Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ja miałam problem w wątróbką, wiem , że to może nie do końca po Barfowemu, ale ja podgotowuję ja dosłownie minutke nie więcej i suka zadowolona zjada bo surowej też ruszyć nie chce. Tylko , że w naszym przypadku chodzi tylko o wątróbkję resztę wciąga na jednym wdechu:) można spróbować zmiksować z czymś za czym pies przepada, a potem może się powolutku się przyzwyczai do nowego smaku.

Posted

niestey, próbowałam poddgrzać i nic. po prostu mój pies nie lubi podrobów i tyle. A podanie z ulubionymi dodatkami nic nie pomaga. Zje tylko przysmaki, a wątróbkę czy serce wypluje i tylko pogardliwie na to spojrzy. Nie wiem, może BARF bez podrobów też jest dobry. Nie chcę rezygnować z diety, która tak służy mojemu psu, że już widać efekty (przytył 1,5 kg, piękniejsza sierść, więcej energii), tylko dlatego, że nie będę podawać np. wątróbki. :evil_lol:

Posted

wiesz moze mu akurat wtrobka nie podpasowala, ale za to zasmkuja mu zoladki, serduszk czy pluca, ewentulnie zawsze mozn zmielic i wymieszac wraz z mielonym miesem, i z czasem zwiekszac mu ilosc podrobow w tej papce liczac , ze przyzwyczai sie do ich smaku :cool3:

Posted

U nas papki tez są jedzone bez wybrzydzania, pomimo tego, że są tam same warzywa i owoce :evil_lol:

A mam pytanie odnośnie kupek: Czy jeżeli kupki są białe, ale takie lekko śluzowate to wszystko jest ok? Je normalnie kości z mięsem i raz na dwa dni trochę papki, bo Martens wcześniej napisała, że nie można 2 dni pod rząd dawać samych kości.

Posted

przyda się:) wyjazd na urlop z małą np:)

a co do wariowania po Barfie....mój pies zrezygnował po ok. pół roku z Barfu- odwidziało mu się zwyczajnie:roll:- ale te pół roku to była masakra:-o:evil_lol:- był żywy i ruchliwy niesamowicie. na szczęście to już za nami;):lol:

Posted

nie zdołałam jeszcze przeczytać całego tematu ale po jego części coraz bardziej się przekonuję żeby przestawić młodą na barf.
nie wiem czy to stres związany ze zmianą miejsca (podczas wakacji jestem w domu rodzinnym :eviltong:), kaprys czy też jej się przejadło ale odmówiła stanowczo wcinania suszu. ugotowane je w miarę dobrze ale dzisiaj dałam jej kość z mięskiem na spróbowanie to mało co się nie posikała ze szczęścia :multi: zjadła prawie całą a po tym jakby w nią diabeł wstąpił.. na dworzu latała, w domu to samo:diabloti: nie wiem może to ta radość, że w końcu coś innego
myślę o przestawieniu szczyla na barf tylko boję się, że sobie nie poradzę, albo że zrobię jej krzywdę :roll: myślę tylko, że póki co musiałabym trzymać kość w ręku bo pazerne to to bardzo, co do mixów warzywno-owocowych to nie będzie raczej problemu bo bardzo lubi i warzywa i owoce szczególnie zmiksowane. jakby nie patrzeć to wszystko przemawia na korzyść barf, jest tylko jedno pytanie.. co ja zrobię z tymi 8kg karmy co stoi w przepokoju?:eviltong:

Posted

madeleine napisał(a):
nie zdołałam jeszcze przeczytać całego tematu ale po jego części coraz bardziej się przekonuję żeby przestawić młodą na barf.
nie wiem czy to stres związany ze zmianą miejsca (podczas wakacji jestem w domu rodzinnym :eviltong:), kaprys czy też jej się przejadło ale odmówiła stanowczo wcinania suszu. ugotowane je w miarę dobrze ale dzisiaj dałam jej kość z mięskiem na spróbowanie to mało co się nie posikała ze szczęścia :multi: zjadła prawie całą a po tym jakby w nią diabeł wstąpił.. na dworzu latała, w domu to samo:diabloti: nie wiem może to ta radość, że w końcu coś innego
myślę o przestawieniu szczyla na barf tylko boję się, że sobie nie poradzę, albo że zrobię jej krzywdę :roll: myślę tylko, że póki co musiałabym trzymać kość w ręku bo pazerne to to bardzo, co do mixów warzywno-owocowych to nie będzie raczej problemu bo bardzo lubi i warzywa i owoce szczególnie zmiksowane. jakby nie patrzeć to wszystko przemawia na korzyść barf, jest tylko jedno pytanie.. co ja zrobię z tymi 8kg karmy co stoi w przepokoju?:eviltong:



jest wątek z przykłądowymi jadlospisami BARF na samej górze w dziale.

