psiama Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 [quote name='filodendron']Psiama, zajrzyj tutaj: http://www.barf.pl/index.php/article/articles/24 http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/barf_wiadomosci.html Filodendronie, dziękuję :) Wczoraj napisałam, ale post wcięło ... nowe dogo, ot co ... Szczególnie drugi link jest bardzo przydatny, pierwszy to raczkuje o marca br. ale świetnie, że jest coraz więcej takich źródeł :) Quote
filodendron Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Psiama, możesz jeszcze zapytać forumowiczki Bura o źródła - Bura chyba pisała o Barfie dla klubu molosów, ale ja nie mogę nic znaleźć poza częścią pierwszą (wstępem), która omawia ogólne założenia dra Billighursta. Quote
psiama Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Dzięki, będę szperać. Czy ja dobrze wstępnie widzę, że psy BARFujące nie dostają generalnie extra dodatkowych suplementów (takich w proszku, pigułce) ? Tylko głównie skupia się tu na tym co pies dostaje naturalnego, wzbogacając posiłek oprócz mięsnej części w ryby, warzywa, owoce, nabiał itd. ? Jeżeli jest jakiś gotowy supelement - będę wdzięczna za podanie nazwy i czy to się da kupić w Polszcze ? :) Quote
filodendron Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Jak na forum bywała guru Martens, to parę razy pisała, że na barfie nie powinno się suplementować, bo grozi to hiperwitaminozą i ja się tego trzymam. Oczywiście wyjąwszy przypadki jakiejś choroby, kiedy jest konkretne wskazanie do podawania jakiegoś składnika. Większość daje wodorosty i od czasu do czasu tran - w pewnym sensie to też suplementy. Quote
psiama Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Takie właśnie odniosłam wrażenie. Dzieki serdeczne za info :) Quote
Bura Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Ja co jakiś czas Igorowi daję coś na stawy - bo rośnie, i coś na futro - bo to u pudla skarb... ale i tak obrasta w zastraszającym tempie, po goleniu na glace trzydziestką po tygodniu już ma irokeza na ryjku. Ja nie suplementuję na zasadzie witamin itd bo to dostaje w mięsie, kościach, podrobach i tych warzywach, których nie wyłuska z mięska :) Dzisiaj jedliśmy razem sałatkę - surówkę z marchewki tartej, pomarańczy w kostkę krojonej i sosiku z soku cytryny z miodem... mniam... mniam... Generalnie Igor woli ostatniojarzyny surowe niż gotowane. Nasza dieta skłąda się obecnie z posiłku rannego: 2 szyje indycze (ale z indyczek, te cieńsze), i wieczornego mieszanki mięsa i podrobów i czasem jakiejś zieleniny typu kiełki, surówki itd. W międzyczasie chętnie pogryzamy jabłkiem, gruszką, orzeszkami, takimi tam. Sucha karma też czasem się zdarzy, bo coś w misce musi być jakby dzidzia głodna była. Najczęściej to jest mieszanka, ostatnio skarmiam próbki Nutry Gold co dostałam w ubiegłym roku, różne gatunki. Quote
evel Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Drodzy BARFowicze :) Mam zapytanie związane z BARFem - obecnie sucz jest na suchej, ale sobie czasem wypróbujemy to i tamto ;) tylko, że we wtorek Zu ma sterylkę... Także chyba się na razie powstrzymamy od 'pełnego' BARFowania... Przez ile czasu po zabiegu powinnyśmy się wstrzymać z kośćmi? Czy Wasze psy też mają swoje "smaki"? My próbujemy różne części składowe BARFa, czasem pies sam coś gwizdnie i efekty są różne ;) Jak do tej pory hrabina była łaskawa wydać następujące werdykty: - marchewka mniam - najlepiej tarta ale skradziona w kawałku też smaczna :evil_lol: - sałata (!) mniam :roll: - rzodkiewka fuu - ukradła jedną, rozgryzła i pluła po ścianach z obrzydzenia :lol: - ukradziona zielona oliwka taka ze słoiczka - pycha! - jabłko, ale koniecznie kwaśne, słodkie jest ble, kwaśne pycha - winogrona mniam (troszeczkę dostała, żeby nie było ;)) - biały serek roztarty z żółtkiem i odrobinką oliwy - pies jęczy, żeby dać mu szybciej :evil_lol: - korpus z kury - no jak muszę, to zjem... :roll: Quote
