betty_labrador Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 etam to juz nie wiem, tak mnie skołujecie zawsze :lol: Psi żołądek psiemu żołądkowi nierówny :P Tosca tez czasem an spacerach je takie swinstwa ze to mieso zasmierdle to pachnie przy tym co znajduje :evil_lol: Ostatnio jakas kosc wieczorem przyniosla z krzakow, cuchniala okropną padlina, rozłozona na maxa a ona ja zeżarla w polowie zanim udalo mi sie ja przywołac do porządku :evil_lol: Kiedys wytarzala sie i troche pochlonela takiej na maxa cuchnacej wiewiorki w lesie, rozlozonej, mieso z futrem pomieszane, taka papka juz -ohyda Bleeeh:/ no i wnioski z tego tylko takie ze byla szczesliwa i musialam ja niezle szorowac :evil_lol: i nic poza tym :) Joanika nie bij :> Quote
Ela i Luna Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 betty_labrador napisał(a):Kiedys wytarzala sie i troche pochlonela takiej na maxa cuchnacej wiewiorki w lesie, rozlozonej, mieso z futrem pomieszane, taka papka juz -ohyda Bleeeh:/ Opis jak z horroru :evil_lol: ... biedna wiewiórka... Quote
gops Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 moj psiak jak jestesmy na dzialce na wsi to zjada conajmniej 2 myszy dziennie ..lapie je ,przynosi mi poczym ucieka zeby zjesc ;) robi tak od 8 lat i nic mu niejest :evil_lol: dzisiaj na kolacje dla suczki wolowina z ryzem ;) dzisiaj o 12 ma sterylizacje troszke sie denerwuje:roll: Quote
Charly Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 no tak, ale te myszki są swieżutkie i cieplutkie-to najprawdziwszy BARF- sam upolowany, wspanialy stosunke mięsa do kości, krew, skórka, zawartosc żołądka ahahhahahahhahahh;) trzymam kciuki za sterylke:) Quote
Martens Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 BTW w jednej z książek na temat obserwacji zachowań wilków stwierdzono, że m. in. u wilków polarnych podstawę pożywienia stanowią właśnie myszy, uzupełniane ptakami czy sezonowo większą zwierzyną ;) Quote
Bronesia Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 gosp- skoro dziś sterylka to przecież nie będzie jadła kolacji. Uważaj tez z podawaniem wody, tylko małymi porcjami. Quote
joanika Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 gops napisał(a):moj psiak jak jestesmy na dzialce na wsi to zjada conajmniej 2 myszy dziennie ..lapie je ,przynosi mi poczym ucieka zeby zjesc ;) robi tak od 8 lat i nic mu niejest :crazyeye: Buster zjada myszy? Lana kiedyś zagryzła kreta, ale najwyraźniej nie miała ochoty go zjeść :evil_lol: Quote
Herspri Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 A fe nie gadajcie nawet :evil_lol: Moja preferuje niedobitki po kotach, a jak zobaczy normalną mysz to się jej boi :roll: Raczej nie pozwalam jej zjadać szczątek myszy jeśli znajdzie na łące ( pasożyty ) Quote
Charly Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Zjadają jak najbardziej. Moj Filip złapal kilka razy na łace. Mimo ze slepy hahahah...A dalmat regularnie...nawet wykopywal te spod ziemi..jak kot. Teraz jest juz starsza i nie lapie, ale je resztki tego, czym kot wzgardzil...przewaznie jest to zielono- żólte cos:-? Quote
gops Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 [quote name='Bronesia']gosp- skoro dziś sterylka to przecież nie będzie jadła kolacji. Uważaj tez z podawaniem wody, tylko małymi porcjami. no wlasnie nie wiedzialam, teraz wiem jesc moze dopiero jutro i pic tak samo :roll: joanika a co pudel jakis gorszy? :diabloti: zaby tez lapie i zabija ale nie zjada :evil_lol: charly dlatego Baster taki zdrowy , myszki zje ale surowego schabu albo kury nie tknie:razz: Quote
