yuki Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Trza znleźć złoty środek i tyle, z wagą nie biegam a sucz wygląda pięknie, szczuplusieńka , smukła :loveu: jak ja ją kocham :evil_lol: sorry za wylewności :eviltong: Quote
Katica Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 Potrzebuję na szybko poradę od Barfujących... zakupiłam dzisiaj suczy korpus kaczy, wszystko fajnie, korpus prawie 1,3 kg, więc go właśnie przełamałam, i widzę że te kości żebrowe to takie długie i cienkie, i trochę się teraz cykam to dać?? Ale czytałam że podają ludzie korpusy kacze... czy ktoś ma doświadczenia? Te kości się wydają miękkie, ale ja wolę już dmuchać na zimne. Quote
yuki Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 ja daję korpusy i nic złego się nie dzieje :) tylko jakoś kaczego nie chce ruszyć ani króliczego :p więc zostają kuraki tylko . Quote
Katica Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 Na wszelki wypadek wydłubałam te cieniutkie i długie kostki - żebrowe... ale tłuszczu miał ten korpus, musiałam to pousuwać... troche im zostawiłam ale nie cały. Tak więc zaczełyśmy przygodę z Barfowaniem, dzisiaj na I danie - korpus kaczki, drugie danie jogurcik z łyżeczką oleju lnianego. Koszt - 8 zł korpus, 1,99 jogurt duży nat. bez cukru, olej nie liczę bo i tak się w domu kupuje, czyli lekko ponad 10 zł na dwa psy ;) całkiem niezle. Quote
betty_labrador Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 Katica napisał(a):Koszt - 8 zł korpus, 1,99 jogurt duży nat. bez cukru, olej nie liczę bo i tak się w domu kupuje, czyli lekko ponad 10 zł na dwa psy ;) całkiem niezle. jak to 8 zl jeden korpus? :crazyeye: Quote
Bonsai Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 betty_labrador napisał(a):jak to 8 zl jeden korpus? :crazyeye: bo to kaczy. :razz: A orientuje się ktoś gdzie w W-wie można dostać właśnie jakieś części kaczki? Może raz zaszaleję, bo w kółko ta cielęcina, indyk i kura... :eviltong: Quote
Katica Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 Bonsai napisał(a):bo to kaczy. :razz: A orientuje się ktoś gdzie w W-wie można dostać właśnie jakieś części kaczki? Może raz zaszaleję, bo w kółko ta cielęcina, indyk i kura... :eviltong: No kaczy, coś ok. 6 zł kg, a że zaważył lekko ponad to wyszło jakoś 8... Ja wprawdzie kupowałam we Wrocławiu, ale w Auchanie, na stoisku z drobiem. Quote
marta_gp Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 Bonsai napisał(a):bo to kaczy. :razz: A orientuje się ktoś gdzie w W-wie można dostać właśnie jakieś części kaczki? Może raz zaszaleję, bo w kółko ta cielęcina, indyk i kura... :eviltong: W Auchan w Wola Parku widziałam skrzydła kacze, korpusy z gęsi, coś też chyba jeszcze z kaczki i gęsi było, a raz nawet jakiegoś królika tam widziałam :cool3: Korpusy z gęsi kupowałam za ok 3,5 / kg ;) Quote
Katica Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 My zaczęłyśmy przygodę z Barfowaniem... wczoraj, jak pisałam były korpusy z kaczki plus jogurt nat, z łyżką oleju lnianego... skończyło się najpierw normalną kupą, potem sraczka... Dzisiaj podroby - smiksowałam żołądki indycze z wątróbką indyczą, zrobiłam papkę z marchwi, jabłka, pomidorka i malutkiego ząbka czosnku... Wciągały jednym tchem... ciekawam co się wydarzy żołądkowo/jelitowo ;) Quote
yuki Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 Różne są efekty początków barfowania, więc nie ma się co zniechęcać. U nas od początku było ok ;) poczekaj niech się psiaki przyzwyczaja. Quote
