Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Złośnica napisał(a):
Również pierwszy raz słyszę, żeby barfowe psy miały problemy z nerkami.
Owszem, ciągle pokutuje mit za dużej ilości białka w barfowej diecie i jego wpływu na nerki :roll: ale jest to mit.
Na pewno będą się różniły wyniki badan krwi w porównaniu z psami będącymi na suchej, ale to chyba oczywiste.

Jeśli chodzi o krytształy w moczu to kłaniaja się szczawiany, które maja na to wpływ. Wystarczy zmienić rodzaj "zielonego" w papce ;)



wlasnie co do nerek.. Tosca jakis czas temu miala po raz 5 babeszjoze...(odpukac na przyszlosc :roll: ). Miala więc przy okazji przebadane nerki i wątrobe... i co? nic nie uszkodzone! a jest 4 rok na BARFie :) :multi:

Posted

[quote name='Charly']problemy z nerkami? nie spotkałam się z czyms takim tzn. spotkałam się z opinią, że to mit,tzn. twierdzenie, że duża ilość białka powoduje choroby nerek. moze Martens wie więcej. Napisz proszę jak wygląda jego dieta.
[quote]
Daję mu Primexowy barf ( mój pies nie może gryźć kości) , są to : mieszanka cielęciny, wołowiny i podrobów, kości warzyw i owoców, indyk kości owoce, podroby, jagnięcina, strusina :) i jeszcze kilka innych mięsiw :). Do tego blenderem rozdrabniam warzywka z olejem lnianym, czasem daję kaszę jaglaną , czasem jajko ze skorupką. Dajuś nie jada i nie przepada za nabiałem. Może źle że daję mu tak dużo mięcha a mało innych rzeczy??
Je chętnie, ma apetyt i tylko ten mocz się pogarsza. Moja wetka nie wie co jest. Daję mu teraz pastę na zakwaszenie moczu bo jego odczyn był ostatnio obojętny. Tylko że to wszystko jest tak naprawdę leczeniem w ciemno bo nie znaleźliśmy przyczyny tych złych wyników moczu.

Posted

IMO błędem jest stwierdzanie 'mój pies nie je warzyw/owocow/podrobow/nabialu' więc nie będę mu tego dawać ale i tak będę karmić 'barfem'.
barf to odpowiednie zbilansowanie - przede wszytskim - i choć wiadomo, że nikt nie będzie ważył składników co do miligrama, to brak jednej GRUPY produktów robi znaczną różnicę...

Posted

[quote name='ania_wawa'][quote name='Charly']problemy z nerkami? nie spotkałam się z czyms takim tzn. spotkałam się z opinią, że to mit,tzn. twierdzenie, że duża ilość białka powoduje choroby nerek. moze Martens wie więcej. Napisz proszę jak wygląda jego dieta.


Daję mu Primexowy barf ( mój pies nie może gryźć kości) , są to : mieszanka cielęciny, wołowiny i podrobów, kości warzyw i owoców, indyk kości owoce, podroby, jagnięcina, strusina :) i jeszcze kilka innych mięsiw :). Do tego blenderem rozdrabniam warzywka z olejem lnianym, czasem daję kaszę jaglaną , czasem jajko ze skorupką. Dajuś nie jada i nie przepada za nabiałem. Może źle że daję mu tak dużo mięcha a mało innych rzeczy??
Je chętnie, ma apetyt i tylko ten mocz się pogarsza. Moja wetka nie wie co jest. Daję mu teraz pastę na zakwaszenie moczu bo jego odczyn był ostatnio obojętny. Tylko że to wszystko jest tak naprawdę leczeniem w ciemno bo nie znaleźliśmy przyczyny tych złych wyników moczu.


a co to jest Primexowy barf? to już gotowe jedzenie?

