betty_labrador Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 panbazyl napisał(a):oliwa jest super!!!Polecam i ja i moje psy. I do tego na "poślizg" jest dobra :) o dobry pomysl dziewczyny. A co powiecie o np gammolenie? choc drogi jest :/ albo o podobnych preparatach. Bo kurcze Martens to mnie wystaszyla. Ale w sumie napisala w pore. A tabletki oddam znajomemu co karmi psa puszkami i sucha. Quote
panbazyl Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 zainwestuj lepiej w dobrą oliwę - i sama tez skorzystasz przy obiedzie! Powiem Ci na przykladzie moich dzieci - noworodki często miewają ciemieniuchę - takie jakby strupki na głowie w miejscu włosów, brzydkie to ale teoretycznie niegroźne. I jest na to wiele leków, mazidel i specyfików - drożesze i tańsze, ale wszystkie do chrzanu, pomagają ale niekoniecznie. I dopiero jak mi przyjaciółka z Hiszpanii przyslala prawdziwą oliwę, taką jak oni sami tam dla siebie kupują od ludzi bezpośrednio z tloczarni oliwy i jak zaczęłam tym smarować głowy dzieciom to problem zniknął. Quote
filodendron Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Gammolen to oleje z lnu i z ogorecznika. Taki z lnu, z pierwszego tłoczenia, można kupić w sklepach ze zdrową żywnością a nawet w niektórych zwykłych spożywczych. Fajna sprawa i znacznie tańsza niż kapsułki gammolenu. A z ciemieniuchą to sama prawda. Tyle, że ja nie miałam znajomych w Hiszpanii. Za to w skansenie wsi lubelskiej, na festiwalu ginących zawodów, można było kupić olej rzepakowy tłoczony na zimno, tradycyjną metodą - rety, jaki to był olej! Quote
panbazyl Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 czyli - wracamy do korzeni i zdrowej żywności. Na psach już przetestowane teraz pora na nas. :) Quote
Martens Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 filodendron napisał(a):Gammolen to oleje z lnu i z ogorecznika. Taki z lnu, z pierwszego tłoczenia, można kupić w sklepach ze zdrową żywnością a nawet w niektórych zwykłych spożywczych. Fajna sprawa i znacznie tańsza niż kapsułki gammolenu. Dokładnie ;) Gammolen to droga impreza, a wszystko co on w sobie ma, można kupić taniej w butelkach i podawać psu ;) Quote
annber Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 a mam jeszcze takie małe pytanie jaki jest miesieczny koszt zywienia barfem psa max 30 kg w wieku 3 lat ?? wzorując sie np na tym jadłospisie 18 dniowym autorstwa Martens http://www.dogomania.pl/threads/122910-Barf-jadlospisy!!! ale gdyby go tak pociagnac do miesieca:) Quote
*Monia* Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 [quote name='annber']a mam jeszcze takie małe pytanie jaki jest miesieczny koszt zywienia barfem psa max 30 kg w wieku 3 lat ?? wzorując sie np na tym jadłospisie 18 dniowym autorstwa Martens http://www.dogomania.pl/threads/122910-Barf-jadlospisy!!! ale gdyby go tak pociagnac do miesieca:smile: Zależy od cen w miejscu gdzie się zaopatrujesz ;). Kiedyś zrobiłam ambitnie spis ile wydaję na młodej żarełko (wtedy ok 14-15kg rosnący psiak, obecnie 18,5kg więc kurdupelek ale je dużo mniej niż wtedy), dawałam jej sporo jedzenia bo i też miała duże zapotrzebowanie. Korpusy drobiowe/łapki/skrzydła i kości cielęce jako podstawa, trochę wołowych, rzadziej wieprzowe. Do tego jakieś ścinki cielęce jako dodatek mięsny do mniej mięsnych kości, raz chyba śledzik się wtedy trafił. Podroby głównie drobiowe, rzadziej wołowe czy cielęce. Dodatki typu oliwa, tran, miód były w domu więc nie doliczałam. Wyszło jeśli dobrze pamiętam ok. 45 zł w tamtym jednym miesiącu, później mi się zapomniało o spisywaniu ;). Obecnie karmię karmą plus jakieś dodatki żeby nie było zbyt monotonnie i miesięcznie wychodzi trochę więcej. To takie moje porównanie jak było/jest, większy pies pewnie ze 2 razy więcej wcina ale też zależy od indywidualnego zapotrzebowania ;). Quote
annber Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 aha no dzieki wielkie , no mój piecho lubi zjesc ;), a robie taki mały wywiad bo jak go karmie acana sport to płace koło 180 zł za13.5 kg i mam na ponad 2 mies, w tym ze czasem mu gotuje w miedzy czasie , a jak sie skonczy worek karmy to chce przejsc na barfa i chce sie dobrze przygotowac , no tego typu dodatków (jakis kefir , twaróg, jajko , oliwa z oliwek nie liczyła tez bym bo to zawsze do domu i tak sie kupuje tak samo jak warzywa i owoce) no czyli koszt cholera wie czy był by wiekszy czy mniejszy niz przy suchym.... Quote
