Cimi Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Charly napisał(a): eee w 17 linijce Ender napisał ze tak:evil_lol: A no faktycznie :lol:! heh Quote
Chefrenek Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Nie wiem czy ktoś o tym wspominał ale w Wielkopolsce wykryto ognisko choroby Aujeszky'ego tak więc uważajcie na surową wieprzowinę. Quote
asiol Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 A my rezygnujemy z BARF'a. Hanibal nie chce jeść i wybrzydza :roll: Quote
Martens Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Chefrenek napisał(a):Nie wiem czy ktoś o tym wspominał ale w Wielkopolsce wykryto ognisko choroby Aujeszky'ego tak więc uważajcie na surową wieprzowinę. Coraz bliżej,,, Wcześniej była gdzieś na południu. Chyba zrezygnuję z kości wieprzowych, ale wołowe tak ciężko u mnie dostać, że nie wiem czy z raz w miesiącu uda mi się kupić. A o cielęcych mogę sobie pomarzyć. Quote
Cimi Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Martens napisał(a):Coraz bliżej,,, Wcześniej była gdzieś na południu. Chyba zrezygnuję z kości wieprzowych, ale wołowe tak ciężko u mnie dostać, że nie wiem czy z raz w miesiącu uda mi się kupić. A o cielęcych mogę sobie pomarzyć. A Makro ? U mnie w makro, pełno wołowych a i czasem cielęce. Ja kości z miesem podaje wieprzowe, jedynie jak chce dać podroby wp to gotuje :) Quote
Martens Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Cimi napisał(a):A Makro ? U mnie w makro, pełno wołowych a i czasem cielęce. Ja kości z miesem podaje wieprzowe, jedynie jak chce dać podroby wp to gotuje :) Ba, żebym ja miała makro... U mnie tylko lidl, biedronka i polo market :p Quote
Ender Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Witam ponownie! Pełna nazwa rasy mojego psa to Bouvier des Flandres, czyli Bouvier flandryjski, zwany wolarzem flandryjskim, a przez właścicieli "brudną brodą: (trzeba go zobaczyć po jedzeniu). Cudowny pies. Ale nie o tym chciałem. A propos testu żeber to sprawdziłem - ma :). Do dziś myślelismy że Ender powinien dostawać 2-3% masy ciała, ale sprawdziliśmy na barf.pl, w kalkulatorze i jest ok. Wcześniej bylismy przerażeni bo skubaniec wsuwa 2,5 -3 kg dziennie a do tego jest jakiś taki chudy, ale to chyba kwestia wieku i tego, że ma bardzo dużo ruchu, tzn. w sumie ok. 2 - 2,5 godziny dziennie. Jeszcze parę słów nt. takiego czy innego rodzaju mięsa czy kości. Może i jesteśmy stuknięci, ale sami niewiele jemy drobiu, gdyż jest to najbardziej zanieczyszczone mięso, mam na myśli hormony i antybiotyki jakimi są faszerowane kurczaki, więc psu też tego nie dajemy. Jakiś czas temu przeglądałem jakieś forum dotyczące barf'a, na którym wypowiadał się człowiek, który ma hodowlę psów Huski i karmi je barf'em. Przez jakiś czas karmił psy drobiem i suki przestały donaszać ciąże, przeszedł na cielęce kości i wszystko wróciło do normy. Generalnie karmimy naszgo psa kręgosłupami cielęcymi, które nie są specjalnie drogie, do tego kupujemy tzw. ścinki cielęce czyli policzki, języki, podgardla, oraz ścinki tłuszczu cielęcego. Z innym mięsem jeszce nie próbowaliśmy, mam tu na myśli np. mięso królicze czy jagnięce, bo jakoś nie mieliśmy okazji kupić, ale Ender napewno je zje jak zresztą wszystko co mu wpadnie do michy, co ma chyba po mnie :) Pozdrawiam Bartek Quote
Martens Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Wiem o co chodzi z kurczakami ;) Trzeba przeplatać je z innym mięsem, a sukom hodowlanym najlepiej nie podawać wcale. O wiele zdrowszy jest indyk, nie pakują w niego tyle świństw co w kurczaki, bo nie jest to opłacalne. Quote
bonsai_88 Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Polecam mięso indyka - sama go używam z jednego prostego powodu. Nie jest nafaszerowane wszystkimi świństwami, bo... indyk po prostu na to nie reaguje i nie opłaca sie stosowanie tych wszystkich świństw :evil_lol:. A jeśli chodzi o ilość jedzenia dziennie, to np. mój 18 kg, bardzo aktywny pies je ok. kilogram dziennie :diabloti:. Do tego możesz wierzyć mi na słowo - jest bardzo szczupła [ma sylwetkę charta] i jak jadła 3% to wyglądała jak by miała za chwilkę z głodu paść :evil_lol: Quote
joanika Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 bonsai_88 bo dla psów aktywnych i pracujących 2-3% to za mało; Twoje 5% jest w porządku ;) Quote
bonsai_88 Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 U mnie to jest ponad 5% dziennie :diabloti:... do tego jeszcze dochodzą nagrody na spacerach :evil_lol:.... dla mnie i tak najważniejsze było to jaką sylwetkę ma pies... jeśli jest za chudy to dać więcej, jeśli za gruby to mniej. W ten sposób sama, bez żadnych norm ustaliłam ile potrzebuje wariatka ;) Quote
Charly Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Ender moj pies zre krolika i baardzo sobie chwali to mięsko:) ( Kaufland i Carefour)Jednak duza częsc kroliczych kosci jest bardzo "sucha i krucha". Quote