Posted

zawartość calcium i fosforu na 100 gramów pożywienia(pierwsza licza calcium w mg, druga fosfor w mg)

mięso (mięsien bydło)
chude: 6 195

mięso ( mięsień bydło
20% tłuszczu/ mięso z głowy) 5 149

serce (bydło) 9 195

żwacze zielone 120 130

płaty żołądka 90 80

nerka (bydlo) 19 248

wątroba (bydło) 7 360

przełyk ( bydło) 40 70

mostek z mięsem (bydło) 2600 290

kość cielęca 13800 6200

mąka z kości (świeża) 14000 6000

krew ( świeża) 9 35

konina 13 185

serce kurze 11 164

szyjki kurze ( bez skóry) 1580 900

skrzydełka ( kura) z mięsem i skórą 1070 660

całe kury z koścmi i skórą 950 570

wątroba
( kura) 18 240

stopki kurze
(swieże) 645 200

żołądki kurze
(świeże) 4 804

indyk 25 226

wątroba indyk 10 300

baranina (mięsień) 10 210

wątroba ( baran) 4 360

królik (bez kości) 15 225

kaczka
( mięso z koścmi i skórą) 14 196

gęś
(mięso z koścmi i skórą) 12 180

śledz 34 250

łosoś 14 265

makrela 20 180

sardynka 85 250

tuńczyk 20 200

ziemniaki (gotowane)
ze skórką 10 50

ryż (ryż naturalny) 16 282

-przy problemach z nerkami należy ograniczyć spożywanie fosforu -jeśli zmiejszymy m. in. ilość podawanych kości (wysoka zawartość fosforu) wapno uzupełniać podawając oprócz kości calcium carbonicum czy zmielone skorupki jajek*

-podawać kalium, coenzym Q10 i witaminy z grupy B.
Psy z chorymi nerkami powinny pić wystarczająco dużo wody. Jeśli pies nie chce pić, trochę mleka w wodzie może zachęcic psa do picia. Nie podawać soli i bulionów, aby psa zmotywować do picia.

-zwiększyć ilość warzyw z wysoką zawartością karotenów (żółte, czerwone, zielone warzywa) oraz produkty bogate w siarkę (zółtko jajka, wątroba, ryba, ser, brokuły, owoce). Nie podawać olejów roślinnych.

-ograniczyc ilość spożywanych wnętrzności( wysoka zawartość fosforu)

Ważne zioła:
nasiona pokrzywy: redukują kreatynę,
cordyceps: chroni nerki ,
łopian i prawoślaz lekarski: redukują zapalenia,
ginko i głóg - wspomagają prace serca, ukrwienie
pędzące ziola: mlecz i sok z zielonej pietruszki.

(zdródło: BARF bei Nierenerkrankungen)

*Jeśli pies nie chce/nie może jeść kości można także podawac skorupki jajek (jajka nie trzeba kupować od kur z chowu bateryjnego, mogą być tez od "szczęśliwych kur":))

Skorupki z jajka zmielić. Dorosły tzn. wyrośniety pies potrzebuje ok. 50mg calcium na kilogram masy ciala. Łyżeczka (do herbaty) zmielonej skorupki (łyżeczka do herbaty mieści ok. 5g zmielonej skorupki) zawiera ca. 1.600mg calcium.
Dla dorosłego psa o wadze 10 kg wystarczy zatem 1/4 łyczeczki od herbaty. Dla psa 20 kg ca. 1/2 łyżeczki od herbaty. Pies 35 kg ok. 1 łyżeczkę do herbaty. Jeśli nie podajemy kości -zmielone skorupki podawać do jedzenia codziennie (nie dotyczy suchego czy puszkowego pokarmu, ktore zawiera calcium) zeby uzyskac zrównoważony stosunek wapna do fosforu.

szczeniak: szczeniak potrzebuje ok. 100mg calcium pro kg masy ciała. W czasie zmiany ząbków zapotrzebowanie wzrasta nawet do 200mg.
Te ilości tyczą się wszystkich ras (małych, średnich, dużych)

------------------------------------------------------------------

co do gotowych produktów- jem dla ludzi, ale mojemu psy nie dałabym..:roll: Dla mnie barf to świeże produkty i przede wszystkim składniki, których pochodzenie i jakość znam

a jeśli chodzi o nabiał, są szkoły żywienia barfem, które tą grupę zupelnie wykluczają..