annber Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 a moze inni wyjawią tajemince dr.Oetkera i powiedzą ile wydają na barf Quote
Bonsai Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Mi wychodzi taniej niż kiedyś karmą. Trudno to zliczyć ogółem, ale średnio BARF kosztuje mnie 50-60 zł miesięcznie (mam 20 kg psa), czasami kupię coś lepszego typu królik, kaczka czy gęś, to powiedzmy +10 zł (na co dzień mój pies je kurczaka, indyka, wołowinę, cielęcinę). Początkowo trzeba zapłacić trochę więcej, bo trzeba kupić olej etc. ale takie produkty starczają na tyle, że ho-ho. Ale poza tym kupuję psu smakołyki, tzw. śmierdziele suszone ze strony gryzaki.pl , ale smakołyków za 50 zł starczy na jakieś 3 miesiące. Quote
annber Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 no to czyli jako takie rozeznanie juz mam , ja zawsze kupuje mojemu te cuchnące płucka suszone ....mmmm cóż za aromat ale bynajmniej psu smakuje:) Quote
Martens Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Ja nie liczę, bo się boję :D Póki mi starcza, to jest ok ;) Ale to wszystko ogromnie zależy od tego, gdzie i co kupujesz. Jeśli będziesz dawać dużo grzbietów z indyka i gęsi, to wyjdzie dużo taniej niż jak będziesz dawać więcej skrzydełek z kurczaka i szyj z indyka. Jak kupisz w drogim sklepie to wyjdzie nawet 2-3 razy drożej niż w hurtowni czy na bazarku. Przed barfem karmiłam royalem, eukanubą, acaną i nie czuję, żeby teraz wychodziło mi drożej (a przynajmniej o wiele) ;) Quote
filodendron Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Ja kosztów barfu prawie wcale nie odczuwałam - mały pies przy trzyosobowej rodzinie, żywionej w domu a nie na stołówkach, to tak jakoś - mimochodem ;) Jeden kurczak dla wszystkich - pies zjadał to, co zwykle się z takiego kuraczka wyrzucało ew. płaciło więcej za filety czy udka zamiast całego ptaka. Schab z kością zamiast bez i takie tam :) Quote
Gośka Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Hihi Filodendron więc twój pies to odpadkami żywiony (żart oczywiście ;)) Quote
Bura Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 U nas ka kostne kostki wydaję 17 zł za 10 kilo plus około 40 zł na karmę a mam 23 kg pudla. Quote
filodendron Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Gośka napisał(a):Hihi Filodendron więc twój pies to odpadkami żywiony (żart oczywiście ;)) No właśnie. Tylko nie ma zgody w rodzinie, kto po kim resztki zjada ;) (Mąż zwykł był pytać - kiedy planujesz wołowinę dla psa, bo zjadłbym gulasz?) Quote
sabusia Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 ze strony pierwszej barf jadłospis jest pokazany jadlospis dla psa na 18 dni to znaczy że tylko tyle pies ma dostać w jeden dzien? nierozumiem tego? zresztą ja myślałam że psom nie wolno kości podawać bo wbijają się w żoładek? zresztą zawsze po daniu psom kości miały twarde kupy i nie mogły zrobić Quote
evel Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 sabusia napisał(a):ze strony pierwszej barf jadłospis jest pokazany jadlospis dla psa na 18 dni to znaczy że tylko tyle pies ma dostać w jeden dzien? nierozumiem tego? zresztą ja myślałam że psom nie wolno kości podawać bo wbijają się w żoładek? zresztą zawsze po daniu psom kości miały twarde kupy i nie mogły zrobić BARF jest bardzo dobrze przyswajalny przez psa, dlatego dawki mogą się wydawać dość małe w porównaniu z innymi sposobami żywienia. Psy mogą jeść wybrane kości, ale tylko i wyłącznie surowe. No z kupami to właśnie o to chodzi - po BARFie kupy są twarde, zwarte, przynajmniej nie ma problemów z zatkanymi gruczołami ;) Quote
sabusia Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 czyli co jak dam psu rano korpus z kurczaka a wieczorem ze 20 dkg wątróbki a w poludnie bialy ser to mu to starczy? skąd mam wiedzieć czy nie daje zbyt duzo lub zbyt mało? Quote
evel Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 sabusia napisał(a):czyli co jak dam psu rano korpus z kurczaka a wieczorem ze 20 dkg wątróbki a w poludnie bialy ser to mu to starczy? skąd mam wiedzieć czy nie daje zbyt duzo lub zbyt mało? Nie powiem Ci, ile dokładnie masz dawać i czego. BARFowe jadłospisy to tylko wskazówka - właściciel sam wie, ile waży jego pies, w jakim jest wieku, jaką przejawia aktywność i pod tym kątem dobiera ilość pożywienia. Po psie widać przecież czy jest głodny (przynajmniej po moim ;)) a gdy dostaje za dużo, po prostu tyje. Quote
