Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

panbazyl napisał(a):
a ja swoim dawałam surowe skorupy.... ale ja to ekstremalnie karmię :) nawet szczeniakom dawałam surowe.... i nie mielone a kruszone. (już słyszę glosy o wyrodnej hodowczyni)


Nie martw się, to ja taka sama wyrodna pańcia jak Ty ;) Skorupy tylko myję, jak wyraźnie osrakane są, bo jakoś tak... nieestetycznie :evil_lol:

Posted

Dowiedziałam się dziś z forum Vitalii, że psom nie wolno dawać kości z drobiu, ale wcale nie dlatego, że "podrażnią przewody", tylko dlatego, że pies może od nich zacząć łysieć i stracić węch...
Tak średnio to na temat, ale musiałam się tym z kimś podzielić :mdleje:

Posted

Martens napisał(a):
Dowiedziałam się dziś z forum Vitalii, że psom nie wolno dawać kości z drobiu, ale wcale nie dlatego, że "podrażnią przewody", tylko dlatego, że pies może od nich zacząć łysieć i stracić węch...
Tak średnio to na temat, ale musiałam się tym z kimś podzielić :mdleje:



:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: niesamowite!!!! Chyba wypróbuję te rewelacje na swoim ślubnym, ciekawe jak zadziała????

Posted

hmmm.... Wiecie co, mój małż nie dowierza w moje zdolności kulinarne (i chwała mu za to!!!) i sam gotuje, więc każdą ingerencję moją w gary (poza zmywaniem) uznałby za coś dziwnego, no ale myślę, że jakbym mu przyrządziła smakowitego surowego kurzego gnata to zjadłby to z nadzieją, ze następne danie bardziej mi się uda.

Posted

Martens napisał(a):
Dowiedziałam się dziś z forum Vitalii, że psom nie wolno dawać kości z drobiu, ale wcale nie dlatego, że "podrażnią przewody", tylko dlatego, że pies może od nich zacząć łysieć i stracić węch...
Tak średnio to na temat, ale musiałam się tym z kimś podzielić :mdleje:


matko swieta! to ja żyje w błogiej nieświadomości od 5 lat!!! moja Tosca straciła węch, dlatego wszystko pochłania bez zastanowienia! Tylko nie chce coś łysieć :evil_lol:

a tak apropo- kiedys był u mnbie w sklepie klient proszac o jakies ciastka dla boksera. Ja mu wymieniam ze oprocz jakichs tam ciastek mam jeszcze bardzo smakowite serowe. A on-no co pani- przeciez psom nie wolno podawac zołtego sera bo straca węch. :diabloti::roflt:

No wiecie to może miec sens, bo Bok-Ser :eviltong:

Posted

O żółtym serze też słyszałam. I o wędzonych smakołykach - że pies traci od nich węch.
Ale Bogiem a prawdą, osobiście odnoszę wrażenie, że po żółtym serze faktycznie następuje chwilowe upośledzenie pracy nosa ;) Ale chwilowe - wtedy, gdy się go w zabawach węchowych stosuje jako smakole-nagrody za znalezienie czegoś znacznie mniej aromatycznego. Może psa tak ciąąągnie do tego sera, że się miga od pracy ;)

Posted

panbazyl napisał(a):
:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: niesamowite!!!! Chyba wypróbuję te rewelacje na swoim ślubnym, ciekawe jak zadziała????


Jest zbyt bujnie owłosiony i ma za dobry węch? :evil_lol:

Posted

panbazyl napisał(a):
owłosiony jak małpa - przynajmniej nie mam problemów z tym skąd pochodzi człowiek


A naukowcy tyle lat szukają zaginionego ogniwa.... A tu się okazuje że ono się tam u Magdy ukrywa :)

p.s. załatwiłam sobie wyjazd do Kaliningradu, dzięki za kontakt :)

Posted

Bura napisał(a):
A naukowcy tyle lat szukają zaginionego ogniwa.... A tu się okazuje że ono się tam u Magdy ukrywa :)

p.s. załatwiłam sobie wyjazd do Kaliningradu, dzięki za kontakt :)


hehehe! nawet nie czujesz jak się zrymujesz!
Wieszco, chyba razem pojedziemy, ale na razie sza o tym. Coby mój antenat pitekantropa się nie dowiedział.

Posted

panbazyl napisał(a):
hehehe! nawet nie czujesz jak się zrymujesz!
Wieszco, chyba razem pojedziemy, ale na razie sza o tym. Coby mój antenat pitekantropa się nie dowiedział.


Wiesz, dla nas ten Kaliningrad to spełnienie marzenia, żeby ruska w Rosji pokazać :) Na nic nie liczę, boć ja wiem że on dzida jest...

Posted

Bura napisał(a):
Wiesz, dla nas ten Kaliningrad to spełnienie marzenia, żeby ruska w Rosji pokazać :) Na nic nie liczę, boć ja wiem że on dzida jest...

hech.... ja to swojego bym musiala ciągnąć ze 3500 km aby go pokazać w jego rodzinnym kraju....

Posted

[quote name='Martens']Dowiedziałam się dziś z forum Vitalii, że psom nie wolno dawać kości z drobiu, ale wcale nie dlatego, że "podrażnią przewody", tylko dlatego, że pies może od nich zacząć łysieć i stracić węch...
Tak średnio to na temat, ale musiałam się tym z kimś podzielić :mdleje:

Pewnie dlatego moje dwie barfujące suczki łysiały na brodzie ? Wcześniej na suchym, gotowanym, takich sensacji nie było.

Posted

[quote name='Sylwia M.']Pewnie dlatego moje dwie barfujące suczki łysiały na brodzie ? Wcześniej na suchym, gotowanym, takich sensacji nie było.

no coż - brodate kobiety to niezbyt ładny widok....

Posted

[quote name='Darianna']panbazyl - padłam :D
hehehe!!! Kobiety na podłodze też nie są ..... Oj co ja tu piszę, to nie topik absurdów.
Jutro mam niezły maraton i muszę się przygotować.
Też s-padam. :)

Posted

Darianna napisał(a):
Czyżbyś Rybnik odwiedzała? Czy Europejską? :D

My do Rybnika z Brando wpadamy :D


Ja w niedzielę na zawodach groomerskich w Katowicach za to :) W niedzielę są pudle :)

Posted

Ratunku
Pies zeżarł prawie całe ugotowane, z kośćmi, skrzydło z kurczaka. Nie wiem, jak. Chyba cholera urósł, bo zwinął z miejsca, do którego przez 4 lata nie sięgał. Albo podfrunął. Albo je teleportował, zgarnął wędką, podstawił sobie taboret - nie wiem. Na pewno nie pogryzł dokładnie, bo mnie nie było w kuchni jakieś 10 sekund.
Co teraz? Dać coś na poślizg? Jakieś jedzenie z olejem czy coś? Czy tylko czekać i się modlić?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...