gops Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 joanika napisał(a):Gops właśnie mnie to zdziwiło że surowego nie tknie, ale myszkę jak najbardziej :evil_lol: w sumie co tu dziwić nie ma to jak upolować samemu. A że pudel to nie dziwne po pudlach można się wszystkiego spodziewać :evil_lol:(myślałam że Baster piszę się przez "U" :oops:) No to wybiłyście mi z głowy pomysł przygarnięcia świnki morskiej. :evil_lol: ja mam chomika wysoko na polce tak na wszelki wypadek :diabloti: Quote
joanika Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Gops właśnie mnie to zdziwiło że surowego nie tknie, ale myszkę jak najbardziej :evil_lol: w sumie co tu dziwić nie ma to jak upolować samemu. A że pudel to nie dziwne po pudlach można się wszystkiego spodziewać :evil_lol:(myślałam że Baster piszę się przez "U" :oops:) No to wybiłyście mi z głowy pomysł przygarnięcia świnki morskiej. Quote
betty_labrador Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Martens napisał(a):BTW w jednej z książek na temat obserwacji zachowań wilków stwierdzono, że m. in. u wilków polarnych podstawę pożywienia stanowią właśnie myszy, uzupełniane ptakami czy sezonowo większą zwierzyną ;) według mnie, to na co poluja zwierzeta w danej populacji, zalezy GŁÓWNIE od tego, w jakim rejonie mieszkaja, a tym samym jakim pokarmem ten rejon dysponuje. Jesli byloby duzo zwierzyny płowej-to to bylby glowny pokarm. tak samo na sawannie- konkretny osobnik powiedzmy leoparda ma pod nosem glownie impale-bedzie zywil sie nimi, jesli beda to szpringboki- nie pogardzi. chyba ze ma różnorodnosc-wtedy przebiera :lol: Albo sezonowość jak napisalas :) Tak samo Hieny cętkowane-ktore zwyklo sie uwazac za głównie padlinożerców, co jest nieprawda- 60% ich pozywienia stanowi zwierzyna łowna, na ktora same polują. Chyba ze faktycznie jest okres i braki w zwierzynie-susza-wtedy musza wykorzystac okazje i trawic padle zwierzeta. tacy doskonali oportuniści. Moje ukchane zwierzaki, zaraz po psach :loveu: Tosca narazie je rzeczy nie zasmierdle :evil_lol: tamte kosci leżą przed dylematem-dac/nie dac :diabloti: z przewaga na to drugie :eviltong: Quote
Charly Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 hahahahhahah. ale potem będzie dylemat pt dac bardzo strasznie zasmierdle kości czy lepiej nie. ale wiesz co- nie wywalaj ich ostatecznie:evil_lol:. NIe wiem gdzie mieszkasz ale jesli w miescie, to koty z pewnoscia chętnie oskubią miesko. Ja tak robie z mięsem, ktorego moj pies nie chce. wywalam w nocy/póznym wieczorem gdzies na podwórko, a potem widze jak "z nikąd" czarny kot się pojawia i bierze zdobycz. Jeszcze jak im to ładnie porąbiesz to juz w ogole będzie uczta:lol: Quote
gops Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 przed chwila Misia dostala pierwszy posilek od przedwczoraj od 12....... zrobilam rosol na skrzydelkach i jakiejs kosci (nie umiem zidentyfikowac:eviltong:) potem wyjleam mieso i wrzucilam do tego rosolku ryzu , i jak sie robil pomieszalam z tym miesem no i warzywami z rosolku i jadly az im sie uszy trzesly . nawet Baster :crazyeye: :evil_lol: dobrze zrobilam? mozecie byc ze mnie dumne:diabloti: Quote
Charly Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 z tego ze na wątku Barf podajesz przepisy na gotowane żarcie?:evil_lol::evil_lol:;) Jestesmy baardzo dumne:lol::evil_lol: Quote
gops Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Charly napisał(a):z tego ze na wątku Barf podajesz przepisy na gotowane żarcie?:evil_lol::evil_lol:;) Jestesmy baardzo dumne:lol::evil_lol: :eviltong: oj bo mi sie udalo zrobic cos co psy zjadly i im smakowalo :multi: zawsze na suchym lecial Baster a teraz :loveu: wkoncu nauczy sie normalnie jesc :diabloti: Quote
joanika Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Gops tak jesteśmy z Ciebie dumne :evil_lol: Najważniejsze że Baster je gotowane, ciekawe jak będzie kiedy tymczasowiczka odejdzie? Może znowu się przerzuci na suche. Quote
