Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

U mnie mleko pije tylko polska suka, i cały nabiał też jest w stanie zjeść. Hiszpański pies mleka ani nabiału nie tknie. Nie byl tam tego nauczony i chyba mu nie smakuje????
A u moich stworów "rozprysk" po mleku miewa jedynie kot pers. Ma on całkowity zakaz picia mleka (koty mleka pić nie powinny), choć on mleko kocha. Daję mu wodę do picia. za to kot kocha barfa, ale tylko części miesne, żadnych gnatów (chyba, ze świeża rąbanka z myszy - ogona tylko nie trawi - czasem znajduję ogon w tym co mu się niestrawilo i zwrócil...)

Posted

Hexa mleko czasem dostaje i żadnych sensacji nigdy nie było (ona sama sobie mleko z garnka kradnie, więc nie wiadomo dokładnie kiedy się częstuje :roll:). Shina dostała tylko kozie i jej posmakowało :razz:, z krowiego dostaje tylko kożuchy bo mnie one brzydzą..

Dzisiaj wynalazłyśmy z ladybird kolanka cielęce i Shinulec cały wieczór się takowym bawiła, został tylko maleńki kawałeczek który nadal męczy :lol:. Do tego mamy jeszcze zapas przełyków na 4 posiłki i szczeniucha zadowolona. Dostała dzisiaj jakiejś energii na spacerze wieczornym (zwykle jest siusiu i lot do domu) i zastanawiam się czy to po tym kolanku czy po stress out (petardy były wcześniej i postanowiłam wypróbować). Śmiałam się że jest naćpana i ma radochę ze wszystkiego, bo nawet cieszyła się do psa na którego od początku szczekała :evil_lol: (a może moja praca nad nią w końcu rezultaty jakieś daje? :razz:)

Posted

Ewcia38 napisał(a):
Ile badanie psiej kupy kosztuje??Bo też się przymierzam do tego....ale na razie w teori....ale w marcu musze podjąc decyzję czy pakuję w psy tabsy czy idę z kupami na badania.

Zapłaciłam 15 zł.

Posted

[quote name='*Monia*']
Dostała dzisiaj jakiejś energii na spacerze wieczornym (zwykle jest siusiu i lot do domu) i zastanawiam się czy to po tym kolanku czy po stress out (petardy były wcześniej i postanowiłam wypróbować). Śmiałam się że jest naćpana i ma radochę ze wszystkiego, bo nawet cieszyła się do psa na którego od początku szczekała :evil_lol: (a może moja praca nad nią w końcu rezultaty jakieś daje? :razz:)
Prawdopodobnie to po stress out- mój pies tez tak reagował na poczatku - jak dostał pierwszy raz na próbe to cieszył sie jak idiota nie wiadomo z czego pół dnia :)

Posted

[quote name='Tascha']Prawdopodobnie to po stress out- mój pies tez tak reagował na poczatku - jak dostał pierwszy raz na próbe to cieszył sie jak idiota nie wiadomo z czego pół dnia
Czyli jednak jest coś co pomaga na "wystrzałowy" stres :multi:. Chyba nadal to działa, bo były znowu jakieś wystrzały i Shinulec tylko na moment opuściła ogon i dalej biegała. Na przyjazd TZa mamy jej zafundujemy tabletę i może w końcu jakoś przeżyje jej wizytę i przestanie ją terroryzować na każdym kroku :roll:.

Po tym kolanie cielęcym Shina kupka strasznie dużo - 3 kupy od rana :shake:. Chyba za mało mięsa na nim było i trzeba będzie dodawać kilka kawałków. Do tego i wczoraj i dzisiaj nie zjadła śniadania i zaczyna jeść dopiero po południu.. Rano dostała przełyk, zjadła połowę i reszta leży czekając aż pies zgłodnieje. Przy Hexolinie nic by nie wytrzymało dłużej niż 5 minut, a ta wybrzydzać zaczęła :mad:. Chyba przestaje rosnąć i zapotrzebowanie się zmniejszyło. I to tak nagle - najpierw wielki apetyt przez parę dni, a teraz sobie dawkuje jedzenie..

Posted

*Monia* napisał(a):

Chyba przestaje rosnąć i zapotrzebowanie się zmniejszyło. I to tak nagle - najpierw wielki apetyt przez parę dni, a teraz sobie dawkuje jedzenie..

może tak być - sunie rosną jeszcze trochę i po pierwszej cieczce - mogą nawet i 1 cm urosnąć - no te większe. Dlatego też nie powinno się sterylizować m.in z tego powodu przed pierwszą cieczką.
A może ona sama juz sobie ustaliła rytm nowego jedzenia? Za kilka dni się okaże. poczekaj.

