Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='EMT']No więc właśnie ma zdecydowanie znaczenie.:)

Dlatego w BARFie tak ważna jest obecność mięsa wraz z kośćmi i chrząstkami!!!
Podawanie samego mięsa czy podrobów bez części kostnych i chrzęstnych , jak i odwrotnie kości bez mięsa/podrobów jest niewłaściwe i prowadzi do niezbalansowanej podaży składników mineralnych czyli szkodzi!
quote]


oczywiscie:) W naturze też nie występuje tylko mięso. Przewaznie ma kości;) Chodzi o nie popadanie w paranoję i obliczanie kalkulatorem stosunku wapnia do mięsa.;)

Posted

A wiecie co mi ostatnio powiedziała wet( bo akurat Sara się leczy, ma zapalenie żołądka i stawów i średnio jej to przechodzi :-() ?
Powiedziała,z ę ona teraz ma jeść gotowane mięso w proporcjach do wypełniaczy 1:3

I w ogóle powiedziała , że pies nie powinien jeść samego mięsa, że wypełniacze są ważne :razz:

No to tak jakby...zaprzeczenie BARFowi?
Co o tym sadzicie? Miała rację?

Kurczę, bo aj już nie wiem sama :shake:

Posted

Charly napisał(a):
są szkoły Barfa z wypelniaczem...jakimś ziarnem itp. np.


No mi bardziej chodziło o odpowiedź która szkoła jest lepsza? wypełniacz w końcu potrzeby czy też nie? :???:

Posted

tu na wątku pewnie wszyscy powiedzą, że...NIE!;)

ale wiesz- nie ma nic gorszego niż sztywne reguły. Więc może akurat w przypadku TWojego psa tak jest lepiej.
Niestety nic nie doradzę, bo nie wiem.

przeczytalam, że przy zapaleniu stawow ( reamatyzm np.) podawnia ryzu itp.nie jest wskazane.

Wiesz ja bym zapytala wetki na jakiej podstawie tak sądzi. niech wytlumaczy.

Posted

Bonsai napisał(a):
Mam pytanie: czy to normalne, że pies na BARFie robi do 5 kup dziennie? Są ładne, zbite, małe, ale ich dużo. ;]


:crazyeye::crazyeye::crazyeye: ....raczej nie. Zaletą BARFu jest właśnie to, że pies nie robi na każdym spacerze ( tak jak na suchym ). Z mojej wiedzy oraz innych znajomych barfiarzy wypróżnianie jest 1 lub 2 razy dziennie. Jeśli jest częstsze to należy się zastanowić dlaczego. Być może za duża ilość kości, która pobudza perystaltykę jelit.

Posted

No i znowu ja i moj niesamowicie klopotliwy pies. Uwaga, bo ten post jest wypelniony po brzegi herezja! :evil_lol:

Czy daloby sie skonstruowac dla rocznego, 50kg psa specjalnej troski zbilansowana diete opierajaca sie na takich skladnikach jak barf, ale z mniejsza iloscia RMB?

Na barfie [a raczej pseudobarfie] jestesmy od jakiegos czasu, z drobnymi przerwami technicznymi [rozwalona lapa = zakaz ruchu = mniejsze zapotrzebowanie na energie] i generalnie jestem zadowolony, a co najwazniejsze - pies jest zadowolony.
Problem w tym, ze caly czas skaczemy miedzy barfem i suchym. Pies uwielbia miesko i kosci, ale problem jest jesli dostanie tego wiecej, niz jeden-dwa dni [dwa posilki na dobe] na 5-7 dni. Nie bardzo wiem jak to opisac, ale po prostu... zapycha sie. Beka, kaszle [jak przy wymiotach], gazuje - generalnie przechodzi mu po wymasowaniu brzucha [po porzadnym wymasowaniu blyskawicznie wyjscie na kupe], ale jest to 'ciut' upierdliwe. Zdarzylo mu sie po kilku dniach od ostatniej porcji kosci zwymiotowac - mala ilosc kosci zalegala jeszcze w zoladku. On BARDZO wolno trawi, suche zarcie tez mu zalega. Uprzedzajac pytania zaznacze, ze pies dostaje szyje indycze, skrzydelka kurczakow, porcje rosolowe, ogony wolowe lub wieprzowe - zrezygnowalismy z mostkow, swinskich nozek i innych dobroci, ktore tez uwielbial, wlasnie z powodu wyzej opisanych klopotow. Przy kosciach tak drobnych jak teraz dostaje moze zjesc wiecej, zanim problem sie pojawi. Mam swoja dziwna i wydumana teorie, ze w naturze by nie dostawal rarytaskow codziennie, a wlasnie tak raz-dwa na jakis czas, jak by cos upolowal czy znalazl, wiec dajac mu czesciej po prostu za mocno obciazam mu uklad trawienny. Z drugiej strony, dajac mu wiecej za jednym razem efekt mam ten sam, wiec juz nie wiem :shake:

