Gracjana Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 to piesz gdzie to jest :lol: bo ja za kilo skrzydelek place 6 cos...i tu juz tak nie za wesolo ;) ) Quote
hanik Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Gracjana napisał(a):a u mnie kurczaka (jesli chodzi o kosci oczywiscie) najchetniej jedza....... a naj mniej wolowe no ale tez sie skusza..a cielece tak posrodku staram sie dawac po rowno (raz to raz to) +- 4-5 razy w tygodniu daje papki no i wlasnie tam rozne wazywa (takie jakie mam w domu) i owoce (wszystko poza cebula), podroby (naj czesciej indycze) jogurt albo serek naturalny do tego. wszystko do siekacza...i mamy papke...:lol: jak nie masz takiego dziwadla to mozna to tez przepuscic przez sokowiroke i polaczyw sok z miaszem...(chodzi o warzywka i owoce) a surowe jajeczko 1 na tydzien tez lubia...;) U Figla na pierwszym miejscu jest świnia we wszelkiej postaci a na ostatnim szponder wołowy i szyja indycza:lol: Quote
Gracjana Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 no tam ceny zaleza..nie mam pojecia od czego... zalezy gdzie co i kiedy ceny sa bardzo rozne... a ten bazarek to jest jak sie al. lotnikow przechodzi w walbrzyska i sie krzyzuje z pulawska... Quote
betty_labrador Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Gracjana napisał(a):to piesz gdzie to jest :lol: bo ja za kilo skrzydelek place 6 cos...i tu juz tak nie za wesolo ;) ) ekhm,... to na tym bazarku 6zl/1kg? a gdzie jeszcze sie zaopatrujesz? No nie bylam na tym bazarku i nie wiem dokladnie w ktorym miejscu? (moze wytlumacz od metra jak sie idzie?):lol: Quote
hanik Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 betty_labrador napisał(a):ile tak watrobki kupujesz na raz? lub innych podrobow? Różnie. To akurat kupuję w Geancie na gotowych tackach. Często mieszam różne podroby i tak mi wychodzi 5-6 porcji. Potem to dodaję do papek warzywnych, bo bez podrobów papka nie pójdzie Quote
betty_labrador Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 hanik napisał(a):Różnie. To akurat kupuję w Geancie na gotowych tackach. Często mieszam różne podroby i tak mi wychodzi 5-6 porcji. Potem to dodaję do papek warzywnych, bo bez podrobów papka nie pójdzie aha, :) u mnie w sumie papka pojdzie sama... ale zawsze lepiej chyba z podrobami(zeby bylo smaczniej dla psiaka):cool1: Quote
hanik Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Gracjana napisał(a):to piesz gdzie to jest :lol: bo ja za kilo skrzydelek place 6 cos...i tu juz tak nie za wesolo ;) ) Ja w Geancie też tyle płacę, a w małym drobiowym sklepiku za 4 zł aż tyle różności. Trzeba połazić i poszukać.Albo w książce tel. sprawdzić adresy sklepów:evil_lol: Quote
betty_labrador Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 teraz Was jeszcze pomecze :diabloti: z tabelka teraz... poniewaz dla mojej 26-27 kg suczki wychodzi na dzien ok. 300 gram kosci z miesem, oraz ok.200 gram podrobow/warzywa => czyli ok. 520 gram na dzien => Zgadzam sie, ale to jest dla mnie jakos malo dla psa na dzien. Co wy na to? pies sie tym naje? wczesniej dostawala cala miche zarcia na dzien(tzn. 200gram ryzu gotowanego + marchewka + kostka misna o ktorej pisalam 250gram). Teraz wydaje mi sie ze bede ja glodzic dajac 600gram na dzien jedzenia :( tzn, przeliczeniow wychodzi podobnie tyle samo gram, jednak chyba ryz jest bardziej sycacy...? i chyba bardziej sie najadala(ostatni taki posilek ponad miesiac temu) Quote
hanik Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Zobaczysz Jak Ci będzie chudła to zwiększysz porcje. Myślę, że kości z mięchem są bardziej sycące niż ryż. Pamiętaj. Ta tabelka jest dla ogólnej orientacji. A Ty musisz obserwować psa i dostosowywać indywidualnie dietę zachowując proporcje między RGB, podrobami, roślinkami..... Quote
betty_labrador Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 ok, dzieki, czekam teraz na piatek, az bede mogla zaczac czytac topic od poczatku:lol: Quote
frruzia Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 mam male pytanko do was, czy mozna dawac psu surowe mięso np. dzien po zakupie czy takie mieso juz nie jest swieze i czy jesli zamroze surowe mieso to czy po rozmrozeniu moge dac surowe czy lepiej je podgotowac? Ja mojemu psu gotuje ale czasem daje jej surowe ale tylko w dniu zakupu, bo nie wiem ile takie mieso moze lezec zaby psu nie zaszkodzilo. Quote
hanik Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Surowe jedzenie pod warunkiem, że jest świeże powinno być zużyte w ciągu 2- 3 dni. Kiedy daję psu mrożone to wyciągam tyle by to zjadł w ciągu jednego dnia. Jeśli nie zje wyrzucam, chyba , że to są kości z niewielką ilością mięsa. Quote
hanik Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Nie kupuje mięsa w poniedziałki, bo z reguły jest nieświeże przynajmniej w sklepiku gdzie się zaopatruję. W dużych hipermarketach mięsko jest porcjowane na tackach i jest data ważności. Przynajmniej tak jest w Geancie.Tam mięso z krótką datą jest złożone w jednym miejscu i jest przecenione.W małym sklepiku po prostu pytam czy mięso jest świeże. Pani jest na tyle uczciwa, że mówi prawdę. Quote