Rybka_39 Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Moje 2 psy- kundliszcze uwielbiają surowe mięsko i warzywka- dieta bardzo dobrze im służy, natomiast bokserka..cóż ta za warzywami nie przepada, barfa wprowadzam stopniowo, dawałam jej kurze ratki, ale po jakimś czasie- zaczęła po nich wymiotować:roll:, na razie dostaje lekko podgotowane mięso...bo czasem po surowym wymiotuje...jak przejść z gotowanego na surowe? Dodam, że ona alergik pokarmowy- co najlepiej dawać? Dlaczego ona mi tak często wymiotuje? Quote
Charly Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 mój pies wymiotywal na początku jak mial robaki. Potem jesli nie umial strawic kosci. Oraz bo ma alergie pokarmowa. Najlepiej sprawdzil sie krolik u mojego psa. Królik jest jednak drogi, wiec podaje tylko czasem surowego krolika- w sumie z powodu kości. Poza tym moj pies nie zje osobno warzyw. Wiec musze mu wymieszac i "zbić"z ugotowanym ryzem i krolikiem. 3 razy w tygodniu dodaje do tego marchewkę.(za czesto wywoluje reakcje:roll: raz w tygodniu algi i oleje do tego. raz w tygodniu dodaje pietruszkę i od czasu do czasu ziólka, które zbieram na łące (czyli mlecze, babke i koniczyne). To wszystko dodaje już na sam koniec posiekane lub w przypadku marchewki potarte, jak krolik jest już prawie gotowy i po chwili wyciągam. Przez pierwsze 2 tygodnie podawalam tylko ryz z krolikiem, bez zadnych dodatkow. potem stopniow mozna dodawac i patrzec jak zareaguje karma dla allergikow jaką wet proponuje (gotowana) to ryba (morska) z potluczonymi ziemniaki i olej z pestek winogron. kiedys nie ugotowalam miesa dokladnie i tez podalam podgotowane: po tym wymiotywal i mial biegunke edit: chyba sobie zamówie za niedlugo broszurke na temat żywienia psa allergika BARFem (w j. niemieckim) i wtedy zrobie osobny watek i potłumacze trochę. Quote
Cimi Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Nie musisz podawać samych warzyw ;). Dodajesz coś do nich co pies lubi ;). Ja do pewnego czasu dawałam kurze podroby, ale nie wiem coś z nimi jest nie tak, bo psy samych nie chcą jeść, a za indykiem nie przepadają, więc nawet podrobów nie kupuje.Teraz dodaje ryby z puszki i papka znika z miski, jeden pies zje same warzywa z owocami, ale skoro robię dla dwóch to dostaje gratis :). Quote
Charly Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 nie podaję samych warzyw, ale musze miec mozliwosc wgnieść:evil_lol: w coś co pies bardzo lubi- ( a to jest gotowany królik) inaczej strajk a propos: w mojej naiwnosci czułam się lepiej dając psu królika - myslalam nie wiem czemu, ze one moze są lepiej trzymane...Ale nieprawda:-(. Ich życie nie jest lepsze, a nawet gorsze niż życie kury:-(. Siedza w klatce tak małej, że nie moga nawet wygodnie siedziec, nie moga zmienić pozycji, nie moga sie obrócić, nie moga zrobic słupka, nie moga zrobic nic:-(. Siedzą w tych klatkach i są tuczone. nie wiem jaki sens ma ratowanie psa ze schronu, po to aby płacic za takie tortury niezliczonych zwierząt, które pies zje do końca jego życia. Straszne Quote
bonsai_88 Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Nie uogólniaj - w mojej rodzinie jest hodowla królików tucznych. Co jak co, ale warunki to one maja dobre - samce są w paru dużych klatkach, króliki idące w najbliższym czasie na tuszę są w kolejnej bardzo dużej klatce [ogólnie jak chce sie złapać jakiegoś to trzeba całemu wejść do klatki i gonić :lol:], króliczyce mają własne, mniejsze klatki. Są one na tyle duże, że mieści się tam bez problemu duża króliczyca z licznym miotem [przy czym nie jest to ciąża za ciążą!]. Dodatkowo króliki jako uzupełnienei paszy mają siano/świerzą trawę z łąki ;). Wszystko sprawdzone osobiście :razz: Quote
Charly Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 To wyjątek Bonsai. To nie jest masówka. ale mysle ze rozglądne się po okolicy- może jest tu jakas "normalna" hodowla. Quote
bonsai_88 Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Szukaj po ogródkach na wioskach ;)... nie żartuję :cool3: Quote
Charly Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 no ja wiem. mam duzo wokol elbląga. moze cos znajde. tylko u mnie duzo schodzi. maly żre ostatnio 2 krole tygodniowo.ale na pewno coś znajdę. Quote
Cimi Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Bonsai, a bierzesz dla psa królika od swojej rodziny :cool3: ? Bo szukam jakiegoś źródła, gdzie bym mogła malutko wziąć na spróbowanie :lol:. Quote
bonsai_88 Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Wujek kuzynki mojej mamy [prawda, że bliska rodzina :diabloti:] mieszka na 2 końcu Polski, a ostatnio raz i dowiedziałam ładnych parę lat temu... dlatego niestety, nie biorę od nich królików. Quote
moon_light Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Ostatnio słyszałam że szyje kurczaka , są najlepszym źródłem kolagenu dla psów . A Wy co o tym sądzicie ? Może znacie inne, bardziej "odżywcze" stawowo podroby ? Quote
donald1209 Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 No i przede wszystkm kurze łapki. Na surowo, a wiem że niektórzy robią z nich galaretę. Jest wątek na tym forum. Pozdrawiam Krzysztof Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.