Eksperymentalnie stwierdzilem, ze wszystko jest ok, jezeli kosci dostanie raz a pozniej przerwa, albo dostaje czesto, ale z duza iloscia jakichs bialych serow, jajek i innych niemiesnych rzeczy, czyli znowu procentowo same kosci sa w stosunkowo malej ilosci na posilek.

Kolejny problem - podroby sa ble i koniec kropka, zaklepane zaplute. Nerki sa ble, serca sa ble, zoladki sa ble, watrobki sa ble. Ostatecznie panicz raz skosztowal pluca, ale od tego czasu tez plucka sa ble. Dalby sie zabic za jogurt, bialy ser lub kefir [chociaz po tym to trzeba szybko na dwor :evil_lol:], owoce jako tako wchodza. Warzywa sa generalnie bardziej do zabawy [jesli w calosci] niz do jedzenia - jezeli natomiast sa przerobione na papke, to nie ma mowy, nie zje [raz zjadl - zagazowal sie]. O ile wiem to RMB+nabial to tak niezbyt zbilansowana dieta :eviltong: Chetnie bym zastosowal metode 'albo jesz co ci daje, albo nie jesz wcale', ale matka moja mientka jest i psa mi podkarmia, jak mu nie dam dzien czy dwa.

Nie kryje, ze nie chce wracac do suchej karmy - kupska sa ogromne i czeste, psu cuchnie z pyska niemilosiernie, siersc nie taka jak na barfie, w dodatku praktycznie co wor karmy [15-20kg] musze zmieniac firme, bo pies zaczyna miec biegunki. Nie chce barfa uzupelniac gotowanym czy dawac samego gotowanego, bo pies ryzu i kaszy nie trawi praktycznie wcale - wychodzi w praktycznie takim samym stanie jak weszlo, nie mowiac o tym, ze chyba bym musial osobna lodowke kupic, jakbym chcial raz na tydzien mu gotowac :evil_lol:

Wiec jak, pomozecie? :razz: Jakiekolwiek pomysly macie? Ostatecznie moglibysmy wrocic do suchej karmy, ale i tak kilka razy w tygodniu pies by dostawal RMB zeby oczyscic paszcze - wiec sucha chyba sie mija z celem, jesli wszyscy sie bedziemy meczyc, a bilans i tak rozwalam podawaniem innego typu jedzenia...?

Posted

Patisa napisał(a):
A wiecie co mi ostatnio powiedziała wet( bo akurat Sara się leczy, ma zapalenie żołądka i stawów i średnio jej to przechodzi :-() ?
Powiedziała,z ę ona teraz ma jeść gotowane mięso w proporcjach do wypełniaczy 1:3



ale to jest 'przepis' na gotowane jedzenie.
na barfie pies dostaje SUROWE mięsne KOŚCI. które są podstawa diety. nie mięso.

Posted

[quote name='Patisa']A wiecie co mi ostatnio powiedziała wet( bo akurat Sara się leczy, ma zapalenie żołądka i stawów i średnio jej to przechodzi :-() ?
Powiedziała,z ę ona teraz ma jeść gotowane mięso w proporcjach do wypełniaczy 1:3

I w ogóle powiedziała , że pies nie powinien jeść samego mięsa, że wypełniacze są ważne :razz:


1. BARF to nie samo mięso.
2. Wypełniacze można ogólnie psom dawać, ale litości, nie 3 razy tyle co mięsa :crazyeye:

shin, jeśli chodzi o bilans, część kości możesz zastąpić właśnie nabiałem i skorupkami z jajek; też powinno być ok, z tego co piszesz i z trawieniem.

