lilk_a Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 zapraszam na bazarek dla dwóch suczek które pilnie potrzebują pomocy http://www.dogomania.pl/forum/f99/tylko-5-zl-swiateczny-na-dt-dla-smutaskow-szurki-miszki-do-15-xi-godz-22-00-a-172332/ Quote
filodendron Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Już próbowałam oblać wrzątkiem - i nic. Nasmarowałam kość psią mielonką, no to wylizał to, co nasmarowane i tyle :) Póki co tylko kości ze schabu wchodzą mu bez problemu (może on wie coś, czego ja nie wiem? Może trzeba jeść świninę? ;)). Ten kawałek mostku cielęcego ostatecznie zmęczył w jakichś 70 procentach, ale ile to trwało... żeby tak karmić, to ścierwełko musiałoby leżeć non stop do wzięcia. Już nie wiem, co o tym myśleć - miękkie surowe (serca, surowa ryba, surowe mięso) je bez problemu. Kości tylko wieprzowe. I to nie jest kwestia miękkości kości, bo przecież te ze schabu wcale miękkie nie są. Przy tym wszystkim koopy ok, zero sensacji trawiennych - tylko że chyba troszkę chudnie, takie zaczynam mieć wrażenie :( Quote
lilk_a Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 fakt , jest coś w świńskich nogach że psy tego nie lubią ...może za dużo kleistego być może za twarde .... :) Quote
*Monia* Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Hexa jak zobaczyła świńską nogę to tak szybko biegła do swojej jadalni że na ścianę wpadła :evil_lol:. Wcina bez problemu, a młoda to tylko pożuje dookoła i zostawia, bo za twarde. Trafiła nam się noga z golonką i po podzieleniu na pół młodej się golonka dostała a Hexi sama racica. Młoda się tym najadła, bo później przechodziła obojętnie obok pozostałej kości i resztek mięsa na niej. Quote
filodendron Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Kupiłam parę dni temu kurzą łapę, ale pies nie chciał nawet na nią spojrzeć, więc wrzuciłam do zamrażarki. Dziś rozmroziłam, dałam i zjadł ze smakiem. Czy to przypadek, czy jest jakaś zależność, że przemrożone lepiej smakuje? Quote
arcana81 Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 [quote name='filodendron']Kupiłam parę dni temu kurzą łapę, ale pies nie chciał nawet na nią spojrzeć, więc wrzuciłam do zamrażarki. Dziś rozmroziłam, dałam i zjadł ze smakiem. Czy to przypadek, czy jest jakaś zależność, że przemrożone lepiej smakuje?[/QUOTE] Nad tym samym się zastanawiałam, bo moja suka czasem też nie chce tknąć czegoś świeżego, natomiast po przemrożeniu to samo wcina ze smakiem. Myślę, że to nie przypadek. Moja suka np. nie tknie świeżej głowy z łososia, a zamrożoną owszem (daję jej wszystko zamrożone, ona sobie sama rozmraża liżąc). Zauważyłam też, że chyba mrożone kości są jakieś takie.. hmm... bardziej kruche? Sama nie wiem jak to nazwać ale jakoś lepiej się mojej Sadze je. Quote
*Monia* Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Tak się zastanawiałam dlaczego moje małe lepsze kupki robi dzisiaj (w końcu :multi:). Może ze względu na to że teraz kości są po zamrożeniu? Wcześniej kupowałam co chwilę świeże i nie mroziłam, ale kilka kilogramów przez parę dni w lodówce nie bardzo by wytrzymało i zamroziłam. Barf zaczyna być przyswajany przez młodą i tym razem Hexa ma rozwolnienie (pomidora dałam na rozluźnienie kupek i mam efekt; świadomie to zrobiłam, ale chyba trochę za dużo :roll:). Albo młodej posłużyły wczorajsze warzywa z żołądkami? W każdym razie jest lepiej i od rana tylko dwie kupki w miarę dające się zebrać, do tego na spacerze więc nic się złego z trawieniem nie dzieje ;). Quote
