Posted

filodendron napisał(a):
*Monia*, ten mrożony szpinak po prostu rozmrażasz i dajesz bez gotowania? Tzn wiem, że surowy jest bardzo smaczny, ale w ten sposób zajadałam tylko świeży, mrożony zawsze wędrował do gara.

Tak, rozmrażam, pomieszam ze wszystkim i daję. Kupiłam taki fajny w kostkach i daję do papki 1-2 kostki (zależy co jeszcze ciekawego dorzucam) i jest ok. Świeżego jakoś nie widziałam w sklepie, więc wzięłam taki.

My mamy tran w kapsułkach, bo taki akurat w domu był i psy dostają w nagrodę co kilka dni albo codziennie (zależy), nie ma nic za darmo ;).

filodendron napisał(a):
Nie zrób tego błędu, co ja - że chciałam wszystko od razu i koopy zaczęły się kiepścić.

Ja do tej pory czasem robię ten błąd jak nakupuję dużo, nie mogę się zdecydować co mam Shinulcowi dać i daję kilka różnych rzeczy na raz :roll:. Ale na szczęście już kupy ma unormowane i nawet po większej ilości wątróbki nic jej nie było ostatnio.

Posted

ja mam o tyle dobrze ze moja mama ma znajoma ktora ma swoj rzeznik i zamowi dla nas wszystko co bedziemy chcieli , oprocz tego mam blisko cerffur bardzo dobrze wyposazony w podroby i tani :)
dowiedzialam sie o tym kilka dni temu i odrazu zaczelam o barfie myslec
jutro pokupuje tych miesnych kosci roznych chociaz na tydzien
mam nadzieje ze obedzie sie bez biegunek ;/ przy zmianie diety
a dzisiaj skombinuje jesczze jakas papke warzyno owocowo zobacze jak suka zareaguje na nia
jestem prawie pewna ze ryby to u nas odpadaja;/

Posted

a i mam jescze jedno pytanie
jak jest z trawieniem u psa jest to dluzej niz sucha karma czy krocej ? sucha dawalam popoludniu kolo 14 i kolo 20 wieczorem , chcialabym tak samo robic z barfem
chcialabym wiedziec czy musze zmieniac godizny posilkow , albo godziny spacerow

Posted

gops napisał(a):
mam nadzieje ze obedzie sie bez biegunek ;/ przy zmianie diety

Hexa miała bardzo twarde kupki na surowiźnie, ale zrezygnowałam nie z tego powodu tylko z powodu ilości tego co z siebie wydalała :crazyeye:.

jestem prawie pewna ze ryby to u nas odpadaja;/
Też miałam ryb nie podawać, ale się skusiłam na głowę łososia i młoda wcinała aż się uchole trzęsły :razz:. A jak cudownie pachniała :lol: (mi nie przeszkadzało). Teraz podaję czasem filety z różnych ryb i Shinulec nie narzeka ;).


Barf trawi się krócej niż karma. Mięso nie musi pęcznieć w żołądku ;)

Posted

gops napisał(a):
a
jak jest z trawieniem u psa jest to dluzej niz sucha karma czy krocej ? sucha dawalam popoludniu kolo 14 i kolo 20 wieczorem , chcialabym tak samo robic z barfem


Możesz robić tak samo.
Barf trawi się krócej, jak już *Monia* napisała ;)

Posted

A ja połasiłam się i kupiłam psu królika. Strasznie drogie (20zł/kg), ale co tam - niech ma prezent na święta. ;) Bardzo, bardzo mu smakowało, a kupki idealne. Szkoda tylko, że tak drogo.... W rzeźniku, gdzie kupiłam ten rarytas były też przepiórki, jagnięcina, baranina, a w lutym będzie też sarna, dzik. Ceny niestety z kosmosu (40zł/kg). Czy orientujecie się, czy to normalne ceny? Już mi się nudzi podawanie wiecznie krowy, indyka i kury.

Posted

Martens to ja może się dopiszę do twojego fanklubu? W koncu to od ciebie się uczyłam jak mam birmę karmić ;)

Właśnie ucieszyłam mamusię, że wracam do BARFU. Postawiłam jej argument nie do odbicia - kupki młodej mi się nie podobają. Jedyne co usłyszałam to westchnienie, że znowu w zamrażalniki miejsca nie będzie, bo wszytstko zajmie karma dla moich potworów [mam też węża, ale on malutki i jego jedzenie zajmuje tyle miejsca co pudelko od zapałek ;)]

Posted

Tu chyba większość od Martens się uczyła i to w sumie dzięki niej się nie poddałam na samym początku jak młoda miała non stop sraczkę :roll:.

Tata dzisiaj sprzątał kupkę Shinulca po wczorajszym podkarmianiu jej i nie był zadowolony :diabloti:, chyba wolał zgarniać te bez podkarmiania gotowanym mięskiem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...