filodendron Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Czy ktoś dawał psu głowy i resztki krewetek? Wiecie - w hipermarketach można kupić mrożone krewetki w całości, wrzuca się je na krótko na wrzątek, potem obiera ze zdecydowanej większości, czyli odrywa głowę, odnóża, pancerzyk, żeby dla "ludzia" został tylko ten kawałeczek odwłoka a reszta właściwie do wyrzucenia. Teoretycznie to powinno być bogate w chitynę i inne wartościowe składniki (tak już wstępnie kombinuję nad świąteczno-sylwestrowym menu ;)) Quote
arcana81 Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 [quote name='filodendron']Czy ktoś dawał psu głowy i resztki krewetek? Wiecie - w hipermarketach można kupić mrożone krewetki w całości, wrzuca się je na krótko na wrzątek, potem obiera ze zdecydowanej większości, czyli odrywa głowę, odnóża, pancerzyk, żeby dla "ludzia" został tylko ten kawałeczek odwłoka a reszta właściwie do wyrzucenia. Teoretycznie to powinno być bogate w chitynę i inne wartościowe składniki (tak już wstępnie kombinuję nad świąteczno-sylwestrowym menu ;))[/QUOTE] Czasem podaję suce krewetki w całości, więc myślę, że takie resztki można podać bez oporów ;) Quote
betty_labrador Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 wlasnie trzeba zapasy zrobic na swieta :-o bo bedzie lipa! .yh i zostanie royal :lol: Quote
panbazyl Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 albo bewidog.... ostatecznie karpia z wanny sobie pies wyłowi ;) Quote
Jaroslaw Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Dawał ktoś może przełyki wieprzowe lub wołowe ? Quote
Ewcia38 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='Jaroslaw']Dawał ktoś może przełyki wieprzowe lub wołowe ?[/QUOTE] ja dawałam i daje ,ale o co konkretnie Ci chodzi?? Quote
Jaroslaw Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Kupiłem ostatnio przełyki wieprzowe psy o mało nie zjadły razem z miskami :) Zastanawiam sie które dla nich leprze wiep. czy woł. Quote
arcana81 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Przełyków wołowych jeszcze nie udało mi się nigdzie dostać (po cichu marzę też o cielęcych :P), ale wieprzowe od czasu do czasu daję jak najbardziej. Zwłaszcza się przydały jak suka była po usunięciu trzonowca i nie dawałam całych kości, żeby się rana spokojnie zagoiła. Myślę, że fajne też dla szczeniaków do obgryzania. Quote
aneta...i..bouvier Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 sprzedam 20 kg koniny BIOSK moze ktos chetny warszawa odbior osobisty Quote
al'akir Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 macie jakiś patent na psa, który nie chce jeść surowego drobiu? Duży młody pies MT, łakomy ale surowy drób w jakiejkolwiek postaci omija dużym łukiem. Czerwone mięso, każde zjada. Quote
Ewcia38 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [quote name='GPooLCLD']macie jakiś patent na psa, który nie chce jeść surowego drobiu? Duży młody pies MT, łakomy ale surowy drób w jakiejkolwiek postaci omija dużym łukiem. Czerwone mięso, każde zjada.[/QUOTE] Moje suki maja to samo...ale myslę ,że odkryłam tajemnice.Otóż jak drób 15 raz zamrażane i rozmrażane oraz "kąpany" w róznego innego typu "udoskonalaczach" mięsa w sklepach..,to psiego nosa nie oszukasz:shake: Inaczej jest jak świeża kura czy indyk..zajadają się. Zwróć uwagę.....jak to działa.....Chyba,że łapiesz kurę na podwórku i nadal nie chce jeśc...to już nie wiem..:roll: Quote