Posted

I zastanawiałabym się czy złe wyniki psa nie są efektem małej ilości kości i nabiału, a dużej ilości mięsa i podrobów w diecie. Stosunek wapnia do fosforu jest w diecie bardzo ważny, i w tym przypadku jest za dużo fosforu, a za mało wapnia, co jest groźniejsze niż sytuacja odwrotna i może spowodować właśnie problemy z nerkami.

Tak jak pisze gubis, barf i jego elementy są całością mającą jakąś równowagę, i jeśli wyłączamy jakiś składnik z diety, bo pies go nie lubi, to trzeba znaleźć zamiennik dla składników odżywczych, które on sobą reprezentuje. Jeśli pies nie może jeść całych większych, twardszych kosci, należałoby podawać dużo elementów chrzęstnych, zgniecionych skorupek jaj i właśnie nabiału, a tu jak widać chyba wszystkich tych elementów brak.

Co do barfu primexowego - ja nieufnie podchodzę do takich wynalazków, bo one trochę kolidują z założeniem barfu - to już nie jest świeże urozmaicone jedzenie. Pod względem jakościowym może lepsze niż przetworzona sucha karma, ale koniec końców wychodzi na to, że dajemy psu w kółko to samo, w tych samych proporcjach. Kluczem do właściwego barfowania jest właśnie jak największe zróżnicowanie pokarmu, to zapobiega niedoborom i nadmiarowi poszczególnych składników - przy ciągle tych samych składnikach i proporcjach nasila się ryzyko braków lub nadmiaru, bo nie ma receptury na mix barfowy odpowiedni dla wszystkich psów.

Posted

Charly ale barf Primexu jest dość zróżnicowany. Mają różne gatunki mięsa, zarówno w mieszankach jak i każdy rodzaj oddzielnie. Staram sie też dodawać jeszcze świeże warzywka do tego, jajko, olej lniany lub gotowane siemię. Czasem daję podroby a czasem gotuję.
Jeśli wyniki badań krwi i moczu nadal bedą złe to czy uważacie że powinnam zrezygnować z tego sposobu zywienia?
Nie mam możliwości samodzielnego mielenia kości, tak aby kupić półprodukty i samodzielnie przygotować posiłek więc muszę korzystać z gotowych mieszanek.
Wydrukuję sobie twoje informacje o zawartości fosforu i wapnia w produktach i postaram się fosfor ograniczyć. Aczkolwiek Fosfataza o ile pamiętam była w ostatnich badaniach ok ( bo chyba fosfotaza alkaiczna jest tym stosunkiem fosforu do wapnia??)
Wklejam badania krwi z kwietnia ( nie patrzeć na płytki bo pies ma prawdopodobnie małopłytkowość spowodowaną chorobą autoagresywną)
Ast 55,7 (1-37)
Alt 48,8 (3-50)
AP 31,7 (20-155)
Glukoza 58,6 (70-120)
Kreatynina 1.0 (0,8-1,7)
Mocznik 51,9 (20-45)
Białko całkowite 7,3 (5,5-7.0)
Albuminy 41,3 (33-56)

Erytrocyty 5,60 (5,5-8.0)
Hemoglobina 12.1 (12-1:cool:
Hematokryt 36,7 (33-55)
MCV 65,5 (60-77)
MCH 21,5 (19-24)
MCHC 32,9 (32-36)
Płytki krwi 70 (200-580)
Leukocyty 10,64 (9,0-10.0)
Limfocyty 45 (12-30)
Monocyty 3 (3-10)
Kwaochłonne 0 (0-10)
Pałeczki 3 (0-3)
Segmenty 49 (66-77)

Posted

Przyszłam się poradzić.
Moja suka, choćby miała głodować (sprawdziłam), nie weźmie do pyska warzyw. W ogóle licho u nas z barfem, bo ona niczego nie lubi. Sucha karma be, puszkowana be, mięsko i kości tylko by chciała. Warzywa sprytnie schowane wew. mięska be, warzywa-papka be, warzywa wymieszane z podrobami be, warzywa w całości też fuj. Wszystkiego próbowałam. Jak u Was było z zieleniną i jak przekonaliście do niej psy?