filodendron Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Pewnie, że mają smaki :) Mojego od wielu miesięcy nie da się przekonać do cielęciny. Wołowina jest ok, cielęcina absolutnie nie. Biały ser jest praktycznie niezjadliwy (nawet pomieszany pół na pół z rybą z puszki), od czasu do czasu w grę wchodzi taki granulowany twarożek w słodkiej śmietance (ale - z lokalnych marek - tylko ten z Krasnegostawu, Pątnica już odpada). Jajko samo w sobie jest niezjadliwe. Skrzydła z kurczaka za to w każdych ilościach. Z sałatą i rzodkiewką to jeszcze na razie ostrożnie - to takie nowalijki ze wszystkimi plusami i minusami tego określenia. Quote
panbazyl Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 To są moje bafrowe szczeniaki - jako prenatalne jeszcze jadły barfa. Pierwszym stałym pożywieniem w wieku niecałych 2 tyg był skrawek mielonego mięcha surowego. Teraz też staram się je na surowym trzymać, ale czasem jedzą coś innego - chcę je przyzwyczaic do innych smaków, bo jak pojdą do nowych domów to moga mieć szok w misce i w żolądku.... ten w środku to Panbazyl Herbu Bazyl FCI - zostaje u mnie. Quote
filodendron Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Panbazyl, na "porodówce" czytałam, że dwa już w nowych domkach - i jak nowi właściciele odnieśli się do barfa? Pieski dostały barfa w wyprawce? :) Słodkie kluchy. Nie bij, ale z labradorów najbardziej podobają mi się czarne :) Panbazyl wygląda na szefa ;) Quote
panbazyl Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 filodendron napisał(a):Panbazyl, na "porodówce" czytałam, że dwa już w nowych domkach - i jak nowi właściciele odnieśli się do barfa? Pieski dostały barfa w wyprawce? :) Słodkie kluchy. Nie bij, ale z labradorów najbardziej podobają mi się czarne :) Panbazyl wygląda na szefa ;) ja wolę takie w kolorze Bazyla - takie złote. Ale - teraz mam za to jego negatyw.... hahaha! Dałam nowym właścicielom poza wyprawką od Josery (wcześniej testowałam na kocie czy karma nadajesię do zjedzenia - moj kot byle czego ie ruszy!) też kilka kostek mrożonki mielonej miesno-kostnej - takiej jaką jadly u mnie w domu. mam nadzieję, że tam też coś takiego jedzą. Napisalam wszelkie znane mi adresy gdzie można kupić blisko ich nowych domów niedrogie mięso, te kostki mrożone, staralam się jak moglam do pokazania zalet takiej diety - mam nadzieję, ze poszło między ludzi! Nowi wlaściciele moich maluchow są bardzo świadomi swoich decyzji. Mam z nimi kontakt mailowy lub nawet osobisty. Ale wiadomo - każdy wybiera najlepszy dla siebie i najlepszy w danym momencie sposób karmienia. Wiadomo, ze czystego barfa ciężko jest stosować. Zawsze będzie jakieś suche jako nagroda za wysiusianie się na dworze czy przyjście do nogi. To lepsze jak ciastka. No i też kwestia ceny takiego żywienia. Jak dla mnie ma to duże znaczenie zwłaszcza teraz, jak mam sporą dziurę budżetową - kg takiej mrożonki kosztuje mnie 2 zl. Nie jest to cena szalona! I bardzo motywuje do takiego sposobu żywienia! Koleżanka (ma ode mnie suczkę) wzięła nawet telefon do sklepu gdzie ja kupuję te kostki i telefonicznie sobie rezerwuje. Właściciele drugiej suczki też mają blisko do masarni czy jakiejś ubojni i mam nadzieję, że dają surowe. :) Quote
