Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a kto te kurki będzie ubijał :evil_lol: ? też kiedys o czymś takim myślałam , na razie mam trochę mięsa zamrożonego jeszcze sprzed upałów i jakoś apetyt Midze też dopisuje .

Posted

A sam se będzie :evil_lol: 100 % naturalne żywienie :lol:

Mój też kaczki i gęsi nie tknał, wrecz uciekał :roll:
A z nutrią to juz był cyrk :crazyeye: Moja kolezanka go goniła z miską, a ten uciekał aż się slizgał po podłodze :lol:

Natomiast moja suka po gęsi cuchnęła przepotwornie przez 2 dni :shake: nie żeby gazy, czy coś... po prostu pies cały smierdział jak zgniłe jaja :crazyeye: dwie proby zrobiłam i zrezygnowałam.

Posted

Z moją to tak :
- martwą gęś nie bardzo chciała żreć,
- przed żywą ostatnio spierniczała , a właściwie przed całym stadkiem :evil_lol:, więc gąski sobie chyba darujemy.

Łeeee, a co to za polowanie na zamkniętym podwórku :eviltong: zresztą moja by chyba mogła mieć stado kur i by tyłkiem ze strachu trzęsła !!!

Posted

A ja mam problem z kupowaniem kości cielęcych, wszystko inne można łatwo dostać, tylko nie gnaty :roll:, jak są u nas w sklepie to jest święto lasu ! a młoda tak je lubi :loveu:

Posted

Jak sądzicie można mrozić leciutko nadpsute kości cielęce??? dostałam dziś za darmo trzy gnaty w mięsnym :loveu: a nie dam ich wszystkich naraz suce. Kości tak lekko podśmierdują, mam nadzieję , że kolacyjka będzie udana :)

Posted

i my przymierzamy się do przejścia na barf. póki co czytam to co znajdę.. młoda zjadła dzisiaj korpus kurczaka aż jej się uszy trzęsły.
jedzenia suchej karmy odmówiła.. z ręki owszem zje ale też średnio chętnie. szkoda mi tylko pieniędzy które władowałam w te karmy (niby brit czy josera nie są takie drogie, ale moja studencka kieszeń na tym ucierpi :eviltong:)
tak więc idę czytac wszelkie info i jadłospisy jakie znajdę w necie a jak będę miała wątpliwości(a na pewno będę miała) to spodziewajcie się wielu pytań :diabloti:

ah no i ciekawi mnie czy barf jej podpasuje czy też po pewnym czasie się znudzi tak jak sucha karma. nie mam siły na tego dzieciaka.

Posted

Wydaje mi się , że jęsli będziesz dawać urozmaicone jedzenie to nie powinno sie znudzić , chociaż różnie to bywa :roll:, a suchą karmę oddasz do schroniska albo prześlesz jakiemuś biedaczkowi z dogomani :)

Posted

dlatego teraz jestem na etapie czytania i wymyślania czym ją karmic zeby jej się nie znudziło. z tego co zauważyłam mięcho z kością smakuje jej dużo bardziej niż wszystkie karmy.. no ale któremu psu nie smakuje mięso?

Posted

Znam jednego takiego - Maks jest zdania, że surowe mięso jest śmiertelnie trujące [co najwyżej można się nim pobawić], a podsmażane je od wielkiego święta :evil_lol:...

Posted

no dobra może nie wszystkie psy lubią surowe mięso.. ale myślę, że tych lubiących jest przewaga :eviltong:
po jakimś czasie się okaże czy i moja młoda lubi mięso czy jest tak wybredna że chce co chwila coś innego;)

Posted

A ja myślę, że to zależy od psa i od właściciela. Rozpuszczony pies będzie grymasił, czy to suche, surowe czy gotowane. Mojej Ariadnie
[*] przez 6 czy 7 lat ciągłego barfowania się nie znudziło, potem, przez jaikieś 3 lata mieszania, zawsze surowe było chętniej wcinane, aż do końca nie pogardziła... A Igor też wszystko chętniej niż suche zżera... łapki kurze, korpusik, nereczka, owocki, warzywka, wszystko mniam, byle nie suche.

Posted

dlatego jak moja sucz marudzi to zaraz nie daję jej czegoś innego bo wiem że jeśli tak się przyzwyczai to kaplica. zawsze już będzie marudziła bo wie, że coś tym wskóra. tylko chwilowo mam utrudnione zadanie bo na wakacje jestem w domu i jak tylko domownicy widzą, że ona nie je to chcą się nad nią ulitowac a ja muszę strzępic gardło :eviltong:
no nic.. póki co czytam czytam i czytam.. za miesiąc będziemy już u siebie w domu więc wszystko będzie łatwiejsze. a jeśli przestawimy się na barf to karmy suche zapewne oddamy.

Posted

yuki napisał(a):
A ja mam problem z kupowaniem kości cielęcych, wszystko inne można łatwo dostać, tylko nie gnaty :roll:, jak są u nas w sklepie to jest święto lasu ! a młoda tak je lubi :loveu:


Ja w kości cielęce zaopatruję się w sellgrossie lub makro. Są zawsze świeże i mięsne.

Posted

A ja mam pytanie jak często można psu (dokładniej 5 miesięcznemu szczylkowi) podawać rybę? Czy są w ogóle jakieś ograniczenia? A i od razu zapytam jeszcze kiedy najlepiej zacząć zmniejszać szczeniakowi porcje, żeby dojść do tych 2-3%? Czytałam już wiele opinii, ale tylko Waszej uwierzę :evil_lol:

Posted

Adelaimax to mi jednak pozostają osiedlowe sklepiki :roll:

Co do ryb to wydaje mi się , że akurat psu specjalnie nie zaszkodzą np w ilości 3 lub 4 razy w tygodniu , moja suka czasem tak dostaję i jest bardzo zadowolona :) tzn . wygląda na zdrową :P

Posted

3-4 razy w tygodniu to jakoś często mi się wydaje :) Ale może to ze względu na mój sposób karmienia, bo ja jednego dnia zwykle nie daję więcej niż 1 rodzaj pokarmu, więc 4 razy w tygodniu wychodziłoby mi, że ponad połowa jedzenia psa to ryby :eviltong:

Posted

No ja karmię dwa razy dziennie czyli wychodzi 14 razy w tygodniu, więc u nas 4 razy to niedużo :eviltong: , no i nie jest tak co tydzień, tylko tak dla przykładu podałam :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...