Posted

panbazyl napisał(a):
może tak być - sunie rosną jeszcze trochę i po pierwszej cieczce - mogą nawet i 1 cm urosnąć - no te większe. Dlatego też nie powinno się sterylizować m.in z tego powodu przed pierwszą cieczką.
A może ona sama juz sobie ustaliła rytm nowego jedzenia? Za kilka dni się okaże. poczekaj.

Jej się jakoś do tej cieczki nie spieszy, obserwuję żeby nie przegapić tak jak u Hexy. Chciałam ciachnąć przed cieczką, bo mam bardzo nieciekawe wspomnienia z cieczek i ciąż urojonych Hexoliny, ale jest więcej przeciw niż za i się wstrzymałam.
Będę czekać, ale nie wiem czy mam chować to czego nie zje czy zostawiać na jakiś czas :roll:. Papki zjada od razu, a kości muszą chwilę odleżeć. Wcześniej były tylko krótkie modlitwy przed jedzeniem, a teraz długaśne medytacje i odejście od miejsca spoczynku jedzenia :roll:. Mnie to nie martwi, ale dziwne w jej przypadku. Na spacerach wcina to co jej dam, ale karmy porozrzucanej nawet nie spróbowała podnieść (karma nie moja, leżała na drodze naszej). Dziwaczeje głupol :evil_lol:. A może jednak cieczka się zbliża i hormony szaleją :???:

Posted

*Monia* napisał(a):

Będę czekać, ale nie wiem czy mam chować to czego nie zje czy zostawiać na jakiś czas :roll:. :

zachowuje się jak psowate na wolności. jakieś atawizmy się jej włączyły. Ciesz się, ze jeszcze nie zakopuje gnatów i mięcha np w łóżku coby skruszały....

Posted

Tasha specjalnie dla ciebie pytałam się dzisiaj pana profesora w czasie zajęć - stacja badawcza z Uniwersytetu Krakowskiego na 100% sprzedaje króliki prywatnym osobom, nawet po parę sztuk ;). Jak to określił mój profesor - pieniądz nie mówi, skąd przyszedł :D.
niestety profesor nie wiedział ile taki królik może kosztować, jak byś chciała kupić to musiałabyś sama do nich przedzwonić

Posted

panbazyl napisał(a):
zachowuje się jak psowate na wolności. jakieś atawizmy się jej włączyły. Ciesz się, ze jeszcze nie zakopuje gnatów i mięcha np w łóżku coby skruszały....

Spodziewałam się porąbania genetycznego po niej :evil_lol:. W łóżkach zakopuje na szczęście tylko kości prasowane, a takie których nie doje rzuca mi pod nogi/na kolana i się cieszy jak głupol. Czasami zdarzy jej się wepchnąć pod szafkę, ale zwykle zostawia na środku i idzie na swoje miejsce. Tylko by spróbowała zakopywać kości w pościeli :mad:. Mam sposób na niedojedzone kosteczki/inne mięcha - wyrzucam na balkon i jak wychodzimy to młoda sobie wcina :razz:

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Tasha specjalnie dla ciebie pytałam się dzisiaj pana profesora w czasie zajęć - stacja badawcza z Uniwersytetu Krakowskiego na 100% sprzedaje króliki prywatnym osobom, nawet po parę sztuk ;). Jak to określił mój profesor - pieniądz nie mówi, skąd przyszedł :D.
niestety profesor nie wiedział ile taki królik może kosztować, jak byś chciała kupić to musiałabyś sama do nich przedzwonić

Bardzo dziękuję :) oczywiście ,ze do nich zadzwonię :)

Posted

gops napisał(a):
moja w poscieli nie zakopuje ale kiedys znalazlam skrzydelko w moim buucie ;/
chyba jej nie smakowalo :)

bo pewnie wsadziła do buta coby lepszego aromatu nabrało hi,hi,hi

moje bardzo lubia zakopywac cos "na potem",w końskich boksach, w oborniku-widac bobki daja lepszy smak ha,ha

Posted

Wczoraj znalazłam kawałek korpusu indyczego pod moją poduszką :angryy: :mad:. Młoda całe zjada tylko szyje indycze i nie chce nic poza nimi. Dobrze, że mam tuż obok sklep ze świeżym drobiem to przynajmniej się wczoraj zaopatrzyłam w szyjki i pies się nie zagłodzi :roll:. Papkę rano zjadła do połowy i nie dam nic więcej - zobaczymy kto dłużej wytrzyma :razz:. Najchętniej by jadła ciastka psie, suchy chleb i karmę..