filodendron Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 [QUOTE=arcana81;13440887daję jej wszystko zamrożone, ona sobie sama rozmraża liżąc[/QUOTE] A czy nie ma ryzyka, że pies zachoruje na anginę? Nasz wet przestrzega przed jedzeniem śniegu na spacerach, choć sądząc po Twoim avatarze - może Twojej rasy to nie dotyczy... :) Quote
ladybird Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Ja z kolei nie zauważyłam takiej zależności - wszystko jest pochłaniane w takim samym tempie, nieważne czy mrożone, czy świeże :p Ale dla kogoś, kto jest w stanie zjeść WSZYSTKO, to chyba w ogóle nie ma znaczenia :cool1: Quote
JOMA Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Gdzieś na BARFOWYCH stronach czytałam, że w [U][I]mrożonym ( mięso-kości )[/I] [I]zmienia się struktura białka[/I][/U] przez co są lepiej przyswajane. Moje znajome karmią BARFEM koty i też sobie chwalą. Quote
*Monia* Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 [QUOTE]Gdzieś na BARFOWYCH stronach czytałam, że w [U][I]mrożonym ( mięso-kości )[/I] [I]zmienia się struktura białka[/I][/U] przez co są lepiej przyswajane.[/QUOTE] To jednak coś w tym jest :). Mam nadzieję, że dzięki temu mrożeniu młoda będzie mogła już stuprocentowo barfować bez rewolucji :razz:. Wygodnie tak rzucić kość i nie babrać się w mięsie, ryżu, warzywach 2 razy dziennie :cool3:. Quote
zakla Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Moje jedzą i świeże i przemrożone, ale zawsze rozmrażam poprzedniego wieczoru, żeby nie jadły zimnego- moja suka co roku ma anginę i jakoś tak to mrożone w jej przypadku do mnie nie przemawia ;) Ale jedzą tak samo chętnie i różnicy nie widać. A świńskie nóżki jedzą chętnie. Spokojniej i dłużej, bo to jednak twarde i nie tak smakuśne, ale zjadają całe. Quote
arcana81 Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 filodendron napisał(a):A czy nie ma ryzyka, że pies zachoruje na anginę? Nasz wet przestrzega przed jedzeniem śniegu na spacerach, choć sądząc po Twoim avatarze - może Twojej rasy to nie dotyczy... :) Saga miewa problemy z gardłem po kąpieli w chłodniejsze dni, ale nie wydaje mi się, żeby podawanie mrożonego jej w tej kwestii szkodziło. Ona je bardzo powoli, odgryzając i rozdrabniając starannie wszystkie większe kawałki, więc jak to trafia do gardziołka to na pewno jest już rozmrożone ;) Zresztą jak zaczyna pokaszliwać daję jej Ascorutical forte, po jakichś trzech dawkach zawsze jest już ok. Quote
betty_labrador Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 JOMA napisał(a):Gdzieś na BARFOWYCH stronach czytałam, że w mrożonym ( mięso-kości ) zmienia się struktura białka przez co są lepiej przyswajane. Moje znajome karmią BARFEM koty i też sobie chwalą. ja keidys czytalam ze zamrozona woda i rozmrozona pozniej ma bardzo dobre wlasciwosci spozywcze i dobry wlpyw na organizm. wiec pewnie to samo jest z mrozonkami miesa etc. :) Quote
filodendron Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Czy korpus z kurczaka należy do tych delikatniejszych/bezpieczniejszych kości jeśli się go podaje cały, niemielony? Te cienkie żeberka nie zrobią psu krzywdy? Quote
ladybird Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 filodendron napisał(a):Czy korpus z kurczaka należy do tych delikatniejszych/bezpieczniejszych kości jeśli się go podaje cały, niemielony? Te cienkie żeberka nie zrobią psu krzywdy? Nie, spokojnie możesz podać :lol: Te żeberka są bardzo giętkie i elastyczne :p Quote
Martens Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Btw teraz takie te kurczaki fermowe "odżywione", że taki korpus to chyba i ja bym pogryzła... :roll: Quote