Posted

Charly analizuje twoją tabelę żywieniową i wynika z niej że powinnam podawać psu np przełyki, mostek, szyjki kurze ,skrzydełka ,stopki kurze, baraninę bo w tych produktach jest dość mało fosforu w stosunku do wapnia?? Dobrze rozumuję?? Jesli nie to bardzo proszę o naprowadzenie na właściwą drogę :)

Posted

ania_wawa chodzi nie tyle o całokształt fosforu jaki podasz, tylko żeby wapnia było w pożywieniu przynajmniej 2 razy więcej niż fosforu. Możesz jak najbardziej podać niewielką ilość pokarmu o wysokiej zawartości fosforu, ale musisz to wyrównać pokarmem o wysokiej zawartości wapnia.

Suciune, u mnie z warzywami nie było problemu, wciągane były z wielkim apetytem; raz tylko był strajk jak do warzyw z podrobami wlałam jogurt naturalny; po 1 dniu głodówki strajk przeszedł bezpowrotnie.

Rasy północne zazwyczaj są bardziej nakierowane na mięso i kości, mniej na nabiał i warzywa, bo to wynika ze specyfiki tych ras, ich historii i żywienia w przeszłości. Niektóre barfujące psy północy jedzą warzywa może z raz w miesiącu i mają się świetnie. Husky często uwielbiają ryby; spróbuj może dolać do warzywek śmierdzącego rybkowego oleju, nawet takiego aromatyzowanego z puszki, może się przekona. Karmienie łyżką też może pmóc, w sensie przyzwyczaić psa do smaku takiego pokarmu.

Posted

ania_wawa napisał(a):
Charly analizuje twoją tabelę żywieniową i wynika z niej że powinnam podawać psu np przełyki, mostek, szyjki kurze ,skrzydełka ,stopki kurze, baraninę bo w tych produktach jest dość mało fosforu w stosunku do wapnia?? Dobrze rozumuję?? Jesli nie to bardzo proszę o naprowadzenie na właściwą drogę :)


wiesz aniu ja tu tylko sprzątam:lol:- a dokładniej tłumaczę;). Ale z tego co zrozumialam nie chodzi o stosunek f. do wapnia, a zwyczajnie o zmiejszenie produktów z duża ilośćią fosforu. Ilosc wapnia jest podana, zeby wiedziec, czy rezygnując np. z kosci cielęcej ( bo bardzo duzo fosforu) tym samym "odbieramy" psu sporo wapnia. A jesli tak jest, podać calcium z innego zródla

generalnie wypowiedz tej pani jest taka:- ograniczyc ilosć kosci ( calcium podawac z innego zródla) ograniczyc ilosc podrobów

Posted

[quote name='Martens']ania_wawa chodzi nie tyle o całokształt fosforu jaki podasz, tylko żeby wapnia było w pożywieniu przynajmniej 2 razy więcej niż fosforu. Możesz jak najbardziej podać niewielką ilość pokarmu o wysokiej zawartości fosforu, ale musisz to wyrównać pokarmem o wysokiej zawartości wapnia.

acha- a tutaj widzę odmienne zdanie na ten temat. czyli stosunek fosfor - calcium.

Ta pani wedlug ktorej ja zywilam mojego psa barfem ( juz nie, bo pies zwyczajnie zrezygnowal) twierdzi, ze stosunek wapn fosfor itd itd nie ma większego znaczenia.

Posted

Charly, Martens, dzięki za rady :). Postaram się zróżnicować dietę, dawać więcej nabiału i zobaczymy jak wtedy wyjdą badania. Dziś oddaję mocz do analizy więc będę miała porównanie kiedy zbadam go po jakimś czasie karmienia według waszych wskazówek. To może być ciekawe :).
Pozdrawiam

Posted

W kwestii tych nielubianych papek warzywnych...