frruzia Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 dzięki za odpowiedz, nie chce, zeby psiunia dostała jakiej rewolucji żołądkowej po surowym mięsku, tam gdzie kupuje w poniedzialki jest nieczynne, wiem mam nadzieję mięsko mają raczej świeże Quote
Gracjana Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 metro wilanoska i jeden przystanek 709/727 :) Quote
betty_labrador Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Gracjana napisał(a):metro wilanoska i jeden przystanek 709/727 :) dzieks, powinnam dotrzec :) Quote
betty_labrador Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 podnosze temacik. Mam problem narazie maly. Dzis kupilam Tosce szyje indycza-poraz pierwszy w jej zyciu dostala, i zjadla ze smakiem...ale nie do konca. Dam jej jeszcze pozniej dzis, moze dokonczy(maly skrawek zostal). Na rano kupilam jej 20 dkg zoladkow kurzych. No i poznije sie zastanowilam po co kupilam kosci cielece(3 kawalki kazdy po ok.200-300 gram) i to samo z wieprzowymi.. eh kupilam bo jakos kupilam. Myslicie ze ja przeglodzic? jesli nie bedzie jesc tych kosci? Ona zreszta ma teraz bardzo suche kupki, tzn takie nie do konca biale, ale z trudem wydala i nie wszystko naraz, ale po trochu. Dzis na wieczornym spacerku znow zezarla mi jakies gowienko, poza tym zjadala zajecze bobki. Kurcze no. poradzcie cos. Quote
an3czka Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 [quote name='betty_labrador']podnosze temacik. Mam problem narazie maly. Dzis kupilam Tosce szyje indycza-poraz pierwszy w jej zyciu dostala, i zjadla ze smakiem...ale nie do konca. Dam jej jeszcze pozniej dzis, moze dokonczy(maly skrawek zostal). Na rano kupilam jej 20 dkg zoladkow kurzych. No i poznije sie zastanowilam po co kupilam kosci cielece(3 kawalki kazdy po ok.200-300 gram) i to samo z wieprzowymi.. eh kupilam bo jakos kupilam. Myslicie ze ja przeglodzic? jesli nie bedzie jesc tych kosci? Ona zreszta ma teraz bardzo suche kupki, tzn takie nie do konca biale, ale z trudem wydala i nie wszystko naraz, ale po trochu. Dzis na wieczornym spacerku znow zezarla mi jakies gowienko, poza tym zjadala zajecze bobki. Kurcze no. poradzcie cos. Suche kupy świadczą o zbyt dużej ilości kości w diecie. Jak zostawiła kawałek szyi, to już nie dawaj więcej w dniu dzisiejszym. Jutro możesz zrezygnować ze śniadanka ewentualnie. Jeśli i kolacji jeść nie będzie chciała, to możesz przegłodzić. Może też dajesz jej za dużo? To, że tabelka mówi, że "powinna" tyle i tyle zjadać nie znaczy, że taka ilość faktycznie jest dla niej odpowiednia. Quote
betty_labrador Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 dzis narazie ok. Wczoraj poznym wieczorem ok.23 dalam jej reszte szyi i zjadla normalnie bez wybrzydzania, moze wtedy sie najadla?(to bylo o 18 ). Rano dzis dostala 200 gram kurzych zoladkow i zjadla od razu. Teraz o 18 dostala 300 gram kosci wieprzowej i zjadla od razu. Zobaczymy. moze bedzie ok. Jutro kupie jakies mieso, na czwartek rano. a jutro w srode dostanie warzywa. Quote
Kasia_i_Łukasz Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 wolfi i pozostali BARFiarze, którym trułam na temat podwyższonego ALATu moich psiaków z gromną przyjemnością pragnę obwieścić Wam, że moje akitki nareszcie mają wszystkie wyniki w normie :Cool!: :loveu: BARF :loveu: Quote
PATIszon Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 A ja jestem ciekawa jak BARFiarze zapatruja sie na problem ptasiej grypy? Nie obawiacie sie troche? Pytam, bo Kenia lubi szyje indycze, ale ostatnio ich nie dostaje (pancia lekko panikuje). Jak jest u Was? Quote
Jureja Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 PATIszon napisał(a):A ja jestem ciekawa jak BARFiarze zapatruja sie na problem ptasiej grypy? Nie obawiacie sie troche? Moja dostaję surowego kurczaka.nie ma sie czego obawiac w koncu mięso jest badane,a wogóle to w Poznaniu nie ma ptasiej grypy;) Quote
Kasia_i_Łukasz Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 PATIszon napisał(a):A ja jestem ciekawa jak BARFiarze zapatruja sie na problem ptasiej grypy? Nie obawiacie sie troche? Pytam, bo Kenia lubi szyje indycze, ale ostatnio ich nie dostaje (pancia lekko panikuje). Jak jest u Was? Szczerze przyznam, że sama miałam zamiar poruszyć tutaj ten temat :oops: Obawiam się bardzo ptasiej grypy, dlatego nie podaję już psiakom świeżego RMB, takiego prosto ze sklepu. Najpierw zamrażam na kilka dni a nawet tygodni i dopiero po takim zabiegu podaję. Quote
PATIszon Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 Kasia_i_Łukasz napisał(a): Najpierw zamrażam na kilka dni a nawet tygodni i dopiero po takim zabiegu podaję. Z tego co wiem to ten wirus lubi zimno, ginie dopiero w +70oC.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.