yuki Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 a kto te kurki będzie ubijał :evil_lol: ? też kiedys o czymś takim myślałam , na razie mam trochę mięsa zamrożonego jeszcze sprzed upałów i jakoś apetyt Midze też dopisuje . Quote
sisay Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 A sam se będzie :evil_lol: 100 % naturalne żywienie :lol: Mój też kaczki i gęsi nie tknał, wrecz uciekał :roll: A z nutrią to juz był cyrk :crazyeye: Moja kolezanka go goniła z miską, a ten uciekał aż się slizgał po podłodze :lol: Natomiast moja suka po gęsi cuchnęła przepotwornie przez 2 dni :shake: nie żeby gazy, czy coś... po prostu pies cały smierdział jak zgniłe jaja :crazyeye: dwie proby zrobiłam i zrezygnowałam. Quote
yuki Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 Z moją to tak : - martwą gęś nie bardzo chciała żreć, - przed żywą ostatnio spierniczała , a właściwie przed całym stadkiem :evil_lol:, więc gąski sobie chyba darujemy. Łeeee, a co to za polowanie na zamkniętym podwórku :eviltong: zresztą moja by chyba mogła mieć stado kur i by tyłkiem ze strachu trzęsła !!! Quote
bonsai_88 Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 Ubijanie kur mnie specjalnie nie rusza - taka okrutna jestem :diabloti:... Chociaż znając Birmę to by sobie chętnie zapolowała :mad: Quote
Wandalka17 Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 A ja dzisiaj nakupowałam Sarze serca indycze , płucka wołowe , kości cielęce i ogony wieprzowe . Quote
Wandalka17 Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 A ja dzisiaj nakupowałam Sarze serca indycze , płucka wołowe , kości cielęce i ogony wieprzowe . Serca to ona uwielbia ale zobaczymy jak bedzie z płuckami i ogonami . Quote
yuki Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 A ja mam problem z kupowaniem kości cielęcych, wszystko inne można łatwo dostać, tylko nie gnaty :roll:, jak są u nas w sklepie to jest święto lasu ! a młoda tak je lubi :loveu: Quote
Wandalka17 Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 Sara dzis ukradła kilo ryby smażonej mam nadzieje że nic jej nie bedzie . Złodziejka jedna , wystarczyła chwila nieuwagi no i prosze . Quote
yuki Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 Jak sądzicie można mrozić leciutko nadpsute kości cielęce??? dostałam dziś za darmo trzy gnaty w mięsnym :loveu: a nie dam ich wszystkich naraz suce. Kości tak lekko podśmierdują, mam nadzieję , że kolacyjka będzie udana :) Quote
madeleine Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 i my przymierzamy się do przejścia na barf. póki co czytam to co znajdę.. młoda zjadła dzisiaj korpus kurczaka aż jej się uszy trzęsły. jedzenia suchej karmy odmówiła.. z ręki owszem zje ale też średnio chętnie. szkoda mi tylko pieniędzy które władowałam w te karmy (niby brit czy josera nie są takie drogie, ale moja studencka kieszeń na tym ucierpi :eviltong:) tak więc idę czytac wszelkie info i jadłospisy jakie znajdę w necie a jak będę miała wątpliwości(a na pewno będę miała) to spodziewajcie się wielu pytań :diabloti: ah no i ciekawi mnie czy barf jej podpasuje czy też po pewnym czasie się znudzi tak jak sucha karma. nie mam siły na tego dzieciaka. Quote
yuki Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Wydaje mi się , że jęsli będziesz dawać urozmaicone jedzenie to nie powinno sie znudzić , chociaż różnie to bywa :roll:, a suchą karmę oddasz do schroniska albo prześlesz jakiemuś biedaczkowi z dogomani :) Quote
madeleine Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 dlatego teraz jestem na etapie czytania i wymyślania czym ją karmic zeby jej się nie znudziło. z tego co zauważyłam mięcho z kością smakuje jej dużo bardziej niż wszystkie karmy.. no ale któremu psu nie smakuje mięso? Quote