Posted

Shin- trudno się zorientowac z tego co piszesz, jak DOKŁADNIE wygląda jadłospis Twojego psa - na np 3 kolejne dni, po których ma problemy gastryczne .
Jak wyglądają kupy ?
Czy podajesz mięsno - kostne kawałki i oprócz tego ser i nabiał?
Jakie ilości podajesz dziennie psu BARFu ?
Napisz jak żywisz w szczególach w ciagu trzech kolejnych BARFowych dni.

Posted

Mam ogólne pytanie, czy barf będzie dobrym rozwiązaniem.

Mam 1,5 roczną sterylizowaną spanielkę. Chciałabym przede wszystkim żeby schudła. Od kilku dni karmię ją "barfem". Na pewno widać, że przestała puszczać upierdliwe gazy i ma ładniejszą, zbitą kupkę, a nie ciągłą biegunkę. Ładnie wszystko zjada na świeżo - gorzej trochę z tymi warzywami. Jak narazie namówiłam ją na zjedzenie jogurtu z olejem z pestek winogron, trochę jajka. Tak to zjada porcje rosołowe, kości mięsne, raz dostała podroby - przełyki (zapach:roll:).
Co najlepiej dawać na dietę i jakie warzywa najchętniej zjadają wasze psy?

Truskawki, jabłka, marchewka - nie chce tknąć.

Posted

moj pies z warzyw zjada marchewke i pietruszke- ale tylko drobno potarte i zmieszane z resztą. jesli Twoj chętnie je jogurt to możesz tam je dodac, lub zmieszac z podrobami, jesli chętnie je. Zazdroszczę każdemu, kogo pies je chętnie podroby:placz::lol:

jeśli chodzi o figurę psa, najfajniejszą mój pies miał na barfie.


jesli chodzi o przykladowy jadlospis jest wątek przyklejony własnie z jadlospisami

Posted

[quote name='Kasia&Rika']Truskawki, jabłka, marchewka - nie chce tknąć.Probowalas banana? Moj wciaga banany ladnie. Calkiem dobrze wchodzi tez... papryka, rzodkiew [dostaje minimalne ilosci z powodu gazow] i generalnie wszystko, co ma wyrazny smak. Jablka i marchewki sa witane bez entuzjazmu, bo sa takie nijakie - z jablek to co najwyzej raz na jakis czas skubnie te kwasne takie, zielone.

Charly - wiesz co moj pies dzis zrobil? Zmieszalem mu marchew z jakims serkiem smietankowym [a mowilem wyraznie - poprosze TWAROG. Normalny. Granulki takie. Dostalem jakies... cos do smarowania :mad:] - patrze do miski: zero serka, 3/4 marchewki zaslinione na maxa i wylizane do czysta. Chyba wzial ja do pyska, wyciuckal serek i wyplul co zostalo :mdleje:

Martens - dziekuje :loveu: a dopiero teraz, bo dogomania mi odmowila zalogowania :mad:

Posted

Witam wszystkich ;)

Właśnie jesteśmy z moim 4 miesięcznym szczeniakiem po pierwszym BARFowym posiłku, pomimo tego, że nikt nie odpowiedział w moim temacie. Miałam pewne wątpliwości co do przejsci na BARF ze względu na wymianę ząbków Timka, ale on nie przepada ani za gotowanym ani za suchą karmą. Jak na pierwszy raz nie było źle. Mój maluszek ładnie wszystko pogryzł (dostał skrzydełko) i teraz smacznie śpi. Ciekawe tylko czy noc minie bez niespodzianek i jaką rano zrobi koopkę :razz:

Posted

Stratoos- welcome to the BARF world :)
Nie ma problemu z BARFowaniem w czasie wymiany zębów.
Jeśli szczeniak ma problemy z pogryzieniem części kostno-chrzęstnych, można podawać kurze szyjki( jesli dostepne, są bardzo mięciutkie), korpusy z kurczaka,mostek cielęcy( z chrząstką nie z kością) czy tez szyje indycze wstępnie rozbijane młotkiem( po owinięciu w torebkę foliową).
I nie żałować róznych kostek cielęcych kulkowych do obgryzania.
Powodzenia!