Ewcia38 Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 Moja Mafia od 7 tyg zycia na Barfie...gdzie wet pukał się w czolo..mówił,że zabije swojego psa......:roll: Teraz dopytuje czy ma objawy alergi itp....OKAZ ZDROWIA.... Drugi pies ze schronu.....Mamba...kompletnie nie znała zapachu sera zadnego...nie znała zapachu mięsa...jajka...no nic zero...stała wąchała coś jej dzwoniło...ale nie była pewna czy to się je?? Tylko rzucała się na suchą karmę Chapee:angryy: Miała biegunki jak zaczęłam podawać normalne żarcie ,ale to trwało 2 dni...teraz kupy wzorcowe:evil_lol: Wet tylko pyta co zrobiłam jaką karmą w czym kąpałam psa,że łupież znikł,,,...a znikł po 2 tygodniach:razz: A ja tak jak nie uznaję zadnej suchej karmy tak samo nie uznaję kąpieli psów:mad: Quote
aina155 Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Ja tez BARFuje juz jakis czas. Na razie super (no zjednym malym wyjatkiem- Fiona ma w nosie sucha karme teraz ;)). Ewa przy mojej suce zmienilabys zdanie odnosnie kapieli- ten gad potrafi sie w kazdym syfie wytarzac :angryy: Quote
Ewcia38 Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 aina155 napisał(a):Ja tez BARFuje juz jakis czas. Na razie super (no zjednym malym wyjatkiem- Fiona ma w nosie sucha karme teraz ;)). Ewa przy mojej suce zmienilabys zdanie odnosnie kapieli- ten gad potrafi sie w kazdym syfie wytarzac :angryy: Wtedy jak się wytarza tylko woda i zwykłe szare mydło...ale ja wiem jak to WALI...Mafia dostarczyła mi tych atrakcji na wiosnę.....:angryy: ale tylko wtedy kąpię psa....w sytuacjach kryzysowych na moj nos.... Tak o ile to mozliwe to jeziora lub inne "baseny":eviltong: Dzisiaj kupowałam podroby dla psow ,a że brałam tego nie 25dkg tylko po 3 kg...pani zza lady na mnie zerkała dziwnie...więc mówię to dla psów...żeby nie myślała ,że tyle gulaszu robie z żołądkow ,serc i wątrobek:lol: Quote
yuki Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Hihi, ja też lubię miny pań w sklepach mięsnych jak coś biorę dla swojej psicy, tyle , że na mnie patrzą podejrzanie, bo biorę duuuuuużo różnych podrobów, języki, ogony, łapki itd, właśnie w małych ilościach :p i tez mówię, że to dla pieska. Nawet czasem mi jakieś kości cielęce dadzą za darmo ;) Quote
Saite Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Miny sprzedawców to jedno. Jak się często kupuje w danym miejscu konkretne rzeczy dla psów, to sprzedawcy już kojarzą szczególnie, że kupuję mięso jedynie dla zwierząt. Ale najbardziej "lubię" miny i niekiedy komentarze ludzi, którzy to, co jedzą moje psy, kupują dla siebie. Quote
Ender Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Ha! To ja się pochwalę, znalazłem super sklep z super mięsem, i wyobraźcie sobie, że po paru rozmowach o tym jak karmię psa, powiedzieli mi, że sami rozbierają mięcho i mogą mi jagnięce kości zostawiać. W rezultacie raz w tygodniu mam 7/8 kg jagnięcych kości zupełnie za darmo. Do tego wszystkiego chyba jagnięciny nie da się tak precyzyjnie obrać, więc te kości nieźle obrośnięte są mięsem. Mój pies jest zachwycony, a ja jeszcze bardziej, bo nie muszę za to płacić. Nie źle co? Quote
Ewcia38 Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 [quote name='Ender']Ha! To ja się pochwalę, znalazłem super sklep z super mięsem, i wyobraźcie sobie, że po paru rozmowach o tym jak karmię psa, powiedzieli mi, że sami rozbierają mięcho i mogą mi jagnięce kości zostawiać. W rezultacie raz w tygodniu mam 7/8 kg jagnięcych kości zupełnie za darmo. Do tego wszystkiego chyba jagnięciny nie da się tak precyzyjnie obrać, więc te kości nieźle obrośnięte są mięsem. Mój pies jest zachwycony, a ja jeszcze bardziej, bo nie muszę za to płacić. Nie