Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

gops napisał(a):
mojej nie wystraczy 1 korpus na dzien ;/
jak zje korpus to musi byc jescze conajmeij jogurt :)
ale wychodzi sporo taniej niz sucha

Mój waży 9,5 i jeden korpus na dzień to jest taka minimalka. Chętnie zjadłby więcej. W ostatnim miesiącu zeszłam do porcji 3% masy ciała dziennie (tak mi wyszło z podsumowujących obliczeń), nie licząc smakołyków, przygodnych kęsów i podkarmiania przez tatę w czasie naszej tygodniowej u niego wizyty ;) i pies mi schudł.

Posted

Bura napisał(a):
Ja dziś nabyłam 3 kilo mrożonych warzyw, zmieliłam i rozgniotłam ze szprotkami. Pies zadowolony, ino nie mogę wywabić z rąk tego rybnego smrodku...


Spróbuj "rozmemlać" w dłoniach pół dość miękkiej cytryny, trochę poszoruj nią ręce a później normalnie umyj. Pomaga na różne "smrodki", o ile ktoś nie ma uczulenia na cytrynę ;)

Posted

filodendron napisał(a):
Mój waży 9,5 i jeden korpus na dzień to jest taka minimalka. Chętnie zjadłby więcej. W ostatnim miesiącu zeszłam do porcji 3% masy ciała dziennie (tak mi wyszło z podsumowujących obliczeń), nie licząc smakołyków, przygodnych kęsów i podkarmiania przez tatę w czasie naszej tygodniowej u niego wizyty ;) i pies mi schudł.

sporo je ;D
moja na barfie przytyla ale to akurat jej sie przydalo i ma sporo wiecej energi co mnie cieszy

Posted

gops napisał(a):
sporo je ;D
moja na barfie przytyla ale to akurat jej sie przydalo i ma sporo wiecej energi co mnie cieszy

No właśnie sporo. I zupełnie nie wiem, z czego to wynika. M.in dlatego robiłam badania kupska trzy razy z rzędu - wyszły tam jakieś pojedyncze jajeczka nicieni (sztuk trzy), wet mówi, że to norma w miejskich warunkach (ale został odrobaczony) - w każdym razie żadnego życia wewnętrznego, które by z niego podczerpywało te korpusy i inne, nie ma. Nie znaleźli żadnych segmentów tasiemca czy coś w tym stylu. Zresztą ja sprzątam po psie, to widzę co tam w koopsku ma i nigdy żadnych robali nie widziałam. Nie wiem - może on ma takie bogate życie umysłowe, że mu te kalorie są potrzebne ;)

Posted

Filodendron nie przejmuj się ;). W tej chwili mój 1 pies [Birma, poniżej 20 kg] je dziennie minimum 1 kurczaka [i nie o korpusie tutaj piszę ;)], a drugi [znajda - husky Bolek, na oko 30 kg] je dziennie jedno udko z kurczaka :D. Razem wychodzą mi 2 normalnie jedzące psy :)

Posted

[quote name='bonsai_88']Filodendron nie przejmuj się ;). W tej chwili mój 1 pies [Birma, poniżej 20 kg] je dziennie minimum 1 kurczaka [i nie o korpusie tutaj piszę ;)], a drugi [znajda - husky Bolek, na oko 30 kg] je dziennie jedno udko z kurczaka :D. Razem wychodzą mi 2 normalnie jedzące psy :)
masz haszczaka i nic nie mowisz!!
Ty Ty ;d
co sie nie chwalisz

Posted

Bolek niejadek albo go po prostu głodzisz :eviltong:. A jak przyjął nowe jedzonko?

Shina dzisiaj pokazała, że serek biały jest czymś za co nawet jest skłonna posunąć się do kradzieży :-o. Obydwie dostały swoje porcje serka i sobie zrobiłam na obiad z cynamonem i cukrem (mniam). Wyszłam na moment z kuchni i usłyszałam tylko że ktoś się wspina po szafce :mad:. Jak wpadłam do kuchni to brakowało połowy mojego pysznego serka, a Shina pod stołem usuwała resztki dowodów ze swoich wąsów. Myślałam że ją rozszarpię na maleńkie kawałeczki :mad:. Hexa złodziej jest, ale aż tak perfidnych kradzieży mi ostatnio nie urządza..