Posted

Psy, które nie pracują bardzo ciężko, mają bardzo małe zapotrzebowanie na produkty typowo węglowodanowe; to człowiek wymyślił, że im kasza czy chleb do życia potrzebne, bo to tańsze od mięsa a jakoś pies przeżyje.
Niewielkie dodatki takich pokarmów stosuje się w Barfie tylko o psów mających bardzo duży codzienny wysiłek fizyczny, i też niekoniecznie, zależy od konkretnego psa.

Posted

Martens napisał(a):
Psy, które nie pracują bardzo ciężko, mają bardzo małe zapotrzebowanie na produkty typowo węglowodanowe; to człowiek wymyślił, że im kasza czy chleb do życia potrzebne, bo to tańsze od mięsa a jakoś pies przeżyje.
Niewielkie dodatki takich pokarmów stosuje się w Barfie tylko o psów mających bardzo duży codzienny wysiłek fizyczny, i też niekoniecznie, zależy od konkretnego psa.


A jeżeli pies uprawia psie sporty ? To co jest zawarte normalnie w jadłospisie barfowym mu wystarcza ?
Słyszałam różne opinie i chciałam się upewnić :razz:

Posted

My już 1,5 tygodnia na BARFIE.
Czy to normalne że na początku się z niego lało,potem było lepiej - potem się ucieszyłam że kupa jest fajna[i mała :cool3:] a potem była biała :shake: Teraz już jest chyba normalnie ale nie zauważyłam jeszcze poprawy w sierści po siemieniu :eviltong:

Chociaż pies na papkami się modli i nie bardzo chce jeść to jak mu wrzucę podroby od razu zjada.Ostatnio dostał zaczynającą się psuć szyjkę indyka,bo podobno tamte bakterie też mają dobry wpływ na przewód pokarmowy.

Posted

Coś tu ostatnio ucichło, więc się pochwalę, że po prawie miesiącu BARFowania Timek zjadł 8 kurzych serc i domaga się wiecej :razz: No a oprócz tego to po miesiącu zauważyłam poprawę stanu sierści, szybszą wymianę ząbków (jeszce tylko 2 mleczne górne kły zostały :p), ogólnie psiak ma więcej energii i wreszce polubił jedzenie :evil_lol:

Posted

Sara po przestawieniu na BARFa nie miała biegunki . Robi małe zwięzłe kupki . Dzisiaj 3 dzien na BARFie i dostała mega biegunki . Wczoraj dałam jej kości z mięsem , papke (pomidor , ogórek , jabłko )W kupie znalazłam malutkie kawałki kosci dosłownie kilka , troche skorupki jajka i pestke czeresni ( musiała zjesc jak nie widziałam ) Najpierw biegunka , potem zatwardzenie , aż skomlała przy defekacji :(

Posted

Wczoraj ogórki zmiksowane z jabłkiem ,pomidorami + kości wołowe .Przedwczoraj chyba dostała kurze łapki i skrzydełka . Dostała jeszcze troche czereśni i truskawek ale to nie pierwszy raz ok tydzien temu tez jadła i nie było zadnej biegunki . Zapomniałam napisać w kupce znalazłam niestrawioną skorupke jajka i pestke czeresni ( ja daje jej bez pestek ) ale ona musiała ukraść .

A mam takie pytanie , pies cały czas chodzi głodny , zwiększyc jej dawke ??? Bo w tym problem ona ma dysplazje i skłonności to tycia jak to golden oczywiscie .


Dzisiaj dostanie podroby w zalezności co w sklepie bedzie . Jak dajecie , mielicie czy w całości ??

Posted

Mój niezbyt lubi podroby, dlatego kroje je na małe kawałki i podaje z ręki i zje. Ale gdyby chętniej je jadł to dawałabym je w całości albo zmiksowane w papce, to chyba obojętne, przecież nie ma żadnego ryzyka zadławienia się kością. Co do dawki się nie wypowadam, niech zrobią to eksperci :evil_lol:

Posted

[quote name='Wandalka17']
A mam takie pytanie , pies cały czas chodzi głodny , zwiększyc jej dawke ??? Bo w tym problem ona ma dysplazje i skłonności to tycia jak to golden oczywiscie . [quote]

Zeby coś poradzić w tej sprawie trzeba znć wiek, wagę psa i ile wagowo zjada. I czy ma dużo ruchu czy raczej "kanapa".

A przy dysplazj nawet lekka nadwaga jest bardzo zła.

Pozdawiamy

Krzysztof i Luka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...