źle co? SUUUUUPER!! Ja mam swoja masarnię pod Opolem okolo 10 km..tam też mnie już znają;) Tylko teraz robię tam zakupy raz na 2 miesiące ,gdyż kupiłam na allegro uzywaną zamrażarkę na 4 szuflady.A więc własnie wczoraj i dzisiaj były te dni na zakupy. Wczoraj pomroziłam mixy drobiowe itp...dzisiaj mixy wolowo -wieprzowe....przytargałam do domu 15 kilo samych kości ociekających krwią i wielką ilością mięcha na sobie...aż mi się podnosiło jak to pakowałam do woreczków:shake: ale futrom ślina ciekła na sam widok....no to dałam...chyba za duzo nawet...ale co tam miny miały zachwycone:eviltong: Nie wyobrazam sobie innego karmienia psów. A do tego widzę gołym okiem co się dzieje z futrem moich psów...aż serducho rośnie i taki widok ,aż dodaje sił żeby targać te 15 kilo kości i 10 kilo mięcha do domu:multi: Quote
Katica Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Czy to normalny objaw w pierwszych dniach... suka od 4 dni Barfuje, i policzyłam tak narazie na tych kalkulatorach ile powinna jeść, czyli wyszło że ok. 600 gram kości mięsnych dziennie, i tak też pi razy oko daję, plus warzywa, ew. jogurt nat... i coś mi się zdaje że sucz mi ciągle głodna chodzi? Quote
Ewcia38 Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 [quote name='Katica']Czy to normalny objaw w pierwszych dniach... suka od 4 dni Barfuje, i policzyłam tak narazie na tych kalkulatorach ile powinna jeść, czyli wyszło że ok. 600 gram kości mięsnych dziennie, i tak też pi razy oko daję, plus warzywa, ew. jogurt nat... i coś mi się zdaje że sucz mi ciągle głodna chodzi? Ja nic nie liczę....nigdy nie liczyłam...jakoś tak na oko dawałam,a teraz na oko porcję robie dla dwóch dużych psów.... Kości moje suki dostają codziennie ,ale po głównym posiłku.Jako deser coś do zajęcia . Podstawowym zarciem moich psów jest mięso..chociaż jak dostają kość wołową czy wieprzową z mega ilościa mięsa ,wtedy na tym kończymy ,bo taka kość z mięsem to bardzo porządny posiłek. Nie podawaj kości jako głowny posiłek,bo pies dostanie zatwardzenie .i zrazisz się do Barfa. Do żarcia dodawaj serek biały,żółty,jajka ,platki owsiane i pochodne....siemie lniane...ech mozna by wyliczać do rana:p ALE GŁÓWNE ŻARCIE TO MIĘSO SUROWE!! p.s...pamiętaj,że sucha karma pęcznieje w żołądku.....czyli jak sypniesz miche suchej to robi się z tego dwie michy w żołądku.....jak dajesz naturalne jedzenie...ono swojej obiętości nie zmienia.....i zasada nr jeden...PIES OD MICHY MA ODEJŚĆ GŁODNY!!! To bynajmniej wpajano mi na szkoleniach....i ŚWIĘTA PRAWDA!!! Quote
arcana81 Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Chwila, moment - przecież właśnie podstawą BARF-a powinny być kości, a nie mięso... Mięso samo w sobie ma niewłaściwy stosunek wapnia do fosforu i jego nadmiar jest potencjalnie niebezpieczny. Moja suka je głównie kości (oczywiście standardowo z odpowiednią ilością mięsa) i żadnych zatwardzeń nie ma. Quote
Ewcia38 Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Może żle sie wysłowiłam....ale kości z mięsem to miałam na myśli czyli jak napisałam wsześniej KOSCI Z DUŻĄ ILOŚĆIA MIĘSA NA SOBIE to bardzo pożywna dawka.....nie mam na myśli surowych kości z np Reala czy Tesko....mam na myśli surowe kości z ubojni..nie okrojone do zera z mięsa tylko z jego BARDZO DUŻĄ ILOŚĆIĄ. SKLAD BARF * surowe kości z mięsem CO TO ZNACZY BARF Quote