evel Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 panbazyl napisał(a):ja wolę takie w kolorze Bazyla - takie złote. Ale - teraz mam za to jego negatyw.... hahaha! Dałam nowym właścicielom poza wyprawką od Josery (wcześniej testowałam na kocie czy karma nadajesię do zjedzenia - moj kot byle czego ie ruszy!) też kilka kostek mrożonki mielonej miesno-kostnej - takiej jaką jadly u mnie w domu. mam nadzieję, że tam też coś takiego jedzą. Napisalam wszelkie znane mi adresy gdzie można kupić blisko ich nowych domów niedrogie mięso, te kostki mrożone, staralam się jak moglam do pokazania zalet takiej diety - mam nadzieję, ze poszło między ludzi! Nowi wlaściciele moich maluchow są bardzo świadomi swoich decyzji. Mam z nimi kontakt mailowy lub nawet osobisty. Ale wiadomo - każdy wybiera najlepszy dla siebie i najlepszy w danym momencie sposób karmienia. Wiadomo, ze czystego barfa ciężko jest stosować. Zawsze będzie jakieś suche jako nagroda za wysiusianie się na dworze czy przyjście do nogi. To lepsze jak ciastka. No i też kwestia ceny takiego żywienia. Jak dla mnie ma to duże znaczenie zwłaszcza teraz, jak mam sporą dziurę budżetową - kg takiej mrożonki kosztuje mnie 2 zl. Nie jest to cena szalona! I bardzo motywuje do takiego sposobu żywienia! Koleżanka (ma ode mnie suczkę) wzięła nawet telefon do sklepu gdzie ja kupuję te kostki i telefonicznie sobie rezerwuje. Właściciele drugiej suczki też mają blisko do masarni czy jakiejś ubojni i mam nadzieję, że dają surowe. :) Panbazyl kochana! Czy ja mogę dostać na pw bądź e-maila evelu@poczta.fm rozpiskę sklepów, gdzie jest tanie mięcho w Lublinie bądź bliskich okolicach tudzież punktów, gdzie sprzedają barf-kostki gotowce? :modla: P.S. Suk kocha jogurt naturalny i serek - uff :) Quote
filodendron Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 panbazyl napisał(a): Nowi wlaściciele moich maluchow są bardzo świadomi swoich decyzji. Mam z nimi kontakt mailowy lub nawet osobisty. To super, ale tak sobie myślę, że to - mimo wszystko - musi być bardzo trudne. Nie wiem, nigdy nie miałam szczeniaków i nigdy mieć nie będę, ale chyba nie jest to łatwy moment dla hodowcy. *** Kochani, jak ktoś znajdzie chwilę wolnego czasu, to proszę o zajrzenie na podlinkowany post i pomyślenie na ten temat z punktu widzenia "barfowców". Tutaj nie chcę siać defetyzmu ;), dlatego link. http://www.dogomania.pl/threads/183748-dieta-a-problemy-stawowe Quote
Mada:) Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 A u mnie nastał problem z barfem u kota - mały wymiotuje podrobami. Nie wiem dlaczego. :( Mielone mogą być, ale w kawałeczkach zwraca. Hmmm... Panbazyl, jakie imię domowe będzie miał maluch, bom ciekawa? ;) Quote
Darianna Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Specjalnie dla BARFowców - seter z noga prosiaczka ;) Quote
panbazyl Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 filodendron napisał(a):To super, ale tak sobie myślę, że to - mimo wszystko - musi być bardzo trudne. Nie wiem, nigdy nie miałam szczeniaków i nigdy mieć nie będę, ale chyba nie jest to łatwy moment dla hodowcy. *** Kochani, jak ktoś znajdzie chwilę wolnego czasu, to proszę o zajrzenie na podlinkowany post i pomyślenie na ten temat z punktu widzenia "barfowców". Tutaj nie chcę siać defetyzmu ;), dlatego link. http://www.dogomania.pl/threads/183748-dieta-a-problemy-stawowe wiecie, to strasznie trudne, bo się te szceniaki od chwili narodzin zna, wychowuje a potem oczekiwanie na ten jeden najlepszy dom i ta niepewnośc, czy na pewno był to dobry wybór. I nie chodzi mi tu o cenę szczeniaka (ja nie drożę się choć po mulitichampionach