Charly Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 bonsai_88 napisał(a):Są bardzo twarde i kruche, takie że po uderzeniu w coś twardego [np. chodzik, czy... panele w domu] potrafią się rozsypać, ale pies nie powinien mieć problemów z załatwianiem się [jeśli tak jest zwiększyć ilość papki warzywnej lub oliwy]. Przynajmniej takie są u mojego psa. Ps. Są to też idealne kupki do zbierania :D mnie wydaje się ,ze tak suche i twarde kupy nie są tak do końca ok i wskazują na propagowany na tym forum;) styl karmienia w większości koścmi mięsnymi i tylko mała ilością mięska. Ale byl już tu nie jeden elaborat na ten temat, więc zmykam:) Zresztą ważne zeby zdrowe były. Quote
prittstick08 Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 mieso je tylko tylko w postaci mięsnych kosci, zwieksze ilosc warzyw troche w postaci samych warzyw bez podrobow. nie moge juz bardziej zmniejszyc dziennych porcji- to szczeniak, ktory rosnie, a porcje i tak sa najmniejsze według mnie jakie moga byc. ale tak patrze na te wyniki i fosforanu tez jest za duzo, ale za mało w stosunku do wapnia... ehh juz nic nie rozumiem, to dla mnie za trudne:D Quote
bonsai_88 Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Charly wydaje mi się, ze dopóki pies załatwia się bez problemu to kupki mogą być twarde i suche... dopiero jakby pies się męczył przy załatwianiu to byłoby coś źle... Quote
Charly Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 to fakt to fakt. tylko te takie bardzo suche kupki, ktore sie od razu rozwalaja kojarza mi się zawsze z odchodami psow przy budach na wsi; biale i w kawałkach suchutkie;) Quote
WŁADCZYNI Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Prittstick fosforu nie fosforanu;) http://pl.wikipedia.org/wiki/Fosforany sorry za OT ale moja chemiczna dusza łka;) stosunek 2/3:1 jest ok z tego co pamiętam, ale niech ktoś bardziej oblatany w dietetyce się wypowie. czy podroby nie zawierają przypadkiem dużo fosforu? Bo znalazłam coś takiego Podroby, sery żółte jak i inne produkty o dużej zawartości fosforu . Co prawda na stronie o dializach ludzkich ale podejrzewam że nie zmiania to zawartości fosforu. Quote
prittstick08 Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 ale w ywnikach, na klarteczce ktora dostałam jest napisane fosoran, i pani wet mowila caly czas o tym, nawet jak sprawdzala w cenniku ile kosztuje badanie na to to bylo o fosforanie... ja sie kompletnie nie znam na dietetyce, chemii, o matko to jest jakas czarna, sztanska magia. dlatego pytam tu. jedna z osob mi napisala, ze wedlug niej za malo kosci za duzo miesa daje. ale ja nie daje w ogole miesa, tylk omiesne kosci, gdzie miesa w stosunku do kosci jest bardzo malo. No coz, na razie zwieksze ilosc warzyw, takie papki w malutkich ilosciach raz na dwa-trzy dni np starta marchewka i troszke oleju z pestek winogron lub sieminia sypkiego, jajeczko. albo przmeilone brokuły (psy kochaja brokuly) czy buraczek, no warzyw jest ogrom. dzis dostaly morelki, glutowi nawet obralam z pesti, duzy sam wydrylował;D Quote
WŁADCZYNI Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 brokuła Su tez uwielbia więc dobra pańcia się z nią dzieli;) może chodzi o podroby - ale nie wiem co ile zawiera fosforu dokładnie i ile pies z tego przyswaja itd to już wyższa szkoła jazdy a ja tylko biolchemowiec jestem;) sprawdź jak będzie bez podrobów - bo chyba nie są obowiązkowe? intryguje mnie ten fosforan chyba poszukam więcej na ten temat. Quote