bonsai_88 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Znam jednego takiego - Maks jest zdania, że surowe mięso jest śmiertelnie trujące [co najwyżej można się nim pobawić], a podsmażane je od wielkiego święta :evil_lol:... Quote
madeleine Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 no dobra może nie wszystkie psy lubią surowe mięso.. ale myślę, że tych lubiących jest przewaga :eviltong: po jakimś czasie się okaże czy i moja młoda lubi mięso czy jest tak wybredna że chce co chwila coś innego;) Quote
Bura Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 A ja myślę, że to zależy od psa i od właściciela. Rozpuszczony pies będzie grymasił, czy to suche, surowe czy gotowane. Mojej Ariadnie [*] przez 6 czy 7 lat ciągłego barfowania się nie znudziło, potem, przez jaikieś 3 lata mieszania, zawsze surowe było chętniej wcinane, aż do końca nie pogardziła... A Igor też wszystko chętniej niż suche zżera... łapki kurze, korpusik, nereczka, owocki, warzywka, wszystko mniam, byle nie suche. Quote
madeleine Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 dlatego jak moja sucz marudzi to zaraz nie daję jej czegoś innego bo wiem że jeśli tak się przyzwyczai to kaplica. zawsze już będzie marudziła bo wie, że coś tym wskóra. tylko chwilowo mam utrudnione zadanie bo na wakacje jestem w domu i jak tylko domownicy widzą, że ona nie je to chcą się nad nią ulitowac a ja muszę strzępic gardło :eviltong: no nic.. póki co czytam czytam i czytam.. za miesiąc będziemy już u siebie w domu więc wszystko będzie łatwiejsze. a jeśli przestawimy się na barf to karmy suche zapewne oddamy. Quote
adelaimax Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 yuki napisał(a):A ja mam problem z kupowaniem kości cielęcych, wszystko inne można łatwo dostać, tylko nie gnaty :roll:, jak są u nas w sklepie to jest święto lasu ! a młoda tak je lubi :loveu: Ja w kości cielęce zaopatruję się w sellgrossie lub makro. Są zawsze świeże i mięsne. Quote
yuki Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Adelaimax . A gdzie jest ten sellgrossa? Bo do makro nie mam karty, a tam chyba tylko z nią można robić zakupy. Quote
adelaimax Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Do selgrosa też trzeba mieć kartę, we wrocku jest tutaj Selgros Cash and Carry Quote
stratoos Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 A ja mam pytanie jak często można psu (dokładniej 5 miesięcznemu szczylkowi) podawać rybę? Czy są w ogóle jakieś ograniczenia? A i od razu zapytam jeszcze kiedy najlepiej zacząć zmniejszać szczeniakowi porcje, żeby dojść do tych 2-3%? Czytałam już wiele opinii, ale tylko Waszej uwierzę :evil_lol: Quote
yuki Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Adelaimax to mi jednak pozostają osiedlowe sklepiki :roll: Co do ryb to wydaje mi się , że akurat psu specjalnie nie zaszkodzą np w ilości 3 lub 4 razy w tygodniu , moja suka czasem tak dostaję i jest bardzo zadowolona :) tzn . wygląda na zdrową :P Quote
Martens Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 3-4 razy w tygodniu to jakoś często mi się wydaje :) Ale może to ze względu na mój sposób karmienia, bo ja jednego dnia zwykle nie daję więcej niż 1 rodzaj pokarmu, więc 4 razy w tygodniu wychodziłoby mi, że ponad połowa jedzenia psa to ryby :eviltong: Quote
yuki Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 No ja karmię dwa razy dziennie czyli wychodzi 14 razy w tygodniu, więc u nas 4 razy to niedużo :eviltong: , no i nie jest tak co tydzień, tylko tak dla przykładu podałam :) Quote
Dynamique Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Mój tam gustuje w porcjach rosołowych z kurczaka :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
stratoos Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Mój to by tylko kurczaki jadł :shake: :evil_lol: Jak widzi coś z indyka albo z wołowiny/cielęciny to zjada łaskawie dopiero pod wieczór :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.