filodendron Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Arcana81, tylko mój pies już nie rośnie. Qrczę, za 10 dni mieliśmy wyjeżdżać w góry. Ten Arthoflex można kupić u weterynarza, w aptece tak od ręki, czy trzeba zamawiać przez internet? (Co to jest czarci pazur? Brzmi groźnie) Quote
Sylwia M. Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='filodendron']Arcana81, tylko mój pies już nie rośnie. Qrczę, za 10 dni mieliśmy wyjeżdżać w góry. Ten Arthoflex można kupić u weterynarza, w aptece tak od ręki, czy trzeba zamawiać przez internet? (Co to jest czarci pazur? Brzmi groźnie)[/QUOTE] Arthoflex widziałam w sklepie ZOO. Quote
filodendron Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Trzymajcie kciuki i łapy jeszcze jutro :) bo dziś nic nie załatwiłam. Gabinet zamknięty na głucho. Zadymka śnieżna jest taka, że ja się dziś już też drugi raz nie wybiorę, do jutra muszą wystarczyć kurze łapy. Pies aktualnie radośnie roznosi mieszkanie - wnioskuję z tego, że nie jest cierpiący (No chyba, że tak się ucieszył, że weta nie ma ;)) Quote
panbazyl Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 no to czekamy na jutrzejsze info! Tu u nas pogoda taka, że jestem zadowolona, ze mam zapas dla psów, bo śniegu tyle, ze psy mi się gubią w nim. A jak przyjda roztopy to po gnaty będę pontonem chyba pływać.... No chyba, że zaczniemy polować na sąsiedzkie kury! Quote
Sylwia M. Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='panbazyl']no to czekamy na jutrzejsze info! Tu u nas pogoda taka, że jestem zadowolona, ze mam zapas dla psów, bo śniegu tyle, ze psy mi się gubią w nim. A jak przyjda roztopy to po gnaty będę pontonem chyba pływać.... No chyba, że zaczniemy polować na sąsiedzkie kury![/QUOTE] Nie martw się w wodzie będą kaczki i ryby :) Quote
panbazyl Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='Sylwia M.']Nie martw się w wodzie będą kaczki i ryby :)[/QUOTE] hehehe! faktycznie! Tylko kaczki to będziemy łapać dla innych barfiarzy, bo moje nie chcą tego jeść... Chyba, ze dzikie smakują lepiej niż to co im niedawno dałam i na co patrzeć nawet nie chciały. Quote
Magomi Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 ufff... w końcu udało mi się przebrnąć przez te 400 stron:p Witam wszystkich BARFiarzy :) Od trzech dni moja 6-cio miesięczna piesa jest na całkowitym BARFie. Wcześniej surowiznę dostawała tylko na kolację, ale z biegiem czasu kolacja coraz częściej stawała się jedynym posiłkiem w ciągu dnia, więc postanowiłam przyspieszyć zmianę diety (i tak zostało mi kilka kg chrupków czekających na "wszelki wypadek";)). Na początku miałam pewne wątpliwości i pytania, ale na większość z nich odpowiedź znalazłam już w wątku :) Na chwilę obecną mam tylko jedno (odnośnie kupionej dziś "nowości"): Jak podajecie psom nerki wołowe? Wymieszane z papką, czy jako oddzielny posiłek? (Pierwszy raz mam w domu coś takiego, więc zupełnie nie wiem co i jak?) :eviltong: Quote
bonsai_88 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 U mnie żadne podroby inaczej niż w papce nie przejdą - Birma papki uwielbia, a podrobów nie cierpi - muszę przemycać... Quote
Amigo1 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Witam wszystkich, ja też z problemem zwracam się do doświadczonych barfiarzy. Mam 10 miesięcznego setera , którego przestawiłam na surowe jakieś półtora mięsiąca temu i wszystko jest w porządku oprócz faktu,że mój malec nie chce jeść warzyw pod żadną postacią ani tartych ani papki ani nawet gotowanych. I moje pytanie do Was: czy można karmić psa surowizną z wyłączeniem warzyw , czy w tym momencie trzeba podawać jakieś suplementy? Proszę o radę! Quote
yuki Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Amigo a zmiksuj wątróbkę z warzywami, Czy już tak robiliście? albo z innym podrobem . Quote