prittstick08 Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Jak cos znajdziesz na jego temat to napisz:p podorby i tak zadko daje. tylko do papki, ktora jest jakos raz na tydzien (plus minus dwa dni). Ja nie rozumiem jednego. Wapnia jest duzo, ale miesci sie w normie. Fosforu jest za duzo. Ale wapnia jest za duzo w stosunku do fosforu... Wiec co ja mam robic? zmniejszyc ilosc fosforu?wapnia? zwiekszyc fosforu- chyba nie, bo jest go za duzo? I jak te nazwy zwiazkow chemicznych, ktorych nie widac odzwierciedlic w tym co widac? co dawac? czego wiecej, czego mniej? Czuje sie bardzo w tym zagubiona, jak na poczatku barfowania:lol: Wetka powiedziala, ze moze tak zostac, zeby tylko obserwowac czy pies nie kuleje itp. Pies ma tez troche powiekszone "nadgarstki'(?), takie kulki na przednich łapach- moze to byc etap wzrostu, ale moze tez byc czegos za malo lub za duzo. ehh... jestem dupowatą pańcią, powinnam jej sypnac royala 3 razy dzinnie i osrac wszystko, jakies miesne kosci, warzywka, sreki, jajeczka blabla:D Quote
Marta i Wika Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 prittstick08 napisał(a):Wyniki sa takie- Wapń- 11,4 (norma: 8,4-11,5) Czyli jest w gornej granicy, ale miesci sie w normie Fosforan- 6,9 (norma:2,5-6,3) Czyli jest za duzo. stosunek w do f wychodzi jakos 2:1. Jaki ma być prawidłowy stosunek wapnia do fosforu, co do tego psi dietetycy naprawdę nie są zgodni, podają w różnych źródłach od 1,2:1 aż do 3:1 :crazyeye: Wydaje mi się, że 2:1 to nie są złe proporcje. Quote
prittstick08 Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Aha- czyli proporcja 2:1 jest przyjmowana? Bo pani wet nic mi o proporcjach nie powiedziała, powiedziala, ze tak moze zostac ale zeby obserwowac czy pies nie kuleje itp, z reszta to juz napisalam. Myslalam, ze to ma byc raczej tak podobnie, rowno... ale ze mnie(niewazne):oops::evil_lol: Quote
Martens Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 W ogóle z wynikami badań może być tak, że dany pies ma wynik nie mieszczący się w normie i jest to cecha osobnicza. Trzeba tylko monitorować, czy utrzymuje się on na mniej więcej stałym poziomie i nie ma objawów chorobowych. Quote
WŁADCZYNI Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 http://www.labtestsonline.pl/tests/Phosphorus.html?lnk=3 o fosoranie i dlaczego się go bada jeżeli chce się ocenić gospodarkę wapniowo-fosforanową i funkcjonowanie nerek i przewodu pokarmowego. i ciekawostka z tego artykułu, zakładam że u psich dzieci podobnie Poziom fosforanu jest zwykle wyższy u dzieci niż u dorosłych ze względu na wzrost kości. Niski poziom fosforanu u dzieci może upośledzać wzrost kości. Quote
prittstick08 Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Aha, czyli same dobre wiesci:) Na razie nic nie zmieniam, moze rzeczywiscie warto dawac troche wiecej samych warzyw, niz raz na tydzien-10 dni. martwia mnie tylko troche(ale bez przesady) te powiekszone "nadgarstki". mam nadzieje, ze dlatego ze pies rosnie. tak lapy wygladaja u rosnacych molosowatych (no moze sa wieksze:D). Quote