Posted

moja dzisiaj na snaidanie miala szyje wlasnie , a na kolacje ma pol korpusu

moja zjada bardzo szybko bo jej smakuje i nic nie zostawia , nawet papek ,ale np skrzydlo czy korpus z indyka zajmuje jej duzo wiecej czasu , sa mocniejsze te kosci

a jak robie papki to nawet pudels stoi i czeka na swoja miske :) jemu tez smakuja papki

Posted

*Monia* napisał(a):
Wczoraj znalazłam kawałek korpusu indyczego pod moją poduszką :angryy: :mad:. .

Jaki kochany pies!!! Z Pańcią się podzielił!!!! hehehe
Moje też kochają suchy chleb.....

Posted

panbazyl napisał(a):
Jaki kochany pies!!! Z Pańcią się podzielił!!!! hehehe
Moje też kochają suchy chleb.....

Przyznaj się - kontaktowałaś się z Shinulcem i podpowiedziałaś że tak można robić :mad: :evil_lol:. Niestety ona lubi się wszystkim dzielić i często mi wpycha kości w ręce czy na kolana, bleee :roll:.
Chleb nasz ma dużo różnych ziarenek (w tym siemię lniane) więc jest przyjemne z pożytecznym ;)

Posted

*Monia* napisał(a):
Przyznaj się - kontaktowałaś się z Shinulcem i podpowiedziałaś że tak można robić :mad: :evil_lol:. Niestety ona lubi się wszystkim dzielić i często mi wpycha kości w ręce czy na kolana, bleee :roll:.
Chleb nasz ma dużo różnych ziarenek (w tym siemię lniane) więc jest przyjemne z pożytecznym ;)

hehehe!! tak, wysłałam jej sms'a....
My też jadamy chleb taki ziarnisty, albo jak się uda z Ukrainy jak ktoś wlaśnie wraca - taki szary z wyglądu, prawdziwy razowy, w Polsce do kupienia tylko u jakiś bab na wsi a tam w każdym prawie sklepie gdzie jeszcze cywilizacja tostów nie dotarła.
Och - tam to by byla wyżerka barfem dla psów!! na targach to można kupić najrożniejsze mięcha - najbardziej mnie dziwiło zawsze dlaczego króliki są całe gołe - no bez skóry, tylko na lapach mają zostawioną. Aż mi ktoś wytłumaczył, że to po to, zeby być pewnym, że sie krolika kupuje a nie jakiegoś innego zwierza.

Posted

Mam pytanie na temat szybkości trawienia u psów. Wiem, że jest dość szybkie na barfie, ale u mojego chyba za szybkie. W dni, w które je głównie mięsne kości koopy są twarde, bobkowate i trudno zgadnąć czy to akurat poranne skrzydła z kurczaka czy wieczorne żeberko. Kiedy jednak daję papkę warzywną, to koopy się zmieniają - są miększe (ale nie ma to nic wspólnego z biegunką), ciemniejsze i inaczej uformowane. No i kłopot w tym, że zmieniają się bardzo szybko - pies dostał papkę na śniadanie około 9.30, pierwsza koopa była jeszcze "kostna", ale druga, o godz. 14 - już "papkowa", czyli przeleciało to przez niego (zapewne nie wszystko) w 4,5 godziny. Czy to normalne? (Podkreślam, że nie są to biegunki, zwyczajne niezbyt duże koopki).

Posted

Witajcie
Mam 11 miesięczną borderkę, która waży 14 kg i...czego to ja już do jedzenia jej nie dawałam... oh i nic jej nie smakuje, a z drugiej strony chcę by jadła zdrowo. No więc tak sobie pomyślałam o tym BARF'ie w końcu taki wychwalany. No więc chciałam z korzystać z gotowego jadłospisu. Tego: http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/barf_jadlospisy.html dokładnie tego: "dla psa wielkości border collie, airedale terriera, czyli waga około 20kg.
Szczeniak" W końcu Lili jest jeszcze szczeniakiem, ale mam zastrzeżenia do tego jadłospisu np. 11 dzień
kośc wieprzowa lub wołowa, 12 dzień rybka- czy to wystarczy?? Nie wydaje mi się, żeby Lili ZJADŁA te kości, co najwyżej może "pomulać"
I jak zdobyć lopatki cielece, żwacze, kurze łapki, ewentualnie czym to zastąpić ?

Bardzo proszę o pomoc :D

Posted

filodendron napisał(a):
Mam pytanie na temat szybkości trawienia u psów. Wiem, że jest dość szybkie na barfie, ale u mojego chyba za szybkie. W dni, w które je głównie mięsne kości koopy są twarde, bobkowate i trudno zgadnąć czy to akurat poranne skrzydła z kurczaka czy wieczorne żeberko. Kiedy jednak daję papkę warzywną, to koopy się zmieniają - są miększe (ale nie ma to nic wspólnego z biegunką), ciemniejsze i inaczej uformowane. No i kłopot w tym, że zmieniają się bardzo szybko - pies dostał papkę na śniadanie około 9.30, pierwsza koopa była jeszcze "kostna", ale druga, o godz. 14 - już "papkowa", czyli przeleciało to przez niego (zapewne nie wszystko) w 4,5 godziny. Czy to normalne? (Podkreślam, że nie są to biegunki, zwyczajne niezbyt duże koopki).