Posted

Mada:) napisał(a):
Monia, wydajność BARFU jest naprawdę bardzo opłacalna. Ja dla dwóch niewielkich psów i kota wydaję na miesiąc nie więcej niż 50 zł, a jedzonko urozmaicone, pożywne i smakowite. ;) Naprawdę super dieta, pod warunkiem, że organizm psa/ kota toleruje i wszystko 'gra'. :)
Powiem Wam, że ostatnio zabrałam się za robienie pizzy (drugi raz w życiu) i co? I oczywiści ciasto nie wyrosło grrr! I mam dość pichcenia w kuchni żareka dla ludzi, za to kombinacje dla zwierząt no po prostu ubóstwiam tworzyć! :D


Wam to jakos strasznie tanio to wszystko wychodzi ja na sojego Bandyte wydaje ok 300 zl/mies. I to bez zadnych wielkich rewelacji... Moze tansze miecho macie? A i dodam, ze Bandyta wazy ok 45 kg (moze wiecej, dawno go nie wazylam), i zjada jakies 3-4% wagi.

Posted

Mada:) napisał(a):
Monia, wydajność BARFU jest naprawdę bardzo opłacalna. Ja dla dwóch niewielkich psów i kota wydaję na miesiąc nie więcej niż 50 zł, a jedzonko urozmaicone, pożywne i smakowite. ;) Naprawdę super dieta, pod warunkiem, że organizm psa/ kota toleruje i wszystko 'gra'. :)
Powiem Wam, że ostatnio zabrałam się za robienie pizzy (drugi raz w życiu) i co? I oczywiści ciasto nie wyrosło grrr! I mam dość pichcenia w kuchni żareka dla ludzi, za to kombinacje dla zwierząt no po prostu ubóstwiam tworzyć! :D


Wam to jakos strasznie tanio to wszystko wychodzi ja na sojego Bandyte wydaje ok 300 zl/mies. I to bez zadnych wielkich rewelacji... Moze tansze miecho macie? A i dodam, ze Bandyta wazy ok 45 kg (moze wiecej, dawno go nie wazylam), i zjada jakies 3-4% wagi.

Posted

Mada:) napisał(a):
Monia, wydajność BARFU jest naprawdę bardzo opłacalna. Ja dla dwóch niewielkich psów i kota wydaję na miesiąc nie więcej niż 50 zł, a jedzonko urozmaicone, pożywne i smakowite. ;) Naprawdę super dieta, pod warunkiem, że organizm psa/ kota toleruje i wszystko 'gra'. :)
Powiem Wam, że ostatnio zabrałam się za robienie pizzy (drugi raz w życiu) i co? I oczywiści ciasto nie wyrosło grrr! I mam dość pichcenia w kuchni żareka dla ludzi, za to kombinacje dla zwierząt no po prostu ubóstwiam tworzyć! :D


Wam to jakos strasznie tanio to wszystko wychodzi ja na sojego Bandyte wydaje ok 300 zl/mies. I to bez zadnych wielkich rewelacji... Moze tansze miecho macie? A i dodam, ze Bandyta wazy ok 45 kg (moze wiecej, dawno go nie wazylam), i zjada jakies 3-4% wagi.

Posted

Mada:) napisał(a):
Monia, wydajność BARFU jest naprawdę bardzo opłacalna. Ja dla dwóch niewielkich psów i kota wydaję na miesiąc nie więcej niż 50 zł, a jedzonko urozmaicone, pożywne i smakowite. ;) Naprawdę super dieta, pod warunkiem, że organizm psa/ kota toleruje i wszystko 'gra'. :)
Powiem Wam, że ostatnio zabrałam się za robienie pizzy (drugi raz w życiu) i co? I oczywiści ciasto nie wyrosło grrr! I mam dość pichcenia w kuchni żareka dla ludzi, za to kombinacje dla zwierząt no po prostu ubóstwiam tworzyć! :D


Wam to jakos strasznie tanio to wszystko wychodzi ja na sojego Bandyte wydaje ok 300 zl/mies. I to bez zadnych wielkich rewelacji... Moze tansze miecho macie? A i dodam, ze Bandyta wazy ok 45 kg (moze wiecej, dawno go nie wazylam), i zjada jakies 3-4% wagi.

Posted

[quote name='bonsai_88']Filodendron nie przejmuj się ;). W tej chwili mój 1 pies [Birma, poniżej 20 kg] je dziennie minimum 1 kurczaka [i nie o korpusie tutaj piszę ;)], a drugi [znajda - husky Bolek, na oko 30 kg] je dziennie jedno udko z kurczaka :D. Razem wychodzą mi 2 normalnie jedzące psy :)
Tak, ale Twoja Birma to spotsmenka (sportsdoginka), a mój to pół-kanapowiec - godzina latania za piłką dziennie, trochę ćwiczeń umysłowych i tyle. Chyba, że go kąpiele, suszenie i strzyżenie tak wyczerpują ;)

Posted

gops napisał(a):
masz haszczaka i nic nie mowisz!!
Ty Ty ;d
co sie nie chwalisz

Mam od paru dni - wbiegł mi prosto pod samochód, niech się cieszy, że mam hamulce dobre... o mało go nie rąbnęłam, a Bolek jest wielkości malamuta - jeszcze by mi maskę uszkodził...