Ewcia38 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [quote name='Jaroslaw']Kupiłem ostatnio przełyki wieprzowe psy o mało nie zjadły razem z miskami :) Zastanawiam sie które dla nich leprze wiep. czy woł.[/QUOTE] Nie ma większego znaczenia...przełyki to raczej taki wypełniacz..niż wartości odzywcze.Coś w stylu plucek ...Co innego serca,nerki,wątroba,żołądki.Tam sa najwazniejsze wartości odzywcze. Quote
al'akir Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [quote name='Ewcia38']Moje suki maja to samo...ale myslę ,że odkryłam tajemnice.Otóż jak drób 15 raz zamrażane i rozmrażane oraz "kąpany" w róznego innego typu "udoskonalaczach" mięsa w sklepach..,to psiego nosa nie oszukasz:shake: Inaczej jest jak świeża kura czy indyk..zajadają się. Zwróć uwagę.....jak to działa.....Chyba,że łapiesz kurę na podwórku i nadal nie chce jeśc...to już nie wiem..:roll:[/QUOTE] to nie o mojego psa chodzi :) ale przekaże , może w tym tkwi problem. Quote
filodendron Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Może nie lubi drobiu? :) Ja mojego nie mogę przekonać do cielęciny... Quote
betty_labrador Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 ja wczoraj zapchalam zamrazarke mamie koscmi, korpusami, ogonami, szyjami i tchawicami cielecymi :lol: chcialam zrobic maly zapasik przed swietami. Moja nowa sunia husky tez chetnie je surowizne, ale narazie jest na royalu-bo jak zjadla szyje raz cala to miala rozwolnienie. Wetka powiedziala ze narazie lepiej niech jedzie na tym na czym jest ok kupka. Jak sie u nas zaaklimatyzuje mozna jej zmieniac diete :) Quote
al'akir Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='filodendron']Może nie lubi drobiu? :) Ja mojego nie mogę przekonać do cielęciny...[/QUOTE] gotowany drób je, surowego nawet nie powącha. Chyba zostanie tylko na czerwonym mięsie :) Rozmawiałam z właścicielką mówiła , że wsiowego kurczaka też dostawał , więc to raczej nie kwestia wielokrotnie odmładzanego mięsa. Quote
filodendron Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='GPooLCLD']gotowany drób je, surowego nawet nie powącha.[/QUOTE] Mój generalnie wolałby wszystko gotowane, niestety. U ludzi mówi się o tzw. stereotypach smakowo-trawiennych, że niby mimo skłonności do eksperymentów kulinarnych i tak przez całe życie najchętniej wracamy do smaczków zapamiętanych z dzieciństwa. I tak sobie myślę, że z moim psem jest tak samo - raz skosztuje surowego drobiu, raz wołowiny, innym razem nic nie skosztuje, ale gotowany kurczak z ryżem i marchewką można dawać w ciemno i w dowolnych ilościach ;) Quote
panbazyl Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='filodendron']Mój generalnie wolałby wszystko gotowane, niestety. U ludzi mówi się o tzw. stereotypach smakowo-trawiennych, że niby mimo skłonności do eksperymentów kulinarnych i tak przez całe życie najchętniej wracamy do smaczków zapamiętanych z dzieciństwa. I tak sobie myślę, że z moim psem jest tak samo - raz skosztuje surowego drobiu, raz wołowiny, innym razem nic nie skosztuje, ale gotowany kurczak z ryżem i marchewką można dawać w ciemno i w dowolnych ilościach ;)[/QUOTE] i właśnie dlatego mój nie jada białego sera czy jakiś twarogów.... Bo w Hiszpanii tego nie miał w misce, bo tam tego nie jadają... Quote
*Monia* Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Moja młoda bardzo religijna się zrobiła - przed każdym jedzeniem się modli :evil_lol:. Nawet przed zjedzeniem przełyku usiadła nad nim i chwilę siedziała, co jest dziwne w jej przypadku. Ale zjada po tej 'modlitwie' wszystko co dostanie, więc nie ma problemu ;). Quote