Posted

EMT - dziękujemy :) Chcemy się pochwalić, że dzisiaj był nasz pierwszy dzień na całkowitym BARFie i było naprawdę dobrze. Rano Timek zjadł pół korpusu, po połodniu drugie pół i wieczorem 2 skrzydełka. Wyszło prawie idealnie 10% jego masy, a mój pies nadal domaga się surowego mięska. Chyba mu się spodobało to całe BARFowanie :cool3: Suchą karmę to zawsze tylko powąchał i łaskawie wziął parę kulek i dziennie jadł tylko połowę porcji. A teraz wprost szaleje jak widzi szyjkę z kurczaka :evil_lol: Mam nadzieję, że mu to się nie znudzi i nadal będzie pożerał wszystko z takim apetytem, oczywiście pomijając kości, które ładnie gryzie, nawet nie trzeba niczego trzymać w ręce. Mieliśmy tylko mały problem z wypróżnieniem się, bo koopki były troszkę za twarde, ale jutro dostanie troszkę mniej kości i mam nadzieję, że będzie wszystko ok :cool1:

Posted

Można dodac trochę podrobów- śledziona wołowa( cielęca), wą
troba ( niedużo), czy żołądki z kurczaka, czy też serce wołowe lub cielęce, itp, to wpłynie na rozluźnienie wypróżnień.
Z czasem będziesz doskonale wiedział jak manewrowac BARFem - właśnie obserwując kondycje psa i wypróżnienia.
:thumbs:
Jeśli chodzi o papki to ja podaję sporadzycznie, czasem są to warzywa gotowane z zupy ale głównie bazuję na RMB i podrobach oraz jaja.
Nabiału nie podaję w ogóle.

Posted

My barfowalismy wlasciwie od stycznia tego roku, teraz robimy przerwe w barfie z powodu okresu wakacyjnego i czestych wyjazdow.
Barfem jestem zachwycona! Moj pies zjadal w pozniejszym okresie praktycznie wszystko ,
Poczatkowo mielismy wielkie przeboje z papkami warzywno - owocowmi i nabialem, ale udalo mi sie go zachecic do jedzenie dodajac do papek wieksza ilosc owocow i mieszajac papki z serduszkami, za ktormi mlody przepada. Na chwile obecna mlody zje papke podana bez serduszek, wiadomo raz z wiekszym entuzjazmem, a raz z mniejszym, ale zje :multi:Ogolnie to marchewka, groszek, fasolka, pietruszka, sa bleee, a ziemnoaczki, kalerepa, i rzodkiewka to jest to co kocha, ogolnie w stosunku do wszystkich owocow chlopak jest nastawion pozytywnie, ale banany, arbuzy, melony, gruszki oraz odkryte niedawno truskawki i czeresnie to jest to za co chlopak dalby sie pokroic :cool3:
Nabialu praktycznie do dzisiaj nie rusza , ale zawsze staralam mu sie chociaz jakas kosc w serku wytarzac, wychodzac z zalozenia , ze zawsze cos tam zlize przy jedzeniu :)
Kosci z miesem praktycznie kazde zje z wielkim apetytem, i tak bylo od pierwszego posilku :)
Za rybami chlopak nie przepada, przynajmniej jesli chodzi o jedzenie ich, bo jak pierwszy raz mu rybke podalam to sie w niej wytarzal :evil_lol:, wiec chyba chlopak jakies wiekszej awersji do rybek nie ma, tylko mu poprostu na talerzu nie odpowiadaja :evil_lol:
Pomimo tego, ze mam malego psa, od samego poczatku nie bawilam sie w zadne mielenie kosci, a mlody nawet z zeberkami z dzika znakomicie sobie radzil .
Nad zaletami barfa rozpisywac sie nie bede, organizm mojego psa znakomicie tolerowal ta diete, i co mnie najbardziej zachwycilo to zdecydowanie mniejszy odor z jego pyska :P
No i jest to, to co moj pies poprostu lubi, kiedy tydzien temu pierwsz raz wsypalam karme do miski to chlopak zrobil prawie trzy dniow strajk glodowy :)

Posted

tak z ciekawości ... czy przerywanie barfu nie wpłynie źle?:eviltong: też się zastanawiam jak będę barfować na wyjeździe.

może dostawać ziemniaki surowe? czy one nadal są szkodliwe, czy barf dopuszcza?
i jak ze smakołykami? wędzone przysmaki, pałeczki?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...