Martens Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Przez pierwsze parę dni na barfie psy w ogóle są zwykle nadzwyczaj głodne, bo kurczy się żoładek rozepchany wypełniaczami z karmy czy gotowanego ;) A skąd wiadomo ile dawać karmy? Na opakowaniu niby jest napisane że pies 25 kg powinien jeść przykładowe 385 g karmy - tylko że zależnie od aktywności, wieku, przemiany materii, ta wartość może się rozjechać nawet o połowę w obie strony. Niezależnie od tego czym się karmi, trzeba obserwować, czy pies jest w dobrej kondycji, nie tyje ani nie chudnie. Co do samych kości - żołądek psa jest wyjątkowo twardy i elastyczny, i właściwie nie ma jak go przebić. Ryzyko perforacji jest tylko w przełyku i jelitach - jednak do jelit kości docierają na tyle mocno strawione kwasami w żołądku, że wbić się nie ma co. Wszystko to dotyczy kości surowych - bo te poddawane obróbce termiczne to już inna para kaloszy i tesą rzeczywiście niebezpieczne. Na barfie kupy są twardsze, jeśli pies jadł akurat kości, ale pies też nie powinien bobkować czystymi kamieniami kwicząc z bólu ;) Zaczyna się też zawsze od delikatniejszych kości z drobiu, żeby organizm się przywyczaił, a kości cielęce, wołowe, wieprzowe stopniowo wprowadza później i nie podaje zbyt często - a właściciele karmiący karmą czy gotowanym lubią znienacka zafundować psu dużą, nierzadko jeszcze o zgrozo gotowaną wieprzową czy wołową kość, i dziwią się, że są potem problemy ;) Quote
panbazyl Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 te twarde kupy na barfie są wspaniale do sprzatania - bo mam nadzieję, ze wszyscy sprzątają po swoich pupilach???? :evil_lol: Bierze się taki pakuneczek przez worek prawie w całości i po problemie, nic się nie maże. I jak się trafi czasem "wpadka" w domu, to bez problemu zmiatam "to" na szufelkę. A w lecie te kupy są wspaniałym nawozem do roślin - po wysuszeniu rozsypują się praktycznie same. Odkąd karmię tak swoje psy nikt nie wdepnął w kupę na moim trawniku, choć kupy na nim są... Wiecie jaki to luksus!!!! :cool3: Quote
pettit84 Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Ja przestawiłam moje suki na barfa dwa i pół miesięca temu ( jedna to fila 50 kg i 15 miesięcy, druga shih tzu 3 lata 7 kg ) ze względu na problemy trawienne mojej większej psicy ( czyt. biegunki ) po różnego rodzaju karmach suchych. Jeżeli nadal będzie wszystko ok to napewno przy nowej diecie zostaniemy nawet ze względów finansowych - barf wychodzi o wiele taniej, a ja nie muszę biegać po kilka razy w nocy z moim psem. Mała też zyskała, bo wyczyściła sobie pięknie zęby a miała już mieć kamień usuwany pod narkozą, teraz na suche nawet nie spojrzy choćby nie wiem co dostała tylko surowizna!!! Poroblem jest o tyle, że trzeba pamiętać iż jedzenie się kończy wcześniej niż worek suchego i kupować na kilka dni bo niestety nie posiadam zbyt wielkiej zamrażalki, szukać niższych cen, ale czego się nie robi dla ukochanego pieska? Zwłaszcza jak później zajada z takim apetytem, jak nigdy wcześniej, pięknie przybiera na masie i jest zdrowiutki. Quote
Martens Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 panbazyl napisał(a):te twarde kupy na barfie są wspaniale do sprzatania - bo mam nadzieję, ze wszyscy sprzątają po swoich pupilach???? :evil_lol: Bierze się taki pakuneczek przez worek prawie w całości i po problemie, nic się nie maże. I jak się trafi czasem "wpadka" w domu, to bez problemu zmiatam "to" na szufelkę. Ja sobie to wszystko baaardzo chwalę :loveu: Szczególnie, że kupki po 25-kilogramowym psie wchodzą mi w torebeczkę wielkości jak dla yorka ;) W "Przyjacielu Psie" bodajże kiedyś jakiś przeciwnik suchych karm pisał, że ludzie dają suche bobki, żeby psy miały małe suche kupy łatwe do sprzątania - większej bzdury nie czytałam; po karmie mieliśmy kloce większe niż ludzkie, miękkie, fuj :shake: Quote
Bonsai Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Kupy na barfie rządzą. :evil_lol: Tylko teraz przy tych liściach ciężko mi znaleźć te małe bobki. :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.