Bronesia Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 prittstick -ja mam ten sam problem i wątpliwości. Moja 6 miesięczna „dziewczynka” ma w badaniu krwi wapń 10,7 a fosforan (tak fosforan a nie fosfor) 6,5. Chyba nie można z tych wartości wyliczyć stosunku wapnia do fosforu bo skąd wiemy ile w fosforanie czyli w PO4 jest fosforu. Od weta niczego się nie dowiedziałam, zadzwonię do laboratorium, może tam się dowiem co kryje się pod określeniem fosforan. Robiłam też badanie moczu i wyszły struwity czyli fosforany amonowo-magnezowe. Nie wiem czy dobrze myślę......ale może ponieważ ma za dużo fosforanów we krwi to nadmiar wydala z moczem i stąd te złogi w moczu. A że pije b. mało to nie są wystarczająco wypłukiwane i tworzą się te złogi. prittstick czy może robiłaś też badanie moczu? Ja mam problem ze zmianą diety bo moja jest koszmarnym niejadkiem, o papkach warzywnych nie ma mowy nawet gdy są wymieszane z podrobami i olejem. Jajka i twaróg też nie smakują, jedynie surowe mięso i kości mięsne ale i tego je minimalne ilości. Może macie pomysł jak na barfie poprawić apetyt? Quote
soti Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 O! A ja mam zupełnie odwrotny problem. To już chyba będzie 3 tydzien na barfie i mam wrażenie, że Kendo jest głodny jak nigdy... Ważył 3 tygodnie temu 32 kilo. Zgrubł, bo wcześniej widać było u niego żebra, teraz można je ewentualnie dostrzec w ruchu i łatwo wyczuć, ale juz nie widać... Daję mu około 1kg jedzenia w dwóch posiłkach, Jeden ma 70dkg a drugi 30dkg. I to po tym drugim posiłku jest taki głodny. Przychodzę o 16 z pracy, dostaje jeść a za jakies pół godziny na spacer. wracamy jest 19-20 i pies mnie zaczepia i zachowuje sie tak jak pies, któremu bardzo chce się siku i prosi żeby z nim wyjść... I kurcze jak nigdy mam teraz wrażenie, że głodzę psa i jak nigdy dokarmiam go przy stole (a miałam tego nigdy nie robić, tylko że teraz się nie da!) Chyba muszę być twarda... A może ten drugi posiłek dać mu po tym długim spacerze? Myślałam, żeby może ten pierwszy posiłek zamiast 70 deko dać 50 i resztę dać po południu? Ale przecież nie można łączyć kości z mięsem czy podrobami (chyba)... Quote
Martens Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 soti napisał(a): Ważył 3 tygodnie temu 32 kilo. Zgrubł, bo wcześniej widać było u niego żebra, teraz można je ewentualnie dostrzec w ruchu i łatwo wyczuć, ale juz nie widać... Czyli teraz doszedł do prawidłowej wagi :) Może to zresztą konsekwencja nie tylko zmiany diety, ale i po prostu dorastania, nabierania masy. Najlepiej karm go po powrocie z długiego spaceru. Jeśli pies na okrągło sprawia wrażenie głodnego, to podziel porcje na równe części. Jeśli niewygodnie Ci tak dzielić, jednego dnia możesz np. podać same kości, a drugiego podroby z warzywami; warzywa nie muszą być w diecie codziennie, ja podaję je tylko co 5-6 dni ale jako porcja całodzienna (po ok. 250 g rano i wieczorem). Jeśli przewód pokarmowy mojej staruszki doskonale to znosi, to młodemu psu tym bardziej nie zaszkodzi. I nie dokarmiaj psa przy posiłkach, bo później bardzo trudno oduczyć psa żebrania. Mało tego, może próbować wyjadać gościom z talerzy czy nawet na nich włazić i okazywać agresję, bo nie będzie czuł do nich takiego respektu jak do Ciebie. Naucz psa komendy "na miejsce" i odsyłaj go tam kiedy jesz. Po posiłku podejdź, pochwal i nagródź smakołykiem. Quote
soti Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Och... z tym żebraniem to już za późno. Niestety moi rodzice mają "miękkie serce" i psują mi psa zarówno dokarmianiem jak i wpuszczaniem na łóżko... Ale będę teraz silniejsza, żeby przynajmniej na mnie nie mógł liczyć... Quote
