Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Już próbowałam oblać wrzątkiem - i nic. Nasmarowałam kość psią mielonką, no to wylizał to, co nasmarowane i tyle :) Póki co tylko kości ze schabu wchodzą mu bez problemu (może on wie coś, czego ja nie wiem? Może trzeba jeść świninę? ;)). Ten kawałek mostku cielęcego ostatecznie zmęczył w jakichś 70 procentach, ale ile to trwało... żeby tak karmić, to ścierwełko musiałoby leżeć non stop do wzięcia. Już nie wiem, co o tym myśleć - miękkie surowe (serca, surowa ryba, surowe mięso) je bez problemu. Kości tylko wieprzowe. I to nie jest kwestia miękkości kości, bo przecież te ze schabu wcale miękkie nie są.
Przy tym wszystkim koopy ok, zero sensacji trawiennych - tylko że chyba troszkę chudnie, takie zaczynam mieć wrażenie :(

Posted

Hexa jak zobaczyła świńską nogę to tak szybko biegła do swojej jadalni że na ścianę wpadła :evil_lol:. Wcina bez problemu, a młoda to tylko pożuje dookoła i zostawia, bo za twarde. Trafiła nam się noga z golonką i po podzieleniu na pół młodej się golonka dostała a Hexi sama racica. Młoda się tym najadła, bo później przechodziła obojętnie obok pozostałej kości i resztek mięsa na niej.

Posted

Kupiłam parę dni temu kurzą łapę, ale pies nie chciał nawet na nią spojrzeć, więc wrzuciłam do zamrażarki. Dziś rozmroziłam, dałam i zjadł ze smakiem. Czy to przypadek, czy jest jakaś zależność, że przemrożone lepiej smakuje?

Posted

[quote name='filodendron']Kupiłam parę dni temu kurzą łapę, ale pies nie chciał nawet na nią spojrzeć, więc wrzuciłam do zamrażarki. Dziś rozmroziłam, dałam i zjadł ze smakiem. Czy to przypadek, czy jest jakaś zależność, że przemrożone lepiej smakuje?[/QUOTE]
Nad tym samym się zastanawiałam, bo moja suka czasem też nie chce tknąć czegoś świeżego, natomiast po przemrożeniu to samo wcina ze smakiem. Myślę, że to nie przypadek. Moja suka np. nie tknie świeżej głowy z łososia, a zamrożoną owszem (daję jej wszystko zamrożone, ona sobie sama rozmraża liżąc). Zauważyłam też, że chyba mrożone kości są jakieś takie.. hmm... bardziej kruche? Sama nie wiem jak to nazwać ale jakoś lepiej się mojej Sadze je.

Posted

Tak się zastanawiałam dlaczego moje małe lepsze kupki robi dzisiaj (w końcu :multi:). Może ze względu na to że teraz kości są po zamrożeniu? Wcześniej kupowałam co chwilę świeże i nie mroziłam, ale kilka kilogramów przez parę dni w lodówce nie bardzo by wytrzymało i zamroziłam. Barf zaczyna być przyswajany przez młodą i tym razem Hexa ma rozwolnienie (pomidora dałam na rozluźnienie kupek i mam efekt; świadomie to zrobiłam, ale chyba trochę za dużo :roll:). Albo młodej posłużyły wczorajsze warzywa z żołądkami? W każdym razie jest lepiej i od rana tylko dwie kupki w miarę dające się zebrać, do tego na spacerze więc nic się złego z trawieniem nie dzieje ;).

Posted

[QUOTE=arcana81;13440887daję jej wszystko zamrożone, ona sobie sama rozmraża liżąc[/QUOTE]
A czy nie ma ryzyka, że pies zachoruje na anginę? Nasz wet przestrzega przed jedzeniem śniegu na spacerach, choć sądząc po Twoim avatarze - może Twojej rasy to nie dotyczy... :)

Posted

Ja z kolei nie zauważyłam takiej zależności - wszystko jest pochłaniane w takim samym tempie, nieważne czy mrożone, czy świeże :p
Ale dla kogoś, kto jest w stanie zjeść WSZYSTKO, to chyba w ogóle nie ma znaczenia :cool1:

Posted

Gdzieś na BARFOWYCH stronach czytałam, że w [U][I]mrożonym ( mięso-kości )[/I] [I]zmienia się struktura białka[/I][/U] przez co są lepiej przyswajane.

Moje znajome karmią BARFEM koty i też sobie chwalą.

Posted

[QUOTE]Gdzieś na BARFOWYCH stronach czytałam, że w [U][I]mrożonym ( mięso-kości )[/I] [I]zmienia się struktura białka[/I][/U] przez co są lepiej przyswajane.[/QUOTE]
To jednak coś w tym jest :). Mam nadzieję, że dzięki temu mrożeniu młoda będzie mogła już stuprocentowo barfować bez rewolucji :razz:. Wygodnie tak rzucić kość i nie babrać się w mięsie, ryżu, warzywach 2 razy dziennie :cool3:.

Posted

Moje jedzą i świeże i przemrożone, ale zawsze rozmrażam poprzedniego wieczoru, żeby nie jadły zimnego- moja suka co roku ma anginę i jakoś tak to mrożone w jej przypadku do mnie nie przemawia ;)
Ale jedzą tak samo chętnie i różnicy nie widać.
A świńskie nóżki jedzą chętnie. Spokojniej i dłużej, bo to jednak twarde i nie tak smakuśne, ale zjadają całe.