filodendron Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Amigo1, ja bałabym się całkiem odstawić warzywa - jednak to bogate źródło witamin no i błonnika "na poślizg". Ale ponoć jest taka "szkoła", która dopuszcza wyłączenie warzyw - trzeba by zapytać Burej. Naszemu bandycie na samym początku dosmaczałam papkę warzywną odrobiną mięsa z puszki albo ryby z puszki - żeby go przyzwyczaić do smaku. Teraz robię tak, jak Yuki radzi - mieszam z mielonymi podrobami (serca kurze, wątróbka) - i zasysa :) Quote
Amigo1 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Dziekuję Yuki za radę, nigdy nic nie miksowałam bo nie mam odpowiedniego sprzętu a papke warzywną kupiłam w kostkach od dystrybutora BARF i dodawałam do podrobów w całości ale mały sprytnie wcinał mięsko a warzywka zostawały w misce nietknięte... Jednak z tego co piszesz wnioskuję,że bez warzyw nie można barfować? Quote
Sylwia M. Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 [quote name='Amigo1']Dziekuję Yuki za radę, nigdy nic nie miksowałam bo nie mam odpowiedniego sprzętu a papke warzywną kupiłam w kostkach od dystrybutora BARF i dodawałam do podrobów w całości ale mały sprytnie wcinał mięsko a warzywka zostawały w misce nietknięte... Jednak z tego co piszesz wnioskuję,że bez warzyw nie można barfować?[/QUOTE] Mam zwykły mikser do ubijania białek - za 30,-zł, który posiada taką dodatkową nakładkę do miksowania. Jest super, tylko muszę najpierw warzywa zatrzeć na tarce (nakładka ma w środku coś takiego jak w zwykłym młynku do kawy). Fachowo nazywa się to blender. Może na początku spróbować z bananem ? mandarynką + jabłko? Do tego następnym razem dodać marchewki? Wiesz, tak bardziej na słodko + jogurt i miód ? Moje też nie chciały jeść na początku warzyw, teraz wcinają, aż im się uszy trzęsą. Quote
Bonsai Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Spróbuj zrobić z papki warzywnej plus podrobów w miarę jednolitą masę. Czyli: warzywka cienko starte, podroby pokrojone na malutkie kawałeczki (czyli np. nie dorzucasz całych serduszek, tylko każde jedno kroisz na cztery mniejsze paski), możesz też polać np. jogurtem naturalnym. Psu będzie naprawdę trudno wybierać lepsze kąski. Sprawdzone na moim wybrednym piesku, miałam ten sam problem. :) Quote
yuki Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Na miód się na pewno skusi. można śmiało dodać :) daj znać jak poszło :) ja to bym nawet spróbowała z samym miodem i jajkiem , bez podrobów. Quote
Amigo1 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Dziękuję wszystkim za pomoc, jeszcze dzisiaj spróbuję skorzystać z Waszych rad ,może mój malec da się jakoś przekonać a jutro dam znać o efektach. Jednak z tego co piszecie , barfowanie bez warzywek może być ryzykowne dla psiego organizmu a dodawanie suplementów "zamiast" raczej nie wskazane. Quote
filodendron Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 A takiej najzwyklejszej maszynki do mięsa nie masz przypadkiem? Ja tam wrzucam wszystko - podroby, warzywa, skorupkę z jajka, potem wystarczy dobrze pomieszać i jest jednolita papka. Quote
Amigo1 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Mam tylko zwykły mikser ale to nadaje się tylko do ubijania lub mieszania np. ciasta z twardymi warzywania za chiny sobie nie poradzi ale mam w bliskich planach zakup czegoś , co pomoże mi barfować i myślałam o sokowirówce bo gdzieś wyczytałam ,że dobrze jest wyciskać soki , mieszać je z wytłokami i taką papkę podawać. Mój pies chętnie je wszelką surowiznę również podroby, bez rozdrabniania i tylko z tymi jarzynkami jest problem a skoro radzicie jarzynki miksować z podrobami to raczej sokowirówka odpada - co w zamian najlepiej kupić???? Quote
filodendron Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Są chyba jakieś roboty kuchenne, które mają i noże do rozdrabniania warzyw i przystawkę do mielenia mięsa. Prawdę mówiąc to ja sobie najbardziej chwalę taką starą, żeliwną maszynkę do mięsa na korbkę, made in ZSRR ;) Przeleżała ze 20 lat w graciarni i barf ją przywrócił do życia :) Chciałam zapytać Was o korpusy z kurczaka - czy dajecie je z tą całą skórą, czy lepiej ją wyrzucić? Byliśmy u weta. Pomacał, pomacał, wzruszył ramionami. Mam kupić coś z chondroityną i glukozaminą, może pomoże. A jak nie pomoże a pojawią się jakieś dolegliwości bólowe, to mam zrobić rtg. Może to od diety, a może nie. A że je dużo chrząstek, to nic nie znaczy, bo nie wiadomo, jakie ma wchłanianie. Ale ogólnie wygląda na zdrowego i w formie. Czyli nie dowiedziałam się nic ponadto, co już wiem. Chciał mi sprzedać Canvit z chondroityną ale nie wzięłam, bo tu Martens zawsze przestrzega, żeby przy barfie nie dawać witamin. Pewnie kupię ten Arthroflex. Quote