Tak, spora ilość początkujących barfiarzy ma z tym problem. Są różne sposoby : albo mieszamy warzywa z podrobami albo z rybą w oleju. W większości przypadków się sprawdza.

Ważne też jest, żeby zwrócić uwagę na to, co wrzucamy do takiej papki. Są warzywa którymi nawet my byśmy pluli na surowo :lol: uważać trzeba na pietruszkę w korzeniu i seler bo mają na prawdę nieprzyjemny smak. Czasami wystarczy dodać jakiś słodszy owoc.

A zupełnie inną kwestią jest to, jak bardzo są rozpuszczone niektóre psy :diabloti: i pozwalają sobie na kręcenie nosem bo właściciel to toleruje. U moich psów nie takich akcji. Albo je tio co mu daje albo nie je wcale.
Najdłuższy strajk w wykonaniu mojego Lugera wyniósł ponad 7 dni. od tego czasu koniec z fochami przy misce :p

Ale rozumiem też, że zdarzają się egzemplarze, które mimo takich głodówek nie podejdą do pewnych składników, wtedy trzeba znaleźć smakujący zamiennik.

Posted

U mnie tez był problem z papkami u dobermana. Ja nie posiadam maszynki do mielenia-warzywa trę na tarce, a podroby kroiłam drobno-na tarce nie dałarady zetrzec na papkę;)...jednak cwaniak wybierał podroby, a reszta feee
W tej chwili papke mieszam z 4 łyżkami najzwyklejszej karmy z puszki- jakiejś z Intermarche;) Zmiata wszystko w pół minuty:eviltong:

Posted

Złośnica napisał(a):
Albo je tio co mu daje albo nie je wcale.
Najdłuższy strajk w wykonaniu mojego Lugera wyniósł ponad 7 dni. od tego czasu koniec z fochami przy misce :p


i co nie jadl 7 dni?

Posted

Tak, nie jadł nic przez 7 dni ( albo i dłużej, teraz nie pamiętam dokładnie bo to strasznie dawno było, jakieś ...5 lat temu :lol:, na początku naszego barfowania ) ale na bank przez tydzień nie podchodził do żarcia.

Wyglądało to tak, że pewnego dnia dałam do miski kure, on jej nie tknął więc w ciągu 5 minut kura została schowana i podana w porze następnego posiłku, znów nie tknął więc schowałam. Tym sposobem zmarnowałam 2 kury :angryy: bo po 3-4 dniach już śmierdziały cholernie. Ale 3 śmierdzącą kurke zjadł ze smakiem i od tego czasu nie ma fochów przy misce.
Raz jeszcze spróbował przy papce ( 2 dni ) i przy rybie - rybę odpuściłam, ale okazało się, że jemu po prostu flądra nie smakuje, bo surowe śledzie zielone, makrele, pstrągi, dorsze zjada bez mrugnięcia okiem.

Suka nie była aż tak uparta, strajkowała z białym serem 2 dni i jej przeszło.

Posted

ania_wawa napisał(a):
Charly ale barf Primexu jest dość zróżnicowany. Mają różne gatunki mięsa, zarówno w mieszankach jak i każdy rodzaj oddzielnie.


sorry ze tak sie wepne w dyskusje ;) ale skad wiesz co w tych mieszankach jest w srodku? Mieso? obawiam sie ze w sladowych ilosciach. Po zapachu stawiam na 90% podrobow. wiem, ze takie mieszanki sa poreczne, zwlaszcza jak pies nie gryzie kosci (dobrze kojarze?) ale nigdy nie wiesz co jest w srodku

Zdrowka dla psiaka :)

Posted

Havana pewnie masz troszkę racji :) ale są mrożonki np same płaty żołądka albo indyk z kościmi(myśle że są to grubo zmielone korpusy) albo strusina czy dziczyzna. Nie jest to idealny barf ale lepszy rydz niż nic.
Teraz staram się dawać bardziej urozmailone zarełko. Dziś była kura+banan+marchwka tegoroczna+ugotowany ziemniak. Zjadł ze smakiem :)

Posted

kurcze, zeby to czlowiek tak zdrowo się odzywial jak karmi wlasne psy

patrze czasem jak moj maly wcina kroliczka z marchewką , troszkę ryzu, olej, ziólka...a ja? cola i pizza:roll:

Posted

Złośnica napisał(a):
Tak, nie jadł nic przez 7 dni ( albo i dłużej, teraz nie pamiętam dokładnie bo to strasznie dawno było, jakieś ...5 lat temu :lol:, na początku naszego barfowania ) ale na bank przez tydzień nie podchodził do żarcia.