Martens Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Saite napisał(a):Ale najbardziej "lubię" miny i niekiedy komentarze ludzi, którzy to, co jedzą moje psy, kupują dla siebie. Ja też stojąc w kolejce zastanawiam się, co powiedziałaby pani za mną, która kupuje korpusy po złotówce na obiad dla rodziny o moich pięknie obrośniętych skrzydłach z indyka dla psa :cool1: Btw ja jestem miłośniczką żołądków drobiowych :evil_lol: Zawsze jak suczysku kupuję do papki, to biorę trochę więcej i sama wcinam. Gotowane oczywiście :eviltong: Katica napisał(a):Czy to normalny objaw w pierwszych dniach... suka od 4 dni Barfuje, i policzyłam tak narazie na tych kalkulatorach ile powinna jeść, czyli wyszło że ok. 600 gram kości mięsnych dziennie, i tak też pi razy oko daję, plus warzywa, ew. jogurt nat... i coś mi się zdaje że sucz mi ciągle głodna chodzi? Na początku bardzo normalne. Po jedzeniu z wypełniaczem (karma, domowe) pies ma zwykle rozepchany żołądek i trochę trwa zanim się przyzwyczai. Później na ogół następuje przejściowy niewyjaśniony okres małego apetytu. Pies nareszcie jest najedzony jak należy, potrafi wzgardzić pięknymi kostkami z miąskiem :evil_lol: Quote
Ewcia38 Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 [quote name='Martens'] Później na ogół następuje przejściowy niewyjaśniony okres małego apetytu. Pies nareszcie jest najedzony jak należy, potrafi wzgardzić pięknymi kostkami z miąskiem :evil_lol: Nawet nic nie mów.....Mamba ze schronu....3 miesiące na widok przygotowywania miski z żarciem jakby robaki w tyłku miała tak się wierciła kręciła nie mogła się doczekać michy....była w stanie zjeśc każdą ilość....ot typowe dla psa ze schronu syndrom głodu....a w miniony poniedziałek.....przeżyłam szok:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Nawet swoich czterwch liter nie ruszyła jak żarcie dawałam mało tego....podeszła do miski ,gdzie między innymi był jej ukochany żółty ser...powąchała i popatrzyła na mnie z takim wyrzutem i pytaniem w oczach "Czy to napewno ja mam zjeść"? Po czym odeszła nie oglądając się za siebie.....:angryy::angryy: A jeszcze tak niedawno ,mówiłam,że to rozkosz dla oczu patrzeć jak pies zjada w ciągu minuty wszystko co podasz do miski.:placz::placz::placz::placz: Moja Mafia juz od dawana potrafi 2 dni nic nie jeść...nie panikuje z tego powodu...przeżarta to wiem nie od dziś....chociaż wagę ma cały czas taką samą 27 kg ;-) Quote
yuki Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 BARF.pl zdrowa dieta dla psa Katica, nie wiem czy korzystałaś z tego kalkulatora barfu. Jeśli nie to zajrzyj. ja na początku trzymałam się jego, a potem to już na czuja. Po prostu czuję ile , czego psica potrzebuje. Z dużą ilością mięsa też nie można przesadzić, bo psa można przeenergetyzować. Zobaczysz , że sama po jakimś czasie będziesz dawać na oko :) i będzie dobrze. Głodna Twoja sucz to nie chodzi raczej, tylko tak jak pisał Martens ma rozepchany żołądek. Z moją też tak było na początku. Nie liczy się ilość tylko jakość :) Quote
Katica Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Ewcia38, to co mi wyjaśniłaś o zasadach żywienia Barfem, to ja wszystko wiem... póki nie dojdę do jakiejś wprawy z podawaniem żarcia "na oko" posiłkuję się tabelą... Co do zasady szkoleniowej, również ją doskonale znam, gdyż szkolimy się intensywnie... i suka w okresach treningu jest zawsze głodna, ale teraz ma okres regeneracji, i poprostu zauważyłam wzomożny głód (choć tak tak rozepchanie żołądka daje poczucie pustego brzucha = głodu ;):)... jednak tak jak podejżewałam, że moze to być normalna sytuacja. Yuki - Tak ten kalkulator na barf.pl użyłam. A no i kupka też mało... strasznie mało, a dostaje dużo warzyw, jak nie warzywa to jogurt, praktycznie codziennie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.