Martens Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 soti napisał(a):Och... z tym żebraniem to już za późno. Niestety moi rodzice mają "miękkie serce" i psują mi psa zarówno dokarmianiem jak i wpuszczaniem na łóżko... Ale będę teraz silniejsza, żeby przynajmniej na mnie nie mógł liczyć... Ja mam raczej problem z dokarmiającymi gośćmi. Zawsze zwracam uwagę, żeby psa nie dokarmiać. Jak ktoś się dostosuje, a suka jest bezczelna, sama odsyłam ją na miejsce. A jesli ktoś ma w d.... i psa dokarmia, nie reaguję gdy później bezskutecznie spycha psa z kolan, odpycha natrętny łeb ze swojego talerza czy nawet woli jeść na stojąco, bo zwyczajnie się boi, bo suka potrafi nawet warknąć przy próbie odpędzania. Przynajmniej mam ubaw. Naucz psa, by nie żebrał od Ciebie i odchodził na komendę, gdy uznasz to za stosowne. Rodziców/gości da się wychować niestety tylko drastycznie. P.S. U mnie na dokarmianie w domu pomogło stwierdzenie, że jak będą psa dokarmiać, to obetnę mu z jego racji, albo w ogóle nie nakarmię. O dziwo pomogło. Quote
bonsai_88 Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Ja miałam w domu większy problem - psa chorego na żołądek [starość], który musiał być na ścisłej diecie... Goście mieli wytłumaczone czemu nie wolno dokarmiać Itka [a u niego to było bardzo ważne], ale... jak coś spadało to zawsze mieli ubaw jak startowałam po to do wyścigu z psem ;). Quote
prittstick08 Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Bronesia napisał(a):prittstick -ja mam ten sam problem i wątpliwości. Moja 6 miesięczna „dziewczynka” ma w badaniu krwi wapń 10,7 a fosforan (tak fosforan a nie fosfor) 6,5. Chyba nie można z tych wartości wyliczyć stosunku wapnia do fosforu bo skąd wiemy ile w fosforanie czyli w PO4 jest fosforu. Od weta niczego się nie dowiedziałam, zadzwonię do laboratorium, może tam się dowiem co kryje się pod określeniem fosforan. Robiłam też badanie moczu i wyszły struwity czyli fosforany amonowo-magnezowe. Nie wiem czy dobrze myślę......ale może ponieważ ma za dużo fosforanów we krwi to nadmiar wydala z moczem i stąd te złogi w moczu. A że pije b. mało to nie są wystarczająco wypłukiwane i tworzą się te złogi. prittstick czy może robiłaś też badanie moczu? Ja mam problem ze zmianą diety bo moja jest koszmarnym niejadkiem, o papkach warzywnych nie ma mowy nawet gdy są wymieszane z podrobami i olejem. Jajka i twaróg też nie smakują, jedynie surowe mięso i kości mięsne ale i tego je minimalne ilości. Może macie pomysł jak na barfie poprawić apetyt? Nie, nie robiłam badania moczu. Mi wet te niczego nie powiedział, tylko to ze te wyniki sa dobre, ze jest ok i zebym tak nadal karmiła i obserwowała tylko czy pies nie kuleje itp. Powiedziała tez, ze wyniki sa wysokie bo ona je codzinnie kosci z miesem. ja uwazam, ze karmie psa dobrze, ze to w jakich proporcjach i co podaje w barfie jest ksiazkowe i na prawde gdybym miala cos zmieniac, to nie bylo by ok. Postanowilam podawac tylko wiecej wazyw. raz na 3-4 dni mala porcyjke, a nie raz na 7-10 calodniowe pordoby z warzywami. U mnie jest tak, ze dorosly pies (bereneńka) nie jest łakomczuchem i odkad jest na barfie jest caly czas najedzona, sama pokazuje ile i co jej jest potrzebne. Dostaje np. 2-3 szyje indycze to czasem zje poltorej i reszty za nic juz nie chce, czasem zje jedna a czasem trzy(prawie nigdy:D) i sama pokazuje ze juz tyle jej wystarczy, bo pomimo moich prob kuszenia nie chce juz jesc. I to mi sie bardzo podoba, bo odkad jest na barfie jest najedzona, nie łakoma. Za to szczeniak jest odkurzaczem i jakbym dała jej dwie szyje z indyka to by je zjadła na 100% mimo ze by sie porzygała albo pękła na śmierc:evil_lol: Wiec sama musze dokładnie panowac nad tym