i imporcie) a o to czy będzie miał w nowym miejscu dobrze. Wczoraj dzwonił Pan co ma ma mojego szczeniaka - akurat stali w kolejce do weta - poszedł na pierwszy przegląd z maluchem i po plan szczepień. Bardzo się cieszę, że szczenię trafiło do takiego domu! A ja też chyba nie dam rady mieć następnych szczeniaków, bo to bardzo trudne momenty jak odchodzi taki dwutygodniowy maluch - jedno szczenię nam nie przeżyło, nie wiadomo dlaczego. A na dworze był taki mróz, ze nawet nie można było wykopać dołka... Mada:) napisał(a):A u mnie nastał problem z barfem u kota - mały wymiotuje podrobami. Nie wiem dlaczego. :( Mielone mogą być, ale w kawałeczkach zwraca. Hmmm... Panbazyl, jakie imię domowe będzie miał maluch, bom ciekawa? ;) Z podrobami u kota uważaj! Zwłaszcza z wątróbką którą koty kochją, ale moze być przyczyną przeżelazownia organizmu - nie wiem jak to się oficjalnie nazywa. A imię Panbazyla? Panbazyl na razie. Ja mam już od dawna psy o imieniu Bazyl. Ogólnie szczeniaki są wołane "łałi" od - łałcie, moja córka ma 2 lata i nie potrafi jeszcze mowić a na psy wola Łała. evl na maila Ci wyślę co wiem. Quote
Mada:) Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Tak wiem, wątróbka tylko czasami. ;) Imię Bazyl - cudne, ale Panbazyl nieco ciężko wymawiać... :D Quote
panbazyl Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Tak trudno to wymówić, wiem.... Ale jak już te dwa pozostałe znajdą domki to imię samo się pojawi - jak to u mnie bywa. Pewnie z jakiegoś przypadkowego skrótu, może z przestawienia liter. Na razie wszystkie są Łałi i już. ps. maluchy wieczorem zjadły ze smakiem swoją porcję mielonki kostno-mięsnej. I teraz słodko śpią a rano co mnie obudzi???? produkty przemiany materii. Tyle, ze te po mięsno-kostnej mieszance sprząta się można by rzec - luksusowo!!!!:evil_lol: Quote
Mada:) Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 Rozumiem. ;) Wygłaszcz wszystkie Łałi. :) Przedwczoraj byłam na targowisku, na hali mięsnej i znalazłam na jednym ze stoisk chrząstkę mięsną. 6 zł za kilogram. Świetna strawa dla barfowych psiaków! :) Quote
evel Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 Kurczę, młoda ma chyba uczulenie na kurczaka... :grab: :roll: Quote
evel Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 Któregoś dnia wieczorem dostałą podudzie z kurczaka na kolację... Kupa na ostatnim spacerze normalnie, niby wszystko OK, ale w środku nocy pies zaczął się drapać straszliwie... Cały ranek też się drapała, ale przestała po jakimś czasie... Nic innego dziwnego nie dostawała tamtego dnia... :shake: Quote
panbazyl Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 evl napisał(a):Któregoś dnia wieczorem dostałą podudzie z kurczaka na kolację... Kupa na ostatnim spacerze normalnie, niby wszystko OK, ale w środku nocy pies zaczął się drapać straszliwie... Cały ranek też się drapała, ale przestała po jakimś czasie... Nic innego dziwnego nie dostawała tamtego dnia... :shake: sprawdź jeszcze na obecność kleszcza. A potem dawalaś też kurczaka? Czy to samo było? Quote
evel Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 panbazyl napisał(a):sprawdź jeszcze na obecność kleszcza. A potem dawalaś też kurczaka? Czy to samo było? Kleszczy niet, za to za każdym razem po kurze to samo :shake: Wcześniej tak miała po korpusie a ja się zastanawiałam co jej się stało... Jakoś nie skojarzyłam tego z kurą :splat: Quote
panbazyl Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 to jej tego nie dawaj. pewnie wyczuwa tam chińskie dodatki smakowe! :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.