Posted

filodendron napisał(a):
A czy nie ma ryzyka, że pies zachoruje na anginę? Nasz wet przestrzega przed jedzeniem śniegu na spacerach, choć sądząc po Twoim avatarze - może Twojej rasy to nie dotyczy... :)

Saga miewa problemy z gardłem po kąpieli w chłodniejsze dni, ale nie wydaje mi się, żeby podawanie mrożonego jej w tej kwestii szkodziło. Ona je bardzo powoli, odgryzając i rozdrabniając starannie wszystkie większe kawałki, więc jak to trafia do gardziołka to na pewno jest już rozmrożone ;) Zresztą jak zaczyna pokaszliwać daję jej Ascorutical forte, po jakichś trzech dawkach zawsze jest już ok.

Posted

JOMA napisał(a):
Gdzieś na BARFOWYCH stronach czytałam, że w mrożonym ( mięso-kości ) zmienia się struktura białka przez co są lepiej przyswajane.

Moje znajome karmią BARFEM koty i też sobie chwalą.



ja keidys czytalam ze zamrozona woda i rozmrozona pozniej ma bardzo dobre wlasciwosci spozywcze i dobry wlpyw na organizm. wiec pewnie to samo jest z mrozonkami miesa etc. :)

Posted

filodendron napisał(a):
Czy korpus z kurczaka należy do tych delikatniejszych/bezpieczniejszych kości jeśli się go podaje cały, niemielony? Te cienkie żeberka nie zrobią psu krzywdy?


Nie, spokojnie możesz podać :lol: Te żeberka są bardzo giętkie i elastyczne :p

Posted

Martens napisał(a):
Btw teraz takie te kurczaki fermowe "odżywione", że taki korpus to chyba i ja bym pogryzła... :roll:


No ja mogę korpus spokojnie przekroić nożem :roll: ale ostatnio znalazłam korpusy indycze i przerzucę się na nie, właściwie prawie w ogóle nie podaję kurczaka, jedynie łapki tak naprawdę.

Posted

Monia dzieki Twojemu instruktażowi znalazlam dzis ten sklep miesny w podziemiach. Najpierw wypatrzylam Dominium , pozniej miesny :multi: Niestety...byl juz po 15 zamkniety. Jakie sa godziny jego otwarcia w tygodniu i weekendy? bo nic nie bylo napisane :shake: tylko promocje, obnizki :eviltong:

Posted

ladybird napisał(a):
No ja mogę korpus spokojnie przekroić nożem :roll: ale ostatnio znalazłam korpusy indycze i przerzucę się na nie, właściwie prawie w ogóle nie podaję kurczaka, jedynie łapki tak naprawdę.


Ale korpus indyczy czy całego indyka wypatrzyłaś? Jeśli to pierwsze to byłabym wdzięczna za informacje gdzie. :)

Posted

Bonsai napisał(a):
Ale korpus indyczy czy całego indyka wypatrzyłaś? Jeśli to pierwsze to byłabym wdzięczna za informacje gdzie. :)


Nie no całego indyka to jeszcze mi się nie udało :eviltong: Korpus indyczy znalazłam, bardzo się zdziwiłam w sumie że był, oczywiście pod HM :p

Posted

Monia dzieki Twojemu instruktażowi znalazlam dzis ten sklep miesny w podziemiach. Najpierw wypatrzylam Dominium , pozniej miesny :multi: Niestety...byl juz po 15 zamkniety. Jakie sa godziny jego otwarcia w tygodniu i weekendy? bo nic nie bylo napisane :shake: tylko promocje, obnizki :eviltong:
Jednak jako tako umiem tłumaczyć :evil_lol:. W soboty ten sklep jakoś krótko otwarty (pewnie do 14), a w tygodniu najlepiej do 15-16 kupować, bo później już mało tego jest. Wydaje mi się, że do 18 od pn. do pt. powinien być otwarty, ale nie pamiętam dokładnie. Jutro chyba będę musiała tam zajść po coś dla Hexy na kolację to się zapytam. O promocjach i obniżkach nic mi nie wiadomo, ale też się dopytam :razz:.

Ostatnio chciałam przekroić korpus indyczy i z 10 minut walczyłam. Korpus z kurczaka nawet tępym nożem da radę przekroić.
Szczeniucha mi przytyła na Barfie i chyba będę musiała jej zmniejszyć ilość jedzenia. A wydawało mi się, że wcale dużo nie dostaje :roll:.

Posted

*Monia* napisał(a):
Jednak jako tako umiem tłumaczyć :evil_lol:. W soboty ten sklep jakoś krótko otwarty (pewnie do 14), a w tygodniu najlepiej do 15-16 kupować, bo później już mało tego jest. Wydaje mi się, że do 18 od pn. do pt. powinien być otwarty, ale nie pamiętam dokładnie. Jutro chyba będę musiała tam zajść po coś dla Hexy na kolację to się zapytam. O promocjach i obniżkach nic mi nie wiadomo, ale też się dopytam :razz:.

Ostatnio chciałam przekroić korpus indyczy i z 10 minut walczyłam. Korpus z kurczaka nawet tępym nożem da radę przekroić.
Szczeniucha mi przytyła na Barfie i chyba będę musiała jej zmniejszyć ilość jedzenia. A wydawało mi się, że wcale dużo nie dostaje :roll:.



hmm, fajne godziny otwarcia, akurat moja praca..:/ musze wziac jakis dzien wolny i sie przejechac ;)

hmm korpus z indyka-tego jeszcze nie bylo. tylko szyjki indycze :}

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...