Wyglądało to tak, że pewnego dnia dałam do miski kure, on jej nie tknął więc w ciągu 5 minut kura została schowana i podana w porze następnego posiłku, znów nie tknął więc schowałam. Tym sposobem zmarnowałam 2 kury :angryy: bo po 3-4 dniach już śmierdziały cholernie. Ale 3 śmierdzącą kurke zjadł ze smakiem i od tego czasu nie ma fochów przy misce.
Raz jeszcze spróbował przy papce ( 2 dni ) i przy rybie - rybę odpuściłam, ale okazało się, że jemu po prostu flądra nie smakuje, bo surowe śledzie zielone, makrele, pstrągi, dorsze zjada bez mrugnięcia okiem.

Suka nie była aż tak uparta, strajkowała z białym serem 2 dni i jej przeszło.


e nie. to ja tak dlugo nie czekalam. 1 dzien nie jadl, potem się krzywil i jadl z wyrzutem w oczach:cool3:, więc odpuscialam. teraz je gotowane i to je tak, ze miska jest w 2 minuty czysta, wiec myslę, że dobrze zrobilam:)

ale poł roku byl na barfie ze smakiem:)

Posted

ze stosunek wapn fosfor itd itd nie ma większego znaczenia.

No więc właśnie ma zdecydowanie znaczenie.:)

Dlatego w BARFie tak ważna jest obecność mięsa wraz z kośćmi i chrząstkami!!!
Podawanie samego mięsa czy podrobów bez części kostnych i chrzęstnych , jak i odwrotnie kości bez mięsa/podrobów jest niewłaściwe i prowadzi do niezbalansowanej podaży składników mineralnych czyli szkodzi!

kurcze, zeby to czlowiek tak zdrowo się odzywial jak karmi wlasne psy

Cha cha :cool3:, pomarzyc można..:razz:

Posted

Złośnica napisał(a):


A zupełnie inną kwestią jest to, jak bardzo są rozpuszczone niektóre psy :diabloti: i pozwalają sobie na kręcenie nosem bo właściciel to toleruje. U moich psów nie takich akcji. Albo je tio co mu daje albo nie je wcale.
Najdłuższy strajk w wykonaniu mojego Lugera wyniósł ponad 7 dni. od tego czasu koniec z fochami przy misce :p

Ale rozumiem też, że zdarzają się egzemplarze, które mimo takich głodówek nie podejdą do pewnych składników, wtedy trzeba znaleźć smakujący zamiennik.


Noo wkoncu jakas bratnia duszyczka:evil_lol:
Rowniez wychodze z zalozenia ze pies samobujca nie jest, i jesli ma dostep do zarcia to sie na smierc nie zaglodzi (nie mowie o psach chorych itp).
Kiedys, za sznupem swoim latalam i wciskalam po jednym chrupku suchego zarelka byleby cos zjadl ale ktoregos dnia mialam po prostu dosc i stwierdzilam, nie chcesz to nie, ja z siebie idioty wiecej robic nie bede. Postrajkowal tez chyba kolo tyg i zjadl ze smakiem cala miche...od tamtej pory mamy sporadyczne glodowki. Teraz mam plus taki ze do zarcia jest spora konkurencja (nic tak nie zwieksza apetytu jak koty zlodzieje ktore tylko czychaja jak podwedzic psia porcje:lol:). A juz najbardziej wkurza mnie jak znajde cos wyjatkowego, jakis rarytasik a one nochem kreca...:mad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...