ile jej dac zeby nie dac za duzo, bo za mało jest zawsze. Daje jej posiłek maly rano (dorosłemu psu tez tylko wiekszy tak 30%), potem po południu np 2 łapki i wieczorem. Staram sie zeby te trzy posiłki były małe i podobne w ilosciach, albo zeby dwa w coagu dnia były mniejsze od tego na wieczor. czasem dostaje 2 posiłki i ten poranny jest mały a wieczorny zawsze wiekszy. Ona tez pokazuje ze jest głodna. Wieczorem zawsze o podobnej godzinie. Objawia sie to grzebaniem w smieciach, chodzeniem po stole i probami wyjadania czego sie da, probami wdrapania sie do zlewu, upierdliwoscia. takze jest na stole zawsze wieoczroem tak ze 3 razy:evil_lol: wtedy wiem, ze jest bardzo głodna. jak zje juz tego nie ma, zachowuje sie jak zwyczajny border:diabloti: Co do prob uatrakcyjnienia posiłkow to nie mam pojecia. Np papke mozesz polac troche olejem z pestek winogron, wbic jajeczko bardziej na wierzch. Dajesz ser bialy? psy go zawsze(?) bardzo lubia. Co do miesnych kosci. Mnie pomaga bardzo to, ze sa 3 psy w domu podczas posiłkow i wiadomo, ze sepia sie and soba wzrokiem, wiec nie ma opcji zeby cos nie zostało zjedzone. Np z papka mam tak, ze tez niechetnie jedza (czasem poamagm im reką z widelcem:D), ale jest tak ze sie wymieniaja talerzami. Bo smaczniejsza paka jest na cudzym talerzu. Pies juz chce wychodzic z kuchni, ale napotyka talerz drugiego psa i papka nagle staje sie przepyszna. ozesz tez karmic z reki i udawac ze dana kostke ty jjesz i jest zachwycajaco pyszna. To zawsze działa. Soti- w moim mniemaniu pies ktoremu widac zebra jest za chudy, ktoremu czuc mocno zebra psy delikatnym dotknieciu(ale nie widac) jest idealny. Moze zrob tak, ze mniejsza porcje dajesz rano a wieksza wieczorem po spacerze lub ponad godzine przed nim. Z obsrewacji wiem ,ze psy sa głodniejsze wieczorem niz rano. Quote
Martens Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 prittstick08 napisał(a): Soti- w moim mniemaniu pies ktoremu widac zebra jest za chudy, ktoremu czuc mocno zebra psy delikatnym dotknieciu(ale nie widac) jest idealny. Moze zrob tak, ze mniejsza porcje dajesz rano a wieksza wieczorem po spacerze lub ponad godzine przed nim. Z obsrewacji wiem ,ze psy sa głodniejsze wieczorem niz rano. To fakt, ludzie też :evil_lol: Co do posiłku przed spacerem, jesli to spacer dość aktywny, to lepiej nawet 2-2,5 h przed. A moim zdaniem najlepiej jednak po. Quote
AngelsDream Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Pomidorki, marchewka i papryka :) On to bardzo lubi, jak chciałaś zabrać suchą karmę oddawał bez problemu, a przy warzywkach już nie chce współpracować tak miło. ;) Quote
basterowamama Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Witam wszystkich bardzo serdecznie. tak sobie poczytuje wszystko co dotyczy BARF-u i staram się podjąc jakś decyzję (i wygrać walkę z drugą połową bo on przeciw po naczytaniu się amerykańskich stron jakie to szkodliwe bo mogą się bakterie w mięsie pojawić i kości rozszczepić). Ale o co innego chciałam spytać, a mianowicie czy ja moge dawać mojej bestii FLAKI??? Takie zwykłe z torebek ze sklepu co to moja (a pewnie i nie tylko) mi czasami mi wciska na obiad???:loveu: Quote
basterowamama Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 kochani, z tego co pamiętam są problemy z dostaniem oleju lnianego wiec uprzejmie donoszę że na ursynowie w Grossie są jeszcze dwie butelki w cenie ok. 14 złotych. - przynajmniej wczoraj były!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.