Tascha Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 *Monia* napisał(a):Moja młoda bardzo religijna się zrobiła - przed każdym jedzeniem się modli :evil_lol:. Nawet przed zjedzeniem przełyku usiadła nad nim i chwilę siedziała, co jest dziwne w jej przypadku. Ale zjada po tej 'modlitwie' wszystko co dostanie, więc nie ma problemu ;). He, he- nie wiesz dlaczego? święta idą, no nie ? jak sie nie nawróci to ludzkim głosem moze nie przemówi, to teraz modły przed micha odprawia:evil_lol: widać jej na przemowie zalezy, może Ci musi nagadać albo co :eviltong: Quote
isabelle30 Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 taaa. modlitwy tez znamy. szczegolnie gdy Brutus po dlugim poscie dostal gnata, wachal go. lizal, przytulal....piescil, modlil sie do niego, az w koncu skonsumowal z taka rozkosza w oczach ze malo nie umarlam ze smiechu. przez 3 tyg byl na diecie antyalergicznej, ale testy wykazaly zero alergii wiec mogl wrocic do normalnego zarelka Quote
*Monia* Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 He, he- nie wiesz dlaczego? święta idą, no nie ? jak sie nie nawróci to ludzkim głosem moze nie przemówi, to teraz modły przed micha odprawia:evil_lol: widać jej na przemowie zalezy, może Ci musi nagadać albo co Jak zobaczy swój prezent pod choinkę to mi dopiero nagada :evil_lol:. Ona się nawraca nawet bardzo - według jej religii internet to zło, więc kabel przegryzła, zbliżanie się do mnie TZa to też zło i nas gryzie za to :diabloti: (no przed ślubem to najlepiej kilka metrów od siebie siedzieć :evil_lol:). Ostatnio chyba przesadziłam z ogonami świńskimi i mi młoda trochę rozwolnienia miała, a do tego lekki łupież się pojawił :roll:. Chyba z wieprzowiny zrezygnujemy na jakiś czas, chociaż Shina bardzo ją lubi (ale modlitwę i tak przed zjedzeniem odprawia ;)). Quote
filodendron Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Czy bardzo ryzykuję podając psu przez parę dni wyłącznie mięsne kości bez papki warzywnej, olejów? Przedwczoraj przestałam dawać dodatki i ten mój artysta nagle dostał apetytu - chrupie szyje indycze, kurze, antrykot wołowy, że aż miło. Jeszcze za wcześnie, żeby wyciągać z tego wiążące wnioski, ale czy generalnie można tak, że podaje się tylko mięsne kości, a po paru dniach przerwa na dzień - powiedzmy warzywno-nabiałowy? Czy jednak codziennie powinien dostać coś "na poślizg"? Quote
Bura Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Według mnie nic nie ryzykujesz, ja tak bez warzyw karmiłam moją sukę około 2 lat a była już starszą panią, wyniki miała świetne (nerki, wątroba itd). Tylko, że ja nie dawałam właśnie warzyw w ogóle. A TRwój sposób jest tym, o czym właśnie piszą wszyscy barfowi żywieniowcy - bilansujesz nie co dziennie tylko w okresie czasu. Quote
*Monia* Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Moja młoda też nie dostaje codziennie czegoś na poślizg i wcale nie ma jakichś bardzo suchych kup (w przeciwieństwie do tego co się działo u Hexy). Jak mu służy i nie ma problemów z załatwianiem to może tak jeść moim zdaniem. Ja czasem podaję tran, ale to nie jakoś specjalnie na poślizg, tylko tak w nagrodę dla odmiany ;). My wczoraj ominęłyśmy dzień warzywny i dzisiaj też warzyw nie będzie, bo przyzwyczajamy się do klatki a warzywa za szybko się zjadają :roll:. Za to w przerwach między posiłkami i siedzeniem w klatce zajadamy się jabłkami na uzupełnienie witamin ;). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.