*Monia* napisał(a):
Bolek niejadek albo go po prostu głodzisz :eviltong:. A jak przyjął nowe jedzonko?


Niejadek z niego... ale tylko na własny obiad - mój by chętnie zeżarł ;).
Nowe jedzenie przyjął nadzwyczaj dobrze, wczoraj jadł papkę warzywną.... muszę przyznać, że mnie tym zadziwił, byłam przygotowana na kręcenie nosem

Posted

Faktycznie tanio. Mam dwa psy - 4 kg i 7 kg, więc kurdupelki. I kot - 3 kg. Kupuję indycze szyje, skrzydła, korpusy, porcje kurze, skrzydła kurze, szyje, łapki, podroby, kości wołowe, wieprzowe czasami, jogurty, warzywa, owoce. Raz na tydzień filety z jakichś rybek. To nasze główne menu. Kotu mielę drobiowe kości, niestety innych moja maszynka do mięsa nie przetrawi. Mięso dostaje natomiast zarówno z kurczaka, jak i z indyka, wołowiny. I naprawdę w 50zł. na miesiąc, bez problemu się mieszczę prz dwunastu łapach. ;)

Posted

a u nas dziś małe święto domowe - szczeniaki po raz pierwszy zjadły coś co nie jest mlekiem ich matki a jedzeniem stalym. zjadly ze smakiem troszkę mielonego mięcha z indyka - surowego oczywiście! I bardzo sie rozglądaly za więcej :) Jutro dostaną znow troszkę więcej jak dziś.

Posted

Ja na 40 kg boksera wydaję do 200 zeta/ miesiąc. czasem blizej 200 a czasem bliżej 150, zalezy jak się ułoży.Przy okazji czy dajecie płucka wieprzowe? Niechcący kupiłam wieprzowe zamiast wołowych i teraz nie wiem czy dawać, wydaje mi się, że czytałam cos o tym, ż esię nie powinno,a le nie jestem pewna

Posted

Joaha, Nie powinno się dawać podrobów wieprzowych ze względu na ryzyko obecności wirusa wścieklizny rzekomej - podobno u nas mięso nie jest badane pod tym kątem, ponieważ wirus nie zagraża człowiekowi.

Panbazyl, małe krwiożercze labradorki Ci rosną, w dodatku czarne - jak sobie poradzisz z krajanami skłonnymi do mitologicznego myślenia? ;)

Posted

Mam pytanie - czy na pewno można dawać surowy kurzy korpurs? Bo się waham, czy kupić chłopakom, ale oni mięso zachłannie jedzą i boję się, czy kości dobrze pogryzą....

Posted

Darianna, korpus kurzy jest miękki, elastyczny. Na początek, kiedy przestawiasz psy na BARFA, a jest ryzyko, że zbyt łapczywie zjedzą kości, podaj korpus. On nie zawiera kości, które się zozszczepiają, które mogą być ostre. Jednak niech ktoś pokryje moją wypowiedź. ;)

Posted

Ja gdzieś czytałam, że przy łapczywcach lepiej na początku karmić trzymając w ręku - czyli jakąś szyję indyka czy inną kostkę - właśnie po to, żeby zmusić psa do powolnego dziamlania a nie połykania w całości. Choć z drugiej strony korpus rzeczywiście jest miękki - w takim bez skrzydeł są dwie większe i twardsze kostki, które ja zawsze przecinam nożycami na części - no ale skoro da się je przeciąć nożycami do drobiu, to znaczy że bardzo twarde nie są.
Ktoś uprosiłby Martens, żeby przerwała swój urlop od dogo i wróciła chociaż na wątek barfowy, to byłoby więcej danych...

Posted

Darianna! Te korpusy są faktycznie bardzo miękkie. One nawet zbyt poważnie nie wyglądają jak się toto w rękę weźmie....
Ale po pierwszym razie będziesz już pewniejsza. Najgorzej to ten pierwszy raz.
Ja po jakimś czasie "rzucałam mięchem" po domu i to dosłownie. Potem mop i wiadro. Tylko nie lubię jak ktos nas odowiedza w porze karmienia, bo niechcący może korpusem dostać przelatującym między nogami od stołu.

Posted

Nie taki wilk straszny jak go malują - czyli nasz pierwszy raz z korpusami ;)

Tylko rozdzielaj po równo!


Jeszcze nie pozwala jeść....


Ej Młody! Nie pozwalaj sobie!


Chrupiemy




Chłopakom smakowało, chwilę po zdjęciach przenieśli się na podłogę :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...