gops Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 [quote name='joanika']Gops tak jesteśmy z Ciebie dumne :evil_lol: Najważniejsze że Baster je gotowane, ciekawe jak będzie kiedy tymczasowiczka odejdzie? Może znowu się przerzuci na suche. z tym odchodzeniem to ciezka sprawa ;) byl juz dobry domek do ktorego mogla isc ale rodzice jej nie chca oddac :evil_lol::diabloti: zobaczymy jak to bedzie ;) narazie mysle co im jutro zrobie do zarcia:razz::evil_lol: Quote
joanika Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Kup szyje z indyka ew z kurczaka podziel na 2 części i daj im SUROWE na śniadanko. albo skrzydełka. Jabłka i np marchewke daj im do zabawy, pobawią się trochę a później zaczną to to obgryzać i jak będziesz miała szczęści zjedzą całe:lol:. i jeszcze podam przepis na gotowane: korpusy, szyjki, podudzia, udka co tam będziesz miała (ja polecam udka albo podudzia z indyka bo mięsko i smaczne i ładnie się obiera po ugotowaniu) ugotuj mieso, potem na rosołku ryż z łyżka siemienia lnianego (na sierść i trawienie dobre) z marchewką. ale i tak jestem zwolenniczką BARFu Quote
gops Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 surowego Baster nie zje ale Misi dam surowe skrzydlo bo akurat mam :evil_lol: najwyzej mama zrobi z czego innego zupe :diabloti: a tak wogole to ile razy dziennie dawac im jesc? :roll: Quote
joanika Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 gops napisał(a):a tak wogole to ile razy dziennie dawac im jesc? :roll: załamujesz mnie :evil_lol: Masz Bastera od 8 lat, miałaś Kelle (tak a propos co u niej słychać? ) a Ty się pytasz ile razy dziennie dawać im jeść. Tymczasowiczka to dorosły pies? Jeśli tak to może dostawać tak jak Baster np 2 razy dziennie. Ja chciałabym karmić Lane 2 razy dziennie, ale ona je tylko raz dziennie. Rano po spacerze dostaje surowizne która i tak leży w misce i Lana je ją dopiero w porze obiadowej (latem jeśli Lana nie chciała z rana jeść chowałam do lodówki i dawałam na obiad) W między czasie daje jej jakiś owoc albo warzywo to najpierw się tym bawimy, potem Lane to obgryza i zjada. I dostaje też smakołyki. A gotowane ja bym dawała 2 razy dziennie po 1 spacerze i po ostatnim. Quote
Ela i Luna Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Na przykładzie swojej Luny mogę powiedziec, że jeśli pies jest na barfie, to jeśli dostanie gotowany posiłek, nie może się nim najeśc. Ale to tylko raz na jakiś czas. Pamiętam, że kiedy Luna była po zabiegu, to kiedy odzyskała siły i chciała już jeśc, z chęcią jadła gotowane. Niestety z dnia na dzień traciła na nie apetyt. Zresztą, gotowane na dłuższą metę jej nie służyło (puszczała straszne bąki ) O wiele lepiej sprawa wygląda na BARFie. No ale czasami coś jej ugotuję ;) np. wątróbkę z ryżem i warzywami co dwa tygodnie. Dzisiaj dla odmiany kupiłam skórkę wieprzową. Nie daję już Lunie surowej wieprzowiny więc dla urozmaicenia diety ugotowałam drobno pokrajaną skórkę, dodałam gotowanego ziemniaka (pure), tartą surową marchewkę, pietruszkę, natkę i trochę płatków owsianych + siemię. Jadła, że aż miło było patrzec. Quote
Charly Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 [quote name='Ela i Luna']Na przykładzie swojej Luny mogę powiedziec, że jeśli pies jest na barfie, to jeśli dostanie gotowany posiłek, nie może się nim najeśc. Ale to tylko raz na jakiś czas. to fakt. moj ma tak samo. gotowane moze jesc i jesc i jesc..hm..A moze....lepiej im smakuje czy cos..hm.. Quote
Ela i Luna Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Charly - ale jeśli pies jest na gotowanym, to kiedy dostanie surowe mięsko - tak samo łyka w powietrzu :) To są cwane bestie - lubią urozmaicone menu :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.