Nie wiem, czy to normalne, ale u nas jest dokładnie tak samo. Akurat dzisiaj jest dzień papkowy, śniadanie było o 9:30 (długo spaliśmy :oops: ), a na spacerze o 13 już od razu koopa popakowa - czyli taka bardziej przypominające koopy psów, które jedzą karmę. I oczywiście jest to zupełnie co innego niż te w dniach kostnych - ale to chyba tak ma być, że koopy zmieniają się w zależności od przyjmowanego pożywienia :p Ależ romantyczna wypowiedź mi wyszła :evil_lol:

Posted

[quote name='jola123']Witajcie
Mam 11 miesięczną borderkę, która waży 14 kg i...czego to ja już do jedzenia jej nie dawałam... oh i nic jej nie smakuje, a z drugiej strony chcę by jadła zdrowo. No więc tak sobie pomyślałam o tym BARF'ie w końcu taki wychwalany. No więc chciałam z korzystać z gotowego jadłospisu. Tego: http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/barf_jadlospisy.html dokładnie tego: "dla psa wielkości border collie, airedale terriera, czyli waga około 20kg.
Szczeniak" W końcu Lili jest jeszcze szczeniakiem, ale mam zastrzeżenia do tego jadłospisu np. 11 dzień
kośc wieprzowa lub wołowa, 12 dzień rybka- czy to wystarczy?? Nie wydaje mi się, żeby Lili ZJADŁA te kości, co najwyżej może "pomulać"
I jak zdobyć lopatki cielece, żwacze, kurze łapki, ewentualnie czym to zastąpić ?

Bardzo proszę o pomoc :D
Te wszystkie tabelki,przeliczniki itd są tylko orientacyjne.Każdy pies , nawet tej samej rasy moze miec inny metabolizm,inne potrzeby. Trzeba obserwowac w jakiej jest kondycji i pod tym katem dopasowywac ilość jedzonka.
Pod pojęciem kości nalezy rozumiec kość obrosnieta mięsem- samą kością pies się nie naje.W naturze , wśród dzikich mięsożerców pozerane są w całości jedynie drobne kostki z małych zwierzat (wraz z całym zwierzakiem -ptactwo,zające,króliki),chrzastki, z większych kości główki.
Jak to jak zdobyć- wybrac się do sklepu mięsnego...

Posted

[quote name='jola123']Witajcie
Mam 11 miesięczną borderkę, która waży 14 kg i...czego to ja już do jedzenia jej nie dawałam... oh i nic jej nie smakuje, a z drugiej strony chcę by jadła zdrowo. No więc tak sobie pomyślałam o tym BARF'ie w końcu taki wychwalany. No więc chciałam z korzystać z gotowego jadłospisu. Tego: http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/barf_jadlospisy.html dokładnie tego: "dla psa wielkości border collie, airedale terriera, czyli waga około 20kg.
Szczeniak" W końcu Lili jest jeszcze szczeniakiem, ale mam zastrzeżenia do tego jadłospisu np. 11 dzień
kośc wieprzowa lub wołowa, 12 dzień rybka- czy to wystarczy?? Nie wydaje mi się, żeby Lili ZJADŁA te kości, co najwyżej może "pomulać"
I jak zdobyć lopatki cielece, żwacze, kurze łapki, ewentualnie czym to zastąpić ?

Bardzo proszę o pomoc :D

Zdaje się , że tu na dogo też są jadłospisy Barfowe. Nie liczy się ilość tylko jakość, więc wystarczy :) Czasem nawet robi się psom głodówki jednodniowe i nie umierają od tego :) Nic jej nie będzie, przeczytaj dokłądnie cały wątek, znajdziesz wszystkie odpowiedzi na Twoje pytania. Owszem Barf jest bardzo chwalony, więc wszyscy tu zachęcamy , żebyś przeszłą z psiakiem na ten sposób żywienia. Nie wiem tylko czy jak Twoja suka ma 11 miesięcy to jakiś inny jadłospis by jej się nie przydał, musisz doczytać :) mnie się na początku wydawało, że też daję mojej suce za mało, wszystko pożera błyskawicznie, ale ani nie schudła ani nic :) a waży dokładnie 20 kg i jest bardzo aktywnym psem. Jedzenie na początku dawałam wg kalkulatora (http://www.barf.pl/index.php/components/com_kalkulator, teraz kalkulator mam w głowie i widzę czego dawać mniej , czego więcej itd, a sucz zdrowa jest jak rybka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...