ladybird Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Martens napisał(a):Btw teraz takie te kurczaki fermowe "odżywione", że taki korpus to chyba i ja bym pogryzła... :roll: No ja mogę korpus spokojnie przekroić nożem :roll: ale ostatnio znalazłam korpusy indycze i przerzucę się na nie, właściwie prawie w ogóle nie podaję kurczaka, jedynie łapki tak naprawdę. Quote
Dynamique Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Dokładnie. Korpusy są miękkie... spokojnie nawet możesz je złamac w ręku ;) Quote
filodendron Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 No to dałam. I nawet zaczął jeść - coś chrupie, więc taki całkiem miękki nie był ;) Quote
betty_labrador Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Monia dzieki Twojemu instruktażowi znalazlam dzis ten sklep miesny w podziemiach. Najpierw wypatrzylam Dominium , pozniej miesny :multi: Niestety...byl juz po 15 zamkniety. Jakie sa godziny jego otwarcia w tygodniu i weekendy? bo nic nie bylo napisane :shake: tylko promocje, obnizki :eviltong: Quote
Bonsai Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 ladybird napisał(a):No ja mogę korpus spokojnie przekroić nożem :roll: ale ostatnio znalazłam korpusy indycze i przerzucę się na nie, właściwie prawie w ogóle nie podaję kurczaka, jedynie łapki tak naprawdę. Ale korpus indyczy czy całego indyka wypatrzyłaś? Jeśli to pierwsze to byłabym wdzięczna za informacje gdzie. :) Quote
ladybird Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Bonsai napisał(a):Ale korpus indyczy czy całego indyka wypatrzyłaś? Jeśli to pierwsze to byłabym wdzięczna za informacje gdzie. :) Nie no całego indyka to jeszcze mi się nie udało :eviltong: Korpus indyczy znalazłam, bardzo się zdziwiłam w sumie że był, oczywiście pod HM :p Quote
*Monia* Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Monia dzieki Twojemu instruktażowi znalazlam dzis ten sklep miesny w podziemiach. Najpierw wypatrzylam Dominium , pozniej miesny :multi: Niestety...byl juz po 15 zamkniety. Jakie sa godziny jego otwarcia w tygodniu i weekendy? bo nic nie bylo napisane :shake: tylko promocje, obnizki :eviltong:Jednak jako tako umiem tłumaczyć :evil_lol:. W soboty ten sklep jakoś krótko otwarty (pewnie do 14), a w tygodniu najlepiej do 15-16 kupować, bo później już mało tego jest. Wydaje mi się, że do 18 od pn. do pt. powinien być otwarty, ale nie pamiętam dokładnie. Jutro chyba będę musiała tam zajść po coś dla Hexy na kolację to się zapytam. O promocjach i obniżkach nic mi nie wiadomo, ale też się dopytam :razz:. Ostatnio chciałam przekroić korpus indyczy i z 10 minut walczyłam. Korpus z kurczaka nawet tępym nożem da radę przekroić. Szczeniucha mi przytyła na Barfie i chyba będę musiała jej zmniejszyć ilość jedzenia. A wydawało mi się, że wcale dużo nie dostaje :roll:. Quote
betty_labrador Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 *Monia* napisał(a):Jednak jako tako umiem tłumaczyć :evil_lol:. W soboty ten sklep jakoś krótko otwarty (pewnie do 14), a w tygodniu najlepiej do 15-16 kupować, bo później już mało tego jest. Wydaje mi się, że do 18 od pn. do pt. powinien być otwarty, ale nie pamiętam dokładnie. Jutro chyba będę musiała tam zajść po coś dla Hexy na kolację to się zapytam. O promocjach i obniżkach nic mi nie wiadomo, ale też się dopytam :razz:. Ostatnio chciałam przekroić korpus indyczy i z 10 minut walczyłam. Korpus z kurczaka nawet tępym nożem da radę przekroić. Szczeniucha mi przytyła na Barfie i chyba będę musiała jej zmniejszyć ilość jedzenia. A wydawało mi się, że wcale dużo nie dostaje :roll:. hmm, fajne godziny otwarcia, akurat moja praca..:/ musze wziac jakis dzien wolny i sie przejechac ;) hmm korpus z indyka-tego jeszcze nie bylo. tylko szyjki indycze :} Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.