arcana81 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Arthroflex najbardziej się opłaca kupić przez internet, u weta jest ok. 100% przebitka ceny. Ja zawsze brałam na Allegro. A co do korpusów, to ja daję w całości. Moja suka nie ma na razie tendencji do tycia, więc jej tłuszczyku nie ograniczam. Quote
filodendron Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 [quote name='arcana81']Arthroflex najbardziej się opłaca kupić przez internet, u weta jest ok. 100% przebitka ceny. Ja zawsze brałam na Allegro. [/QUOTE] Już kupiłam w zoologu - jestem w gorącej wodzie kąpana i chcę już dziś zacząć podawać ;) Jeśli okaże się, że kurację trzeba kontynuować czy powtórzyć, to zamówię w sklepie internetowym. Ale Bogiem a prawdą, jeśli to nie pomoże, to chyba zdecyduję się wrócić na suche wióry choćby tylko po to, żeby sprawdzić, czy to nie kwestia diety. Bo może to nie o chondroitynę i resztę chodzi ale o coś innego - wapń czy cóś? Quote
gops Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 [quote name='filodendron']Są chyba jakieś roboty kuchenne, które mają i noże do rozdrabniania warzyw i przystawkę do mielenia mięsa. Prawdę mówiąc to ja sobie najbardziej chwalę taką starą, żeliwną maszynkę do mięsa na korbkę, made in ZSRR ;) Przeleżała ze 20 lat w graciarni i barf ją przywrócił do życia :) Chciałam zapytać Was o korpusy z kurczaka - czy dajecie je z tą całą skórą, czy lepiej ją wyrzucić? .[/QUOTE] ja wyrzucam chyba ze chcesz zeby pies przytyl Quote
panbazyl Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 ja daję całe korpusy ze skórą. Jakoś nie chce mi się tego zdejmować (pozostała mi "obrzydliwość" do mięsa z czasów wegetarianizmu...) Z z resztą - z zamrożonych to ciężko schodzi - ze wszystkim właściwie. Przegonię psy po śniegu i siebie - to nam dobrze zrobi (ja skór nie jadam a patykowata niestety nie jestem, moje psy skory jedzą a nie są jakieś grube - laby wyglądają na grube, ale mają po prostu żebra bardziej wysklepione - w beczułkę). Quote
gops Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 [quote name='panbazyl']ja daję całe korpusy ze skórą. Jakoś nie chce mi się tego zdejmować (pozostała mi "obrzydliwość" do mięsa z czasów wegetarianizmu...) Z z resztą - z zamrożonych to ciężko schodzi - ze wszystkim właściwie. Przegonię psy po śniegu i siebie - to nam dobrze zrobi (ja skór nie jadam a patykowata niestety nie jestem, moje psy skory jedzą a nie są jakieś grube - laby wyglądają na grube, ale mają po prostu żebra bardziej wysklepione - w beczułkę).[/QUOTE] dla mnie to poporstu obrzydliwe , no i za duzo jest tego ale napewno to nie zaszkodzi jakos :) Quote
Mada:) Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 A my jutro włączamy rybkę do diety. ;)Powiem Wam, że barf u nas jest bardzo, baaardzo wydajny w porównaniu do karm gotowych, czy nawet gotowanego żarełka. Za 10zł. mam jedzenia na tydzień dla kota i dwóch niewielkich psów. No coś pięknego! :) I zdrowie, brak biegunek, bialutkie zęby się zrobiły :O, sierśc miękka i błyszcząca.Chciałabym zapytac się doświadczonych barfiarzy na temat zaczopowania jelit. Psy jedzą dużo kości w diecie barf - logiczne. Jednak niestrawionych resztek (czytaj: odchodów) jest stosunkowo mało. czy to możliwe, żeby taka ilośc wapnia się wchłaniała? Jakie są objawy zapchania jelit?Jakie w ogóle mogą wystąpic problemy spowodowane jedzeniem kości, oprócz ryzyka jakie występuje przy kościach ostrych, rozszczepionych? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.